panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

nogi

114. Dziary (tatuaże) są niedozwolone – cykl – Prawdy Zdumiewające

| 6 Comments

 

Wszystkie odcinki z cyklu – Prawdy Zdumiewające.

 

Awantura w pracy o tatuaże

Złość piękności szkodzi, więc chyba zbrzydnę, trudno mam wredny humor i będę się dziś złościć. Najbardziej chyba na tego, co wpadł na ten kretyński pomysł. Ktoś przyuważył tatuaż i narobił rumoru w pracy, to podobno nie dopuszczalne. I co taki pracownik ma zrobić, zamówić sobie operację plastyczną?

Komu to przeszkadza? Pewnie by bardziej się podobało, gdyby sobie wyryć logo firmy na czole, ale artystyczny tatuaż, według własnego gustu to już lekka przesada! Za ciepło, za krótkie, nogawki, wsypa i dyscyplinarka gotowa!

W kraju, w którym podobno nie ma dyskryminacji, w Anglii robią takie numery? Przecież ten tatuaż nie jest w widocznym miejscu, nie jest rasistowski, czy pornograficzny, nawet nie jest specjalnie duży! Teraz już nawet chowanie pod długą nogawką bulwersuje. Co za czasy!

Wkurzają mnie ludzie, bo mam zrozumieć ich argumenty i nie wolno mi powiedzieć głośno, że mi się nie podoba ta nagonka. Wszyscy zachowują się dziwnie, na siłę usiłują mnie rozweselić, dopytują się, co się stało itd. A musiało? Nie mam prawda do złego humoru? Muszę zawsze się uśmiechać od ucha do ucha?

Cholera nie stało się nic konkretnego, jedna z pracownic ma tatuaż wokół kostki, była na dywaniku i dostała opierdziel, że ma negatywny wpływ na wizerunek firmy, nakazano jej chodzić w dłuższych spodniach i w skarpetkach. Tak w skarpetkach w lecie! Albo w grubych rajtakach!

 

Czy pracodawca powinien interesować się pracownik ma tatuaż?

Pracodawcy powinni zostawić ludziom prawo wyboru w ozdabianiu lub nie ciała, w końcu wtrącając się w te sprawy, w jakiś sposób ograniczają naszą wolność. Ok, rozumiem wielkiego smoka czy węża na połowę ciała, roznegliżowane kobiety, które w całości lub fragmentach wystają na rękach, szyi czy twarzy. Owszem często kojarzą się z więźniami, narkomanami, jakimiś subkulturami, którymi afiszowanie się może pracodawcy nie pasować, ale niech się nie czepiają gdzie nie powinni.

Powinni patrzeć na doświadczenie pracownika i jak wykonuje swoją pracę, a nie na jego ciało i po latach robić aferę. Obecnie coraz trudniej o pracę, okazuje się, że pracodawcy nawet mogą nakazywać jak ma wyglądać nasza skóra.

Krótko mówiąc nim zdecydujesz się na dziary (slang, czyli tatuaże) przemyśl gdzie chcesz się zatrudnić, w profesjach artystycznych jeszcze doda uroku, ale w większości zawodów będzie przeszkadzał. Jeszcze się okazuje, że masz się wyspowiadać, tzn. masz obowiązek poinformować pracodawcę, czy masz ciałko pomalowane, czy nie!

Lista nakazów i zakazów rośnie – na ambonę z nimi niech jak kaznodzieja w niedzielę prawią nam kazania. Pewnie będą się zaczynać tak: Tatuaży zabrania się w tym zakładzie, stosując zalecenia Starego Testamentu „Nie będziecie nacinać ciała na znak żałoby po zmarłym. Nie będziecie się tatuować. Ja jestem Pan!” (Księga Kapłańska 19.28).

 

 

Udostępnij na:

6 Comments

  1. to katolicy nie mogą mieć tatuaży?

    • admin

      Ups, chyba mi satyra nie do końca wyszła. Kiedyś istniał taki zakaz, ale to dawne dzieje, dawne jak sam Stary Testament. Kościół nie pochwala tatuaży przez 1 List do Koryntian 6:19-20 „Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? … Chwalcie więc Boga w waszym ciele” Tatuaże raczej nie są robione na chwałę b/Bożą.

      Jagoda

  2. Co się burzysz tatuaże są ohydne, szpecą ciało, wiesz ilu ludzi chce je usunąć?

  3. admin

    Kwestia gustu, ale to ich wybór nie mój, ich prywatna sprawa co im się podoba, dlaczego ktoś ma decydować jak wygląda ciało kogoś innego?

  4. Jak wstawisz kolec, albo dziergasz to nie możesz oddawać krwi

    • admin

      Owszem, nie można oddawać krwi przez pół roku od założenia kolczyka, albo wykonania tatuażu.

      Dzięki za dorzucenie czegoś nowego w komentarzu. Jagoda

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*