panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

pudełko2

67. Małe miasteczko w Belgii. – Nowela – Szkocka krata.

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki cyklu – Szkocka krata – nowela erotyczna.

 

Nina dojechała i zatrzymała auto na kościelnym parkingu, stara sylwetka świątyni przylegała do plebani, korony drzew lekko kołysały się na wietrze… Stanęła na dziedzińcu i czekała, aż podstarzały proboszcz, pożegna uczestników wieczornego nabożeństwa.  Patrząc jak każdemu podaje rękę i zamienia parę zdań, mimo woli przypomniała sobie te szczelnie wypchane wiernymi niedzielne kościoły w Polsce i pomyślała, dobrze, że tu tylko 30-40 osób zapycha na msze, nie będę długo czekać, ale datki pewnie marniejsze… Uśmiechnęła się do swoich myśli, a później do zbliżającej się postaci.

– No, no mała pośpieszyłaś się…

– Tak, nie bądź złośliwy, wiem spóźniłam się o 2 dni, ale przecież dzwoniłam z Niemiec… Zresztą i tak nie zostanę długo u ciebie, totalna zmiana planów…

– Jak zwykle… dobrze, że jesteś – i uścisnął ją w swoich szerokich ramionach.

– Dobrze, że ty jesteś – a w myślach dodała – dobrze, że jesteś moim wujkiem… dobrze, że jesteś dużo starszy… w sumie prezentujesz się całkiem fajnie … oj bardzo nie dobrze, że mam takie myśli… oj nie dobrze się ostatnio układa…

– …ale kolacje ze mną zjesz?

–  Pewnie i śniadanie pewnie też, chciałabym wyjechać z samego rana…

– Nina wracasz do Anglii?

– Tak, ale przedłużyłam urlop… po drodze wpadnę do Luksa…

– Aż tak źle? – Nina nic się nie odezwała, zawsze jak miała większego doła jeździła do Luksemburga, ale dziś nie chciała rozmawiać o swoich problemach, dziś chciała o nich zapomnieć.

Proboszcz wyczuł to, więc w milczeniu weszli do przykościelnego ogrodu. Nina oddaliła się w kierunku altanki, a ksiądz w stronę drzwi od plebani. Po chwili wrócił z piwkiem, gitarą i kocem przewieszonym przez ramie. Otulił ją szczelnie, siadł obok i zaczął nucić dobrze jej znaną melodie.

– Tak, tego mi właśnie teraz potrzeba, dzięki. – powiedziała Nina słysząc pierwsze akordy i jego ciepły głos. – Był sobie raz, olbrzymi las…

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*