panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

quantumuniverse

5.1 Kwantowy bóg? – część I – Cykl – Tajemnice boskich igrzysk.

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki z cyklu – Tajemnice boskich igrzysk.

 

Fizyka kwantowa i b/Bóg.

Fizyka kwantowa generalnie jest skomplikowana i najczęściej działa na przeciętnego człowieka tak jak magia, tak samo jak magicznie działa b/Bóg. Problem w tym, że człowiekowi trudno ją zrozumieć, czy zobaczyć i wytłumaczyć. Tak samo, jak trudno jest człowiekowi opisać życie czy b/Boga. W końcu żyjemy to powinniśmy wiedzieć co to jest życie i ską się wzięło, ale nie ogarniamy tego cudu i możemy próbować zdefiniować je na podstawie tysięcy przykładów. Podobnie nie ogarniamy też b/Boga czy o fizyki kwantowej.

Skoro w dzisiejszych czasach znów wrócono do pisma obrazkowego, a dzięki komputerom jest ono tak nieodłączną sferą naszego życia, to ja też tak nowocześnie zacznę. Na początek może jak wyglądają przykłady z fizyki kwantowej?

 

fizyka_kwantowa_bozon fizyka_kwantowa_bozon_Higgs

fizyka_kwantowa_wormhole_1 fizyka_kwantowa_wormhole_2

czarna_dziura_1 czarna_dziura_2

 

I gdzie ten kwantowy bóg? Nie widzimy go, bo jak prawdziwy b/Bóg jest niewidzialny. W takim razie istnieje ten kwantowy b/Bóg, czy nie?

 

Magia kwantów czy kwantowy bóg

Niektórzy utrzymują, że b/Bóg istnieje, tylko wszyscy g/Go źle opisują i nie potrzebnie się do n/Niego modlą, bo o/On nie ma nic wspólnego z żadną rozpowszechnioną religią, gdyż ukrywa się w kwantach. Teorię kwantowego boga wykłada między innymi prof. Amit Goswami w swojej książce „Bóg jeszcze nie umarł”. Ciekawe, czy  Ciebie jest w stanie przekonać o istnieniu boga kwantowego?

Przyzwyczailiśmy się za bardzo patrzyć na świat przez pryzmat schematów, jak docisnę gazu to samochód jedzie szybciej, pstryknę kontakt to oświetlę pokój. Robimy to automatycznie i wszystko działa, a nikt z nas nie zastanawia jak. Jak pójdzie coś nie tak jak zazwyczaj, to dopiero analizujemy, co się stało. Najczęściej potrafimy znaleźć przyczyny, np. brak paliwa czy zepsutą żarówkę. Czasem jednak zauważamy, że coś jest sprzeczne z naszym rozumieniem. Dawniej zwalaliśmy to wszystko na b/Boga, albo ewentualnie s/Szatana. Dziś wiemy, że na pewno istnieje świat, który rządzi się innymi prawami i próbujemy wszystko wytłumaczyć fizyką kwantową.

Mamy dwa światy, świat który nas otacza na co dzień, to ten w którym przyzwyczailiśmy się żyć, ten który poznajemy za pomocą zmysłów i naszej ludzkiej logiki makroświat, który działa wg zasad klasycznej fizyki Newtona. Natomiast dugi świat to mikroświat atomów, elektronów i cząstek, posługuje się on inną logiką, której najpotężniejsze głowy jeszcze nie zrozumiały. Większość ludzi „zachowuje się jak struś, który chowa głowę w piasek względności, aby nie patrzeć w twarz wstrętnym kwantom”(A. Einstein).

Dlaczego? Fizyka przestała już być nauką o materialnym świecie. „Pojęcie materii we współczesnej fizyce zdecydowanie przestało odpowiadać filozoficznemu lub potocznemu pojęciu materii. Okazuje się, że określenie fizyki jako „nauki o materialnym świecie”, lub krócej jako „nauki o materii”, jest niczym innym, jak tylko nawykiem myślowym, który utracił obecnie jakiekolwiek uzasadnienie. Termin „materia” nie występuje w słowniku fizyki. Bardziej zgodnym z „danymi” współczesnej fizyki byłoby wyobrażenie sobie czystej formy, jako tworzywa świata. Jeśli nawet rzeczywisty świat zawiera coś oprócz formy, to metoda dzisiejszej fizyki nie jest w stanie sięgnąć do tego; to coś niezauważalnie przepływa przez oko siecią matematyczno-empirycznej metody. W tym sensie świat fizyki jest czystą formą.” (M. Heller)

W ten sposób fizyka atomowa sprowadza naukę z drogi materializmu i wtrąca ją na poziom filozofii, a robi to tak: „Według Demokryta atomy są wiecznymi i niezniszczalnymi cząstkami materii, żaden atom nie może przekształcić się w inny atom. Fizyka współczesna zdecydowanie odrzuca tę tezę materializmu Demokryta i opowiada się za stanowiskiem Platona i pitagorejczyków. Cząstki elementarne na pewno nie są wiecznymi i niezniszczalnymi cegiełkami materii i mogą się w siebie nawzajem przekształcać. […] Podobieństwo poglądów współczesnych do koncepcji Platona i pitagorejczyków nie kończy się na tym. Polega ono jeszcze na czymś innym. „Cząstki elementarne”, o których mówi Platon w Timajosie, w istocie nie są materialnymi korpuskułami, lecz formami matematycznymi.” (Werner Heisenberg)

W ten sposób magia fizyki kwantowej tak bardzo zbliżyła się do filozofii, aż ludzie zaczęli ją przenosić do metafizyki, doprowadzili do postrzegania magii kwantów, jako nowej religii i doszukują się ciągle kwantowego boga. Czy istnieje kwantowy bóg? Czym/kim on jest?

 

Czy b/Bóg jest kwantowy?

Fizyka kwantowa jest dla ludzi zagadką tak jak b/Bóg. Mają wspólne cechy, widoczne nawet dla tych, którzy jej nie znają. Tłumacząc sobie wszystko za bardzo logicznie, za bardzo po ludzku dochodzą do dziwnych wniosków, a świat b/Boga miesza się z światem atomu, pewnie przez podobieństwo pojęć ludzki mózg próbuje uszeregować wszystko po swojemu. Przecież fizyka kwantowa działa dla przeciętnego człowieka jak magia, tak samo jak magicznie działa b/Bóg. Magia? Kojarzy się z szklaną kulą w ręku wiedźmy?

 

szklana_kula_1 szklana_kula_2

szklana_kula_3 szklana_kula_4

szklana_kula_5 szklana_kula_pejzaż

 

Zróbmy szybkie porównanie tych dwóch rzeczywistości. Są pewne pozorne analogie między działalnością b/Boga, a tym co się w świecie fizyki kwantowej dzieje. Istnieje Theo (b/ Bóg) i istnieje tzw. ToE (Theory of Everything), czyli kwantowa teoria grawitacji. Theo i Toe są podobni, są niewidzialni, nic w ich świecie nie jest przesądzone, a równocześnie nieprzewidywalność nie jest w sprzeczności z prawami natury. Nawet ich sposób opisywania ma cechy wspólne.

Podręczniki o Theo, czyli np. Biblia i podręczniki do kwantowego Toe są nie jasne i zostawiają wiele pytań bez odpowiedzi. Oba systemy mają swoich kapłanów i nauczycieli, ale czy przekonają mnie, Ciebie i innych, że b/Bóg jest kwantowy?

 

Bóg i kwantowa rzeczywistość mają cechy wspólne, czy to oznacza, że b/Bóg ukrywa się w kwantach?

Czy nie sądzisz, że Theo (b/ Bóg) i tzw. ToE (Theory of Everything) to jakby dwie religie, tylko ta ostatnia wydaje się bardzo naukowa!  Wygląda na to, że obie te religie mówią o tym samym, czyli o życiu, tylko innym językiem, chociaż zwykłemu człowiekowi wydaje się on podobnym. Theo i Toe, jak łatwo ich pomylić, w większości języków literka h jest niema i jej nie słychać i jak ją wykreślimy to tylko kolejność zacznie się liczyć, nie tylko literek, ale o tym później.

Istnieje poziom rzeczywistości, która posiada cechy boskości, ale czy ta rzeczywistość jest zarezerwowana dla Theo i Toe? Czy to tylko analogie, czy to ich wspólna rzeczywistość, którą się dzielą – powrót do politeistycznego trendu, czy wykluczają się nawzajem, bo b/Bóg może być tylko j/Jeden?

Co wiemy? Np.  b/Bóg istniał zawsze, w kwantówce np. przestrzeń istniała zawsze, czyli i b/Bóg i przestrzeń istnieli. Mogą o sobie powiedzieć „jestem, który jestem”, „jestem, byłem, będę”, a główna różnica  k/Komu i czy w ogóle będziesz składać pokłon…

Dziwne prawda? Przestrzeń i b/Bóg nie zostały stworzone istniały od zawsze nikt nie musiał ich stwarzać, bo już były. Gdzie jest b/Bóg, gdzie jest przestrzeń? Wszędzie? Przestrzeń to obszar nie skończony? Tylko czy na pewno tylko obszar? Przestrzeń pozwala opisywać zbiory i zdarzenia? Czyżby była tylko tłem? Nie jest w sumie zauważalna, odkrywamy ją dopiero, gdy próbujemy wyznaczyć jej granice, albo gdy je przekraczamy? Przestrzeń to zbiór tego, co w niej jest? A co jest w przestrzeni?

Coś konkretnego? Przykłady: przestrzeń kosmiczna, przestrzeń zbioru, przestrzeń geometryczna, przestrzeń w atomach, przestrzeń czasu, przestrzeń osobista, przestrzeń polityczna, przestrzeń społeczna… przestrzeń jest elastyczna? Co tak naprawdę możemy powiedzieć o przestrzeni? O b/Bogu? O życiu? Kolejne przykłady?

Czy b/Bóg jest przestrzenią, przestrzeń jest b/Bogiem, czy b/Bóg jest w przestrzeni? A co jest poza przestrzenią i czy w ogóle jest coś po za nią? Trudne pytania, co? Zaczniemy budować skomplikowane modele geometryczne, myślowe, czy zabawimy się w politykę? To może dwa głębsze oddechy i pójdziemy na skróty?

 

przestrzeń_1 przestrzeń_2

przestrzeń_3 przestrzeń_4

przestrzeń_5 przestrzeń_6

 

 

Co teraz? Przestrzeń nie jest bogiem, chociaż ma cechy przypisywane boskości jak np. jest wszędzie i jest nieskończona. Pierwsze nie wiemy, czy jest coś poza przestrzenią, a jak jest to przestrzeń nie jest nieskończona. Drugie przestrzeń nie może istnieć poza przestrzenią, a b/Bóg jest doskonały i może. A jak b/Boga nie ma i poza przestrzenią nie ma?

Przestrzeń nie może być b/Bogiem, ponieważ posiada czarne dziury, a dopóki doskonałości nie zacerujemy to nie jest doskonała. Zacerować się jej nie da, bo czarna dziura każdą łatę wciągnie do środka. A nasz świat jest bardzo dziurawy i do zacerowania sąa nie tylko czarne dziury!

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*