panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

łóżki_pościel

8. Poprawka, albo cię ugryzę – cykl – Klatka stop

| 1 Comment

 

 

***

Ok, dobra nie kłóćmy się, próbuję uwierzyć w to, co mówisz, że tamto było umyślne. Niech ci będzie pojedziemy do centrum, zjemy normalną kolację i zakończymy pięknym seksem dzień. Wcale cię nie przedrzeźniam, tylko chce mnie szlak trafić, ty… ty… pasjonacie oralnych za szybkich numerków! Nie zasłaniaj mi buzi, bo cię ugryzę.

Rzeczywiście przyjemna knajpa, tylko miało być centrum, a na jesteśmy na obrzeżu miasta.  Zapraszasz mnie na spacer?  Nic już nie mówię, jak wrócimy będziesz zmęczony i kipniesz spać. Faceci są beznadziejni, zaspokoją swoje rządze i o babie nie pomyślą. Nie ze mną takie numery, albo razem mamy frajdę, albo żadne. Już nigdy ci się takie coś nie uda. Zobaczysz znajdę sobie kochanka, albo nie, bo jak będzie też takim egoistą? Pójdę do łazienki i będę się onanizować! Jak trzeba to pornosa znajdę, albo kupie wibrator!

Księżyc? Jaki Księżyc? Taka jestem zła na ciebie, że nie zauważyłam… Piękny… Tak możemy usiąść. O rozkładasz na trawie marynarkę, dziękuję… gwiazdy też dziś wyjątkowe…

 

***

Całujesz moje kolana, zamoczysz mi pończochy. Zadzierasz spódnicę coraz wyżej, odsłaniając koronki pończoch, błądzisz po nich czubkiem języka i znów wracasz niżej. Przesuwasz wargami po udzie i czasem pociągasz zębami elastyczny materiał, patrzysz jak z powrotem przywiera do skóry. Całujesz, wygładzasz językiem i podążasz w kierunku kolana. Delikatnie unosisz moją nogę, spoglądasz to na kolano, to na szpilki. Co teraz zrobisz?

Językiem krążysz wokół kostki, po podbiciu, bawisz się paskiem, przesuwasz go językiem liżąc i łaskocząc. Zębami rozpinasz pasek i nadal całujesz, w końcu szpilka upada na trawę. Leciutko przesuwasz dłonią pod stopą i buzią zaczepiasz moje palce. Zaczyna się robić bardzo milutko, tylko trochę dziwnie wyglądasz ze stopą przy buzi, czubkiem palców w ustach.

Drugą nogą bawisz się nie zdejmując szpilki, kurczę, chyba nie będziesz całował obcasa? Bosą stopę przesuwam między twoje uda i czuję twarde zgrubienie w spodniach. Podoba ci się? Mnie też zaczyna to kręcić – pięknie wyglądasz tak w świetle Księżyca, z namaszczeniem przesuwając usta wzdłuż mojej nogi. Nie tak ostro, pod kolanami łaskocze!

Coraz bardziej podobają mi się te pieszczoty przez pończochy, a jeszcze bardziej to, ze idziesz coraz wyżej. Mimowolnie rozszerzam nogi, im wyżej się pniesz. Zębami naciągasz koronkę wyżej, całujesz nagą skórę między majtkami i znów zaczepiasz językiem pończoszkę. Przestań, bo jak mi się spodoba to pas do pończoch  mi się zamarzy.

Dotarłeś do brzegu majtek i buzią przeciągasz je na bok. Czuję język na brzegu cipki i szybko przesuwającą się dłoń z boku uda, palce zbliżają się do pachwiny i gwałtownie odsłaniasz majtki. Oblizujesz pipkę jakbyś nie znał jej smaku. Już po chwili liżesz zachłannie, tak jak lubię. Całym językiem i wysoko, czasem mocno wciągając łechtaczkę do buzi.

Coraz częściej rozchylasz szparkę i nie wiem czy językiem, czy wargami, ale ją cudownie rozcierasz i znów tradycyjnie liżesz, schodząc niżej i niżej, aż poczuję jak język mocno rozpycha się w dziurce. Wkładasz palce, gdy usta znów wędrują w górę rozpieszczać językiem guziczek. Uwielbiam jak to robisz, wiesz, kiedy przyśpieszyć językiem, kiedy rozepchnąć szparkę na boki, kiedy possać, a kiedy tylko połaskotać koniuszkiem języka.

Wiesz, kiedy zanurzyć palce głębiej, tak jak teraz! Poruszać w odpowiednim tempie, nie przestawać lizać i w odpowiednim momencie uciec i ostro wepchnąć kutaska. Jak ja bardzo lubię to pierwsze podwójne uderzenie! Najpierw doprowadzasz mnie buzią na pogranicze i nagle kutaskiem rozpierasz ścianki, wbijając się do głębi, napierasz ześlizgując się główką jakby w zwolnionym tempie po wewnętrznej ściance cipki i bezbłędnie docierasz w ten punkt!

Leciutko się cofasz i nagle mocno wbijasz się w nią do końca, aż napierasz na wzgórek i zamierasz bez ruchu na sekundę, może dwie. Czuję jak wszystko się zaciska wokół penisa i zaczyna drżeć. Doskonale wiesz, kiedy zacząć atak, nim pierwszy delikatniuśki dreszczyk ustąpi, nim napięcie całkowicie opadnie. Błyskawicznie uciekasz i wbijasz się jeszcze raz, równie mocno. Wargi piczki znów się otwierają pod naporem twojego ciała i wewnątrz wszystko zaciska się jeszcze mocniej.

Chwytam, co popadnie, dłoń, przedramię, zaciskam palce, bo wiem, że dreszczyk się zbliża. Jeszcze jedno powtórzenie, może dwa i odlatuje, teraz możesz ze mną robić, co chcesz! … Jak długo mnie pieprzysz, nie wiem, ale ten mokry dreszcz rozrywa mnie od środka, a na zewnątrz trzęsę się jak galareta. Dobrze, że podtrzymujesz moje nogi, bo opadły by już dawno na ziemię. Tyłek też mi się drży nie tylko kolana. Kurde nawet mnie dalej łaskota pod paznokciami.

To chyba ostatnia seria, już mnie tak ostro nie kręci, nawet czuje i słyszę, jak klaskasz jajkami o końcówki pośladków, znów będę miała czerwone i trudno będzie mi się siedziało. Zadzierasz mój tyłek wyżej, zmieniasz rytm, myśli się rozpraszają… Wszystko wraca, i ustępuje zaraz jak dotrze w okolicach pępka. O wyczułeś, że słabiej się pomoczyłam, bo zaczynasz się spieszyć! Wyskakujesz i pryskasz mi na szyję, przesuwasz i kapiesz wprost na twarz.

Ja też wiem o tobie dużo, szybko się regenerujesz, chcicę masz już po kilku godzinach! Łapiesz mój rytm, wyrzucasz mnie na szczyt i rżniesz do powtórki. Po dwóch mocnych orgazmach, pieprzysz w swoich ulubionych pozycjach, od czasu do czasu, koncentrując się na moich czułych punktach. Poddaję ci się wtedy całkowicie, ale pamiętam jak mnie podnosisz do góry lub obracasz.

Uwielbiasz mnie brać od tyłu, a jak nie mogę się utrzymać, to rolujesz coś i wpychasz mi pod brzuch, aby dalej wypinała tyłek. Posuwasz mnie i głośno pojękujesz, wszystko pamiętam, a dzisiaj mam dowód. I tak ci tego nie powiem, chociaż nie mam pojęcia jak zasłaniać upaprane trawą i ziemią kolana. Dziwne, że dzisiaj nie dobrałeś mi się do dupci, zawsze to robisz jak mnie mocno rozkręcisz. Ciekawe, czy zapomniałeś oliwki? Nie zapytam, tak samo jak nie powiem ci, że wyznałam się na tobie – najbardziej lubisz kończyć w buzi, albo chlapać po policzku, jak zahipnotyzowany patrzysz jak sperma się pieni w kąciku ust!

 

Wszystkie odcinki z cyklu „Klatka stop”

 

 

 

 

Udostępnij na:

One Comment

  1. Supcio (…) dziś opis wyszedł nie przed samą północą, wcześniej można sobie (…) laska, piszesz tak zajebicie, że czekam na sobotę jak na premiere pornusa, ale stare też czytam i czasem sobie (…)

    Nik i komentarz czytelnika edytowany przez admina. Nie będę się tłumaczyć, dlaczego – Jagoda

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .