panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

pudełko2

24. W operze. – Nowela – Szkocka krata.

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki cyklu – Szkocka krata.

 

Nina zatrzymała się jeszcze chwilę myślami w Niemczech, chwilę przy mężu, przy Śpiewaku, przy nocnym klubie, Instruktorze i na jej ostatnim przedstawieniu, i oczywiście myślami była pogrązona we wspomnieniach o Hansie.

Nina przypomniała sobie jak na lotnisku, długopisem w pośpiechu naskrobała Hansowi na pożegnanie na środku jego dłoni adres i telefon do znajomego masażysty w Luksemburgu i szepnęła do ucha – Jeżeli kiedyś też zachce ci się opuścić Niemcy, to powinieneś wyjechać do niego, uwielbiałam jak masowałeś moje stopy na dobranoc.  Przemyśl to, powinieneś  zająć się masażami… – Przytuliła go mocno i weszła do bramki prowadzącej do odprawy. Nina nigdy już Hansa nie widziała, ale czasem wspominała go ciepło.

Później Nina pomyślała sobie, że kiedyś, gdy miała wielu facetów dookoła siebie, nie miała szczęścia do ludzi, a seks był nudny, jak w kółko powtarzany film w telewizji. Teraz nie ma zbyt wielu facetów, ale ma szczęście do ludzi i do kochanków też, seks jest wyrafinowany i wcale nie bywa nudny.  – Może to jednak prawda, że na dobre warto poczekać?! – wyszeptała cichutko pod nosem Nina.

Przedstawienie wciąż trwało, gdy Niny rozbiegane myśli wróciły na ziemię. Akurat grali jej ulubiony kawałek, więc uśmiechnęła się i zaczęła nucić w myślach. Była spokojna i gładko poddawała się muzyce. Po chwili obróciła głowę i spojrzała niedwuznacznie w stronę młodego człowieka, który zaprosił ja na kolację.

Młody człowiek tuż po bisach, stanął przy swoim rzędzie i patrzył pytająco  w jej stronę, Nina podeszła do niego i uśmiechnęła się ciepło – To kiedy pójdziemy na tą kolację? – Z opery wyszli razem.

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*