panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

pudełko2

30. Kraków. – Nowela – Szkocka krata.

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki cyklu – Szkocka krata.

 

Nina w Polsce nie była zbyt długo, jak zwykle 2-3 dni, więc ciągle jej czasu brakowało, wszyscy ją zapraszali rodzinka i znajomi. Zmęczona ciągłym odmawianiem i szukając nowych wykrętów  przeklinała sama siebie i po co ja się w ogóle im przyznaje, że jestem w Kraku. Była mocno wkurzona, gdy nagle wpadła na ten pomysł…

Przysiadła na Adasiu (pomnik Adama Mickiewicza) i zadzwoniła do matki – Bedę na kolacji koło 8 tak jak mówiłam, przekładam telefon na angielską kartę, bo wszyscy dzwonią jak najęci i nawet na rynku nie da się usiedzieć. Jakby ktoś dzwonił do ciebie i pytał to powiedz, że zlikwidowałam polski telefon, jak coś pilnego to zadzwonią na tamten numer… No to jak go nie mają to nie podawaj i tak koszty rozmowy międzynarodowej ich odstraszą… Tak oddzwonię jak puścisz sms… Nie wiem czy jutro wpadnę na obiad, może pojadę do Wrocka, albo Zakopca… tak mamo do znajomych… pogadamy przy kolacji, dobrze?…

Spojrzała na zegarek, miała jeszcze 20 minut do spotkania, łamiąc kartę sim chwilę patrzyła na rynek i poszła porozglądać się po kramach w Sukiennicach. Nina coś ciągle mruczała pod nosem –  Upierdliwa rodzinka. Człowiek raz się postawi, albo pomoże i ciągle wyciągają łapę. Chętnie zapłacę długi na czynszu i za wyjazd dzieci na wakacje. Oczywiście, że mogę coś kupić i przywieść, ale przecież zostawiam kasę w kopertach, a im ciągle jest mało. Nie cierpię takiego żebrania! To pewnie moja wina, bo ich już do tego przyzwyczaiłam tylko, dlaczego co przyjadę to mi się rodzinka powiększa?

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*