panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

łóżki_pościel

15. Mocno od tyłu – cykl – Klatka stop

| 0 comments

 

***

Gdy weszłam do pokoju, myślałam, że już śpisz. Zapatrzyłam się na Księżyc, wyjątkowo ogromy dzisiaj, pewnie jutro będzie pełnia. Po chwili dojrzałam Twoje odbicie w szybie okna, ale szybko zniknęło, więc nie odwróciłam głowy. Później znów mignął Twój cień, pochylił się nisko i poczułam Twoje usta wokół kostki, odruchowo sunęłam pantofle. Miałam ochotę jakoś Ci wytłumaczyć, że zasiedziałam się z książką w wannie, ale przez te pocałunki i pieszczoty nic nie powiedziałam.

 

***

Całujesz moje stopy, przesuwasz wilgotnymi wargami po skórze, malujesz ślaczki językiem na moich łydkach i kolanach. Powoli pniesz się w górę pieszcząc moje uda i Twoja głowa chowa się delikatnie pod szlafrok. Znów schodzisz całkiem niski, nadal stoję nieruchomo, ale już nie gapię się na księżyc, odwróciłam lekko głowę, obserwuję każdy Twój ruch.

Niesamowicie tak wyglądasz, trochę to dziwnie Ty na klęczkach z wspartym tyłkiem na pietach, to raczej moja pozycja, na początku wydawało mi się, ze do Ciebie zupełnie nie pasuje, ale podoba mi się, nie mogę oderwać wzroku od wysokiego namiociku w czarnych slipach. Z góry te szerokie ramiona, wyglądają jeszcze seksowniej. Całujesz moje kolana i ukradkiem wkładasz rękę do slipek, też fajnie wygląda jak sam sobie go dopieszczasz.

Mokrymi wargami wędrujesz po nogach, lekko je rozszerzam, abyś mógł całować po wewnętrznej stronie uda. Pniesz się w górę, widzę jak podnosisz tyłek prawie prostując plecy i już jesteś twarzą przy pośladkach. Podszczypujesz je wargami i Twój język łaskocze skórę.  Uniosłam szlafrok wyżej pokazując Ci nagą pupę, ściskasz ją rękami i zasypujesz lawiną mokrych pocałunków.

Pochylam się trochę, wypinam pośladki, jeździsz językiem po przedziałku i co chwilę podlizujesz cipkę. Zniżam plecy jeszcze niżej, a ręce opieram o oparcie sofy. Rękami rozszerzasz połówki i wciskasz między nimi twarz. Pędzisz językiem niziutko, wbijając w jego końcówkę w dziurkę i jeszcze niżej rozszerzasz cipkę i wylizujesz dokładnie. Wypinam tyłek jeszcze mocniej, tak chcę, abyś wypieścił mi obie dziurki.

Po chwili wspinam się na szerokie oparcie sofy, teraz ja też klęczę, tylko z mocno rozstawionymi kolanami. Pięknie liżesz, zawijasz kółeczka, pląsasz językiem i szturchasz obie dziurki, czasem wbijając się głęboko do środka. Nagle zerwałeś się i na stojaka przywarłeś do mnie. Wbiłeś kutaska w cipkę i posuwasz. Ręce ześlizgnęły mi się z oparcia sofy, wciąż na niej klęczę z wypiętą w górę pupę, tylko wsparłam dłonie na siedzisku mebla.

Mocno trzymasz mnie za biodra, jedną rękę przesuwasz niżej, ściskasz pośladek i kciukiem szturchasz drugą dziurkę, po chwili do niej przeskakujesz kutaskiem i rżniesz jeszcze bardziej zapamiętale. Twoje dłonie poleciały wzdłuż pleców i po drodze zmieniły zdanie, przesunęły się całkiem w dół i zaciekle gnieciesz mi cycki.

 

***

Wracasz kutaskiem do cipki i zaczynasz swoje, później w tyłeczek od nowa, co Ty taki niewyżyty? Strasznie mocno mnie dzisiaj posuwasz, drę się coraz głośniej, ale chyba nie powinnam, bo to Cię rajcuje jeszcze bardziej, masz gwałtowniejsze i mniej skoordynowane ruchy.  Wyskakujesz gwałtownie i wrzucasz moje ciało na środek sofy. Topisz głowę miedzy nogami, wylizujesz obolałe dziurki, coraz wyżej podnosząc moje pośladki.

Wsadziłeś palce do cipki, posuwasz mnie ręką, a językiem dopieszczasz łechtaczkę, bardzo podniecająca ta kombinacja palcówki z minetką. Kładę rękę na wzgórku łonowym, naciągam skórę, aby mocniej napiąć wargi sromowe, tak liż mnie właśnie tak wysoko, tak mocno, takim szerokim językiem.

Chwilkę trzymałeś mnie na granicy orgazmu, ale nim zdążyłam zacisnąć nogi w ostatecznym uniesieniu, poderwałeś się desperacko i wsadziłeś kutaska. Zacisnęłam ścianki cipki wokół niego, a nogi oplotłam na Twoich biodrach, zaciśnięte stopy przesuwają się po Twoim kręgosłupie, za każdym razem, gdy się wbijasz głębiej między nogi. Lubię jak mnie bierzesz, gdy przyjdą te dreszcze…

Cwaniak, widzę ten szarlatański półuśmiech i wiem, co lubisz Ty, Ty najbardziej lubisz jak po dobrym orgazmie nie umiem Ci odmówić niczego. Gdzie go wsadzisz, do buzi czy jeszcze raz w dupkę?  Aaaaaaaaaa…, a jednak między pośladki! Nie masz litości, drę się chyba mnie słyszą na końca ulicy, tego muzyka nie zagłuszy, a Ty wcale się nie przejmujesz tylko wsuwasz i wysuwasz.

Zerznij mi ten tyłek, jak już musisz, a nie wyciągaj go tak w kółko, mniej boli jak się kręcisz w środku, niż gdy się wbijasz. AAAAAAAAAA…  Cwaniak, posuwa, wyciąga, a jak się dziurka zamyka to znów się do niej wpycha. AAAAAAAA… ucieknę jak jeszcze raz wyjmiesz!

 

Wszystkie odcinki z cyklu – Klatka stop

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .