panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

śmietniki

80. Prawda na śmietniku – cykl – Prawdy Zdumiewające

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki z cyklu – Prawdy Zdumiewające.

 

Pokaż mi swoje śmieci, a powiem Ci kim jesteś. Pokaż mi swoje śmieci, może na Tobie zarobię. Wydawałoby się, że w śmieciach grzebali i grzebią tylko biedni, licząc na znalezienie, czegoś co się jeszcze przyda, lub ewentualnie nadaje się do sprzedania.  Nadal to robią, ale okazuje się, że odsetek tych najbiedniejszych w przetrzepywaniu śmietników jest najmniejszy.

Kto częściej buszuje po śmietnikach? Pomyślałeś o bezdomnych i dzikich  zwierzętach np. kotach, czy lisach ( tak lisy mieszkają w angielskich miastach), które w poszukiwaniu resztek jedzenia grzebią po śmietniku? Mylisz się! Najwięcej grzebią ludzie, którzy mogą dostać kasę za informacje, co wrzuciłeś do swojego kubła.

Na początku takim zajęciem masowo parali się dziennikarze, polując na skandal lub dobrze płatny temat do artykułu. Dawna moda na poznawanie prywatnego życia gwiazd powoli mija, już coraz mniej chętnych na czajenie się w ciemnościach, przeglądanie i kradzież zawartości koszy. Informacje o nałogach i ulubionych zwyczajach znanych ludzi są powszechne na necie, wystarczy pogrzebać po mediach socjalnych, gwiazdy często same się tym przechwalają.

Później ludzie, którzy chcieli zarobić, zaczęli grzebać w kubłach przy knajpach, aby sprawdzić, czym się karmi w jadłodajniach i ujawnić przekręty z jedzeniem robionym na miejscu, czyli miało być sporządzane świeżutko przed podaniem, a wygrzebano z puszki czy zamrożenia. Wbrew oczekiwaniom nie było wielkich oszkodowań i szybko takich procesów zaniechano.

Nadal chesz wiedzieć, kto przegląda Twoje śmieci? Odpowiedź najbardziej oczywista to śmieciarze! W Wielkiej Brytanii i coraz częściej w innych krajach, urzędy kładą coraz większy nacisk na segregację śmieci. Trudno się dziwić, walczą o dobre statystyki i o kasę z wyrzucanych przez Ciebie środków wtórnych.

Śmieciarze dostali nakaz od urzędów (council) do sprawdzania zawartości kubłów. Na początku myślałam, że chodzi o to, aby nie mieszać środków wtórnych z miksowanymi śmieciami, co wydawało się uzasadnione. Często widziałam niezabrane śmieci i nalepkę lub przyczepiony druczek, że takiej zawartości nie przyjmują.

 

kosze_w_Anglii_3

 

Obecnie wielokrotnie niewypróżniony kosz staje się przyczyną korespondencji urzędowej lub wizyty tzw. „policji śmieciowej”(“rubbish police”).  Urząd najpierw wysyła list, a później pracownika na rozmowę, wystarczająco duża presja, aby ludzie zaczęli się bać.

Kar jeszcze nie ma, ale może w najbliższej przyszłości się pojawią. Na razie urzędy twierdzą, że celem kontroli odpadów jest edukacja mieszkańców na temat recyklingu, unikanie ryzyka zanieczyszczenia i zachęcanie właścicieli domów, aby umieścić odpowiednie materiały w każdym pojemniku. Niektóre urzędy już wprowadziły opłaty za wywóz śmieci np. garden waste – czyli płacisz za to co z ogrodu trafia do Twojego kubła,  w moim rejonie jest to opłata £35 na rok.

Wiesz, że urząd wie dokładnie ile śmieci wyrzucasz? Otóż coraz więcej wheel bins (kubłów na kółkach) jest wyposażone w mikrochip. W ten sposób pojemniki są identyfikowane, a ich zawartość ważona.

O tym się nie mówi, ale w 2008 r. ok 100 urzędów miasta prowadziło dochodzenia o zawartości pojemników swoich mieszkańców. W niektórych przypadkach, aby sprawdzić, co się generalnie wrzuca do śmieci, a w innych, aby spróbować uzyskać informacje na temat dochodów i stylu życia mieszkańców. W 2008r. kubłów z micro-chipami było ok. 3 milionów, w 2009 podali, że rocznie będzie przybywać ok 2 miliony, ile jest teraz nikt nie podaje do wiadomości publicznej!

 

kosze_w_Anglii

 

Wydaje Ci się nieprawdopodobne, aby ktoś śledził za pomocą kubła na śmieci? To powiem więcej, na ulicach wielkich miast w Anglii pojawiają się coraz częściej specjalne kubły, najczęściej pojemniki z firmy Renew, które zostały umieszczone w celu identyfikacji ludzi używających smartfonów. Takie śmietniki monitorują ruchy i nawyki ich właścicieli, dane są przesyłane na strony internetowe i poddawane są wtórnej obróbce. Poniżej fotografia takiego nowoczesnego śmietnika z Londynu, który na codzień śledzi przechodniów. (źródło http://qz.com/114174/city-of-london-halts-recycling-bins-tracking-phones-of-passers-by/

 

chip w śmietniku

 

Wyrafinowane sposoby śledzenia tropem śmieci to nic nowego, w UK sporo jest internetowo sterowanych kamer, umieszczonych na składowiskach odpadów na terenie całego kraju. Oficjalnie są one do poprawy bezpieczeństwa, ale również monitorują, kto odwiedza takie miejsca. Dowody z takiej kamery służą do wszczynania sądowych i do „sprawdzenia pojazdów odwiedzających wysypisk wielokrotnie” (są wyposażone w funkcje sprawdzania tablic rejestracyjnych pojazdów).

Z reguły obowiązuje kara £150 zł za tonę, gdy zrzuca się zbyt dużo odpadów na wysypiskach. Teraz już wiesz, dlaczego władze chcą Cię zmusić do recyklingu, na materiałach wtórnych zarobią, a jak oddają za dużo nieposegregowanych śmieci to muszą płacić na wysypisku za zbyt dużą wielkość zrzutu!

 

kosze_w_Anglii_2

 

 

Firmy recyklingowe też sprawdzają, co trafia do przemiału, firmy płacą za wiadomości jakie towary są najchętniej kupowane. Niektóre firmy podpisują kontrakty na zbieranie tego typu danych, aby tworzyć lepsze statystyki badań rynkowych.

Na koniec, jeżeli przebywasz na emigracji w Wielkiej Brytanii, to masz w/Wielkiego b/Brata nawet w śmietniku! Nawet jak Twój kosz nie ma jeszcze chipa, to z czasem go tam umieszczą, zobacz na tym filmie najbardziej prawdopodobny scenariusz, tak to wygląda obecnie:

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*