panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

echolokacja_u_ludzi

66. Siódmy zmysł człowieka? – Cykl – Prawdy zdumiewajace.

| 5 Comments

 

Wszystkie odcinki z cyklu – Prawdzy Zdumiewające.

 

Człowiek „oficjalnie” ma pięć zmysłów, czasem ma sześć jak uwzględnimy intuicję. Okazuje się, że może ma także jeszcze jeden – echolokację. Może niesłusznie zazdrościmy zwierzętom, że niektóre z nich mają jakieś specjalne zdolności.

Echolokacja, czyli umiejętność określenia położenia przedmiotów za pomocą dźwięków odbitych od otoczenia, jest również dostępna dla człowieka. Echolokacji niestety trzeba się nauczyć, może to zrobić każdy, chociaż nie jest to łatwa sztuka. Oczywiście najczęściej posługują się nią niewidomi. Jest im bardziej potrzebne, bo ułatwia życie i dodatkowo utrata wzroku powoduje uwrażliwienie innych zmysłów np. słuchu, więc jest im łatwiej.

 

echolokacja_nietoperz delfin_echolokacja

 

Do echolokacji wykorzystuje się cykliczne wydawanie dźwięków, w których echo się wsłuchujemy. Każdy z ludzi posługujących się echolokacją posiada własną technikę wydawania dźwięków np. pstrykanie palcami, cmokanie, chrząkanie czy postukiwanie laską. Najczęściej wykorzystują kliknięcia, bo dźwięki muszą być krótkie i cykliczne.

Oczywiście ludzie nie są w stanie opanować sztuki echolokacji w takim dobrym stopniu jak nietoperze, czy delfiny, ale pozwala ona im całkiem nieźle żyć podobnie jak my. Najlepsi w echolokacji nie rozróżniają jednak długości fali, ani jej strat. Posługują się echolokacją poprzez wyczucie prędkości powrotu dźwięku do ucha i na tej zasadzie określają odległość od przeszkody.

Naukowcy stwierdzają, że używanie echolokacji u ludzi działa bardzo podobnie do widzenia. Widzenie słuchem jest dziwne i ciężkie do zrozumienia dla człowieka zdrowego, ale badania wykazują, że podczas słuchania echa aktywne są  właśnie części mózgu kojarzone ze wzrokiem. Dokładny raport został opublikowany w czasopiśmie naukowym PLoS ONE.

Najbardziej znani ludzie posługujący się echolokacją to: człowiek nietoperz i chłopiec delfin.

 

Daniel Kish – człowiek nietoperz.

 

David_Kish_na_rowerze David_Kish_w górach

David_Kish_uczy_niewidomych David_Kish

Źródło zdjęć World access for the blind

 

Daniel Kish  lat 45, stracił wzrok przez nowotwór złośliwy w wieku 13 miesięcy. Nosi implanty akrylowe i widzi słuchem w prawie taki sam  sposób jak nietoperze widzą w ciemności. Uzyskuje obraz – mapę z jego otoczenia, przy użyciu dźwięku. Kish produkuje krótkie trzaski podobne do klikania przy pomocy jego języka.

Fala dźwiękowa, którą wytwarza osiąga prędkość ponad 1000 metrów na sekundę, odbijając się o każdy obiekt wokół niego i wraca do uszu w tym samym tempie, chociaż na niższym poziomie głośności. Kish rozwinął tę technikę intuicyjnie w wieku dwóch lat i nazwał „Flash-Sonar”

Daniel Kish najbardziej lubi pokonywać górskie szlaki rowerowe i dość często jeździ w góry sam. Do tego świetnie pływa, tańczy i gotuje. Oczywiście uczy również innych niewidomych jak wykształtować w sobie tą umiejętność. Ku mojemu zdziwieniu jest za to bardzo nielubiany.

Kish nie jest pierwszym człowiekiem, który posługuje się echolokacją, ale jako pierwszy udokumentował to zjawisko i dowiedział jak można się go nauczyć. Daniel Kish założył fundację i organizuje szkolenia ku niezadowoleniu wielu środowisk.

Dlaczego? Przy użyciu echolokacji człowiek ma niewielkie szansę do wykrywania małych nierówności terenu np. dziur w ziemi. Z tego powodu, szkolenia w echolokacji nie może się obyć bez kontuzji i sporadyczne pojawiają się rany lub złamane kości.

 

 

 

Ben Underwood – chłopiec delfin.

 

Najbardziej znanym nastolatkiem wykorzystującym zjawisko echolokacji jest Ben.

 

Ben_Underwood_1 ben_underwood_2

ben_underwood_3 Ben_Underwood_4

źródło zdjęć: www.benunderwood.com

 

Ben Underwood stracił wzrok również przez nowotwór, miał wtedy 3 lata. Podobnie jak Kish przeszedł operację usunięcia raka oczu i używa sztucznych – akrylowych zamienników . Ben zmarł tydzień przed swoimi 17 urodzinami (2009r). Ben zaprzestał używania laski w wieku 6 lat, bo bał się, że będzie jedynym dzieckiem z kijem w całej szkole i jak ktoś mu go złamie to on nie będzie mógł sobie bez niej poradzić.

Ben zaczął swoją naukę od podrzucania przedmiotów i wsłuchiwania sie jak spadają, później jako nastolatka zafascynowały go delfiny. Świetnie grał z kolegami w koszykówkę, jeździł konno, uwielbiał biwaki i tańczyć z dziewczynami podczas imprez szkolnych. Wyróżniał się  szybkością w grach typu PlayStation, zapamiętując dźwięki wywoływane przez postaci i ich ruchy. Biegał  bardza szybko i szalał na deskorolce.

Ben Underwood wykorzystywał bardzo głośne dźwięki, najczęściej pstrykanie palcami. Ben twierdził, że dzieki dźwiękom widzi co ma przed sobą, bo docierajace do niego echo może być miękkie (przedmiot metalowy), gęste (las) lub ostre (szkło). Ben oceniał jak mocne lub słabe są te dźwięki i tak nauczył się mierzyć odległości. „Mówię ludziom, że nie jestem niewidomy” – mówił Ben – „Nie mogę tylko widzieć”.

 

 

 

Wzrok i słuch są ze sobą ściśle związane i mogą przetwarzać odbite fale energii. Dlatego delfiny, nietoperze i niektórzy ludzie potrafią korzystać z echolokacji.

Proces widzenia fal świetlnych podczas ich podróży od ich źródła, odbijają się od powierzchni w całym środowisku i są wprowadzone w oczy. Podobnie słuchowe procesy systemowych fal dźwiękowych podczas ich podróży od ich źródła, odbijają się od powierzchni i muszą wejść do uszu. Dzięki temu można wyodrębnić wiele informacji o środowisku poprzez interpretację skomplikowanych wzorów odbitej energii .

Obraz u „widzącego wzrokiem” wygląda  trochę inaczej niż u „widzącego słuchem”. Ryba  o rozmiarze 24 cali,  czyli ok. 60 cm będzie „widziana słuchem” w ten sposób:

 

cien ryby 

 

Zainteresowanym tematem polecam film Andrzeja Jakimowskiego „Imagine”.

 

 

Udostępnij na:

5 Comments

  1. Pamietam był kiedyś taki film „blood sport ” z Vandame, kiedy podczas walki dostał piaskiem w oczy i wtedy kontynuował walkę i myśle ze właśnie używając jak mówisz 7 tego zmysłu.
    Dobry i ciekawy artykuł.

    • admin

      Filmy dotyczą zarządzania energią „chi”. (Chińczycy nazywają ”Chi”, Japończycy ”Ki”, Hindusi ”Prana”, w starożytnej filozofii greckiej ”Logos”, w filozofii buddyjskiej ”Dharma”)

  2. Wydaje mi się to niebezpieczne, sama wspomniałaś o ranach i złamaniach podczas nauki.

    • admin

      Na pewno jest niebezpieczne, ale to nie znaczy, że mamy przeszkadzać uczyć się echolokacji przez tych co świadomie podejmują to ryzyko.

      Wiem, że niektóre ćmy w obronie przed nietoperzami wydają piski o dużej częstotliwości, aby zwieść nietoperze, takie zagłuszanie działa świetnie i nietoperze mają małe szanse je upolować.
      Przed napisaniem tego artykułu próbowałam znaleźć jak ci, co używają echolokacji dają sobie radę z zakłóceniami sygnału, ale nie udało się tego sprawdzić.

      Jagoda

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*