panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

Anglia

Dobrze, że jesteś – część 1

| 0 comments

 

Gorąco tu – powiedział Tom ściągając podkoszulek. Spojrzał na Lolę, chyba łudząc się, ze zrobi to samo. Lola kiwnęła potwierdzająco głową, ale nadal siedziała sztywno na fotelu i przeglądała kolorowe czasopisma. Przyglądał się uważnie prawie nie zmieniła, chociaż minęło kilka lat. Nawet nadal wiązała swoje długie włosy z tyłu w ten zabawny kok z którego wystawał podtapirowany koński ogon.

Lola zaginęła parę lat temu, po katastrofie pociągu uznano ją za zmarłą. Maż Loli ożenił się z rudą pindą z biura szeryfa, która zaraz po ślubie przysposobiła jej syna. Tom często zastanawiał się, czy to jego syn, czy męża Loli. Kiedyś byli kochankami, ich mąż nakrył ich w przydrożnym hotelu. Niedługo Lola zerwała z Tomem kontakt, twierdząc, że pogodziła się z mężem i zaszła z nim w ciążę, nie chciała się z nim spotykać.

Lola nie odbierała telefonów, uciekała, gdy przypadkiem spotkali się na ulicy, długo próbował nawiązać z nią kontakt, ale gdy zagroziła mu, że postara się o zakaz zbliżania. Później widział ją zawsze z ochroniarzem, albo niańką i  wystraszył się kłopotów i odpuścił. Czasem z ukrycia obserwował ją na spacerach z wózkiem, gdy męczyły go myśli, że to jednak jego syn.

Tom wyprowadził się na obrzeża miasta, aby jak najdalej od kobiety, która go zafascynowała bez reszty, pobawiła się jak zabawką i kopnęła w dupę. Może jego przyjaciel miał rację, że nie warto młokosowi brać się za tyle starszą babkę, może to była prawda, że był tylko zabawką w ręce żony bogacza.  Bogacza, o którym chodziły plotki, że jest impotentem.

Tom zastanawiał się nad wniesieniem pozwu o potwierdzenie ojcostwa, ale rodzinka i przyjaciel wybili mu to z głowy. Uwierzył im, że nie potrzebne mu takie kłopoty, wtedy nie miał roboty, ledwo skończył szkołę, więc łatwo go było przekonać, że jemu lepiej poczekać i spróbować się zakochać w normalnej dziewczynie, a jeżeli to jego dzieciak to będzie mu lepiej żyć jako spadkobierca fortuny… Tom wyprowadził się od rodziców, zamieszkał na peryferiach miasta, w jednym z hotelowych pokoi, w którym zaoferowano mu pracę i próbował sobie poukładać życie.

Miał sporo dziewczyn, na początku wszystkie młode, w podobnym do niego wieku, ale wciąż tęsknił do zadbanej o 10 lat starszej od niego kobiety. Poderwał też kilka 30-tek, ale ciągle nie wychodziło mu w związkach. Z czasem przestał się zastanawiać, dlaczego wszystkie jego romanse rozpadają się po kilku nocach. Później sypiał z klientkami hotelu, nie było mu żal, że szybko wyjeżdżały, a ten tryb życia wydawał mu się najlepszym sposobem na związek bez zobowiązań.

Ciężko mu było się wyleczyć z miłości do Loli, ale z czasem pogodził się z jej stratą. W sumie stało się to po niecałych dwóch latach pociąg wykoleił się tuż przed stacją, koło której mieszkał. Zginęło sporo ludzi, wielu ciał nie zidentyfikowano, Lolę jak wiele ofiar tego wypadku uznano za zaginioną.

Teraz Lola jest w mieście, opowiedziała mu, że niewiele ucierpiała w katastrofie, wyleciała przez roztłuczoną szybę i wpadła do rowu, szybko oprzytomniała i pobiegła jak najdalej od miejsca wydarzenia, uciekła z niewoli męża despoty. Tom uwierzył, bo wciąż pamiętał jak często jej piękne ciało zdobiły szpetne sińce, chociaż Lola wtedy twierdziła, że jest po prostu nie zgrabna i czasem się potyka. Dziś pewnie inaczej potraktował by jej gadki o spadaniu ze schodów, czy przemeblowaniu i przewróconym regale, ale wtedy był na to za młody. Lola kilka lat próbowała sobie ułożyć nowe życie z granicą, ale w końcu postanowiła odzyskać dzieciaka.

Gdy przybyła do miasta na wszystko było już za późno, mąż wraz z rudą pindą załatwili zakaz kontaktów, wsadzili ją do ciupy, gdy pojawiła się pod ich domem porozmawiać, wnieśli o pozbawienie jej praw rodzicielskich, jako, że porzuciła dziecko, sprawę przegrała. Tom przeczytał o tym w lokalnej gazecie. Lola spędziła kilka dni w areszcie, a gdy ją wypuścili postanowiła wyjechać i pewnie by to zrobiła gdyby nie Tom jej nie zatrzymał. Teraz od kilku dni mieszka w jego hotelu.

Stara miłość chyba odżyła, ale oboje nie wiedzieli, co z nią zrobić. Tom przyglądał się Loli siedzącej na fotelu. Nie pytał o nic, ona też milczała, przeglądając kolorowe magazyny ukradkiem spoglądała w jego stronę. – Wymężniał i wydoroślał, ciekawe, co robił przez te lata… Lepiej nie pytać, bo jeszcze zainteresuje się co ja robiłam. – Lola przypomniała sobie wrzask matki, która zamiast powitać ją po tylu latach wypierdoliła ją ostentacyjnie z domu. – Sama sobie jestem winna, mogłam się lepiej przygotować i przynajmniej sprawdzić co nieco, co wydarzyło się podczas mojej nieobecności… – pomyślała Lola, wspominając, że nawet nie wiedziała o pogrzebie ojca.

– Co tak marszczysz brwi? –  Lola usłyszała łagodny głos Toma. Spojrzała na niego i uśmiechnęła się ciepło

– Dobrze, że jesteś – wyszeptała patrząc mu prosto w oczy.

– Dobrze, że jesteś – odpowiedział Tom.

 

Część 2 ostatnia – tylko dla dorosłych

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*