panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

pudełko2

73. Przyjazd Niny do Anglii. – Nowela – Szkocka krata.

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki cyklu – Szkocka krata – nowela erotyczna.

 

Nina siedziała w kuchni i gotując bigos podsumowywała wydarzenia ostatnich dni –  No to już jestem w UK, trochę się pokomplikowało i wszystkie plany szlak mi trafił… W sumie to było parszywie, Szkot rozrabiał w Irlandii, a ja rozrabiałam w Krakowie, później on rozrabiał w Szkocji, a ja narobiłam w Kraku takiego bigosu, że na dłużej mnie tam zapamiętają, no i pierwszy raz uciekłam z Krakowa, on już wtedy rozrabiał w UK, więc wsiadłam w autko, chciałam posprzątać ten bałagan i germańscy mundurowi wlepili mi mój pierwszy w życiu mandat (za prędkość) … Wtedy rozkleiłam się i zatrzymałam się na dłużej w Niemczech, przełożyłam na później Belgię, pojechałam do Monachium i tam rozkleiłam się jeszcze bardziej…  Pomogło, zebrałam myśli i chłopcy pomogli mi posprzątać cały ten bałagan i w Szkocji i w UK. Później rozkleiłam się po raz trzeci, siedziałam tak długo aż mi trochę przeszło, to znów porwałam za kółko i wtedy wylądowałam w Luksemburgu, lubię pławić się w tamtejszych gorących źródłach.

Nina pomyślała o Pachnącym – ja to mam wyjątkowy talent do przyciągania kłopotów, niech pan lepiej na mnie uważa. Czasami to mam ochotę się panu pozwierzać, aby pan wiedział z kim ma do czynienia i nie otworzył kiedyś szeroko oczu ze zdziwienia. Może to kiedyś zrobię, pod warunkiem, że nie wlepi mi pan mandatu za przekroczenie prędkości w życiu!

Nina myślała o nim, coś miedzy nimi było nie tak, pan Pachnący nie pisał tak często jak dawniej, a Ninę denerwowało, że nie wie czy podszywa się pod sportowca, z którym się jej ciągle kojarzył, czy naprawdę nim jest. Nie mogła intuicyjnie tego wyczuć, bo ciągle obciążała się przeświadczeniem, że skoro raz trafiła na znanego śpiewaka, to teraz wmawia sobie, że mogła trafić na innego znanego człowieka. Postanowiła go sprawdzić, ale nie tak jak kiedyś sprawdził ją Śpiewak, nie znosiła tego typu zagrań, po prostu wymalowała Pachnącemu dziwny list.

Na drugi dzień Nina napisała drugi list do Pachnącego, pożegnała się w nim, podziękowała za miło spędzony czas i zadedykowała piosenkę. Napisała też, że nie dowierza ile ma lat, bo jest przekonana, że jego data urodzenia jest taka jak taka jak jednego znanego sportowca.

– Nic mnie to nie obchodzi, czy cię rozszyfrowałam, czy nie i nie będę cię sprawdzać, tak jak mnie sprawdzono przed laty. Może się podszywasz, jak tak to kij ci w bary… Jak jesteś tym, kim myślę, że możesz być, to bardzo mi przykro, że nam nie wyszło… może tak musiało być… Mam dość tej głupiej sytuacji!

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .