panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

zegar

3. Podróże w czasie w tył – do przeszłości

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki cyklu – Sekrety podróży w czasie

 

Podróż w czasie jest możliwa, bynajmniej nie dotyczy to tylko filmów jak „Terminator” , „Powrót do przyszłości”, czy „Doktor Who?”. Prawa fizyki nie tylko nie wykluczają podróżowania w czasie, dokonano doświadczeń, które potwierdzają to zjawisko. Brytyjski profesor Brian Cox twierdzi, że podróże w czasie są możliwe. Można się przenieść, ale znalezienie drogi powrotnej jest już kłopotliwe. Może się niestety okazać podróżą w jedną stronę.

Dlaczego podróżowanie w czasie w tył jest to trudniejsze od podróżowania w przyszłość? Przeszłość już zaistniała, z naszego punktu widzenia już była, natomiast badacze twierdzą, że gdzieś nadal jest. Przyszłości jeszcze nie było, więc gdy wybierzemy się w podróż do przyszłości ona jeszcze nie zaistniała i wcale na nas nie czeka. Wystarczy, że poruszamy się bardzo szybko, a inne rzeczy nadal poruszają się wolniej to uda nam się je „przegonić”,  po prostu szybciej zobaczymy przyszłość niż one.

Trudne, bo czas z natury swojej jest jednokierunkowy – czas upływa, jakby leci do przodu nigdy się nie cofając. Czas nie może tak po prostu przyjąć wartości ujemnych. Popatrz na jakikolwiek zegar, wskazówki nigdy nie idą wstecz. Może Ci zegar iść lub stanąć, a do tyłu ani rusz. Tylko na filmie jest możliwe, tak jak upuszczony kieliszek, rozbije się i szkło nie uniesie się do góry, aby z powrotem trafić Ci do ręki w jednym kawałku. A jednak mimo, że brzmi jak SF to podobno jest możliwe i można to uzyskać na kilka sposobów.

Podróż w tył, tak na prawdę oznacza podróż do przodu, jakkolwiek idiotycznie to brzmi. Obrazowo to wygląda tak,  przemieszczasz się do przodu jak tramwaj, gdy dotrzesz do pętli tramwajowej to zawijasz „rogala”, nadal jedziesz do przodu, ale droga prowadzi Cię do miejsc, w których już byłeś. Taka pętla czasu to tzw. zakładka (fałda) przestrzeni, najczęściej nazywana  zamknięta pętlą czasu. Równania Einsteina nie wykluczają takiej możliwości, a matematyk amerykański Kurt Gödel wykazał, że teoretycznie podróż do przeszłości jest możliwa już w roku 1945.

Wykonanie takiego tunelu do przeszłości jest bardzo trudne, ale niezwykle silne pole grawitacyjne umożliwia istnienie zamkniętej pętli czasu tzw. “wormhole”. W fizyce potwierdzono doświadczalnie, że można wysłać foton w przeszłość, ten cofnąłby się w czasie za pomocą tunelu czasoprzestrzennego (wlaśnie tego wormhole) i spotkał z jego poprzednią wersją. (jak podało Nature Communications dokonano takich symulacji na University of Queensland)

Zakłada się, że istnieją wormhole, ponieważ Ogólna teoria względności dopuszcza  ich istnienie. Wormhole to tunel czasowoprzestrzenny początkowo zwany mostem Einsteina-Rosena – czyli coś w rodzaju „skrótu” pomiędzy obszarami Wszechświata, rodzaj mostu łączącego wszechświaty. Tunele czasoprzestrzenne to podróż do odległych regionów w krótkim czasie, szybciej niż światło, bez konieczności przekroczenia jego prędkości, co również umożiwia podróżowanie w czasie.

 

zegar

 

Naturalnym kandydatem na wormhole są czarne dziury. John Archibald Wheeler, ten któremu zawdzięczamy nazwę “czarna dziura” (obiekt, z którego nic, nawet światło, nie może wylecieć), nazwał te tunele “robaczymi dziurami” (wormholes). Na początku wydawało się, że podróże przez nie do odległych światów były wykluczone, ze względu na bardzo krótki czas otwarcia tunelu lub pole grawitacyjne, które rozerwałoby wszystko, co by do niego wpadło. W 1988 r Michael S. Morris i Kip S. Thorn opublikowali rozwiązanie równań Einsteina z robaczą dziurą, która nadaje się do dalekich wypraw. Tunel jest stale otwarty, ma umiarkowane pole grawitacyjne dzięki temu, że jest wypełniony dziwną formą materii.

Problem powstał, bo dziury wg teorii klasycznej są do pokonania, gdyż są przeszkody w postaci efekty kwantowych. Stephen Hawking, uważa, że tunele zapycha “kwantowy kurz” (coś w stylu promieniowania), a to wyklucza podróże. Thorn ze współpracownikami stwierdził, jeśli wjazd do tunelu znajduje się w ruchu względem zewnętrznego świata, to podróż przez ten tunel może być wyprawą wstecz w czasie, odbywającą się przy tym w zupełnej zgodzie z ogólną teorią względności.

Sporo ludzi nie związanych z nauką mówi, że niepotrzebne są żadne tunele istnieją tzw. okna w przestrzeni, czyli miejsca, w które gdy się wejdzie, to jest możliwe przemieszczanie się w czasie. Te okna mogą się otwierać samoczynnie, a właściwie to podciąga się to pod zjawiska psi i twierdzi, że niektórzy mają talent i to potrafią. Ich działanie opisuje się prawie jak działanie teleportera z filmu SF. Wyróżnia się tunele czasoprzestrzenne intra-wormholes (łączą czasy i miejsca tego samego wszechświata) i inter-wormholes (łączą ze sobą miejsca i czasy różnych wszechświatów, dzięki nim można wyruszyć do wszechświatów równoległych)

Co więcej jest teoria, że istnieją w Wszechświecie takie okna, naturalne tunele wormholes,  które wcale nie musza być czarnymi dziurami, ale mogą. Na ziemi przecież też są czarne dziury, wspominałam o nich m.in.  pisząc o wszystkich dziurach w Ziemi – Dziurawy świat.  Uważa się, że wystarczy je tylko otworzyć i skorzystać z przejażdżki.  Zakłada się, że prawdziwy wehikuł czasu mógłby je otworzyć z łatwością. Co do wehikułów pomijając te z kina i literatury jak np. „wehikuł czasu” H.G Wellsa, okazuje się, że po naszym niebie takie od dawna latają.

Pewna ciekawa teoria mówi, że obserwowane UFO pojawiające się w trakcie ważnych ziemskich wydarzeń, to wehikuły czasu zbudowane, kiedyś wysłane w przeszłość, aby dopilnować realizację pewnych sytuacji, albo namieszać i zmienić losy tego świata. Równie interesujące, co nieprawdopodobne, jak się pojawi obok kogoś jakiś spodek, to obcy nie wyskoczy, tylko jego własny potomek z przyszłości? Pytanie tylko, kto opanował tunel czasoprzestrzenny obcy czy ludzie? Na razie nikt nie udowodnił, że UFO istnieje, a co dopiero, że to wehikuły czasu z przyszłości to ich statki. Jedyne co możemy spekulować to zarówno podróżnicy w czasie jak i UFO z dużym prawdopodobieństwem są wśród nas ( jedni lepiej się kamuflują, a inni lepiej prowokują? czy i jedni i drudzy zrobią wszystko abysmy ich nie zauważyli?)

Co ciekawe to jeszcze oficjalnie nie podróżujemy do przeszłości, a już wyprawa tam jest oficjalnie zabroniona. Pierwsze, bo przeszłości nie można zmienić. A drugie nie wolno, bo istnieje jest szersza teoria od teorii względności, która to wyjaśnia dlaczego. Dziwne prawda? Nic o niej powszechnie nie wiadomo poza tym, że dotyczy teorii strun i teorii membran, które nie są ukończone. Astrofizyk Igor Nowikow twierdzi, że tego typu zakaz wynika ze znanych już praw fizyki. Tak jak nie możemy chodzić po suficie, nie możemy naruszyć zgodności przeszłości z przyszłością (paradoks dziadka, o czym było w pierwszej części)

 

zegar

 

Jedną z kolejnych  teorii jest, że  podróżować w czasie (wybrać się do przeszłości) można  z prędkością nadświetną. Jay Olson i Timothy Ralph z Katedry Fizyki Uniwersytetu w Queensland w Australii opublikowali: „Ekstrakcja czasopodobnego splątania z próżni kwantowej”.  Stan splątany oznacza, że dana cząsteczka składa się z dwóch lub więcej stanów, które są ze sobą ściśle powiązane, a mogą znajdować się w różnych miejscach czasoprzestrzeni równocześnie (zjawisko superpozycji).  W uproszczeniu fizyka klasyczna  mówi, że ciało jest albo go nie ma, a fizyka kwantowa mówi, że jest i równocześnie go nie ma. Cząsteczki są nieustannie wybijane z superpozycji i pokazuje się tylko jeden stan: są, albo ich nie ma, a druga koncepcja tłumaczy, że stan rozszczepiany jest na kilka równoległych rzeczywistości.

Jakkolwiek to dziwacznie brzmi, to da się zrozumieć, najbardziej obrazowym przykładem tego jest rzut piłką o ścianę, piłka dopóki nie uderzy o ścianę może obić się w każdym miejscu, dopiero jak uderzy to wiadomo dokładnie, gdzie trafiła. Drugim takim przykładem jest moneta, jak nią zakręcisz, to obraca się tak szybko, że możesz powiedzieć, że jest równocześnie reszką i orzełkiem, a jak upadnie widzisz jaki jest wynik końcowy.

To co pozostało potwierdzone to zjawisko teleportacji kwantowej, które bazuje na superpozycji i stanie splątania. W uproszczeniu: jeśli dana cząsteczka ma dwa stany w przestrzeni  i opiszemy je w systemie binarnym 1 i 0 –  jest tu, a tam nie ma. Oddziałując na jeden ze stanów można dokonać zmiany drugiego. Wtedy otrzymamy wartości pośrednie i na koniec 0 i 1 – tu jej nie ma, a jest tam.

 

zegar

 

Wg Szczególnej Teorii Względności Einsteina nic co ma masę nie może się poruszać szybciej niż światło w próżni ( c = 299 792 458 m/s). Cofnąć czas oznacza pokonać prędkość światła, co wg Einsteina było niemożliwe, i co wykazał zespół prof. Du Shengwanga z Hong Kongu dla pojedynczego fotonu.

Później odkryto nadświetlną prędkość rozchodzenia się impulsów optycznych w kilku materiałach, jednak wykazano, że to efekt czysto optyczny ( zamiast prędkości nadświetlnej nadal ma prędkość światła – metryka Schwarzschilda). Nadal próbowano rozpędzić pojedynczy foton do prędkości przekraczającej c, gdyż przyspieszanie fotonów prowadziłaby do zakrzywienia czasoprzestrzeni i powstania zjawiska grawitacji, a o to chodzi z podróżą w czasie.

Okazuje się, że prędkość nadświetlną (czyli większą od prędkości światła w próżni, przecież w wodzie i powietrzu światło porusza się wolniej) mogą osiągać obiekty nieprzenoszące informacji ani energii np. cień, prędkość fazowa fali. Foton jednak niesie informacje, dlatego nie da się go rozpędzić szybciej niż c.

Tak na wszelki wypadek, to jest coś takiego jak prędkość nadświetlna w substancji, co oznacza, że cząsteczki mogą poruszać się szybciej niż światło w danej substancji, ale  wciąż będzie to wolniej niż prędkość światła w próżni. Mówimy tu o fali elektromagnetycznej emitowanej przez elektron w ściśle określonym kierunku pod kątem ostrym do kierunku ruchu cząsteczki (promieniowanie Czerenkowa, dlatego woda dookoła rdzenia reaktora jądrowego świeci na niebiesko, zjawisko to zostało zresztą przewidziane już w 1888 roku przez Olivera Heaviside’a). Podobnie jak fala uderzeniowa, wywołana przez poruszanie się obiekty z prędkością ponaddźwiękową.

Prędkość nadświetlna umożliwiłaby pokonywanie w krótkim czasie dystansów międzygwiezdnych i międzygalaktycznych, jak w filmach SF. Wg eksperymentu OPERA neutrino jest w stanie pokonać prędkość światła. CERN ogłosiło wrześniu 2011 roku apel do świata nauki o weryfikację tego odkrycia i ewentualne powtórzenie w eksperymentów. Sprawy się komplikują, bo dawniej uważano, że neutrina nie mają masy, a teraz wiadomo, że mają niezerową masę spoczynkową.

Wg Szczególnej Teorii Względności Einsteina nic co ma masę nie może się poruszać szybciej niż światło w próżni. Einstein w 1907 roku stwierdził, iż sygnały podróżujące z prędkością nadświetlną mogą prowadzić do paradoksów, o efektach przewidywalnych przed ich wystąpieniem. To samo wykazał w 1917 roku Richard Chase Tolman – słynny paradoks Tolmana  (Stworzenie hipotetycznego urządzenia, które można wykorzystać, aby wysłać sygnał w przeszłość zwane tachionowy antytelefonem, ale wtedy wysłany z niego sygnał został by dostarczony przed jego wysłaniem)

 

zegar

 

NASA wierzy i w prędkość nadświetlną i w możliwość zbudowania wehikułu czasu, a Ty? Od 2010 roku NASA pracuje nad koncepcją statku kosmicznego, który podróżowałby szybciej niż światło, czyli ponad 300 tys. km/s (jak statki kosmiczne z „Gwiezdnych wojen” i „Star Treka)”. Fizyk Miguel Alcubierre’a dokonał obliczeń na podstawie rozwiązania równań pola Einsteina, dlatego nazywa się to napędem Alcubierre’a, czasem napędem warpowym, bo warp to napęd nadświetlny ze „Star Treka”. Pojazad nad którym NASA pracuje nazywa się IXS Enterprise, jak ten z filmu „Star Treka” -pilotowany przez kapitana Kirka.

NASA zakłada możliwość podróży nadświetlnych, chcą mieć silnik, który wykorzysta zaginanie się czasoprzestrzeni,  nad którym NASA prowadzi eksperymenty  już teraz. (Sprawdź White-Juday Warp Field Interferometer – ich laserowe cudeczko do wywołania niewielkich zagięć czasoprzestrzeni.)

Naukowcy ze Star Traka długo pracowali nad swoim stateczkiem, w tym serialu pierwszy lot z prędkością warpową odbył się w 2064 roku, warp osiągał 6 do maksymalnie 392- krotność prędkości światła! Obecnie mamy 2014, więc skoro naśladują fikcję to może za 50 lat skończą projekt zobaczymy jaką prędkość maksymalną uda się uzyskać. Tylko teraz to zastanawiam się, czy ktoś nie odwraca kota do góry nogami.

Jeżeli jest na odwrót, to co w kinienie to nie fantazja tylko ktoś już był w przyszłości i opowiedział to co widział, poprzez różne filmy m. in Star Treka”. Może nie tylko w kinie? Proroctwa Nostradamusa? Może był w przyszłości i opisał wszystko? Może spotkał Hitlera i widział jak  dwa bliźniaki World Trade Centre runęły? A Leonardo da Vinci widział helikopter? A Juliusz Verne  i jego książkie „200 000 mil podwodnej żeglugi” i „ Podróż do wnętrza Ziemi”? Zostając w kinie Tunel bajorański w Star Trecku, tunele w serialu „Gwiezdne wrota”, a u „Doktora Who”? Nawet w filmie „Kontakt”, tym na podstawie książki Carla Sagana były wrota do gwiazdy Wega? O innych bardziej realnych dowodach w kolejnym odcinku, ajak ktoś ma ochotę przypomnieć sobie kilka najlepszych filmów o podróżach w czasie to niech sprawdzi listę tytułów  na http://www.totalfilm.com/features/50-best-time-time-travel-movies/the-jacket-2005

 

zegar
Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*