panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

znak_zapytania

10.4 Kto stworzył boga? – część IV – cykl – Tajemnice boskich igrzysk.

| 3 Comments

 

Wszystkie odcinki z cyklu – Tajemnice boskich igrzysk.

 

Wszystkie religie i systemy filozoficzne próbują odpowiedzieć na pytania, na które nauka jeszcze nie potrafi – kim jesteśmy, skąd się tu wzięliśmy i dokąd dążymy. Może z czasem będzie możliwe poznać te odpowiedzi, a może nigdy. Natomiast jest również prawdopodobne, że kiedyś posiadaliśmy już tą wiedzę i z jakiegoś powodu została utracona lub zakazana.

W sumie brak odpowiedzi może wskazywać na to, że ktoś się bardzo postarał, aby człowiek za życia tej odpowiedzi nie dostał. Dowód jest nie możliwy, ale poszlaki są w naszym DNA i w sposobie wykorzystywania mózgu przez człowieka.

Oczywiście możemy kombinować, dlaczego nie możemy wykorzystać ponad 80% naszego mózgu. Dwie „najsławniejsze” opcje to albo ktoś nam zdolność pełnego wykorzystania zablokował, albo nie wiemy, że używamy więcej niż nam się wydaje.

Pierwsza jest bardzo prawdopodobna, w końcu w naturze się nie zdarza tworzenie czegoś nie potrzebnego, a ewolucja raczej działa, aby wykształcić coś co lepiej pozwala przetrwać w otaczających warunkach. Nie wygląda, abyśmy w dawnych czasach wszyscy wykorzystywali swój mózg w całości. Jednak trzeba stwierdzić, że niektórzy posługiwali się nim dużo lepiej, ale o cywilizacjach czy grupach wyżej rozwiniętych w stosunku do ówczesnych warunków jak Majowie, pisać tu nie będę.

Pytanie pozostaje, czy dlaczego oni wiedzieli więcej, ich mózg działał na wyższych obrotach czy u/Ufo przyleciało, czy ukrywanie wiedzy było prawie perfekcyjne i nic nie przeciekło do reszty ciemnego społeczeństwa i to co się stało? Nagle zanikło, bo przestało nam być potrzebne? Czy oni sami zniknęli lub zeszli z tą umiejętnością czy wiedzą „do podziemia”.

Druga opcja ostatnio zyskująca u filozofów na popularności to stwierdzenie, że 80% jest wykorzystywane tylko my nie wiemy, tzn. używa ich nasz duch, a nie ciało fizyczne, bo mózg jest tylko odbiornikiem świadomości.

 

znak_zapytania

To, że komuś zależy, aby nas trzymać w niewiedzy nie trzeba udowadniać, wystarczy podać kilka przykładów i zauważyć analogię np. wszyscy wielcy tego świata mają tajemnicę i odwracają naszą uwagę, abyśmy nie próbowali ich poznać np. światowy system bankowy, czy tajemnice Watykanu, czy ukryta wiedza Tybetu.

Niby normalne, nawet prosty człowiek ma swoje sekrety i nie chce, aby cały świat je znał, więc swoje tajemnice powierza tylko najbliższym, albo ukrywa we wnętrzu swojej duszy. Tylko prosty człowiek z reguły ukrywa swoje tajemnice, a nie sekrety dotyczące innych. Oczywiście, że możemy stwierdzić, że kryje też sekrety swoich np. kochanka czy rodziny. Jest tylko jedna sprawa, sekrety zwykłego człowieka dotyczą spraw prywatnych, nie obejmują takiego rodzaju tajemnic, jakie mają wielkie organizacje i nie mają tak globalnego wpływu.

Przeanalizujmy jeden przykład z życia – sprawa pogody. Kapłani w Egipcie podobno używali swojej wiedzy do manipulowania społeczeństwem, np. straszyli zaćmieniem Słońca czy Księżyca. Nie ma danych czy wtrącali się w przyrodę czy nie, chociaż są tacy co wierzą, ze to robili i np. upatrują się działalności obcych w sprawie potopu, czy wykończenia dinozaurów. Twoja sprawa czy wierzysz, że stało się to naturalnie czy z czyjąś pomocą np. b/Bóg zesłał potop, czy u/Ufo, czy był to naturalny proces polaryzacji biegunów i tąpnięcia planety Ziemia.

Dziś nikt nas nie straszy, że jak będziemy nieposłuszni to jakaś katastrofa się wydarzy, ale za to pogodą się manipuluje i ludzie mają strach w oczach widząc, co się dzieje na świecie. Programy modyfikacji pogody wdrażane są od dziesięcioleci, a jak nie wierzysz to proponuje sprawdzić, czym zajmuje się geoinżynieria.

Lepiej może dowiedzieć się więcej o programach walki z globalnym ociepleniem poprzez rozpylanie toksycznych substancji aerozolowych przez samoloty i popatrzyć na niebo, najpierw pojawiają się symetryczne smugi, później jak chemia wchodzi w reakcję kondensują się chmury. W 2013 ONZ oficjalnie potwierdziła taką działalność na północnej półkuli i zapowiada rozszerzenie tej działalności, obecnie naciska na rządy, aby wzmogły działania w tej dziedzinie. A harfa? Harfa wyposażona jest w ogromne nadajniki fal elektromagnetycznych, ale o projekcie HAARP już pisałam.

 

znak_zapytania

Manipulacja z reguły działa dużo lepiej, gdy nikt o tym nie wie. To, że nie wiemy do końca jak działa nasz mózg może być winą niedoskonałości nauki, ale może też być zmanipulowane. Nie wiemy nawet do końca jak przebiega nasz proces percepcji świata, ale to nie znaczy, że inni też tego nie wiedzą. Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że niektórzy wiedzą więcej, tylko jest to objęte tajemnicą, niekoniecznie wojskową czy rządową.

Jaką mamy wiedzę na ten temat, a w jakim stopniu jest to zagadnienie znane „wielkim tego świata”. Systemy polityczne wykorzystują to od lat, religia też, wszędzie mamy do czynienia z manipulacją umysłem. Czasem mam wrażenie, że religia to jeden z systemów wsparcia w/Wielkiego b/Brata. Jak komuś rzeczywistość się nie podoba to ucieka do k/Kościoła, który go zapewnia, że tam łapy w/Wielkiego b/Brata go nie dosięgną?

To dziwne, że ludzie w ucieczce przed manipulacją tego świata wchodzą w szpony religii. Przecież religia też wpływa na zmianę osobowości, poprzez wyrobienie odpowiednich postaw wobec świata i generalną zmianę zasad życia. Różnica polega na tym, że świecki system napiera, abyś doceniał dobra doczesne, a religia wpiera ci, abyś się lepiej troszczył o życie pośmiertne. Czyli oba systemy narzucają ci jak masz teraz żyć, aby osiągnąć postawione przed tobą cele. Tylko czyje to cele, na pewno twoje? Może, ktoś inny je przed tobą postawił?

 

znak_zapytania

Wielki b/Brat próbuje nas oduczyć myśleć i narzuca bez sprzeciwu przyjmowanie prawdy o świecie np. przez media, religia próbuje na nas tych tricków poprzez kazania i inne sposoby nauczania. System daje poczucie zagrożenia ze względu na obowiązujące prawo, a maksymalna kara to śmierć, a religia posuwa się jeszcze dalej mówi, co się stanie: teraz grzech i oddalenie od b/Boga i rozciąga tą wizje jeszcze dalej, bo na całą wieczność.

No cóż każdy jest wrażliwy na wizję kolorowego i dobrego świata, jedni wierzą politykom, że świat będzie lepszy jak się zmieni to czy tamto, a inni wierzą w dobro i kolorowe życie w raju, a składka na partię się należy, jakoś żyć trzeba, aby krzewić wiarę w to, w co ludzie chcą wierzyć. Rząd ci pomoże, ochroni i podpowie jak żyć, a k/Kościół też, nie tylko jako wspólnota, ale on ma moc od b/Boga! Ma największe plecy na świecie, bo zapewnia je największa doskonałość.

Nie zapominaj, że na czele rządu stoi ktoś dopóki mu kadencja nie minie, albo go nie wykopią, a b/Bóg ma władzę od zawsze i na zawsze. Jak cię władza tego świata kopnie w tyłek to leć do k/Kościoła, tam b/Bóg na ciebie zawsze czeka, a jak zechce to kopnie tych, co ci krzywdę zrobili, może nie ześle kolejnych plag egipskich, ale ich odpowiednio rozliczy po śmierci.

Jest przecież doskonale sprawiedliwy i co czujesz się lepiej, że ktoś dostanie po dupie za to, że był dla ciebie taki okropny? Tak, to świetnie, bo teraz masz przebaczyć i nastawić drugi policzek! Jak ci się nie podoba to spylaj na lekcje samoobrony, albo zapłać ruskiej mafii za słodką zemstę.

Dokonaj wyboru, co wolisz, albo olej sprawę. Nie potrzebujesz kościelnego wsparcia, aby wybaczyć, nie musisz lecieć na policję, aby się poskarżyć. Chcesz się domagać sprawiedliwości, to możesz startować do władz naziemnych i tych w zaświatach równocześnie, możesz mieć nadzieję, że za swoje uczynki dostaną co się im należy i do obu możesz również mieć pretensje, że cię przed nieszczęściem nie uchronili.

Może i sprawiedliwość na drugiej stronie jest, a może i jej nie ma, a kto zapewni mnie, czy to nie są pobożne życzenia. A dlaczego sprawiedliwość musi w ogóle być, bo człowiekowi się tak wydaje i uważa to za słuszne i naturalne? A jak ta sprawiedliwość wymierzy wyrok, który nam się wydaje niesprawiedliwy?

Znów wtedy usłyszymy o nieznanych wyrokach boskich? Nie da się ich zrozumieć, ale zakładamy, że są perfekcyjnie doskonałe? Świetnie cieszmy się i zacierajmy rączki na zbliżający się koniec niesprawiedliwych rządów, oby tylko na drugiej stronie nie powtórzyła się Sodoma – Gomora i obyśmy wszyscy nie spotkali się w piekle!

 

znak_zapytania

 

Ok, jeśli nie jesteśmy manipulowani przez religię i b/Bóg jest taki doskonały, to czemu stworzył człowieka, który nie dość, że nie może się pohamować od manipulowania innymi ludźmi, lub podejrzewania ich o taki proceder, to nawet nie potrafi rozpoznać, kiedy własny mózg robi go w konia?

Jak funkcjonuje nasz mózg? Jak to się dzieje, że myślimy? Nauka twierdzi, że kora mózgowa stwarza model rzeczywistości, którą widzimy i czujemy, mętnie opowiada o związkach aktywności neutronów i psychicznych doznań człowieka, zapewniając, że ciało jest materialne tak jak mózg, a umysł nie.

Jeżeli wszystko takie jasne, to kto pamięta i myśli mój mózg, czy mój umysł? Jeżeli mój mózg to jak umrę i mój mózg też, co wtedy się stanie z moją pamięcią? Zniknie, czy świadomość, dusza ją będzie przechowywać? Czy można, więc myśleć bez mózgu? Czy myśli powstają poza mózgiem i mózg je przetwarza? Czy mózg powoduje, że myślimy?

Niby proste pytanie i niby nauka twierdzi, że dzięki EEG możemy poznać fale mózgowe, a one są sygnałem elektrycznym generowanym przez mózg, z nich możemy odczytać, w jakim stanie jest umysł człowieka np. jego nastrój, czy intencję wykonania ruchu.

No to dobra dzięki analizie sygnałów wiemy, co się dzieje w mózgownicy danego osobnika, a także w jego umyśle, ale nie wiemy, co steruje tym, może jednak jest coś nadrzędnego jak świadomość, czy dusza? No dobra niech istnieje, to ja mam pytanie, kto rządzi, bo wygląda na to, że ten materialny byt stoi w mocnej opozycji do niematerialnego.

Czasem, aż trudno się połapać, kiedy myślę ja sama, a kiedy mój mózg myśli wbrew mojej woli. Natychmiast powstaje pytanie: na ile może ktoś/coś zaprogramować to moje myślenie i zdalnie nim sterować? W świetle nauki wygląda na to, że nasz mózg jest stosunkowo łatwo podatny na wpływy, czy to jednak oznacza kodowanie świadomości, osobowości, czy duszy? Gdzie kończy się praca mózgu, umysłu, świadomości, duszy, a może łatwiej zapytać gdzie zaczyna i jak się ma ich współpraca lub konflikt?

 

znak_zapytania

Ci, co zarządzają nami, czyli systemy państwowe, czy religijne mają lepszą wiedzę na ten temat, ale my wiemy swoje, wszystkie systemy chcą zapanować nad naszymi myślami. Człowiek, który myśli samodzielnie wydaje się im niebezpieczny, obowiązuje prosta zasada – ten, kto ma władze nad myślami rządzi światem!

Popatrzmy na manipulację religijną i porównajmy ją z manipulacją świecką, nie wiem jak wam, ale mnie wydaje się to za bardzo podobne! Mechanizm działa tak jak dawniej tylko przedtem ludzie byli ciemni i wystarczyła demonstracja władzy i siły, a oni sparaliżowani strachem słuchali jak trusie. Dziś mają większą wiedzę, więc trzeba sięgnąć po bardziej sprytne, czytaj perfidne techniki.

Mamy olbrzymie kościoły i ogromne budynki państwowe, po to, aby człowiek czuł się malutki i bezradny wobec potęgi władzy? Długie szaty i łańcuchy u biskupów i sędziów czy marszałka sejmu, czy rodziny królewskiej, jako symbole władzy? Głośna muzyka z najnowszych przebojów, czy płynąca z organów, to tak, aby wprowadzić w odpowiedni nastrój? Perfumy i kadzidła, aby dodatkowo wpłynąć na nasze zmysły? Mechaniczne powtarzanie w szkole i na religii, klepanie haseł politycznych czy zdrowasiek, tak, aby wyrobić odruchy Pawłowa? A kolorowe błyskotki w kościele i supermarkecie, to tak, aby przykuć oko? Prymitywne i mechaniczne, ale wciąż skuteczne, no nie?

 

znak_zapytania

Druga strona medalu to manipulowanie psychiczne. Nie trzeba się starać, wyuczone społeczeństwo zrobi swoje. Jak nie kupisz tego, co reklamują to będziesz albo biedakiem, albo niepostępowym obywatelem, a najczęściej staroświeckim sknerą. Jak nie chodzisz do kościoła to, co ludzie powiedzą, twoja rodzina, czy sąsiedzi? Na pewno będą zachwyceni, że jesteś bezbożnikiem i żyjesz na kocią łapę, nie wpuściłeś księdza po kolędzie?

Oni sobie poplotkują i docenią jacy oni wspaniali, a u ciebie zacznie kiełkować poczucie winy, albo wyobcowania społecznego, i o to im właśnie chodzi! Czuj się tak nawet winny za grzechy innych od tego masz grzech pierworodny, albo czuj się winny za swoich przodków, których niechlubną historię ci wytkną przy najbliższej nadarzającej się okazji.

Kapłani mają autorytet tak jak celebryci i wielcy tego świata. Nie ulegasz ich wpływom, nie dasz się zahipnotyzować, to jesteś niebezpiecznym dziwakiem. Do tego jeszcze działają sobie na przekór, religie starają się wtłoczyć wstyd i poczucie winy, że jesteś ateistom, a system świecki drwi z ciebie, że wierzysz w b/Boga!

 

znak_zapytania

Pytanie brzmi, co oni usiłują z tobą zrobić? Może pokorną owcę w którymś z systemów i zaciekłego przeciwnika dla opozycyjnej strony, czy im wcale nie zależy, abyś się złamał i wypowiedział po jednej stronie, tylko tworzą urojonych przeciwników, abyś był ciągle zajęty buntowaniem się i nawet nie zauważył, że życie przecieka ci między palcami?

W sumie to ci, co chcą posługiwać się manipulacją w dzisiejszych czasach mają super wygodną sytuację, zewsząd jesteśmy zalewani potokiem informacji i nawet nie mamy czasu, aby je przeanalizować, jakże często okazuje się, że przyjmujemy coś „na słowo” i lecimy dalej! Jak wiemy słowo wielokrotnie powtarzane, po czasie okazuje się czymś, w co wierzymy! Na tym polega pranie mózgu, a najskuteczniejsze wydaje się być powolne fałszowanie prawdy, wystarczy czegoś nie powiedzieć, a już wydarzenia nabierają innego znaczenia i zafałszowanie historii gotowe.

W telewizji nie dowiesz się wszystkiego, a na pewne wydarzenia kładzie się szczególny nacisk i propaganda robi swoje. Czasem się jeszcze podkoloryzuje plotkę, aby lepiej działała na zmysły i przeinaczenia prawdy nawet nikt nie zauważy.

Podobnie jest przecież w k/Kościele tajemnice spoczywają w Watykanie, albo u elity na szczycie systemu sekty, a nowe interpretacja zastępuje stare i ugruntowuje się wraz z upływem czasu, aby ustąpić, gdy przestanie działać tak jak musiały minąć czasy inkwizycji.

Więcej o tym jak ludzie rozwijając systemy religijne, zapomnieli o prawdziwym  doskonałym b/Bogu i dla własnych potrzeb stworzyli b/Boga, do którego się teraz modlą, który wygląda tak, a nie inaczej, bo powstał w drodze manipulacji, już w kolejnym odcinku.

 

znak_zapytania

 

Udostępnij na:

3 Comments

  1. Manipulacja była jest i będzie a to wina nie tych co manipulują ale tych co są manipulowani.
    To jest nasza ułomność i trzeba sie obudzić aby to zmienić.

    P.S.
    Bardzo informacyjna strona, na pewno obudzi nie jednego.
    Pozdrawiam

  2. Widzę ze się borykasz z 1000 pytań, ale jest na to lekarstwo wystarczy przeczytać Pismo Święte i wszystkie Twoje pytania bedą jasne Pan Bóg dał nam Świętą księgę abyśmy sie borykali…

    Pozdrawiam

    Ps w sercu Jezusa jest wiele miejsca dla wszystkich.

    • admin

      Jest tylko mały problem większość moich pytań właśnie powstała dzięki czytaniu b/Biblii.
      Dzięki za komentarz, również pozdrawiam.

      Jagoda

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*