panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

pudełko2

71. Niespodziewane spotkanie. – Nowela – Szkocka krata.

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki cyklu – Szkocka krata – nowela erotyczna.

 

Nina siedziała chwilkę i powolutku zaczęła się ubierać, gdy nagle ktoś zapukał do drzwi. To panienka z recepcji, poprosiła Ninę, aby się pośpieszyła, bo zaraz potrzebny im będzie ten pokój.  Nina przeprosiła i zaczęła się szybciutko ubierać. Wyszła i wpadła Hansa, który stał na wprost drzwi.

– Może teraz pójdziemy na te lody? – odezwał się do Niny.

– Hans co ty tutaj robisz, myślałam, że siedzisz w Niemczech… a więc jednak skorzystałeś z telefonu, jaki dałam ci na pożegnanie – Nina przypomniała sobie ich ostatnie spotkanie na lotnisku w Monachium.

– To co pójdziemy na te lody? – zapytał Hans.

– Jasne…

Na parkingu Hans zaprosił ją do samochodu. Nina zatrzymała się zdziwiona i nim wsiadła przejechała dłonią po zielonkawej rysie na srebrnych drzwiach.

– Nadal go masz?

– Zaskoczona? – Nina przytaknęła – Dzisiaj ja robię niespodzianki. To niedaleko za jakieś 10 minut będziemy na miejscu – odparł Hans i odpalił pasata.

Brama wjazdowa była szeroka i metalowa, otworzyła się automatycznie na pilota, albo miała zamontowany jakiś czujnik. Hans zaparkował na środku podjazdu, dość daleko od domu.

– Z mojej ogrodowej altanki mi nie uciekniesz i będziemy mogli spokojnie pogadać, jak przed laty… – Hans poprowadził Nine do olbrzymiego drewnianego stołu, nad którym po masywnych pergolach pięły się kolorowe pnącza.

Nina usiadła i patrzyła za oddalającym się Hansem, a on szybkim krokiem zmierzał w kierunku sporej willi. Drzwi się otworzyły i stanęła w nich młoda kobieta z maleńkim dzieckiem na ręku. Hans ucałował ją czule i zniknęli we wnętrzu domu. Po chwili Hans wrócił z tacą kawy i lodami w szklanych pucharkach.

– To twoja żona? – zapytała Nina sięgając po kawę. Po pierwszym łyku uśmiechnęła się, Hans wciąż pamiętał, jaką kawę lubi, z ekspresu mocną, pół na pół z mlekiem i bez cukru.

– Tak to moja żona, jest w ciąży z drugim, chociaż nasza córka ma dopiero 9 miesięcy…

– Cieszę się, że ułożyłeś sobie życie.

– A u ciebie jak? Masz kogoś?

– Wcale nie narzekam Hans, trafiłam na fajnego faceta. On jest dobrym mężem i dobrym kochankiem…

– Nina nie kłam, ślepy nie jestem, widzę jak wyglądasz. Rozmawiałem z Johnnym, mówił, że jak cię zobaczył to miał wrażenie, ze widzi tą sama roztrzęsioną kobietkę, jak lata temu, gdy trafiłaś do niego po wypadku. W sumie to się wystraszył, ze znów jakieś nieszczęście się ci przytrafiło…

– Hans, nie kłamie, on jest bardzo dobrym mężem, tyle że nie moim. Odesłałam go do żony, a właściwie to udało się ją nakłonić, aby go zabrała do siebie, przykra i skomplikowana sprawa, nie chcę o tym rozmawiać… Ale kochankiem był dobrym… bardzo dobrym…

Chwilę jeszcze rozmawiali, ale kobieta z dzieckiem co chwile otwierała drzwi i patrzyła w ich stronę, więc Nina postanowiła zakończyć jak najszybciej spotkanie, Hans też chyba tego chciał, bo nerwowo spoglądał w kierunku domu.

Zaproponował, że odwiezie Ninę i poszedł powiedzieć żonie. Po chwili Hans wrócił z nieciekawą miną.

– Nina bardzo cię przepraszam, moja żona chyba jest o ciebie zazdrosna, wie, że mieszkaliśmy razem w Niemczech i chyba myśli, że miedzy nami coś było. Wkurzyła się strasznie, a ona jest w ciąży i nie chcę jej denerwować…

-W porządku Hans, zadzwoń po taksówkę. – odparła Nina.

– Nina mój teść zaproponował, że cię odwiezie, jeżeli ci to nie przeszkadza?

– ok, nie ma sprawy mam auto pod spa, tuż przy wejściu do ciepłych źródeł.

– dobra, choć odprowadzę cię do garażu, a on będzie z 2-3 min.

Weszli do wnętrz, Hans mocno przytulił Ninę, pocałował ją gdzieś między szyją, a uchem, cichutko szepnął – trzymaj się mała – i zniknął. Nina nie zdążyła odpowiedzieć, ani uścisnąć go na pożegnanie, wsiadła do stojácego auta i zamyśliła się.

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*