panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

czerwone_niebo_wybrzeże1

8.3 Zły bóg? – część III – Cykl – Tajemnice boskich igrzysk.

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki z cyklu – Tajemnice boskich igrzysk.

 

Wstęp (poprzednie dwa odcinki) był trochę chaotyczny, ale ludzie na temat złych bogów mówią chaotycznie i wyrywkowo, raczej w oderwaniu od obrazu całości i dość często mam wrażenie, że mówią nie na temat. Spróbowałam tak jak oni i było super tylko teraz czas to poukładać to co mi jeszcze siedzi w głowie.

Generalnie b/Bóg jest zły, ponieważ ludzie nie potrafią zrozumieć jak dobry i doskonały b/Bóg dopuścił lub dopuszcza istnienie zła na świecie. Często się upraszcza, skoro zezwala na panoszenie się zła to sam w sobie musi być zły. Ewentualnie jego zachowanie w poszczególnych przypadkach ocenia się jako złe np. za stosowanie surowych kar.

Podchodząc do problemu po kolei musimy zadać kilka pytań: skąd się wzięło zło na świecie? jak pogodzić istnienie zła z doskonałą miłością i miłosierdziem b/Boga i czy b/Bóg jest zły? a co to w ogóle jest zło?

Skąd się wzięło zło?

Ludzie próbują wyjaśnić to od bardzo dawna, hindusi utrzymują, że musi istnieć dobro i zło, bo jest to niezbędne dla utrzymania harmonii, buddyści widzą zło jest przyczynę niedoskonałości człowieka, który nie chce się dalej doskonalić. Karą za zło u hinduistów i buddystów jest następna inkarnacja – karma  np. urodzenie w złej kaście, albo zdegradowanie do poziomu zwierzęcia.

Gnostycy zwalają na niedoskonałość ich b/Boga Demiurga, akwinacka szkoła twierdzi, że zło jest tylko konsekwencją błędów i karą za grzechy. Każda religia próbuje wytłumaczyć na swój sposób, więc nie mogę pominąć, że muzułmanie i chrześcijanie dopatrują się pochodzenia zła od s/Szatana.

Wg Katechizmu Kościoła Katolickiego „Bóg w żaden sposób, ani bezpośrednio, ani pośrednio, nie jest przyczyną zła moralnego” (KKK 311). Chrześcijanie twierdzą, że źródłem zła jest s/Szatan i pierwszy grzech człowieka – grzech pierworodny.

Problemami jak pogodzić istnienie dobrego b/Boga z istnieniem zła zajmuje teodycea. Ten termin  wprowadził niemiecki filozof Gottfried Leibniz, nie będę wchodzić w szczegóły, ale chętnie skorzystam z jego dociekań na temat rodzajów zła.

Leibniz wyróżnia trzy rodzaje zła:

  • zło pojęte w sensie metafizycznym – pojmowane, jako zwykła niedoskonałość,
  • zło pojęte w sensie fizycznym – polega na cierpieniu,
  • zło pojęte w sensie moralnym – polega na grzechu.

 

Ja to powiedziałem?

Ja to powiedziałem?

 

Czy b/Bóg w sensie metafizycznym może być, zły czyli niedoskonały? Wg gnostyków tak, bóg Demiurg wcale nie był doskonały. Wg katolików b/Bóg jest doskonały pod każdym względem. Jednak b/Bóg opisany w b/Biblii nie wygląda na takiego. Dlaczego? Spróbuje odpowiedzieć nie odwołując się do żadnych wielkich filozofii, opierając się na perspektywie zwykłego człowieka.

Bóg wydaje się być zły z kilku powodów: są mu przypisywane cechy, których wg nas nie powinien mieć np. „jest b/Bogiem zazdrosnym” i zsyła zło pojęte w sensie fizycznym, czyli polegające na cierpieniu np. wysłał Jezusa na śmierć ukrzyżowania, pozwala aby zło się wydarzało zarówno rozumiane jako niedoskonałość, jako cierpienie i jako grzech.

Mocne zarzuty, co? Tylko jak b/Boga z nich wytłumaczyć? Najłatwiej byłoby stwierdzić „nieznane są wyroki boskie” i dać sobie spokój. Wybieram jednak ta trudniejszą wersję, pewnie ze wszystkiego g/Go wytłumaczyć się nie da, ale może chociaż z odrobiny się uda, albo wkopie g/Go jeszcze głębiej?

Pierwsze opisywali g/Go ludzie, a oni są niedoskonali i posiadają niedoskonały język, więc b/Biblia ma prawo być niedoskonałą próbą opisu b/Boga. Nawet, jeżeli była pisana pod świętym natchnieniem to opisać doskonałość jest ciężko, bo nie sposób pojąć doskonałości i zrozumieć natchnienia.

Sam fakt, dlaczego człowiek jest aż tak bardzo niedoskonały, dlaczego nie mógł być stworzony chociażby odrobinę lepszy – nie znam odpowiedzi na to pytanie, mnie to też wkurza. Można wystartować z reklamacją do b/Boga i zapytać, dlaczego poskąpił człowiekowi rozumu? Jest to jednak trudne pod wieloma względami np. prostackim: nie znamy adresu i procedury rozpatrywania takich wniosków i pewnie nie raczy nam odpowiedzieć, a nawet jak odpowie to możemy g/Go nie zrozumieć.

Przykład wyższej klasy: posiadamy mózg, którego nie umiemy w pełni wykorzystać, mózg został stworzony przez b/Boga, ale nie wiemy, co się stało, że używamy go na 10% -20% mocy, a nie korzystamy z całej reszty. Kto wprowadził to ograniczenie? Może b/Bóg może s/Szatan, a może u/Ufo, czy sam człowiek w jakiś sposób miał na to wpływ? Nie możemy b/Boga obciążyć, że nam rozumu poskąpił, możemy się buntować, dlaczego nam nie pozwala w pełni używać, albo dopuścił do tego, abyśmy przestali go używać.

Chcąc cokolwiek oceniać, trzeba rozróżniać dobro i zło. Wg b/Biblii ludzie nie od razu potrafili to robić, nie zostali z tą zdolnością stworzeni? W ogóle to świat na początku był dobry tylko coś go zepsuło, b/Biblia to coś nazywa grzechem, a filozofia problemem zła. Wróćmy na moment do opisu sytuacji w raju, może przypomnę ją cytatem z Biblii Tysiąclecia, od razu przepraszam, że cytat bardzo długi, ale lista problemów jeszcze dłuższa.

 

Boże nakazy?

Boże nakazy?

 

Księga Rodzaju:

1. A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?

2. Niewiasta odpowiedziała wężowi: Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy,

3. tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli.

4. Wtedy rzekł wąż do niewiasty: Na pewno nie umrzecie!

5. Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło.

6. Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł.

7. A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski.

8. Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, w porze kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu.

9. Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: Gdzie jesteś?

10. On odpowiedział: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się.

11. Rzekł Bóg: Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?

12. Mężczyzna odpowiedział: Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem.

 

Drzewo dobra i zła?

Drzewo dobra i zła?

 

13. Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: Dlaczego to uczyniłaś? Niewiasta odpowiedziała: Wąż mnie zwiódł i zjadłam.

14. Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia.

15. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę.

16. Do niewiasty powiedział: Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą.

17. Do mężczyzny zaś Bóg rzekł: Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: Nie będziesz z niego jeść – przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia.

18. Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli.

19. W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!

20. Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących.

21. Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich.

22. Po czym Pan Bóg rzekł: Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki.

23. Dlatego Pan Bóg wydalił go z ogrodu Eden, aby uprawiał tę ziemię, z której został wzięty.

24. Wygnawszy zaś człowieka, Bóg postawił przed ogrodem Eden cherubów i połyskujące ostrze miecza, aby strzec drogi do drzewa życia.

 

 

Raj poza Edenem?

Raj poza Edenem?

 

Przypomnieliśmy sobie jak wyglądał cud stworzenia człowieka, to pomyślmy swoją marną ludzką logiką, dlaczego tak ciężko nią zrozumieć logikę boską, która zdecydowanie musi być inna od naszej!

Nie mam pojęcia, dlaczego chrześcijańskiemu b/Bogu, aż tak zależało, aby ludzie żyli w nieświadomości, ale na moment załóżmy, że po prostu chciał abyśmy byli do niego podobni, ale nie za bardzo podobni, więc chciał zatrzymać sobie monopol na rozróżnianie dobra i zła.

Pytania  na jakie nie ma jasnych odpowiedzi to kto był dobry dla ludzi b/Bóg czy s/Szatan? Zdziwieni? Pytanie nie ma być szokujące tylko wynikające z ludzkiego marnego sposobu logicznego myślenia!

Wygląda na to, że b/Bóg powiedział „bo  jak zjecie to pomrzecie” , a s/Szatan „na pewno nie umrzecie” – to kto kłamał? Odpowiedź katolika: z pewnością s/Szatan, a odpowiedź logiczna – żaden z n/Nich.

Szatan nie kłamał, bo ludzie nie padli po zjedzeniu owocu, przetrzymali do momentu dopóki b/Bóg nie zaczął ich szukać. Od razu mówię, że nie mam pojęcia, dlaczego doskonałość musiała wołać „ Adamie gdzie jesteś” i nie wiedziała, że siedzą w krzakach. Tak jak nie wiem, dlaczego padło pytanie „kto ci powiedział, że jesteś nagi”, skoro b/Bóg jest doskonały i wszechwiedzący. Może załóżmy, że b/Bóg wiedział, ale chciał na Adamie i Ewie wymusić przyznanie się do winy, albo nie chciało mu się skupić i poszedł na łatwiznę.

Pan b/Bóg nie kłamał, bo jak zjedli owoc to za karę dostali cierpienie i ciężką pracę, aż „po wszystkie dni twego życia”. Wynika z tego, że wcześniej b/Bóg nie zaplanował umierania, albo zaplanował je w przypadku złamania zakazu. Tak jak Apokalipsa będzie, gdy człowiek dalej nie będzie słuchał b/Boga?

 

 Kim jest człowiek?

Kim jest człowiek?

 

W tym miejscu następuje seria pytań np. jak mogli ludzie być wcześniej, czyli przed zjedzeniem owocu nieśmiertelni, skoro nie jedli owoców z drzewa życia, tego zakazu jak mi wiadomo z b/Biblii nie złamali? Szatan nie zawsze kłamie to, dlaczego wrabia się g/Go i zawsze kłamstwem obciąża? Jak to b/Bóg nie stworzył zła, czyli cierpienia fizycznego?

Kto się pomylił Leibniz określając cierpienie jako zło? Nawet gdyby to inna teodycea mówi cierpienie pochodzi od s/Szatana, to skąd s/Szatan mógł wiedzieć, że b/Bóg pokarze ludzi właśnie cierpieniem? Wyleciał z raju przed stworzeniem ludzi i od tego czasu nie miał raczej przyjaznych stosunków, aby się dowiedzieć od b/Boga. Nawet, jeżeli założymy, że podsłuchiwał, co b/Bóg mówił do ludzi, to pojawiają się problemy.

Skąd wziął się w raju, b/Bóg nie zauważył j/Jego obecności, czy po prostu na nią nie reagował? Nawet pomijam tu aspekty techniczne, czy wolno mu było opuszczać piekło, czy piekło było na Ziemi i Eden też, wiec jakoś się ten ogród znalazł w obrębie jego terytorium. To już zostawiam zachciankom i kompetencji władzy boskiej i szczegółom kary jaką wyznaczył dla upadłego a/Anioła.

W sumie to mnie interesuje jedna sprawa, s/Szatan był jak b/Bóg wszystkowiedzący?  Czy rozumiał śmierć? Z jednej strony mi religia mówi, że s/Szatan żyje i nadal nas kusi, z drugiej strony jak żyje to jak mógł zrozumieć groźbę śmierci, o której b/Bóg zapewniał ludzi? W końcu na Sądzie Ostatecznym się rozstrzygnie, kto ma gdzie zakwaterowanie i jedni pójdą do nieba i spotkają b/Boga, a inni do piekła i spotkają s/Szatana.

O przepraszam, ale niektórzy trafią wg KK do czyśćca, jako stanu przejściowego, gdzie się muszą oczyścić, aby byli godni b/Boga oglądać, tam pewnie będzie przeludnienie znając marność człowieka. Nie będę rozwlekać , bo b/Biblia nie wspomina o czyśćcu (chyba, że coś przegapiłam?). Szeol to na pewno nie jest, ani piekłem, ani czyśćcem, cokolwiek to jest to wygląda, że jest poczekalnią dla tych, co umrą i tam muszą przebywać dopóki Sąd Ostateczny nie nadejdzie. Strasznie ciasno tam musi być i codziennie ktoś nowy się tam wpycha!

Wracając do tematu to na marną ludzką logikę piekło nie mogło być na Ziemi, bo Ziemi jeszcze nie było wtedy, gdy s/Szatan wyleciał z nieba, w końcu spadł w otchłań. Może to otchłań to było coś poza niebem i Ziemia nie mogła powstać w niebie i powstała w otchłani, czyli miał tam wstęp wolny, w końcu tylko do nieba mu wchodzić zabroniono. Pojawiło się coś nowego w otchłani to się zainteresował?

 

Szatan kusiciel?

Szatan kusiciel?

 

Wg b/Biblii jakimś cudem jednak s/Szatan spadł na Ziemię, której nie było, albo wisiał w otchłani i spadł, wtedy, gdy się pojawiała? „O, jakże spadłeś z nieba, ty, gwiazdo jasna, synu jutrzenki! Powalony jesteś na ziemię pogromco narodów! A przecież to ty mawiałeś w swoim sercu: Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże i zasiądę na górze narad, na najdalszej północy. Wstąpię na szczyty obłoków, zrównam się z Najwyższym. A oto strącony jesteś do krainy umarłych, na samo dno przepaści” (Izajasza 14:12-15).

Szatan nie był doskonały i na pewno spadł na Ziemię, o czym informuje nas Ezechiel: „Synu człowieczy, zanuć pieśń żałobną nad królem Tyru i powiedz mu: Tak mówi Wszechmocny Pan: Ty, który byłeś odbiciem doskonałości, pełnym mądrości i skończonego piękna, byłeś w Edenie, ogrodzie Bożym; okryciem twoim były wszelkie drogie kamienie: karneol, topaz i jaspis, chryzolit, beryl i onyks, szafir, rubin i szmaragd; ze złota zrobione były twoje bębenki, a twoje ozdoby zrobiono w dniu, gdy zostałeś stworzony. Obok cheruba, który bronił wstępu, postawiłem cię; byłeś na świętej górze Bożej, przechadzałeś się pośród kamieni ognistych. Nienagannym byłeś w postępowaniu swoim od dnia, gdy zostałeś stworzony, aż dotąd, gdy odkryto u ciebie niegodziwość. Przy rozległym swoim handlu napełniłeś swoje wnętrze gwałtem i zgrzeszyłeś. Wtedy to wypędziłem cię z góry Bożej, a cherub, który bronił wstępu, wygubił cię spośród kamieni ognistych. Twoje serce było wyniosłe z powodu twojej piękności. Zniweczyłeś swoją mądrość skutkiem swojej świetności. Zrzuciłem cię na ziemię; postawiłem cię przed królami, aby się z ciebie naigrywali. Zbezcześciłeś moją świątynię, z powodu mnóstwa swoich win, przy niegodziwym swoim | handlu. Dlatego wywiodłem z ciebie ogień i ten cię strawił; obróciłem cię w popiół na ziemi na oczach wszystkich, którzy cię widzieli. Wszyscy, którzy cię znali pośród ludów, zdumiewali się nad tobą; stałeś się odstraszającym przykładem, przepadłeś na wieki” (Ezechiela 28:12-19).

 

Szatan wygląda tak?

Szatan wygląda tak?

 

Pytanie: czy odbicie doskonałości s/Szatan miało wszechwiedzę? Nie sądzę, myślę, że a/Anioły nie miały zakazu spożywania z jakiś drzew i s/Szatan najadł się owoców poznania dobra i zła, a także owoców z drzewa życia. Znając dobro i zło wiedział, że nie jest taki doskonały jak b/Bóg i chciał się udoskonalić , a to b/Bogu się nie spodobało.

Teraz się zaczynają jaja! Wygląda na to, że a/Aniołowie dostali wolną wolę w momencie stworzenia, a ludzie nie. Czyżby było za duże ryzyko, że się zaczną zachowywać jak s/Szatan? No, bo jak ludzie mogli mieć wolną wolę, jeżeli nie umieli wybierać, nie wiedząc czy coś jest dobre czy złe to wybierali na chybił trafił, czy ktoś za nich dokonywał wyboru?

Pytanie: gdzie był Eden? Nie mógł być na Ziemi, bo Ziemi nie było, a s/Szatan był w Edenie „aż dotąd, gdy odkryto u niego niegodziwość”. Czyli Eden był w niebie? Może, a może był w otchłani i z tej otchłani  wylądował na Ziemi, też w chwili jej stworzenia? Może były dwa Edeny, albo b/Bóg zmienia co jakiś czas lokalizację Edenu?

Pytanie: po co b/Bóg stworzył ludzi i ziemię? Może dla s/Szatana? „Zrzuciłem cię na ziemię; postawiłem cię przed królami, aby się z ciebie naigrywali” Najpierw zrobił Ziemię, aby było gdzie s/Szatana zrzucić, a później ludzi, aby na niej królowali, bo jacyś króle musieli się naigrywać z s/Szatana?

Wersja oficjalna KK b/Bóg nas stworzył, aby się dzielić miłością. Tego to już zupełnie nie kumam! A nie wystarczyło, że się z a/Aniołami dzielił? A nim powstały a/Anioły to kogo kochał jak był sam? Samego siebie? Jeżeli tak, to był strasznym egoistą i nie był doskonały. Jeżeli nie, to też nie był doskonały, bo nie miał w sobie miłości i ona powstała dopiero jak pojawił się pierwszy obiekt do kochania, czyli a/Anioł? Chyba, że kochał otchłań, bo może ona zawsze była tak jak o/On?

A ten fragment: „wywiodłem z ciebie ogień i ten cię strawił; obróciłem cię w popiół na ziemi na oczach wszystkich, którzy cię widzieli. Wszyscy, którzy cię znali pośród ludów, zdumiewali się nad tobą; stałeś się odstraszającym przykładem, przepadłeś na wieki” Ludzie powstali, aby mogli poznać s/Szatana i świadkować jak b/Bóg obraca w popiół s/Szatana? Szatan przepadł to skąd się wziął w Edenie i dlaczego nadal nas gnębi?  Inkarnował się jak Feniks z popiołu? Przynajmniej jedna zagadka się rozwiązała – s/Szatan jest nieśmiertelny?!

 

Feniks?

Feniks?

 

Dziwne wnioski: b/Bóg wszystkich kara „w proch się obrócisz”, zmartwychwstanie to stary wynalazek i pierwszy, kto zmartwychwstał to s/Szatan. Szatan nie kłamał, więc w raju, bo wiedział, że umrzeć na zawsze się nie da, zasada „z prochu powstałeś i w proch obrócisz”, była mu prawdopodobnie znana, czyżby s/Szatan wiedział, że tylko materia obumiera, a to co siedzi w materii to nie?

Może to było tak: anioły mają inne ciało to wiemy z b/Biblii, nie wiemy jak to ciało może się w proch obrócić, czy pierwszy proch był materialny i czy Eden był materialny, ale powinien, bo „szafir, rubin i szmaragd” i inne klejnoty są powszechnie znane w materii, ale załóżmy, że to nieudany opis proroka. Tylko wtedy to znaczy, że s/Szatan miał inne ciało, które pozwoliło mu wleźć w ciało węża i skusić pierwszych rodziców. To już wiemy skąd się opętanie wzięło i potrzeba egzorcyzmów – s/Szatan potrafi wchodzić w inne ciała i jako pierwszego węża opętał.

Lub jest opcja stworzył sobie sam ciało, albo ukazał się bez ciała w Edenie i Ewa g/Go dojrzała, no cóż niektórzy ludzie mają zdolności paranormalne i potrafią zobaczyć duchy, nawet z nimi rozmawiać. Później b/Bóg ukarał s/Szatana pełzaniem, więc teraz wiadomo, że może on wpełznąć w każde ciało. Uwaga na złe duchy pełzające!

Dobra darujmy sobie ten cyrki i wróćmy do jabłka w Edenie. Dla ułatwienia zakładam, że jabłka były materialne i opis świata w b/Biblii to opis stworzenia świata materialnego, a nie wszystkiego co jest w szerszym rozumieniu świata jako całości zawierającej między innymi: niebo, piekło, Eden, Szeol, nawet świętą górę bożą wymienioną przez Ezechiela, oczywiście otchłań cokolwiek ona oznacza i inne rzeczy, których nie znamy.

Okazuje się, że pierwsi ludzie na ziemi byli wyjątkowo marni, bo sami zgrzeszyć nie umieli, musiał ich s/Szatan skusić. Prawdopodobnie wolnej woli nie posiadali, bo nie rozróżniali dobra i zła, albo posiadali i z niej nie korzystali, albo korzystali nieświadomie, bo

5. Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło.

6. Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy.

Chyba wolną wolę mieli tylko jej nie zauważyli! Szatan im ją uświadomił (Ewa nie zjadła jeszcze jabłka, a już umiała ocenić, że ma owoce dobre do jedzenia), a za swoje nauki s/ Szatan dostał dodatkową karę, a człowiek za to, że się czegoś nauczył – usłyszał tak jak s/Szatan „won z Edenu, won z raju!”.

 

Czy Ziemia nie jest piękna?

Czy poza rajem nie jest pięknie?

 

PS.

Ludzie żyją, może nie ci sami tylko ich potomkowie.

Szatan żyje, bo wciąż nas kusi, a wg Apokalipsy będzie walczył z b/Bogiem o panowanie nad światem i jeszcze „niewiasta mu głowy nie zadeptała” – „Dlatego weselcie się niebiosa i wy, którzy w nich mieszkacie. Lecz biada ziemi i morzu, gdyż zstąpił do was diabeł pałający wielkim gniewem, bo wie, iż czasu ma niewiele” (Objawienia 12:7-12). Szatan kiedyś umrze!

Co do pomocników s/Szatana nie wiadomo czy mu pomagają, bo upadłych aniołów jak pisze apostoł Piotr – Bóg „umieścił w mrocznych lochach, aby byli zachowani na sąd” (2 Piotra 2:4)

Może my jesteśmy jego pomocnikami, bo ci którzy słuchają podszeptów s/Szatana są „dziećmi diabła” (Jana 8:44) i spłoną w „ogniu wiecznym, który przygotowany jest dla diabła i jego aniołów” (Mateusza 25:41)

„Bo oto nadchodzi dzień, który pali jak piec. Wtedy wszyscy zuchwali i wszyscy, którzy czynili zło staną się cierniem. I spali ich ten nadchodzący dzień – mówi Pan Zastępów – tak że im nie pozostawi ani korzenia, ani gałązki” (Malachiasza 3:19).

 

 

A drzwi do piekła są w Turkmenistanie i wyglądają tak:

Ta dziura nazywa sie Drzwi do piekła.

Ta dziura nazywa sie Drzwi do piekła.

 

 

 

 

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*