panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

fraktale

6. Iluzja życia i śmierci, iluzja duszy i ciała, część 2 – cykl – Fałszywa rzeczywistość.

| 0 comments

 

*Wszystkie odcinki serii Fałszywa rzeczywistość listuje z linkami pod koniec pierwszej części tego cyklu

 

Iluzja życia i śmierci, iluzja duszy i ciała, część 2

część 1 

Iluzje umysłu i ciała

Mark Twain twierdził, że prawda jest dziwniejsza od fikcji, gdyż fikcja musi być prawdopodobna, a prawda wcale nie. Wg fizyki kwantowej przestrzeń i czas to iluzja postrzegania umysłu. Ludzie często ulegają iluzji, że wszystko, co możemy i czym jesteśmy, jest w pełni odbiciem tego, co potrafi nasz umysł. Nie jesteśmy swoim umysłem. Jeśli utożsamiamy się z umysłem to automatycznie przyjmujemy jego ograniczenia.

Ci, co wierzą w duszę zakładają, że dusza jest z ciałem połączona, dopóki żyjemy. Po śmierci dusza uwalnia się od ciała i egzystuje na tamtym świecie, opinie jak i gdzie są zróżnicowane, w zależności od wyznawanej religii i poglądów filozoficznych np. wg reinkarnacji, dusza otrzymuje nowe ciało, a wg katolików oczekuje na s/Sąd o/Ostateczny.

Wg wyznawców globalnej świadomości, nasza świadomość nie znajduje się w ciele, bo sama świadomość ma iluzję posiadania ciała. Brak wiedzy, czy wiedza cząstkowa, a nawet sprzeczne informacje tworzą chaos i powodują, że człowiekowi się wydaje, iż myśli niezależnie, a tak naprawdę jesteśmy fragmentem jednej globalnej świadomości, która kształtuje otaczającą nas rzeczywistość.

Krótko mówiąc mamy do dyspozycji sprzeczne poglądy i albo uznamy jeden z nich za prawdziwy, albo będziemy dalej poszukiwać, o co w tym wchodzi. Odpowiedzi na pewne pytania nie są do zaakceptowania równocześnie jako prawdziwe, gdyż wzajemnie się wykluczają. Czy jest indywidualny człowiek jak się katolikom wydaje, czy nie ma indywidualności, skoro wszyscy jesteśmy częścią globalnej świadomości?

Druga sprawa, to czy ciało i dusza to jedno, czy dwie osobne rzeczy? Czy na pewno obie istnieją? Czy dusza ma iluzję posiadania ciała, czy ciało ma iluzję, że istnieje dusza, czy ciało i dusza współistnieją razem? Katolicyzm zapewnia, że ciało i dusza istnieje, ale… Kiedyś w raju człowiek żył w stanie jedności z b/Bogiem i n/Naturą (otaczającym go wszechświatem), nie było wyraźnego podziału na duszę i ciało, dopóki człowiek nie skosztował zakazanego jabłka. Zjedzenie owocu dało mu możliwość rozpoznania dobra i zła, za co wypędzono go z raju.

 

Iluzje nabyte w raju czy prawda odkryta przez Adama i Ewę

Podświadomość nie ocenia, nie rozróżnia dobra i zła, bierze świat, jakim jest. To świadomy umysł rozróżnia, co jest dobre, a co złe. Dość popularny jest pogląd, że rajska jabłoń jest symbolem układu nerwowego człowieka, a owoc drzewa to pierwsza ludzka myśl, czyli w tym momencie człowiek użył pierwszy raz swojego umysłu i dopuścił, aby umysł mógł dzielić rzeczy na dobre i złe, a to pociągnęło za sobą całe ocenianie tego, co otacza człowieka. Ludzie dokonali oceny tego, co było w raju. Zniszczyli raj, bo w raju nie ma miejsca dla rzeczy złych, więc pojawił się konflikt i problem jak pogodzić dwie sprzeczności.

Pytanie, czy b/Bóg wygnał ludzi z raju, czy sami ludzie siebie skazali na wyjście z raju, bo zmienili jego postrzeganie, jakby podzielili świat na dobro i zło. Mało, tego to tam w raju, człowiek zaznaczył swoją odrębność, do końca nie wiadomo czy człowiek zauważył czy tylko wmówił sobie, że jest indywidualny, niezależny od b/Boga, od otaczającego go świata, nadal był jego fragmentem, ale już fragmentem o odrębnym bycie i potrafiącym samodzielnie myśleć, samodzielnie oceniać świat i siebie, na tej podstawie podejmować decyzje, co do dalszej jego egzystencji.

Pytanie czy przez przypadek człowiek nie uwierzył w iluzję własnego umysłu i nie żyje od tego czasu w świecie wymyślonym właśnie przez umysł? Pytanie, czy dalsze dzieje ludzkości są oparte na prawdzie, czy na projekcji umysłu Adama i Ewy? Pytanie o tyle ważne, że wraca korzeniami do założeń globalnej świadomości i teorii fizyki kwantowej, czyli, że świadomość i postrzeganie świata kształtuje otaczającą nas rzeczywistość. Co ciekawe przesyłanie informacji zarówno w fizyce kwantowej jak i w globalnej świadomości nie wymaga fizycznego kontaktu, polega na kolektywnej świadomości jak np. telepatia między ludźmi, czy pamięć gatunkowa utrwalająca nawyki w ewolucji.

 

Wielka tajemnica manipulacji w raju

Zagadka wygnania z raju jest powiązana z tym, co działo się w umyśle Adama i Ewy. Wtedy człowiek pierwszy raz doznał uczuć i emocji np. zauważył, że jest nagi i poczuł się zawstydzony. To wskazuje, że wstyd i zauważenie swojego ciała pierwszy raz nastąpiło w raju. Dla nas wstyd wydaje się wyuczony i wpojony podczas wychowania, ale dla pierwszych ludzi był czymś nowym i nieznanym.

Natrętne pytania… Czy my posiadamy ciało i nasz umysł nagle zdecydował, że jego nagość nie jest dobra i wywołał uczucia wstydu? Czy nie mamy ciała, ale umysł uwierzył i wmówił nam, że jednak je mamy, i od tego czasu człowiek posiada ciało, którego w dodatku należy się wstydzić?

Co się naprawdę stało w raju, powstał lub uaktywnił się mózg i umysł, a w jego wyobraźni powstało ciało, powstało nasze złudne wyobrażenie siebie i świata, czy człowiek po prostu pierwszy raz zauważył swoje realne ciało, którego nie był świadomy? Jedno jest pewne w raju egzystowała dusza, czy świadomość, a później pojawiła się działalność umysłowa, a po niej wizja lub uświadomienie posiadania ciała.

Jeżeli ciało jest tylko iluzją duszy, czy umysłu to człowiek uznał tą iluzję za prawdę i pielęgnuje ją do tej pory, pamięć gatunkowa mu w tym pomaga od tysięcy lat. Umysł zobaczył i uwierzył w ułudę. Naukowcy do tej pory badają ludzkie ciało, czyli co badają tą materialną iluzję rodem z raju?

 

Sekret ludzkiego ciała

Ludzkie ciało posiada 64 potencjalne kody aminokwasów złożone z 4 elementów: węgiel, wodór, tlen i azot.  Z tego, co obecnie wiemy aktywnych jest ich ok 20, a nie wszystkie 64, a emocje jakoby włączają te kody i wyłączają. Czy emocje towarzyszące pierwszym ludziom w raju spowodowały wyłączenie pewnych kodów?

Ludzki umysł podobno nie działa na pełnych obrotach. Zakłada się, że przeciętny człowiek wykorzystuje ok. 10 % możliwości swojego mózgu, są tacy, co twierdzą, że 20 %, ale generalnie wszyscy zgadzają się, co do tego, iż nie korzystamy z mózgu w całości. Pytanie ile mózgu wykorzystujemy i jak możemy to określić procentowo?

Może ludzie tworzą kolejną iluzje, że nie wykorzystują w pełni możliwości swojego mózgu, aby wierzyć w możliwość dalszego doskonalenia? Przecież w naszym mózgu zawsze coś się dzieje, tylko różne obszary mózgu wykorzystywane są do różnych funkcji fizjologicznych, np. myślenie, oddychanie, trawienie, widzenie, mówienie czy kontrola mięśni.

Może to iluzja, że nie wykorzystujemy całego mózgu, a wykorzystujemy cały obszar mózgu, tyle, że nie równocześnie wszystkie jego fragmenty? Ewolucja uczy, że narząd nieużywany ulega zanikowi, a my ciągle ten mózg mamy i nie zmniejszył się do 10, czy 20 %? Badania EEG mózgu pokazują, że jest on wykorzystany w stopniu ok 10%, ale badanie jest prowadzone w specyficznych warunkach i krótkim czasie, więc pytanie nadal zostaje otwarte, kiedy i ile mózgu wykorzystujemy?

Bez względu na to ile możemy mózgu wykorzystać, warto to, co mamy użyć do myślenia i spróbować odpowiedzieć sobie na pytanie jak to jest z tą indywidualnością lub jej brakiem. W raju z jakiegoś powodu utraciliśmy możliwość przyjmowania świata, jakim jest, utraciliśmy harmonię współistnienia z otaczającym nas w/Wszechświatem, a nawet jedność z b/Bogiem.

 

Dylematy: iluzja indywidualności człowieka, czy ułuda globalnej świadomości?

Zaczęliśmy myśleć i oceniać, co jest dobre, a co złe. Pytanie, czy zauważyliśmy wtedy istnienie wielkiego dobra, jakim jest b/Bóg i wielkiego zła jakiem jest s/Szatan, a u siebie obecność dobra i zła równocześnie? Niby doszliśmy do wniosku, że jesteśmy stworzeni na podobieństwo boskie, ale może jesteśmy też stworzeni na podobieństwo s/Szatana? Może to iluzja, że zostaliśmy stworzeni?

Czy to też jest projekcja naszego umysłu? Co naprawdę jest iluzją? Może istnieliśmy od zawsze? Kto istniał od zawsze, b/Bóg czy nasza dusza/świadomość? Bóg tchnął duszę w stworzoną materię, czy świadomość wytworzyła iluzję materii? Kto stworzył materialny świat b/Bóg czy nasza dusza/ świadomość? Co jest iluzją duszy czy naszej świadomości? A może nie ma b/Boga, nie ma s/Szatana, jesteśmy tylko my? Kim jesteśmy? Indywidualnymi ludźmi czy projekcją jednej globalnej świadomości?

To w raju doszło do wyodrębnienia człowieka, odróżnienia go od istoty boskiej. Czy ta odrębność jest odkrytą prawdą czy jest iluzją, w którą zaczęła ludzkość wierzyć? Jeżeli jesteśmy indywidualni to samodoskonalenie ma większy sens, wolność i odpowiedzialność za czyny istnieje, może zostać oceniona przez nas samych lub innych w momencie śmierci czy przez b/Boga w dniu Sądu Ostatecznego.

Jeżeli będzie takowa ocena, to będzie ona dokonana wg podziału na dobro i zło. Wybaczcie, ale coś tu nie pasuje, wcale nie wygląda mi to na odpowiedni sposób, bo ta klasyfikacja dobra i zła istnieje dopiero od momentu zjedzenia zakazanego owocu w raju, a świadomość czy dusza istniała wcześniej, więc dlaczego po śmierci, gdy nie ma ciała nie mamy wracać do sytuacji sprzed zjedzenia jabłka? Ciało i umysł pojawiły się po zjedzeniu tego owocu! Ciało umrze, a umysł nie, to przecież umysł ocenia – co dobre i złe, ale czy umysł przetrwa jak mózg umrze? Co przetrwa po śmierci? Może tylko dusza czy świadomość bez ograniczeń umysłu?

Jeżeli umysł nie przeżyje bez materialnego mózgu to ocena naszych czynów będzie dokonywana wg innych kategorii, wg systemu charakterystycznego dla świadomości czy duszy, nie wg ludzkiego sposobu oceniania, który obowiązuje teraz dopóki mamy umysł.

Pytanie, czy będzie potrzeba oceny, skoro w raju ludzie nic nie oceniali, tylko cieszyli się samym byciem w harmonii z tym, co ich otaczało. Nie miało wtedy znaczenia, co posiadają, ani w sensie materialnym np. czy ten fragment raju jest ich, ani w sensie tego, co sobą reprezentują np. czy są dobrzy. Rozróżnienie raj jest boski i b/Bóg jest dobry przyszło później jak skosztowali owocu.

 

Konsekwencje rajskich iluzji

Pytanie czy ludzie posiadali swoją indywidualność w raju, czy nie? Czy człowiek był indywidualny nim zjadł owoc wiedzy, tylko o tym nie wiedział, czy nigdy nie miał swojej odrębności od w/Wszechświata? Czyli co, jeżeli nigdy nie był indywidualny to nigdy nie był wolny jako jednostka, to b/Bóg lub globalna świadomość decydowała o jego losie? Jak nie decydował sam o swoim losie to jak może odpowiadać za to, co zrobił na tej ziemi?

To ten lub to, co zadecydowało ponosi pełną odpowiedzialność za czyny człowieka, bo decyzja była nie jego. Wolna wola nie istnieje? Kiedy pojawiła się wolna wola? W raju po zjedzeniu owocu rozróżniania dobra i zła, bez oceny, co dobre, a co złe nie ma mowy o wolnej woli, czy wolności i indywidualności pojedynczego człowieka. Czy wolna wola jest iluzją?

Jeżeli uwierzymy w globalną świadomość to zwalniamy siebie od odpowiedzialności za czyny i likwidujemy własne prawo do wolności i swojej odrębności. Jeżeli uwierzymy w wolność jednostki i jej wolną wolę to musimy być przygotowani, że odpowiemy za wszystko, co tu na ziemi robiliśmy przed sobą lub b/Bogiem, w jakiego wierzymy. Trzecia opcja to my jesteśmy b/Bogiem lub globalną świadomością, wciąż jesteśmy wolni i odpowiedzialni za to, co robimy, a ponieważ wyrażamy się w tylu odrębnych formach życia to ocena będzie wypadkową kolektywnej działalności, a na nią złoży się ocena działalności pojedynczych elementów.

Co się stało w raju? Czy dzięki umysłowi powstało poczucie indywidualności, czy odrębność jest iluzją czy prawdą, której nie znaliśmy? Czy ocenianie dobra i zła to narzucony przez umysł sposób myślenia, zgodny z jego schematem segregacji i porządkowania informacji w naszych głowach?  Czy to iluzja b/Boga, czy iluzja globalnej świadomości? Na coś trzeba się zdecydować, aby odpowiedzieć sobie na kilka podstawowych pytań! Kim jestem, skąd się wziąłem i dokąd zmierzam?

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*