panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

pudełko2

12. Mokro i nieprzyzwoicie. – Nowela – Szkocka krata.

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki cyklu – Szkocka krata.

 

Nina wciąż leżała na kocyku na masce samochodu, Śpiewak wciąż zabawiał się między jej nogami…”który to  już raz ?”- zapytała sama siebie, czując jak mokre dreszcze znów powróciły. Próbowała się podnieść, ale Włoch mocnymi rękami przytrzymał ją na miejscu. Jego usta zaczęły ją pieścić, tylko już inaczej, były bardziej natarczywe i przesuwały się od samej góry rowka, w dół cipki, aż głęboko po pośladki.

Śpiewak był coraz gwałtowniejszy, rżnął ją języczkiem w obydwie dziurki, jego dłonie wbite w jej biodra unosiły jej tyłek coraz wyżej… Nogi Niny drżały coraz mocniej, w dole brzucha powoli pojawiał się znajomy dreszczyk. Nagle on zatrzymał się na sekundę i przesunął na sam szczyt, jego buzia zatrzymała się tuż pod wzgórkiem łonowym, broda mocno docisnęła łechtaczkę.

Nina nie wiedziała, że na nią patrzy, zaczęła się nad tym dopiero zastanawiać, gdy poczuła jego rękę popychającą jej bluzkę do góry. Jej krągłe piersi w całej okazałości zaprezentowały się w słońcu, Śpiewak wciąż lizał tylko znów robił to inaczej, szerokim językiem i mocno, gdy docierał do dołu odrywał go gwałtownie i szybciutko wracał na samą górę przedziałka cipki i zaczynał od nowa.

Nina nie wytrzymała, zacisnęła kurczowo uda na jego głowie, śliskie soki wypłynęły gwałtownie, a on nie przestał i wtedy nie wytrzymała, tym razem to ona zachowała się inaczej i gorące siuśki zaczęły spływać po jego śniadej szyi. Po chwili Śpiewak wstał, rozchylił ponownie jej rozdygotane nogi i zlał się prosto w jej krocze.

Nina widziała to jak przez mgłę, a w głowie uparcie siedziała tylko jedna myśl „no tak, koń jak rżnie to nie wejdzie na klacz dopóki nie skosztuje jej moczu, albo sam jej nie obleje, a tu proszę oba na raz”. W sumie to było jej trochę głupio, bo nigdy wcześniej tak się jej nie przydarzyło, ale z drugiej strony to było to strasznie podniecające. Później Nina przestała myśleć, bo Śpiewak gwałtownie wbił się jej w tyłek.

Krzyczała, piszczała, darła się, jęczała, płakała, błagała aby przestał… i tak w kółko i na przemian, a on rżnął jeszcze bardziej zaciekle. Swoje dłonie zaplótł we włosach na czubku jej głowy i dociskał nimi całe jej ciało w dół i wychodził zatrzymując w niej tylko sam czubek kutasa. Wtedy wracał tak gwałtownie, że uderzenie wybijało ją  z powrotem na górną część maski auta.

Ślizgali się tak na kocyku w górę i dół, Nina się darła jak opętana, a Śpiewak wył jak dziki pies, a może rżał jak dziki koń… Ich krzyki rozchodziły się echem po górach.

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .