panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

wirtualna_kobieta

20. Życie na niby czy naprawdę? – cykl – Prawdy Zdumiewające

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki z cyklu – Prawdy Zdumiewające.

 

Czy prawdziwe życie toczy się na Internecie?!

Czasem mam takie właśnie wrażenie, że życie toczy się na Internecie! Jak wygląda nasze drugie życie, życie w sieci? Niby tak jak sobie je zorganizujemy, jesteśmy wolni, a jednocześnie władcami naszego życia, włączamy co chcemy, chociaż nie wszystko odnajdujemy, przynajmniej tak szybko jakbyśmy chcieli.

Internet jak prawdziwe życie łączy w sobie wielki chaos i porządek, przypadkowość i przeznaczenie jednocześnie. Niektórzy myślą o Internecie jak o jakiejś żywej istocie i wcale nie chodzi im o sztuczną inteligencję, czy porównanie, że na podobnej zasadzie działa nasz mózg, czy ciało.

Internet tak jak my stanowi dziwną mieszanka ścisłych algorytmów i chaotycznych wydarzeń, rośnie i rozwija się, sprzęt tak jak nasze ciało starzeje się. Internet rozwija w nas nowe horyzonty i kształtuje szczególnie silnie młode pokolenia. Każdy, kto się w nim znajdzie zaczyna tworzyć komórkę wielkiego organizmu jakim jest Internet. Każda komórka ma swoje zadanie, chociażby wprowadzić czy odebrać daną informację. Każda ma wpływ na cały internetowy organizm, nawet jak się odłączy.

Popatrz na swoje ciało i internetowe wielkie cielsko, a na pewno dojrzysz analogię. Odcinasz się od neta, to jakby komórka obumierała, dopisujesz swój komentarz, artykuł, dyskutujesz poza siecią o czym przeczytałeś to jakbyś stworzył nową komórkę, która żyje w sieci lub zapoczątkowuje coś poza nią. Czy te komórki nie są połączone jak w organizmie, czy się nie wymieniają, czy nie mutują, czy nie walczą o swoje miejsce, nawet pochłaniając i zabijając inne przy okazji?

Czy czasem nie masz wrażenia, że jesteś na wielkiej arenie życia? Czy przez przypadek, a może z premedytacją nie prowadzisz bardziej aktywnego życia w sieci? Życie w sieci jest prostsze i  nie takie szare jak w rzeczywistości. Masz towarzystwo i dostęp do informacji, czy doświadczeń, może nie są one zupełnie Twoje, ale większość nauczyła się przeżywać to wirtualne życie jakby było prawdziwe.

 

Życie na Internecie jest dużo prostsze niż poza siecią.

Nawet język przekazu jest coraz uboższy, unikamy zawiłych sformułowań na rzecz krótkich zdań i kolorowych obrazków. Zależy nam na czasie i wygodzie, a co nas obchodzi, że rozleniwiamy nasz mózg. Ludzie nawet nie zauważają, gdy tracą zdolność rozumienia złożonych fraz, czy że osłabia się ich zdolność skupienia uwagi na jednym, cierpliwość się szybko się kurczy, a oni lecą za następną migoczącą kolorową reklamą – sensacyjką dnia.

Mózg inaczej przetwarza informacje, gdy czytasz książkę, musi się wysilić, aby wymalować w Twojej wyobraźni sceny tam rozgrywające się. Komu chce się czytać po długim dniu spędzonym w robocie, lepiej na skróty, informacje w formie Tele-ekspresu i relaksik  na Fejsie, czy życie z Twittera wydają się ciekawszym sposobem na spędzenie czasu nim rzucimy swoje zmęczone ciałko na kanapę.

Może i dobrze jesteśmy szczęśliwsi, a nasze życie na niby przynosi więcej satysfakcji niż otaczająca nas szara rzeczywistość czterech ścian.  Może powinnam się łudzić, że większość nie marnuje swojego czasu na necie na bzdury, tylko na naukowe referaty, ale jakoś mam wrażenie, że to tylko pojedyncze jednostki, które wybierają trudniejsze zadania, przecież wszyscy już narobili się wystarczająco  w pracy i w szkole.

Tak sobie pomyślałam, że to mutuje mózg, przypomniałam sobie stare powiedzenie „narząd nie używany zanika”. Nie sądzę, aby przez Internet zmniejszył się nam mózg, ale niektóre jego funkcje chyba z czasem zanikną, przecież kształtowany nowy sposób zarządzania informacją to odejście od schematu dotychczasowego  sposobu funkcjonowania mózgu tysięcy lat.

 

Inne życie lansowane w sieci

Internet i komputery tworzą inny świat. Mamy nagle dostęp do tak wielu informacji na raz, tekst z linkami, wideo i słowa, pełna interaktywność wszędzie, na pewno się to mózgowi bardzo podoba, przecież on uwielbia chodzić na skróty! Założę się, że skanowanie w poszukiwaniu słów kluczowych, przewijanie w górę i w dół to dla naszego mózgu raj, nie musi grzebać w naszej „głowie” ma dostęp do informacji z zewnątrz, dzięki któremu pozatyka wszystkie dziury i szybciej stworzy sobie pełny obraz, całkiem bez myślenia!

Internet już zmienił nasze nawyki czytania, skanujemy, linki prowadza nas do ciekawszych wątków, kto by się męczył nad cegłą jak lektura z przed lat, szkoda czasu i przyjemniej biegać od jednego cyrku do drugiego, po cholerę utrudniać sobie życie? W prawdziwym życiu nawet trudno wygospodarować czas na spotkanie towarzyskie, a tu wszystko w zasięgu ręki. Na Internecie można się nawet zakochać, rozstać i rozwieść bez wychodzenia z domu.

Na koniec ciśnie mi się na usta porównanie Internetu do jedzenia, trzeba mieć urozmaiconą dietę i organizmowi serwować odpowiednią ilość kalorii, więc wszystkim życzę, abyście nie chodzili głodni, ale i się za bardzo nie przeżarli – umieli dobrze zbalansować swoją cyfrową dietę.

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*