panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

czerwone_niebo_wybrzeże1

8.4 Zły bóg? – część IV – cykl – Tajemnice boskich igrzysk.

| 4 Comments

 

Wszystkie odcinki z cyklu – Tajemnice boskich igrzysk.

 

W poprzednim odcinku próbowałam pokazać, że to nie b/Bóg nie jest doskonały tylko sposób opisywania g/Go przez ludzi pozostawia wiele do życzenia.  Ludzie opisując b/Boga zrobili g/Go niedoskonałym! Szkoda, bo doskonałość powinna sie lepiej prezentować! Przy okazji wyszło na jaw, że jeżeli nie odczytujemy b/Biblii jako przenośni to piętrzą się totalne bzdury!

Najczęściej te bzdury pojawiają się, gdy ludzie zaczynają dosłownie interpretować b/Biblię i rozumieć ją ludzką logiką.  Logika boża może być inna, ale niektórzy wciąż upierają się, że to księga święta i trzeba się trzymać tego, co tam jest napisane.

 

Biblia - Van Gogh

Biblia – Van Gogh

 

Jakby jeszcze nikt nie zauważył, że interpretacja dosłowna jez bezcelowa to podam jeszcze kilka przykładów. Dosłowna interpretacja prowadzi do dziwnego wniosku, że świat ma około 6 tys. lat. Ktoś, kto odrobinę zna samą historię powstania Ziemi nie może się z nią zgodzić.

Jak można wyliczyć każdy wie, są dwa sposoby. Pierwszy znaleźć daty w b/Biblii i chwycić za kalkulator i zacząć od „Adam został stworzony szóstego dnia” (1 Mojżesza 1:23-27), co można przyjąć za rok O i po kolei! „Gdy miał 130 lat urodził się Set.  Adam przeżył 930 lat.” itd. Pokolenie za pokoleniem…

Drugi sposób: wszystko co w b/Biblii z datami zgadza się z pewnym kalendarzem, więc droga na skróty – otworzyć ten kalendarz, on zaczyna się właśnie od daty stworzenia świata. Dziś mamy 10 stycznia 2014 wg żydowskiego kalendarza mamy  9 Shevat 5774
A skąd mamy b/Biblię? Nie od Żydów?

 

Oficjaln historia powstania świata?

Oficjalna historia powstania świata?

 

Właśnie Żydzi, czyli z b/Biblii Izrael (potomkowie Abrahama) i Kościół (wszyscy wierzący) gdy czytamy b/Biblię dosłownie to zupełnie dwie różne grupy. Wtedy zaczynają się wątpliwości, czy to, co obiecał b/Bóg Israelowi to nam nie-Izraelitom też obiecał.  Jak przyjmiemy dosłowną interpretację to okaże się, że nie nam obiecał, a jak przyjmę, że nam też obiecał to wchodzi niestety symbolika, bo nie wszyscy chrześcijanie są Żydami itd.

Poza tym, że jest oczywiste, że świat nie powstał ok. 6 tys. lat temu, to doskonale wiemy, że nie powstał tak jak opowiada o tym b/Biblia. Czasem to katolicy rozśmieszają mnie do łez, gdy próbują mnie przekonać, że powstanie świata wyglądało tak jak w opisie biblijnym, tylko trzeba wziąć pod uwagę, że dzień stworzenia to może dla b/Boga oznaczać nawet tysiące i miliony lat, to jest tylko przenośnią, a inne rzeczy to się zgadzają.

Ludzie bądźmy poważni, przecież to się kupy nie trzyma! Najpierw „Bóg stworzył światłość” A jakie było źródło tego światła? On sam, czy Słońce i gwiazdy, które powstały później? „Bóg utworzył ląd suchy i wody, morza. Następnie stworzył rośliny. ” A czy to jest logiczne, aby najpierw powstały rośliny później Słońce?

Już pomijając, że Ziemia powstała w drugim dniu, a Słońce w czwartym, podobnie jak inne gwiazdy, tak jakby one były młodsze od Ziemi, bzdura! Jeszcze okazuje się, że „Stworzył zatem czas. „Kolejna bzdura. Czas, jeśli powstał to wraz z wielkim wybuchem, bo wtedy powstała czasoprzestrzeń. A poza tym jak mógł nie istnieć czas w pierwszym dniu stworzenia, to odliczanie dni nie jest pomiarem czasu?

 

Wybuch supernowej

Wybuch supernowej

 

Proponuje najpierw obalić teorię Wielkiego Wybuchu, bo wg niej tylko pierwszy dzień się zgadza, czyli po wybuchu doszło do podziału na elementy jasne (gorące) i ciemne (zimne). Zgadza się również, że na koniec, czyli po wszystkich procesach powstał człowiek. Kolejność tych procesów niestety się wyraźnie się komuś popieprzyła, więc trzeba złożyć reklamację do tych, co b/Biblię pisali np. do Mojżesza, ewentualnie do b/Boga, że do tego dopuścił.

Teraz wiemy, dlaczego k/Kościół nie lubi teorii ewolucji, ale łaskawie zgodził się, aby dni traktować jako epoki powstania wszechświata. Pewnie najbardziej nie lubi uproszczenia, że człowiek powstał od małpy. Nawet nikt nie raczy się pofatygować, aby zauważyć, że teoria ewolucji nie mówi, że powstaliśmy od małpy tylko, że człowiek i małpa miały wspólnego przodka, a to chyba różnica?

Podobnie jak nikt nie pamięta, że Wielki Wybuch nie był eksplozją w klasycznym rozumieniu tego słowa. Wielki Wybuch był nagłym rozszerzaniem się czasoprzestrzeni, czyli przestrzeń kosmiczna istniała od momentu Wielkiego Wybuchu, a nie powstała później w wyniku jakiś tam procesów opisywanych w b/Biblii.

Jak już powstała planeta Ziemia była za gorąca, aby mogła na niej występować woda, więc opis powstania „suchego lądu” w b/Biblii to też kolejna bzdura. Woda dotarła do Ziemi na kometach, które są bryłami lodowymi. Kolejny powód, aby uznać, że opis biblijny wielu momentach się nie zgadza, czyli nasuwa się wniosek, że tylko niektóre elementy są prawdziwe, a nie całość.

 

Gorąca Ziemia

Gorąca Ziemia

 

Jedno co mi się w tym wszystkim podoba to, że k/Kościół sugeruje odczytywanie symboliczne b/Biblii. Natomiast nie podoba mi się, że opis stworzenia świat, czy człowieka i inne rzeczy to symbole, a resztę każe brać dosłownie, bo to niestety śmierdzi manipulacją i wygodnictwem, ale ich sprawa ja bywam w różnych kościołach „na występach gościnnych”, które nie mają nic wspólnego z wyznawaniem kultu.

Uważam, że nakazywanie komuś dostosowania się do jakiejś religii, bo tak napisano w ś/Św. k/Księdze jest nieporozumieniem. Opisy, na które się powołujemy są przenośnią i jako taka może być opatrznie zrozumiana. Podpieranie się b/Biblią, jako niepodważalnym argumentem, przypomina udawadnianie istnienia krasnoludków na podstawie bajki o królewnie Śnieżce. Oczywiście, bajka ta też zawiera wiele prawd np. karły istnieją i królewny też, a w dodatku ta bajka nawet mówi o zatrutym jabłku!

Nie da się określić wiary w sensie religii, jako najwłaściwszej, bo każda kultura jakoś tłumaczyła sobie otaczający ją świat i jego stworzenie. W b/Biblii zawarta jest wizja świata i jego stworzenia, jaką mieli Żydzi, trzeba tylko przyznać, że w niektórych miejscach pokrywa się z odkryciami naukowymi.  Podobnych opisów w historii ludzkości było sporo, ale o tym już pisałam w odcinku „Poganie do spowiedzi”.

Jeżeli założymy, że b/Biblię należy czytać symbolicznie to też robi się niezły cyrk, bo zaczynamy się gubić, co jest grane. Sporo tekstów się nie zakwalifikowało do kanonu, a te co tam zostały włączone, są w różny sposób interpretowane, więc… ?

 

Manuskrypty znalezione nad Morzem Martwym.

Manuskrypty znalezione nad Morzem Martwym.

Manuskrypty znalezione nad Morzem Martwym.

Manuskrypty znalezione nad Morzem Martwym.

 

 

 

 

Udostępnij na:

4 Comments

  1. Nie podoba mi się, dobry Bóg w tekście o złym bogu. Krytuykujesz symbolikę katalicką, bo nie chodzisz do kościoła i zapomniałaś Kim jest Bóg. Tego się nie da czytać!

  2. admin

    Ciekawe dlaczego to czytasz? Nie czytaj! Miło, że czytasz, chociaż ci sie nie podoba!

    “Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć” George Orwell

    Symbolika nie podoba mi się, bo obciąża się b/Boga o to, że nie jest doskonały, s/Szatana o zwodzenie ludzi, a człowieka, że sam myśleć nie potrafi!

    Może było inaczej, człowiek był stworzony taki jaki jest od początku i nic się nie stało w raju, może raju też nie było, może cierpienie nie jest karą za żadne grzechy, może zostało zaprogramowane celewo, abyśmy mieli doświadczyć właśnie takiego życia. Może jak o/Oni istnieją, to b/Bóg w ogóle się nie wtraca do życia na ziemi i s/Szatan też ma inne zajęcia.

    Mam prawo być wkurzona, że b/Boga i s/Szatana wrabia sie w historię, która k/Kościołowi czy ludziom pasuje, a może nie mieć nic wspólnego z rzeczywistością! Mam prawo być niezadowolona, że z doskonałego b/Boga robi się maszynę do sądzenia i karania, a z człowieka obiekt do tresowania, który nawet po śmierci nie będzie miał spokoju tylko nagrodę lub karę za wyniki jakie ktoś inny osiągnął w tresurze, niech rozliczają tresera a nie zwierzę poddane szkoleniu.

    Jagoda

  3. Pisz dalej, są tacy jak ja, którym się podoba.
    Pozdrawiam
    Andrzej

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*