panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

Gladiator_Maksimus

1. Początki na arenie? – Cykl – Tajemnice boskich igrzysk.

| 2 Comments

Fascynujące, że przez b/ Boga prawie nikt mnie nie rozumie. Gdy mówię wierzę w b/Boga nikt nie zastanawia się, w jakiego b/Boga wierzę. Najczęściej chrześcijanie się uśmiechają, a ateiści robią mi powtórkę z teorii ewolucji. Gdy otwieram buzię po raz drugi i mówię, że mam wątpliwości, co do religii, chrześcijanie generalnie uśmiechają się nadal i kombinują jak mnie nawrócić, albo pocieszają, że to normalka każdy czasem wątpliwości ma.

Co generalnie robią wtedy ateiści? Też się uśmiechają w końcu wątpliwości to pierwszy stopień do ateizmu, oni też przez to przeszli. Wtedy wszyscy mnie jeszcze lubią, a ja powtarzam jak mantrę zaklęcie „ mowa jest srebrem, a milczenie jest złotem”, wiem, że zaraz zacznie się cyrk. Zamykam buzię i siedzę na widowni obserwuje ich na arenie.

Chrześcijanie, innowiercy i ateiści pokazują różne sztuczki, większość z nich chodzi po linach, dźwiga ciężary, łyka ogień, nie boją się lwów, lewitują, i wspaniale skaczą na trapezie – wysoko, aż pod sufitem. Patrzę z zachwytem, czasem nawet buzię otwieram i bije brawo.  Wtedy najczęściej na scenę wychodzi klaun, więc na początku się śmieję, a później wychodzę na papierosa.

Gdy wracam i przedstawienie dalej trwa, artysta lub artyści stoją na środku sceny zapraszają ochotników do zabawy, szarpie mną nieodparta chęć aktywniejszego uczestnictwa, zapominam, że powinnam siedzieć cicho i pcham na scenę.  Odzywam się po raz trzeci i mówię, co mi się nie podoba, próbując wykazać, dlaczego tak jest. Wtedy się okazuje, że nikt mnie nie rozumie, jakbyśmy mówili innymi językami.

Najczęściej okazuje się, że na scenie są artyści fanatyzmu! Dogmaty i inne prawdy objawione zarówno religijne, jak ewolucyjne ryczą jak lwy, które chcą mnie żywcem pożreć. Czuję się dziwnie i tracę orientację, czy na pewno jestem na tej arenie, co myślę, bo tak jakby zmieniła się dekoracja i za bardzo przypomina Colosseum…

Nie wiem, jakim cudem, udaje mi się uciec z przedstawienia, głęboko wciągam powietrze, patrzę na wesołe miasteczko z oddali i wiem, że tam wrócę. Jestem uzależniona od akrobacji myślowych, muszę poszukać sobie cyrku na wyższym poziomie artystycznym. Wtedy zaczyna się nowy cyrk, bo w dzisiejszych czasach króluje komercja, ciężko znaleźć coś szczerego, coś nie podpicowanego pod widownię.

Nie poddaje się, przechadzam się ulicami życia i rozglądam pilnie. W oddali dostrzegam teatr uliczny, jest trochę podobny do cyrku. Jest scena główna – portal społeczny, jest widownia – czytelnicy i są artyści – członkowie forum. Podoba mi się ta scena, wypełniona artystami z różnych cyrków, i tych wiejskich i tych z klasą, Chwilę się przyglądam ich akrobacjom myślowym i odkrywam, że mają w sobie to, co najbardziej lubię zmuszają do myślenia.

Dołączam, trochę niepewnie stawiam pierwsze kroki, raz podstawiają mi trampolinę i odbijam się wysoko z powrotem łapie za trapez pod sufitem, a raz z hukiem obijam gnaty spadając na twardą podłogę. O to właśnie chodzi, aby zobaczyć różnicę, nie trwać w zastoju. Szczególne podziękowania dla Dominisia21, Adam12, Iceni, Harmagedon, Abizer, Adamajkiś za przypomnienie, że „ po­win­niśmy być wdzięczni Ada­mowi: odeb­rał nam błogosławieństwo le­nis­twa i dał w za­mian przek­leństwo ciężkiej pracy”(Marek Twain) , czyli zmuszenie mojej mózgownicy do myślenia.

Są jednak ludzie, którzy potrafią przypomnieć, że Biblia i inne mądre księgi czerpały z tego samego źródła. Opisują to samo tylko od innej strony, jedne są bliżej źródła/ prawdy a inne nie… Niektóre faktycznie rodem z piekła. Nagle znów się okazuje, że nie zawsze b/Bóg i s/Szatan to samo. Ja używam tych nazw, jako doskonałe dobro czy największe zło. Nie wiem, co/Kto to jest b/Bóg, a co to s/Szatan, wiem, że niektórzy wiedzą lepiej.

Czuję się przez moment jak pod wieżą Babel, każdy mówi innym językiem. Po chwili odkrywam, ze jest duże prawdopodobieństwo, że nie możemy się dogadać, właśnie przez religię. Każdy ma swoją jedni wierzą, że b/Bóg istnieje, inni, że go nie ma.  Każdy patrzy przez pryzmat wyznawcy, a ja spoza systemu, wyszłam już z KK, nie szukałam innej religii i nie wyznaje żadnego kultu.

Już wiem skąd takie duże mamy rozbieżności poglądowe, chrześcijanie najczęściej są przekonani, że dzięki religii trafiamy do b/Boga, a ja powtarzam, co rano Boże uchroń mnie przed religią. Dlaczego? „W momencie, kiedy podążasz za systemem, stajesz się systemem” (Li Jun Fan znany jako Bruce Lee) Ja po prostu unikam systemu, bo nie wiem, który jest słuszny np. KK można by określić, jako sektę do starotestamentalnych, no oni nie uznali Jezusa, jako m/Mesjasza i zostali przy starej wierze.

Ateiści generalnie są przekonani, że b/Boga nie ma, a tylko przez naukę trafimy do prawdy, patrzą przez pryzmat systemów naukowych, a ja staram się patrzyć spoza systemu i co rano powtarzam Boże broń mnie przed religią naukową. W końcu jest tyle naukowych kościołów i znów nie wiem, który jest słuszny, a ja nie chcę należeć do żadnej sekty.

Największa chryja, że dopiero po śmierci dowiemy się, która sekta była najlepsza. Gdy umrzemy to spotkamy lub nie naszego b/Boga, ciało przestanie nas ograniczać, a zmysły materialne przestaną nas robić w konia. Wtedy też zobaczymy, kto naukowo był najbliżej prawdy jak działa świat. W końcu nic dziwnego, najczęściej wielcy tego świata muszą umrzeć, aby ktoś uwierzył w ich naukę, coż za podobieństwo np. Jezus umarł i znalazł wyznawców, albo teoria Kopernika pośmiertnie znalazła wyznawców.

„Niektórzy muszą umrzeć, aby zrozumieć, co to jest życie” (J.K Murti.) „Życie jest wspaniałe, należy tylko spoglądać na nie przez właściwe okulary” (Alexandre Dumas), a „Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to, kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi” (Jan Paweł II)

 

Wszystkie odcinki z cyklu –  Tajemnice boskich igrzysk.

 

Udostępnij na:

2 Comments

  1. Z punktu widzenia wiary wszystko jest możliwe jeżeli w to wierzymy, czasami wiara jest ślepa według niewierzących, lecz tak nie jest.

    Jesus zawsze mówił o tym, aby wierzyć w Niego i brama do nieba będzie otwarta .

  2. admin

    Dziękuję za komentarz, Jagoda

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*