panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

kamera

41. Wykrakane przez Orwela. – Cykl – Prawdy Zdumiewające.

| 2 Comments

 

Wszystkie odcinki z cyklu –  Prawdy Zdumiewające.

 

Rano

Zadzwoniłam dziś do urzędu miasta, nim zdążyłam coś powiedzieć metaliczny głos w słuchawce oznajmił: Twoja rozmowa jest nagrywana w celach szkoleniowych i dowodowych w kwestiach spornych. Naciśnij 1 jeżeli dzwonisz w sprawie… Naciśnij 2 jeżeli …. itd. Przez dłuższą chwilę pojawiały się kolejne numerki… Później w telefonie rozbrzmiała muzyka poważna, następnie wygrywali mi na przemian rokową melodyjkę i zapewnienia, że tu już koniec koncertu; nim wreszcie pojawił się człowiek na drugim końcu kabla. Jak zwykle straciłam kupę czasu na to, aby kolejny raz przekonać się, że załatwienie czegokolwiek przez telefon graniczy z cudem.

 

Popołudniu

Poszłam na zakupy, śpieszyłam się, więc wybrałam krótszą drogę, czyli poszłam główną ulicą. Na każdym przejściu i przy co drugiej lampie uśmiechałam się szeroko, aby dobrze wypaść na nagraniu CCTV (generalny system kamer publicznych). Przy dwóch ostatnich Wielki Brat będzie miał nie lada niespodziankę i zobaczy mnie z szeroko otwartą gębą ze zdziwienia, bo niby skąd mogłam wiedzieć, że dał zlecenie na zainstalowanie nowych kamer. W sklepie trzymałam fason i krótki film uwieczniający mój pobyt wyszedł świetnie. Już prawie czuje się gwiazdą, bo na koniec nawet pani przy kasie poprosiła mnie o autograf. ( Często się to zdarza, gdy płacę kartą…)

 

Wieczorem.

Poszłam do pracy na nocna zmianę. Ku mojemu zaskoczeniu Wielki Brat już tam na mnie czekał. Wczoraj założyli nam system kamer rozmieszczonych dosłownie gdzie się da, wewnątrz i na zewnątrz budynku. Wszyscy pracownicy mieli wielką tremę, ale przedstawienie musiało trwać. Po kilku minutach zrobiło się dziwnie i zaczęłam się zastanawiać, co to spowodowało, czy to oby trema przed występem, czy duma i wzrastające poczucie własnej ważności (w końcu paparazzi zajmują się wielkimi sławami). Co tak naprawdę sprawiło, że normalne rozmowy ucichły, a ludzie zaczęli się zachowywać się sztywno jak automaty; co poniektórzy nie wytrzymali napięcia i pochowali się po kątach? Wielki Brat uśmiechnął się drwiąco pod nosem i odfajkował następną pozycję na długiej liście „okamerowanych” miejsc.

 

zegarek

 

 

Udostępnij na:

2 Comments

  1. przykra prawda, trafna ironia, mnie też sie to nie podoba, że ciagle nas podgladaja

  2. Obrzydliwa rzeczywistość! Jakbym czytała swoją historię.
    Coraz bardziej mi się ten cykl „Prawd” podoba, pisz dalej i uzupełnij brakujące odcinki, bo mnie ciekawość zżera. Trzymam kciuki.
    Majka

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*