panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

pudełko2

2. Jej chłopcy – Nowela – Szkocka krata.

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki cyklu – Szkocka krata – nowela erotyczna.

 

Kolejna ciężka nocna zmiana, co się dzieje nigdy nie było, aż tak krwawo, zdarzało się, ale nie tak non stop i śmierć nie zawijała kosą, aż tak często. Ciekawe jak długo jeszcze wytrzymam? – pomyślała Nina. Wyszła spod prysznica, jeszcze nie zdążyła założyć szlafroka, gdy usłyszała otwieranie drzwi.  – Która to godzina? O pewnie dochodzi dziewiąta, pewnie moi chłopcy przyszli po pieski.

Nie wyglądali jak chłopcy, ale  Nina lubiła tak o nich myśleć, bo ciągle jej się kojarzyli z polskim określeniem ciepli chłopcy. Jeden był wysokim i dość przystojnym mulatem pod 50, miał podstarzałą murzynkę za żonę… taka typowa czarna rodzinka, on szczuplutki, a ona strasznie dupiasta i rozwrzeszczana cała chmara dzieciaków.

Ten niższy, pracował u niej od niedawna, był dużo młodszy, ciemniejszy  i nie taki przystojny, miał szerokie wargi i płaski nos.  W sumie to lubiła ich obu. Dobrze im płaciła, bo dobrze opiekowali się jej czworonogami. Jej psy były zadbane, nakarmione, wyczesane i wybiegane, zaprowadzone na czas na trening, dowożone na wystawy i do hotelów wedle jej potrzeb.

Wystawami zajmowała się sama, z treningami bywało różnie, bo pracowała na długie zmiany i ciągle gdzieś wyjeżdżała. Nina starała się w większości uczestniczyć, a najbardziej uwielbiała brać swoje wilczki do parku, ubierała rolki i zapinała pieskom lejce i tak gnała godzinami z wiatrem, aż wszystkie troski i zmartwienia wywiało jej z głowy.

No, więc chłopcy mieli klucz i zabierali jej psiaki, gdy jej nie było w domu, albo gdy po prostu chciała się wyspać. Dom był duży, a jej sypialnia zamykana na klucz stąd nie krępowała się zbytnio. Tylko świadomość, że ci chłopcy wyprawiają ze sobą takie rzeczy czasem ją drażniła, a czasem śmieszyła do łez.

Kiedyś przyjechała z wystawy z pieskami wcześniej niż planowała i zastała ich nagusieńkich na środku salonu. Nieźle sobie dogadzali, ten niższy leżał na plecach z zadartą pupą i nogami, trzepał sobie fiutka, a ten wyższy zaciekle lizał go po dupci. Jak ich psy na powitanie dopadły i zaczęły podwąchiwać i ujadać to ze zdumienia podskoczyli na równe nogi.

Kutaski mieli dorodne i proste, ale za to miny przerażająco wykrzywione. Wygoniła pieski do ogrodu, a ich na górę do gościnnego, nalała sobie kieliszek wina i nie mogła go wypić krztusząc się co chwile ze śmiechu. Chłopcy zebrali się w pośpiechu i zniknęli. Nina wyjęła komórkę i wysłała im SMS.  – Wszystko ok, zorientowałam się jakieś 3 miesiące temu, tylko na drugi raz oszczędźcie mi tych widoków.

Następnego dnia wrócili trochę przepłoszeni i niepewni, a ona nigdy już ich na takich ekscesach nie złapała. Dziś tak, jak co rano zabierają jej kudłate bestyjki na bieganie po lesie.  Nina poszła się z psiakami i z chłopcami pożegnać, chwile patrzyła przez okno jak wsiadają do auta i zadzwoniła po taksówkę. Miała nadzieję, że przyjedzie punktualnie za godzinę i zabierze ją na dworzec.

Szybko sprawdziła bagaże wskoczyła w ubranie i podmalowała oczy. – Obym tylko nie zasnęła w pociągu!- pomyślała i zamknęła drzwi. Taksówki jeszcze nie było. – Jak zwykle, która to już firma? Pewnie za 10-15 minut przyjedzie jakiś podstarzały hindus w sukience i z szerokim uśmiechem, będzie zgrywał gieroja. – Dobrze, że Nina nauczyła się już dokładać dodatkowe minuty za turban.

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .