panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

gwiazdy11

23. Które gwiazdy świecą najjaśniej? – Cykl – Prawdy Zdumiewające.

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki z cyklu –  Prawdy Zdumiewające.

 

Wydaje się, że najjaśniej świecą gwiazdy życia publicznego, czasem, aż przecieram oczy podrażnione błyskami fleszy aparatów fotograficznych. A oczy mam wyjątkowo wrażliwe, szczególnie ostatnio. Niedawno zauważyłam, że reagują szczególnie dziwnie – wtedy, gdy moje oczy są szeroko otwarte ze zdziwienia i robię krok, aby się sprawie bliżej przyjrzeć, to inni przymykają oczy na wszystko i wynoszą się szybciutko. Mimo problemów ze wzrokiem  postaram się jakoś napisać dzisiejszy raport.

Świat jest pełny ludzi nijakich i zbyt zajętych sobą aby się odrobinę wychylić z tłumu,  ale w czasach produkcji masowej i wszechogarniającej komercji to podobno zaleta. Największy sukces,  aby za wszelką cenę mieć to co inni (nawet w głowie). No cóż, większość zawsze ma rację, więc trzeba się dostosować do współczesnych trędów mody, wszelkie efekty uboczne wkalkulowane w koszty. W końcu media potrafią się odpowiednie zająć odpadami produkcyjnymi masowego wytwarzania ludzi. (Większość świetnie nadają się na materiał wtórny, trzeba tylko umiejętnie mózg im wyprać?!)

Czasami jednak pojawiają się jakieś przejściowe problemy, szczególnie, gdy  telewizja rości sobie prawo do niepodzielnego panowania, ale wtedy pozostałe media biorą się w garść i próbują dotrzymać konkurencji lub podjąć natychmiastową współpracę.  Ostatnio widać to szczególnie dobitnie na przykładzie powstania nowego gwiazdozboioru.

No cóż, gwiazdy nie muszą być zawieszone  wysoko nad naszymi głowami, a marzeniem niejednego człowieka byłoaby dostać gwiazdkę z nieba. Specjaliści od ekonomii wraz z politykami postanowili wypełnić tę rynkową lukę, a fachowcy od marketingu z ochotą przystąpili do paktu.

 

Raport szczegółowy  o gwiazdach:

Wszystko zaczęło się, gdy zauważono, że  szarzy ludzie uwielbiają oglądać gwiazdy życia publicznego na srebrnym  ekranie i czytać o nich, plotkować i to powszechne za interesowanie zaczęło rozrastać się do niebotycznych rozmiarów.

Szybko postanowiono ludziom zapewnić dodatkowe atrakcje i wymyślono dodatkowę produkcję ludzi sławnych, w końcu rodziny i znajomi  obecnych gwiazd to duży potencjalny rynek. Z  czasem pojawił się  mały problem ze zdobyciem odpowiedniego materiału na przyszłe gwiazdy, zaczęto się nawet rozglądać w szerszym polu, gdyż oglądający narzekali na kumoterstwo. Ludziom wydawało się to niesprawiedliwe i zaczęli powątpiewać, czy oby życie w telewizji jest realne. Niektórzy nawet się zorientowali, że to narzedzie do krzewienia ideologii, i aby trochę zatuszować sprawę, uspokoić  obywateli wymyślono nową taktykę podnoszenia wiarygodności mediów.

W ten sposób pojawiły się programy z udziałem publiczności, w większości turnieje z różnych dziedzin wiedzy. Było to niezłe zagranie taktyczne, pozwalające zrobić odpowiednie wrażenie na odbiorcach. Zgrabnie ukryty przekaz, że do telewizji mogą się dostać tylko osoby mądre. Na kilka lat to powstrzymało rzeszę tych co nie czuli się, aż tacy mądrzy. Zaczęto nawet wątpić czy da się utrzymać tego typu programy ze względu słaby dopływ nowych chętnych. Postanowiono sprawdzić czy społeczeństwo zupełnie zdurniało, czy brakuje mu motywacji. Znawcy marketingu podpowiedzieli, aby podnieść  wysokość nagród i rozszerzyć tematykę.

Zmiany zaczęły przynosić efecty, wszyscy zacierali rączki i patrzyli z optymizmem w przyszłość. Niestety efektem ubocznym okazało się, że niektórzy wpadli w kompleksy, a niektórych skusiła szansa na szybkie pieniądze i tak ludzie zaczęli durnym belkotaniem nadrabiać niedostatki w wiedzy i z biegiem czasu pojawiało się coraz więcej śmiałków chętnych wziąć udział w zawodach.

Nauczono nas, że zawsze mamy co chcemy, nawet gwiazdkę z nieba. Szkopół w tym, że szarzy obywatele szybko stwierdzili, że znudziło im się uczenie i oglądanie innych. Zachciało im się to przeżyć. Wielcy tego świata przedyskutowali sprawę,  najpierw zlecono wyprodukować odpowiednie gry i sumulacje, a póżnej wymyślono dla tych najbardziej spragnionych coś co generalnie można nazwać powszechną produkcją nowego gwiazdozboioru.

Do tego celu powstały dobrze znane programy gdzie publiczność grała główne role, jedne były prowadzone przez sławne gwiazdy, a inne z gościnnym udziałem gwiazd. Tak spełniło się największe marzenie ludzkości, a zwykły  człowiek dostał szansę, aby  być gwiazdą w telewizji. Wszem i wobec pojawiła się moda na gwiazdy i konkurencja, która z nich błyszczy bardziej profesionalna czy amatorska?

Ludzie i media wreszcie znalazły wspólny temat.  O gwiazdach znajdziesz wszędzie w gazetach, telewizji i Internecie, a najwięcej we wszelkiego rodzaju wiadomościach! Coraz trudniej jest znaleźć  inne tematy, gdyż połowa gazet rozpisuje się o supernowych i dobrze znanych gwiazdach, podobnie jak połowa programów telewizyjnych mówi o tym samym.

Dzięki takim programom jak „X-factor”, „Big brother” i „Talk shows” czasami zapominamy o całym świecie, bo tak bardzo koncentrujemy się na tym co się dzieje w nowym  gwiazdozbiorze. No,cóż ludzie go kochają. Nie wiem dlaczego, ale całe społeczeństwo amatorsko wykonuje drugi zawód – paparatzi i wyczynowo biega za sensacją. Prawdopodobnie obywatele są bardziej zaintersowani życiem gwiazd niż swoim własnym. Pewnie, dlatego ludzie ciągle mówią o gwiazdach i traktują ich jak swoich przyjaciół. Zaczynam się zastanawiać czy nie maja przyjaciół, czy to taki specyficzne zamiłowanie do historii. Jedno jest pewne historię gwiazd znają lepiej niż historię ich własnych rodzin, czy kraju. Kogo to zresztą obchodzi moda jest modą! Media zarabiają krocie, a współczesny obywatel ma o czym mówić i co robić.

Z punktu widzenia socjologów społecznych sytuacja jest wyjątkowo korzystna, gdyż ratuje świat przed ogólnospołeczną depresją.  Popierają oni wszelkie działania mające na celu, aby ludzie więcej zajmowali się sukcesami i porażkami innych niż własnymi, bo gdy zaczną zastanawiać się nad nudnym i szarym życiem zwykłego człowieka mogą odkryć podstawową różnicę, ich życie pozbawione jest oszałamiających sukcesów, ich problemy nie chcą być niezauważalne przez drugiego człowieka… Zapobiega to więc ogólnospołecznemu rozczarowaniu.

Socjologowie mają wyjątkowo duże lobby,  gdyż wielcy tego swiata zrobia wszystko, aby ludzie nie wpadli na lepszy pomysł jak można marnować czas, lub zaczęli zadawać niepotrzebne nikomu pytania… A co te gwiazdy zrobiły niesamowitego? Czy coś wynaleźli nowego? Czy to na pewno następny Einstein, Mozart, da Vinci, Mickiewicz…? Czy to tylko zwykli ludzie jak ja i ty? Gdy zwykli ludzie zaczną szukać odpowiedzi,  dlaczego gwiazdy są takie ważne i odnajdą, że głównie dlatego, gdyż przeszły nową operację plastyczną, kupiły nowy dom czy samochód, urodziły dziecko czy rozpoczęły nową dietę! Obywatele nie mogą się zorientować, że różnica polega nie na tym co przeżywasz tylko na tym jak to robisz, a to zależy tylko na tym po której stronie ekranu siedzisz.

Większość gwiazd jest zadowolona, że Jidu nieżyje i niewielu  chce się zapytać jak on “So what are you? Apart from a name, a form, perhaps if you are lucky a bank account, perhaps a skill, apart from all that what are you?” (w wolnym tłumaczeniu: kim więc jesteś? Poza imieniem, ciałem, może jeżeli miałeś szczęście posiadasz konto a może talent, ale poza tym wszystkim kim naprawdę jesteś?)

Na koniec, wspomnę program , który został ostatnio zdjęty z anteny – „Gorączka dzungli”. Uczestniczy próbują przetrwać  w dżungli, walczą z głodem, dzikimi zwierzętami, robactwem, klimatem i b/Bóg jeden wie z czym jeszcze… Slogan towarzyszący programowi  jest całkiem niezły „get mi out of here” („Zabież mnie stąd”) Czy coś ci to przypomina? Jeżeli tak, to możesz się domyślić dlaczego został wycofany.

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*