panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

zegar

6. Ciekawe programy i doświadczenia wojskowe dotyczące podróży w czasie i przestrzeni.

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki cyklu – Sekrety podróży w czasie

 

„Maszyna czasu i maszyna niwelująca przestrzeń są jedynie dwoma zwrotami opisującymi dokładnie jedną i tę samą rzecz”. ( Adrian Berry “The Iron Sun”)

Na temat podróży w czasie powiedziano już wiele, czasem dowiadujemy się o sensacjach wyssanych z palca, a czasem o teoriach konspiracyjnych, które okazują się mieć mocne podstawy. Panuje powszechne przekonanie, że doświadczenia nad podróżami w czasie prowadzi DARPA i inne organizacje naukowe związane z wojskiem. Nim zaczniesz czytać pamiętaj, że nikt nie zna dokładnie szczegółów takich przedsięwzięć jak np. Montauk Project, które świadczą o możliwości podróży w czasie, dysponujemy jedynie przeciekami.

Albert Einstein pracował dla US Navy ( od maja 1943 r. do czerwca 1946 r. jako „pracownik kontraktowy Służb Specjalnych”, czyli konsultant naukowy Biura Uzbrojenia) Wiele tajnych projektów wojskowych przeprowadzano w tym czasie, a większość z nich jest nadal sklasyfikowana jest Top Secret. Einstein z pewnością wiedział o projekcie Manhattan i o Eksperymencie Filadelfijskim, być może odgrywał kluczową rolę w ich rozwoju, podobnie jak Nikola Tesla.

Projekt Manhattan (MED -Manhattan Engineering District) – program prowadzony przez USA, powstał w 1942 roku na polecenie prezydenta Roosevelta. W ramach projektu Manhattan skonstruowano bombę atomową w Los Alamos National Laboratory, ale opracowano także wykorzystanie energii jądrowej dla napędu okrętów, w tym metodę separacji izotopu uranu 235U, a także wyprodukowano pierwsze reaktory jądrowe. Prace te doprowadziły  m.in. do powstania USS „Nautilus” (SSN-571) – pierwszego na świecie okrętu podwodnego napędzanego energią jądrową. Oczywiście z punktu widzenia przemieszczania się w czasie i przestrzeni bardziej interesujący jest oczywiście okręt z Eksperymentu Filadelfia.

 

USS_Nautilus
Okręt Nautilus

***
Eksperyment Filadelfia (nazywany też Projektem Tęcza) dotyczył tajnej próby kamuflażu elektronicznego, opracowano go w Filadelfii i przeprowadzono w 1943 r. na pełnym morzu przez USA. Zastosowano jednolitą teorię pola A. Einsteina. Działaniu pola magnetycznego poddano niszczyciel wojenny USS „Eldridge” D-173 wraz z załogą, potężne elektromagnetyczne pole siłowe miało doprowadzić do zniknięcia okrętu i ludzi. Oficjalne przeznaczenie jednostki wojskowej D-173: ochrona konwojów europejskich niszczonych na Atlantyku przez niemieckie u-booty.

Eksperymentu dokonano kilkukrotnie, w okresie od lipca do listopada 1943r. Świadkowie donoszą, że w listopadzie 1943 r. okręt wojenny zniknął z oczu obserwatorów i zmaterializował się w zatoce w Norfolk w stanie Wirginia, a później po kilku minutach ponownie zmaterializował się w Filadelfii. Nie ma 100% pewności, co się stało. Okręt zniknął, ale została depresja na powierzchni morza, co mogło oznaczać, że niszczyciel wciąż tam jest i stąd widać wypartą przez niego wodę.

W Bazie Sił Morskich w Norfolk, oddalonej jakieś 375 km (około 230 mil) na północ, świadkowie nagle zobaczyli pojawiający się znikąd okręt. Pytanie czy niszczyciel stał się niewidoczny czy się teleportował? Zielonkawa mgła szybko ogarnęła okręt i zniknął, o podobnym zjawisku, co jakiś czas słychać z Trójkąta Bermudzkiego. Taką mgłę można uznać też za jonizację normalnego powietrza atmosferycznego w silnym polu magnetycznym, takie zjawiska zdarzają się podczas trąby powietrznej lub silnej burzy, zjonizowana atmosfera ma zielony kolor.

Później plotkowano, że w wyniku eksperymentu wielu członków załogi ze statku „filadelfijskiego” zginęło, a resztę siłą umieszczono w szpitalu psychiatrycznym Marynarki.  Mówiono, że ci, co przeżyli są obłąkani, lewitują, zamierają co chwilę w kompletnym bezruchu, niekontrolowanie znikają i pojawiają się, a nawet donoszono o przypadkach samozapłonu. Dziwne, ale dwa razy podczas powrotu okrętu na ląd, kompas okrętu stanął w ogniu, i poparzył niosących go marynarzy.

W tym samym czasie, też w listopadzie 1943 roku, ukazał się artykuł w lokalnej gazecie, który potwierdził informację o dematerializacji marynarzy w barze portowym. Tekst „Dziwne okoliczności bójki w tawernie” relacjonuje interwencję policjantów z Filadelfii, którzy odebrali telefon od członków straży przybrzeżnej, proszących o pomoc w stłumieniu bójki.  Policjanci zastali w barze tylko dwie przestraszone kelnerki, które twierdziły, że bijący się marynarze „jakby rozpłynęli się w powietrzu…” Potwierdzono, że obie kobiety były trzeźwe, nie cierpiały na choroby psychiczne.

 

***

Ciekawa historia wypłynęła w 1956r, gdy ufolog Morris K. Jessup otrzymał dwa listy od Carlosa M. Allende, który twierdził, że jest marynarzem SS Andrew Furuseth i był świadkiem eksperymentu. W liście Carlos podał swój marynarski numer identyfikacyjny Z-416175 oraz nazwiska członków załogi statku.  Poniżej zdumiewający fragment listu:

„… teoria jednolitego pola Einsteina została ukończona w latach 1925 – 1927, ale dobry doktor odwołał ją, nie ze względów matematycznych, lecz humanitarnych. Jego późniejsze przeliczenia, zrobione wyłącznie dla sprawdzenia siebie i dla satysfakcji, przeraziły go. Dlatego mówi się nam dzisiaj, że teoria ta jest niekompletna. Dr Bertrand Russell przyznał prywatnie, że została ona ukończona, ale że człowiek jeszcze do niej nie dorósł. Mimo to obliczenia dokonane na jej podstawie przez mego przyjaciela dr. Franklina Reno zostały wykorzystane. Były one poprawne, jeśli chodzi o matematykę i rezultaty fizyczne. Są one dowodem, że teoria jednolitego pola, przynajmniej w jednym zakresie, jest poprawna.”

Einstein opracował teorie pola niestatecznego w 1905 r., wg jego obliczeń pole mogłoby w miarę upływu czasu zmieniać strukturę cząsteczek. Gdyby poddać działaniu pola człowieka, cząstki oddaliły się od siebie, przybrałyby formę tak rozrzedzoną, iż ludzie staliby się dla siebie niewidoczni, generalnie przestali by istnieć, a rozszerzenie takich doświadczeń mogłoby zagrozić całej ludzkości.

Teoria dotyczyła możliwości odchylenia światła o około dziesięć procent, co miało wystarczyć, aby obiekt stał się niewidzialny lub wywołać efektu mirażu. W pierwszym przypadku odchylone światło „opływałoby” okręt i stwarzało jakby bajkową czapkę niewidkę. Efekt mirażu natomiast sprawiałby, że obraz okrętu zostałby przesunięty w inne miejsce, w celu zmylenia przeciwnika.

Na przełomie lat 1939 i 1940 amerykańskiemu Komitetowi Obrony Narodowej został przedłożony projekt programu, który w swej początkowej wersji miał obejmować kwestię odchylenia toru nieprzyjacielskich pocisków przy użyciu silnego pola elektromagnetycznego, wytworzonego wokół okrętu. Jako współtwórca projektu był wymieniony Albert Einstein, pracujący razem z prof. Rudolfem Ladenburgiem ( fizyk z uniwersytetu Princeton). Koncepcja polegała na tym, żeby użyto trzech cewek wokół każdej osi okrętu, zestrojonych ze sobą, aby stworzyć rotacyjne pole elektromagnetyczne, które zaginałoby sygnały radaru, nie pozwalając wrócić im do niemieckich radarów.

Inne fragmenty z listu Carlosa:

„Chciałbym jeszcze wspomnieć, że okręt eksperymentalny zniknął z doków Filadelfii, by zaledwie po kilku minutach pojawić się przy nabrzeżu w Norfolk, New port News, w rejonie Portsmouth. Miejsce to zidentyfikowano dokładnie, ale wówczas okręt znów zdematerializował się i po kolejnych kilku minutach powrócił do swojego doku w Filadelfii”.

„Rezultatem eksperymentu była całkowita niewidzialność okrętu – niszczyciela i całej jego załogi. Zastosowane pole miało kształt sferoidalny, spłaszczony na biegunach i rozciągało się sto jardów poza kadłub. Osoby znajdujące się wewnątrz pola miały niewyraźne sylwetki i wyglądało, jakby stąpały po niczym. Osoby znajdujące się poza polem – nie widziały nic, wyjąwszy wyraźnie zarysowany na powierzchni wody kształt kadłuba. Oczywiście, jeśli osoby te znajdowały się tuż poza obrębem pola „.

Dziwnym trafem ufolog Morris K. Jessup, po otrzymaniu listów wpadł w depresję, a w 1959r. popełnił samobójstwo, gdy ogłosił, że jest bliski wyjaśnienia sprawy. W samobójstwo nikt nie wierzył, obawiano się, że dr Jessup został zlikwidowany, bo za dużo wiedział.

 

eksperyment_filadelfia
Okręt Eldridge

 

***

Po latach Carlos Miguel Allende zgłosił się w redakcji „APRO-Journal” w stanie Arizona. Dziennikarze Charles Berlitz oraz William Moore ustalili, że rzeczywiście był jesienią 1943 roku członkiem załogi SS Andrew Furuseth oraz, że posiadał książeczkę marynarską Z-416175, a osoby które wymienił figurowały na liście załogi. Nie wiadomo czy niszczyciel DE-1 73 ( czyli USS Eldridge) spotkał statek SS Andrew Furuseth, natomiast ustalono, że dziennik pokładowy okrętu wojennego zaginął, a statku handlowego SS Andrew Furuseth został zniszczony „na polecenie władz”.

Oficjalne źródła podają, że SS Andrew Furuseth odbył jesienią 1943 roku dwa rejsy do Afryki Północnej. Zachował się też raport kapitana USS Eldridge o zaatakowaniu U-boota dnia 20 listopada 1943 roku, dwieście mil od Casablanki, około trzech tysięcy mil od Bermudów, gdzie zgodnie z oficjalną dokumentacją powinien się w tym czasie znajdować.

Ocalały członek załogi Alfred Bielek ( znany jako Edward Cameron) uczestniczył w eksperymencie ze swoim bratem Duncanem. Bielek twierdził, że wyskoczył za burtę w czasie, gdy okręt znikał, ale pole magnetyczne i tak przeniosło go, Duncana oraz wszystkich na USS „Eldridge” w przyszłość. Bielek zapewniał, że wielokrotnie przenosił się w czasie, odseparowano jego duszę i wstawiono w nowe ciało, próbowano zatrzeć z jego pamięci eksperyment.

Bielek zapewnia, że w roku 2749 był inwigilowany przez sztuczną inteligencję w postaci kryształów i po uwolnieniu został pilotem wycieczek w latającym mieście, gdzie rolę nadzorców przejęły inteligencje syntetyczne.  Skupmy się jednak na opowieści Alfreda Bieleka, o kulisach pracy w tajnych laboratoriach wojskowych.

Bielek często wymienia Johna von Neumanna, który marzył o czytaniu ludzkich myśli i pracował nad wehikułem czasu. Wg Bieleka dzięki niemu rozwinęła się technologia podróży między-wymiarowych, która umożliwiła tworzenie stabilnych tuneli czasoprzestrzennych do przyszłości i przeszłości. Bielek zapewniał, że rząd nadal pracuje nad technologią rozpływania się w powietrzu. Wielu uważa, że Bielak sporo przekoloryzował i był agentem rządowym, który miał za zadanie testowanie reakcji społecznych na tego typu wiadomości.

Program z Eksperymentem Filadelfijskim oficjalnie został wstrzymany, ale dla wielu jedynie utajniony. Marynarka amerykańska oficjalnie nigdy nie przyznała się do przeprowadzenia takiego eksperymentu, a większość informacji, jakie wypłynęły w tej sprawie zdjęła cenzura. Wiadomo tylko, że USS „Eldridge” nie wysyłał żadnych sygnałów radiowych przez kilka godzin. Gdy go zlokalizowano był mocno uszkodzony. Ponad połowa załogi okrętu zwariowała, niektórzy unosili się w powietrzu, a inni wtopili się w kadłub. Ci nie wykazujący obłędu twierdzili, że przenieśli się w przyszłość do roku 1983. Dziwne, ale nieznany okręt pojawił się w latach 80-tych w Filadelfii,  nie ma dowodów, bo statek szybko zniknął, a świadkom jego pojawienia nie uwierzono i głośno ich wyśmiano.

 

***

Eksperyment Filadelfia był prowadzony w ramach amerykańskiego projektu natychmiastowego przekazywania materii na odległość, czyli prowadzono eksperymenty z teleportacją. Po II wojnie światowej w tajnej placówce położonej na Long Island w stanie Nowy Jork miały miejsce dalsze kontrowersyjne eksperymenty. Projekt Montauk miał na celu przenoszenie ludzi w czasie i sterowanie ich umysłem, a sama baza jest związana bezpośrednio z Eksperymentem Filadelfia.

Program w Montauk rozsławili Preston Nichols i Peter Moon, którzy  w 1992 roku wydali „The Montauk Project: Experiments in Time” (Projekt Montauk: Eksperymenty w czasie). Nichols odkrył zakłócenia fal radiowych, ustalił, że sygnał pochodzi z bazy Montauk, z radaru pracującego na częstotliwości 400 MHz – 425 MHz. Pasmo 410 – 420 MHz ma służyć do sterowania ludźmi i wpływania na ich system nerwowy. Nichols wybrał się do opuszczonej bazy, gdzie odkrył wiele anomalii i odzyskał uśpione wspomnienia.

W wojskowej Bazie Lotniczej Montauk  tzw. Camp Hero. prowadzono  prace wszystkim nad wykorzystaniem pola magnetycznego do manipulacji umysłem  i do eksperymentów dotyczących wysyłania ludzi w podróż w czasie. Projekt wysyłania fal elektromagnetycznych, które miały wpływać na umysły niczego niepodejrzewających ludzi z miasteczek Long Island, zaniechany został w 1983 roku, albo utajniony?!

Podróże w czasie można odbywać dzięki tzw. czarnym dziurom, w okolicy których grawitacja rośnie do nieskończoności, a czas spada do zera , albo korzystając z potęgi ludzkiego mózgu. Człowiek w zależności od umiejętności i talentu wykorzystuje od 2 do 15% potencjału mózgu. Pewne obszary mózgu odpowiadają za konkretne działania np. za pamięć. Podrażnienie prądem odpowiednich obszarów wywołuje określone reakcje. W Montauk podobno próbowano z ludzkiego mózgu uzyskać energię do podróży w czasie. Najwięcej energii wyzwala się podczas orgazmu, podobno badacze z Montauk odkryli, że energia ta może naruszyć strukturę czasu.

W projekcie Montauk zauważyli, że eksplozja tej energii następuje zarówno w trakcie stosunku i podczas onanizowania się. Podobno można złapać tą energię i magazynować.  Uważajcie podczas seksu, aby was gdzieś w czasie nie przeniosło, ale  to nie takie łatwe, jak się pozornie wydaje. W Montauk  ochotników najpierw się odpowiednio hipnotyzuje, a następnie za pomocą drażnienia odpowiednich partii mózgu, wywołuje się u nich orgazm. Równocześnie „dopala się” wcześniej zmagazynowaną energią, aby przenieść ich w czasie i przestrzeni. Kiedy pobrana energia wyczerpie się wracają automatycznie skąd zostali wysłani.

 

***

W bazie Montauk zaczęto rozwijać inne, na przykład projekt Phoenix, którego założeniem było zbadanie maksymalnych możliwości kontroli ludzkich umysłów. Mieszkańcy w Montauk snują różne opowieści na temat działalności bazy. Ciekawe jest to, iż prawie wszyscy są zgodni, co do uczestnictwa w podprogowym transferze poleceń za pomocą fal radiowych. W ramach dziwnego eksperymentu kontroli umysłu próbowano „zaprogramować  ludzi” do zadzwonienia na konkretny numer telefonu. Zaskakujące, ale centrala telefoniczna zarejestrowała wtedy ponad 6000 prób wywołania pojedynczego numeru w Montauk.

Najwięcej kontrowersji zawsze budził radar w bazie Montauk, który został uruchomiony w ramach programu Phoenix. Rzeczywiście pracuje w zakresie częstotliwości od 400 MHz do 425 MHz, i owszem daje to dostęp do wąskiego pasma 410-420 MHz, wykorzystywanego do wpływania na ludzki umysł.

Nawiasem mówiąc, co do radaru w Montauk snuje się podobne historie jak z antenami GWEN i sławetnym IRI ( IRI to potężny nadajnik radiowy składający się ze 180 anten główne narzędzie działania HAARP.) Oczywiście oficjalnym zadaniem HAARP jest energetyzowanie jonosfery ziemskiej i zbieranie danych o zachodzących w tym czasie zmianach. Dodatkowo HAARP może modyfikować pogodę, niszczyć sztuczne satelity lub wpływać na ich działanie, może generować trzęsienia ziemi, wywoływać tsunami. HAARP może nawet wytworzyć w atmosferze gigantyczną soczewkę skupiającą, którą można użyć jako broń energetyczną. Więcej szczegółów o HAARP znajdziesz w „Prawda i spekulacje wokół HAARP”.

Szokujące są nagłe zniknięcia bezdomnych i wysoki odsetek zaginięć dzieci w okolicach Montauk. Wg teorii spiskowych oni zostają porywani i wykorzystywani właśnie w eksperymentach. Andrew Basiago miał być jednym z dzieci, które wykorzystywano do eksperymentów z podróżami w czasie znanymi jako Project Pegasus. Basiago miał dotrzeć w czasy dinozaurów, a także wylądować na Marsie. Jego opowieści brzmią bardzo abstrakcyjnie, ale zdumiewa ich dokładność i obfitość w szczegóły. (Zaciekawionych tymi wypowiedziami proponuje wywiad z A. Basiago na  http://www.greatdreams.com/darpa-pegasus.htm)

Projekt Pegasus to tajny program prowadzony przez DARPA, rozpoczęty w 1968 roku. Andrew D. Basiago i Brett Stillings uczestniczyli w programie Pegasus, wraz z innymi chłopcami, wszystkich ich było ok. 140. Basiago i Stillings uczestniczyli w podróżach na Marsa, w drodze teleportacji. Ciekawostka: Stillings zapewnia, że współuczestnikiem eksperymentu był niejaki Barry Soetoro, który wg Stillingsa to dzisiejszy prezydent USA – Barack Obama.

Basiago i Stillings zapewnia, że maszyna do teleportacji, korzystała z pola energetycznego jako źródła energii, podobnie jak w wynalazkach Tesli. Wewnątrz kręgu umieszczono było urządzenie generujące światło, które reagowało z zakrzywionymi słupami stojącymi dookoła dzieci, te pochylały się nad generowanym strumieniem energii, aby wejść do tunelu czasoprzestrzennego.

Wyznania Basiago zbiegły się w czasie z premierą filmu „Looper” z Brucem Willisem ( w PL wyświetlany pod tytułem „Looper – Pętla czasu”), dlatego,  wielu podejrzewa prowokację i manipulację, a zeznania Basiago często podaje sie jako przykład popularnej  w marketingu reklamy wirusowej. Pech uczestników programu? Kto wzorował się na kim, świadkowie na filmie, czy twórcy kina, na tym co usłyszeli od uczestników tajnego programu Pegasus? Tylko co skłoniło Basiago do opowiadania o programie, to raczej niezwykłe, aby prawnik ze świetną reputacją mieszał się w takie sprawy.

 

***

Nie wiem, czy wierzyć w te rewelacje, ale popatrzmy na to inaczej.  Taka technologia dałaby możliwości, z których nikt by nie chciał zrezygnować. Może zaczęto badać ten temat i może odkryto więcej niż chcą, aby opinia publiczna wiedziała. Wydaje się mało prawdopodobne, żeby w 1943 r. ludzie dysponowali taką technologią, bo wtedy dopiero powstawały plany samolotów odrzutowych, ale weźmy chociażby Teslę, cóż za zbieg okoliczności.

Nikola Tesla – urodzony w 1856 r. a zmarł w 1943 r., dokładnie w 1943 odbywał się Eksperyment Filadelfia. Tesla stworzył free energię i sporo innych technologii, które skonfiskowano i utajniono. (Tesla nie mógł uczestniczyć w eksperymencie, mógł co najwyżej brać udział w jego przygotowaniu , daty się nie zgadzają, bo zmarł  7 stycznia 1943 r. w Nowym Jorku) Może jednak przeprowadzano eksperymenty, tylko w tamtych czasach może coś im nie wyszło, ale teraz im dużo lepiej idzie, mają przecież pojazdy nie widoczne dla radarów i ekstra wyposażenie dla swoich super-żołnierzy!

Generalnie w eksperymencie Filadelfia i Pegasus chodziło o odpowiednie ugięcie światła, tak aby opływało cały przedmiot, czy ludzi wysyłanych w podróż do innego czasu i miejsca. Światło rozchodzi się po liniach prostych i zmienia kierunek, jeśli odbija się lub przechodzi do innego ośrodka. W polu grawitacyjnym światło jest uginane. Wszystko, co posiada energię i masę ulega przyciąganiu grawitacyjnemu. Skoro światło ma energię, to ma i masę, czyli jest przyciągane.

Co do objawów ubocznych po obu eksperymentach – działanie pola elektromagnetycznego wpływa na pracę ludzkiego mózgu np. może doprowadzić do stanów epileptycznych. Wg Dr Michael Persingera przebywanie w silnym polu magnetycznym o bardzo niskiej częstotliwości może powodować amnezję, okresową ślepotę, koszmary senne oraz zaburzenia hormonalne. Psycholog Susan Korbel twierdzi, że długotrwałe działanie pola elektromagnetycznego może doprowadzić do zmiany struktury genetycznej.

Lucjan Znicz polski ufolog wątpi w eksperyment Filadelfia, bo takie odbicie światła wg niego doprowadziło by wszystkich członków załogi do ślepoty. Równocześnie twierdzi, że plotka o Eksperymencie Filadelfijskim była bardzo potrzebna, aby zrealizować plany rządowe, co do Roswell, ale incydent w Roswell to inna historia.

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*