panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

znak_zapytania

10.7 Kto stworzył boga? – część VII – cykl -Tajemnice boskich igrzysk.

| 2 Comments

 

Wszystkie odcinki z cyklu – Tajemnice boskich igrzysk.

 

Bóg w takiej postaci jakiej g/Go znamy, ma niewiele wspólnego z prawdziwym b/Bogiem. Jeden z nich jest od wieków i jest naprawdę doskonały, a drugi trochę kuleje, bo został stworzony przez ludzi i dla ludzi. Jak to fajnie brzmi tak jakby mówił to w/Wielki b/Brat, on też wszystko robi dla ludzi, aż się ciśnie pytanie: dla których ludzi?

W stworzeniu b/Boga pomogła człowiekowi wiedza o działaniu mózgu, rozumu, psychiki, czy ego, jak kto woli. Chcemy, czy nie to chyba ten wąż z drzewa wślizgnął nam się pod czerep i jest przekazywany z pokolenia na pokolenie, jak grzech pierworodny, prawda?

znak_zapytania

Wielcy tego świata wykorzystują od lat i zaczynają indoktrynację od najmłodszych lat za zgodą teoretycznie za rodziców. Trochę głupio brzmi to słowo „teoretycznie”, ale nie znam lepiej tu pasującego. Co mam zapytać, czy wyobrażacie sobie, aby nie zapisać do państwa i nie dostać metryki urodzenia z urzędu, a później dowodu, czy paszportu? Każdy rodzic to robi, a jak nie zrobi to urzędasy i tak to zagwarantują.

Niby lepiej to wygląda w k/Kościele, bo nikt na siłę do chrztu jeszcze nie ciągnie, no chyba, że ktoś ochrzci „z wody” w szpitalu, ale to zdarza się sporadycznie, chociaż bywają z tego niezłe awantury jak ochrzczą dziecko ateistów, albo rodziców innego wyznania.

Presja środowiskowa jednak jest i obowiązkiem chrześcijanina jest swoje dziecko ochrzcić, w końcu nawet sama nazwa zobowiązuje, bo słowo chrześcijanin od chrztu pochodzi i oznacza człowieka ochrzczonego. No dobra chrześcijanie się czasem burzą na takie stwierdzenie i uważają, że pochodzi od Chrystusa.

Jakby bezpośrednio pochodziło od Chrystusa to by się nazywali Christianie, może szkoda, bo tak nazywają siebie wyznawcy w innych językach na świecie. Polakom niestety błąd językowy się trafił, tylko do niedbalstwa przyznać się ciężko.

 

znak_zapytania

Хριστός to pomazany, namaszczony; pomazaniec; Chrystus, Mesjasz.,  Dz 11:26  Хριστός – Chrystus. W j.polskim powinien być zachowany rdzeń czyli od Χριστιανός,n  mamy Christianie, ewentualnie Chrystusowi, Chrystusowcy”, a greckie Khristos – Chrystus też wydaje się dalekie, ale niech im będzie, że brzmi podobnie, mnie osobiście to nie przeszkadza, poza tym ile to innych błędnych zapożyczeń mamy w języku i nikogo nie razi?

Kończąc spory o chrześcijanach to najbardziej podoba mi się, KK odwołując się do opracowania Ks. W. Granat’a  twierdzi

opracowanie_J

pewnie dlatego światkowie Jehowy zaznaczają:

opracowanie-Jehowy1

 

znak_zapytania

Tak czy owak widać presję środowiskową, aby chrześcijanie chrzcili swoje dzieci. Oczywiście, że z ich punktu widzenia ten obowiązek dobrego chrześcijanina to żadna presja, bo uważają, że to jest dbałość o dobro ich dziecka.  Tłumaczenie, że robi się to na wszelki wypadek, bo nie wiadomo, kiedy śmierć zapuka do drzwi, a co wtedy? Trochę inne czasy obecnie, mniejsza umieralność, ale niech im będzie.

W świetle ich wiary wygląda na to, że jak człowiek umrze przed chrztem, czyli zanim narodzi się z wody i d/Ducha to nie będzie zbawiony, a kto by do tego dopuścił? Rodzice muszą zapewnić zbawienie swojemu potomstwu, dlatego wyrzekają się za niego s/Szatana, obiecują i biorą odpowiedzialność za należyte wychowanie dzieciaka w b/Bogu. Później, gdy już będzie bardziej świadomie wyślą go do k/Komunii i b/Bierzmowania. No przecież Jezus powiedział „Nie zabraniajcie dzieciom przychodzić do mnie”

Mnie się to nie podoba i wygląda na przekroczenie uprawnień rodzicielskich i to z dwóch powodów. Po pierwsze dziecku odebrane jest prawo wyboru czy chce należeć do kościoła, jednak gdyby chrzcili dorosłych to oni przyjmowaliby chrzest świadomie deklarując, że chcą. Tylko wtedy statystyka chrześcijan w naszym kraju i na świecie, by drastycznie spadła? Pewnie tak, ale byłaby bliższa prawdzie, ale co kogo to obchodzi, przecież indoktrynację najlepiej zaczynać od najmłodszych lat.

 

znak_zapytania

Drugi powód chrzest jako sakrament wskazuje na nawrócenie, obmycie i uwolnienie z grzechów, oczyszczenie sumienia ze wszystkich obciążających win, zmartwychwstanie do nowego życia itp. i to poświadcza, ale je poświadcza.

To ja mam pytanie, a jakie  to grzechy zdążyło popełnić to dziecię, że nawracać i obmywać je trzeba? Osobiście żadnych, dostało tylko jeden grzech w spadku po pierwszych rodzicach  tzw. grzech pierworodny. No dobra powiedzmy, że uznajemy odpowiedzialność zbiorową, ale jest jeszcze jedno ALE.

Zgodnie z przykazaniem Jezusa Chrystusa, Chrzest może mieć miejsce wówczas, gdy człowiek uwierzy np. „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony, a kto nie uwierzy, będzie potępiony” ( Marka 16:16), albo „bez wiary zaś nie można podobać się Bogu. Przystępujący bowiem do Boga musi uwierzyć, że Bóg jest i wynagradza tych, którzy szukają (list do Hebrajczyków 11:6)

To przecież rodzice uwierzyli za niemowlaka, a maluch chyba nawet jakby chciał to by nie potrafił uwierzyć, i szukać też, ale to taki powszechnie nielubiany szczegół. Niestety ciężko przyznać, ale w znaczeniu biblijnym, chrzest musi być aktem woli ze strony człowieka. Rodzice mają totalną władzę nad dzieckiem i ktoś to chyba potrafi wykorzystać.

 

znak_zapytania

Jak widać nie tylko s/Szatan daje znamię. Stara historia, gdy szalały plagi egipskie znaczyło się drzwi krwią, aby b/Bóg nie wymordował chrześcijanom synów pierworodnych. Tak jakby doskonały b/Bóg bez znaków nie rozpoznał swoich wyznawców? Tak jak w Edenie musiał pytać „Adamie gdzie jesteś?” Katolik i tak powie, oj wiedział, doskonale wiedział, ale człowiek musi sam się zadeklarować, tak jak rodzic wymaga od swojego dziecka, aby się przyznał. Dobrze, bardzo dobrze, a kiedy b/Bóg pozwoli mi dorosnąć?

Psychologia działa, znamię zobowiązuje najpierw rodziców, a później potomków. Na mnie np. podziałało świetnie, ochrzczono mnie, więc gdy doszłam do wniosku, ze ta religia jest bardzo daleka od prawdziwego b/Boga, to wyszłam z k/Kościoła i do żadnego nie należę. Jestem wolnym strzelcem, który woli nie szukać lepszej religii, bo dziękuje pięknie za kolejne pranie mózgu i kolejną nalepkę na czole.

Podziałało, no nie? Z nami nie zostanie, ale z naszym znakiem do innej wspólnoty szybko się nie wybierze! Oczywiście, że nie wszystkich zatrzyma, ale to oni będą mieć problem jak się okaże, że istnieje kilku b/Bogów i będą należeć pod jurysdykcję kilku. Jak się jednak okaże, że jest tylko jeden, jednak ten katolicki, to żadnego obcego znaku mieć nie będę. Jak się natomiast okaże, że to nawet jak nie ten katolicki, to może przynajmniej się da zwalić winę na rodziców, że mnie tak w beciku naznaczyli.

Proszę się nie śmiać, że chce przerzucić winę, zostałam wychowana w bardzo katolickim domu, a to normalka, że ktoś winny być musi. Mnie ochrzczono, aby zmazać winę pierwszych rodziców, którzy pewnie swój grzech zwalają na s/Szatana, który ich skusił.

 

znak_zapytania

 

 

 

Udostępnij na:

2 Comments

  1. Jagoda wiesz co to jest grzech pierworodny?

    • admin

      Wg KK jest to wrodzona skłonność do zła, podobno chrzest ją zminiejsza, ale tego nie zauważyłam, podobno dlatego, że nie chodzę do k/Kościoła.
      Tak na serio to uważam, że człowiek sam powinien nad tą skłonnościa panować, bez względu czy mu obmyto głowę czy nie, bez względu do jakiego k/Kościoła chodzi lub wcale nie chodzi.

      Jagoda

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*