panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

pudełko2

46. Rozmowa kwalifikacyjna. – Nowela – Szkocka krata.

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki cyklu – Szkocka krata – nowela erotyczna.

 

Nina coraz częściej, szukała nowej pracy. Chciała zmienić środowisko, za długo już pracowała w jednym miejscu, coraz trudniej jej było utrzymać anonimowość, do tego miała już dość patrzenia jak ludzie umierają. Śmierć była dla niej coraz trudniejsza do zaakceptowania, szczególnie gdy odchodzili ludzie, których polubiła i na swój sposób przywiązała się do nich. Nina wiedziała, że musi zmienić robotę, bo za dużo problemów z pracy przynosiła do domu i coraz częściej nie mogła się wyizolować, nie potrafiła tak jak dawniej zamknąć drzwi i zapomnieć o wszystkim do następnej zmiany.

Ciężko jej było coś nowego znaleźć, mimo, że odpowiedzi na cv przychodziły i miała dość sporo rozmów wstępnych, ciągle coś nie wychodziło. Najczęściej nikt nie traktował pracy w prywatnym szpitalu jako dobre doświadczenie w zawodzie, Nina wcale się nie dziwiła, bo doskonale rozumiała, bo miejsce w którym pracuje bardziej przypomina dom starców, czy umieralnie niż szpital. W sumie to mieli rację odmawiając jej pracy na chirurgii stawów i ortopedii, nie miała pojęcia, w co się pakuje, a aplikowała, bo łudziła się, że ją przeszkolą i będzie miała okazję oddać życiu dług lub zmierzyć się z własnym strachem, zbyt długo w przeszłości leżała na takich departamentach jako pacjent.

Ostatnio wymyśliła, że spróbuje zahaczyć się w wariatkowie, bo interesowało ją jak ludzie sobie radzą, albo dlaczego sobie nie radzą w życiu. Naczytała się za dużo, sama za dużo w życiu przeszła, nawet czasem dziwiła się samej sobie, dlaczego nie udało się jej jeszcze zwariować. Ninie wydawało się, że tam będzie miała sporo do zrobienia, a ona lubiła się czuć potrzebna, do tego taka praca wydawała się interesująca i przez to dawała szansę, że zatrzyma ją na dłużej.

Nina właśnie wróciła z rozmowy o pracę na oddziale średniego nadzoru, była osowiała po pierwszej próbie starania się o posadę w wariatkowie. Najpierw pisała test, typu co zrobisz jak będzie taka sytuacja… Później zaproszono ją do pokoju, aby poinformować o wynikach. Facet z rekrutacji był bardzo miły, nawet wytłumaczył Ninie, dlaczego jej odmówiono. Podobno oni wcale nie potrzebowali twardego negocjatora tylko twardą sztukę. Podobno z jej wyglądem, taka praca byłaby zbyt ryzykowna dla niej i dla nich. Pan wyjaśniał, że na oddziale jest pełno pacjentów z problemami seksualnymi i z historią przemocy.

Na odchodne pan powiedział, że ma dobrą wiedzę teoretyczną tylko za bardzo się cyrtoli, więc wygląda, że jest za miękka do zawodu. Zaproponował, aby jeszcze raz wszystko przemyślała, bo szkoda, aby taka praca ją zmieniła… Gdyby jednak Nina nie zmieniła zdania i będzie chciała jeszcze raz spróbować aplikować na podobne ogłoszenie, to na testach musi pominąć sporo etapów, iść z opisem co drugi, a nawet co trzeci krok i udawać twardą sukę sztukę…

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*