panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

bóg

7.2 Bóg doskonały czy niedoskonały – część II ostatnia – cykl – Tajemnice boskich igrzysk.

| 2 Comments

 

Wszystkie odcinki z cyklu – Tajemnice boskich igrzysk.

 

Nurtujące ludzkość pytanie, jeżeli b/Bóg naprawdę istnieje to czy b/Bóg na pewno jest doskonały? Czy jest możliwe, aby doskonałość istniała? Ludzie mają nadzieję, chociaż każdy z nich inaczej ją opisuje. Czasem wychodzi z tego niezły cyrk, bo jak tylko ludzie zaczną b/Boga opisywać to przestaje o/On być doskonały.

Drugie pytanie, czy na pewno b/Bóg jest jeden? Czy nie było innych b/Bogów panujących w tym samym czasie np. konkurencji? Czy na pewno nie było bóstw niższej rangi? Dlaczego większość  ludzi obecnie zakłada istnienie tylko jednego?

Najwięcej wyznawców monoteizmu skupia chrześcijaństwo, więc spójrzmy na jego początki w starożytnym Izraelu. Wygląda na to, że powstała monoteistyczna religia na gruncie religii politeistycznych. Narody sąsiadujące wyznawały wielobóstwo, ale czy wszystkie były totalnym przeciwieństwem monoteizmu? Chyba nie…

Wtedy powszechny był politeizm, ale przypomnijmy sobie hymn na cześć s/Słońca za czasów Faraona Echnaton IV ( ok. XIV w. przed Chrystusem ) :”Ty, jedyny boże, oprócz którego nie ma żadnego”. Brzmi podobnie? Główna różnica? Aton od faraona jest s/Słońcem, czyli częścią świata, a żydowski Jahwe jest panem wszystkiego i nie podlega prawom czasu i przestrzeni.

 

Aton -Bog Slonce 1 Aton -Bog Slonce2

 

W Księdze Prawa Powtórzonego „jeden” jest zdecydowanym zaprzeczeniem wielości, mówi, że istnieje tylko jeden b/Bóg. Do tego „jeden” jest równoznaczne z „jedyny”, czyli Jahwe jest niepowtarzalny i niepodobny do czegokolwiek, jakiegokolwiek bytu.

Jeden z pierwszych pisarzy kościelnych Tertulian, powiedział: „To, co stanowi wielkość najwyższą, musi być jedyne i nie może mieć nic sobie równego […] Jeżeli Bóg nie jest jeden, to Go w ogóle nie ma” Dziwne no nie? Jeżeli jest doskonały to musi być jeden. Doskonałość nie potrzebuje towarzystwa? Doskonałość jest samotna? Doskonała miłość samotna? To, dlatego stworzył anioły i ludzi? Czy dlatego ma występować w t/Trójcy?

„Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który jest i działa ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich” (list do Efezjan 4:6).  „słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem – Panem jedynym. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił” (Powtórzonego 6: 4-5). „Nawróćcie się do Mnie, by się zbawić, wszystkie krańce świata, bo Ja jestem Bogiem, i nikt inny!… Tak, przede Mną zegnie się wszelkie kolano, wszelki język na Mnie przysięgać będzie” (Izajasza 45:22-24).

Jednocześnie 2 Księga Mojżeszowa mówi: „«Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.” (20:2-6 ).

 

god eucharystia

Mimo woli rodzą się dwa pytania, czy nie ma gdzieś innych b/Bogów? I czy obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa?

Wygląda na to, że b/Bóg jest zazdrosny wtedy, gdy chwała i cześć oddawana jest obcym bożkom. Katolicy naciskają by to rozumieć, że Bóg jest zazdrosny, gdy jakaś osoba oddaje komuś coś, co wyłącznie należy do Niego. Nawet gdyby tak interpretować, to czy takie uczucie powinna odczuwać doskonałość? Zazdrość wg KK jest przecież grzechem, gdy pragniemy czegoś, co do nas nie należy. Wtedy okazuje się, że b/Bóg jest zazdrosny inaczej, przecież tłumaczy to apostoł Paweł: „Jestem bowiem zazdrosny o was Bożą zazdrością…” (2 Koryntian 11:2)

Chrześcijanie często podejrzewani są, że czczą obrazy i figurki, ale oni uważają, że tego nie robią. Tłumaczą się, że czczą tych, których te obrazy przedstawiają!  Czczą podobno symbol, jaki dany obraz czy figura obrazuje i czują się oburzeni, ale przecież większa część chrześcijan nie potrafi rozróżnić znak od tego, na którego znak wskazuje i czci święte obrazy np. „Matkę boską częstochowską”…

Czy b/Bóg stosuje zasadę odpowiedzialności zbiorowej? Wg prymasa Polski abp J Kowalczyka istnieje odpowiedzialność indywidualna, a co innego mówił papież Benedykt czy papież Franciszek… Zostawmy ich na bok i pomyślmy…

A tak to dziwne, że w KK nie ma odpowiedzialności zbiorowej… a grzech pierworodny: cała ludzkość ponosi karę za grzech Adama i Ewy, spalenie Sodomy i Gomory, plagi egipskie? A Jezus na krzyżu to za jednego człowieka umarł? A nie było powiedziane „zaprawdę powiadam wam: wszystko co uczyniliście jednemu z braci moich najmniejszych, Mnie to uczyniliście? A KK to nie wspólnota, wspólnota nie opiera się na odpowiedzialności zbiorowej?

A jeżeli ją stosuje to czy oby na pewno jest doskonały, bo taka zasada wydaje się być niesprawiedliwa.  Zasada zbiorowej odpowiedzialności wskazywałyby, że człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za grzech, jakiego sam dokonał, ale za grzechy swoich rodziców też. Czyli niewinny podlega karze? Gdzie w takim razie szukać obiektywnych kryteriów moralnych?

Katolicy utrzymują, że b/Bóg jest doskonały, bo stworzył wszystko. Przecież to bzdura, albo b/Bóg nie jest doskonały, albo nie stworzył wszystkiego, niech się katolicy wreszcie zdecydują! Są rzeczy na świecie, których nie stworzył!

Bóg podobno nie stworzył zła. To k/Kto je stworzył? Wygląda na to, że człowiek, albo s/Szatan. Oczywiście na siłę możemy powiedzieć człowieka stworzył b/Bóg, s/Szatana też, a oni mieli wolną wolę i wybrali zło, stali się upadłymi… Dla ścisłości anioły upadły, a człowiek popełnił grzech i jest nieczysty.

Epikur:
„Czy Bóg chce zapobiegać złu, lecz nie może?
Zatem nie jest wszechmocny.
Czy może, ale nie chce?
Jest więc niemiłosierny.
Czy może i chce? Skąd zatem zło?
Czy nie może i nie chce?
Dlaczego więc nazywać go Bogiem?”
epikur

 

Do tego doskonałość wyklucza jakiekolwiek braki, b/Bóg jeżeli jest doskonały to nie może niczego stracić ani uzyskać, posiada wszystko. Wygląda na to, że jest ponad zmianami, jest pierwszy i niezależny od czegokolwiek innego, doskonale wolny. Skoro jest niezależny od wszystkiego, to dlaczego ma mu zależeć na naszej modlitwie i bliskości, czy nawróceniu?

Skoro posiada wszystko to nie może się zmieniać? Niedoskonałość zapewnia rozwój, uczenie się na błędach. Bóg nie może popełniać błędów, a więc nie może się rozwijać, bo nie byłby doskonały. Skoro się nie może się niczego nauczyć to jak ma wszystko? Skoro nie może się zmienić, to jak ma wszystko? Jak to się dzieje, że raz bywa bardziej aktywny, a raz nie, raz się z nami kontaktuje, a raz nie? Raz jest w tej o/Osobie boskiej a raz nie? Raz jest w o/Osobie człowieczej o imieniu Jezus…

 

confusion spagetty junction Confusion 33

labirynt 2 linie

 

7.1 Bóg doskonały, czy niedoskonały? – część I 

7.2 Bóg doskonały, czy niedoskonały? – część II ostatnia (właśnie ta)

 

Udostępnij na:

2 Comments

  1. Idea boga w stanie doskonalosci ale doskonalosc nie istnieje, jest tylko nie konczaca sie droga do doskonalosci do ktorej nie mozna dotrzec…

    P.S. Niezly artykul tak na marginesie.

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*