panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

GPS_komputer_śledzenie_ludzi

89. Każdy może śledzić każdego jak wielki brat – cykl – Prawdy Zdumiewające.

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki z cyklu – Prawdy Zdumiewające.

 

Wszyscy śledzą wszystkich

Wygląda na to, że już wszyscy śledzą wszystkich. Oczywiście najbardziej powszechne to zjawisko jest w Internecie i w zakładach pracy, bo pracodawcy coraz pilniej obserwują swoich pracowników, ale co ciekawe obecnie wzrasta liczba prywatnych śledztw, bo małżonek sprawdza lojalność swojej połówki, lub monitoruje się własne dzieciaki.

W necie gromadzone są wszystkie dane, od personalnych do zapisu naszych rozmów i kopiowania e-maili, w inwigilacji przodują oczywiście Google, Linkedin, Facebook i coraz aktywniej dołącza do nich Yahoo. Najnowsza afera z mailami i draka z komunikatorem to ostatnie największe wpadki Yahoo. Niedawno opublikowane zostały fragmenty dokumentów GCHQ z 2008 i 2010 roku, które ujawniają działanie programu szpiegowskiego o kryptonimie „Optic Nerve”, który łączy kamerki internautów z komputerami wywiadu. W dalszych pracach rozwojowych usiłuje się zbierać nie tylko zdjęcia, ale dane o siatkówce oka prywatnych ludzi.

„GCHQ z pomocą amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego NSA przechwytywała i gromadziła obrazy z kamerek milionów ludzi, chociaż nie byli podejrzewani o żadne przestępstwa. Wykorzystywała do tego komunikator Yahoo, który pozwala prowadzić rozmowy wideo” –  (Guardian.) Jeszcze się skarżyli, że „zalew pornografii utrudnia im śledzenie ludzi” (http://www.theguardian.com/world/2014/feb/27/gchq-nsa-webcam-images-internet-yahoo)

Pomińmy wywiad i tak nie do końca wiemy, co oni kombinują, zajmijmy się bardziej bliskimi sprawami: pracodawcy i szanowna rodzinka. Każdy wie, że szef może monitorować pracownika nawet nielegalnie, jak chociażby użycie linii papilarnych do kontroli czasu, jest nielegalne ale popularne, nie ma kar, więc hulaj dusza piekła nie ma. W Polsce też uznane za nielegalne przez GIODO i Państwowy Inspektorat Pracy, co nie przeszkadza, aby w niektórych urzędach było praktykowane np. w Państwowym Urzędzie Pracy w Kielcach.

 

Nadzór i inwigilacja każdego pracownika

Najpopularniejsze jest nadzorowanie działalności pracownika w Internecie, sprawdzanie zawartości twardych dysków i treści maili, nagrywanie rozmów telefonicznych, czy zastosowanie GPS zarówno w autach służbowych jak i w telefonach, no i oczywiście kamery często poukrywane tam, gdzie być nie powinny. Najbardziej wkurzające są krzesła z czujnikami pomiaru, pracodawca wie, kiedy na nim siedzisz i jak długo.

W większości unijnych krajów taki monitoring podlega przepisom prawnym o ochronie danych osobowych, z czego wynika obowiązek jawności takich procederów, jednak  w praktyce króluje szara strefa, coś się mówi, coś się ukrywa. Chyba nie spodziewasz się, że pracodawca poinformuje Cię o wszystkich programach zainstalowanych na komputerze, jak np. tych rejestrujących każdą przerwę w pracy, czy przechwytujących wszystkie teksty pisane z jego klawiatury.

Prawda jest taka, że obecnie coraz częściej firmy wynajmują prywatnych detektywów, których zadaniem jest śledzenie pracowników i dostarczanie pracodawcom powodów do zwolnienia, a małżonkowie podejrzewający zdradę też wynajmują szpiega, aby udowodnić co trzeba na sprawie rozwodowej, ale przecież przy obecnym stanie technicznym można to zrobić samemu.

To, że ktoś Cię śledzi nie stanowi w świetle polskiego kodeksu karnego przestępstwa i w związku z tym nie ma podstaw do zgłaszania tego na policję, gdy ta osoba zacznie np. grozić dopiero możesz zgłosić do organów ścigania. W krajach unijnych działa to podobnie, więc każdy może być śledzony i każdy może śledzić pod byle jakim pretekstem, ale pod jakim to robić, aby mieć „czyste rączki” za chwilkę.

 

Najpopularniejsze sposoby śledzenia pracowników, znajomych, krewnych itp ofiar inwigilacji

Oczywiście wszystkim na myśl przychodzi miniaturowy nadajnik GPS tak jak na filmach przyklejany do samochodu, lub taki jaki noszą starsi ludzie z demencją – lokalizator ukryty w ubraniach, zawsze można podrzucić go do szkolnego plecaka. Ci którym marzy się mieć gadżety jak James Bond, kupuja długopisiki do nagrywania obrazu, nie mogę się oprzeć mam sentyment, więc film poniżej.
 

 
Pamiętacie ile na początku było kontrowersji, gdy Google wprowadziło ujawnienie lokalizacji? Oczywiście zawsze można ją ukryć, albo po prostu wyłączyć Latitude, ale jak zapomnisz to system wykorzystując cyfrowe mapy Google wskaże dokładną lokalizację.

Rodzice mogą sprawdzić, gdzie ich dziecko włóczy się po szkole, znajomi czy kochankowie czy ich połówka faktycznie pracuje do późna czy imprezuje. Niby wszystko możliwe tylko za obopólną zgodą użytkowników, ale tak naprawdę łatwo o nadużycia i komórka może się okazać elektroniczną smyczą.

Oczywiście, wiele aplikacji telefonicznych do śledzenia ma służyć niewinnym celom np. zapewniać bezpieczeństwo dzieciom lub pomóc w znalezieniu zgubionego lub skradzionego telefonu, ale ludzie przywykli przechowywać zbyt wiele danych osobowych w swoich smartfonach, stąd rośnie też zainteresowanie ukrywaniem danych np prywatnych zdjęć Vault Stocks (na Google Android) czy Secret Folder (na Apple iOS).

 

Najbardziej znane programy  do śledzenia ludzi za pomocą telefonu

Oto pięć aplikacji, które pozwalają legalnie śledzić znajomych i członków rodziny:

Connect – aplikacja dla iPhone lub iPad, dzięki której możesz obserwować rodzinkę, co robi mąż, żona, dzieci, a nawet znajomych na portalach takich jak Facebook, Twitter, Instagram, Google Contacts i LinkedIn, właśnie ta aplikacja zbiera w jednym miejscu większość kontaktów społecznych. W przeciwieństwie do podobnych, takich jak Foursquare, nie nie musisz skłonić użytkowników do aktywacji ustawienia lokalizacji. Nawet, gdy włączone są te ustawienia w telefonie, to informacje o lokalizacji mogą być osadzone w folderach fotograficznych i aktualizacjach statusu, do tego druga osoba nie musi mieć zainstalowanego lokalizatora ani przyjąć zaproszenia od tej aplikacji.

Find My Friends – dla iPhone i Android pozwala zachować dane o tym kiedy współmałżonek opuszcza pracę, a dziecko szkołę, a przyjaciel będący w drodze z wizytą jak daleko jeszcze jest, może dopiero w połowie drogi. Aplikacja synchronizuje się z kontaktami telefonicznymi i mapami na iPhone, można nawet skorzystać z funkcji znajdź mój iPhone i poda lokalizację skradzionego lub zgubionego telefonu za pośrednictwem firmy Apple Maps.

Trick or Tracker – ta aplikacja szczególnie popularna wśród rodziców, którzy śledzą dzieci. Jest dostępna na Android lub iPhone, można nią śledzić nawet do siedmiu członków rodziny w jednym czasie. Aplikacja musi być pobierana i zainstalowana na obu stron smartfonach, za zgodą właścicieli oczywiście. Śledzi przy użyciu danych geo-lokalizacyjnych w wiadomościach tekstowych i wysyła lokalizację danej osoby, co 15 minut.

Telefon Tracker – rozwiązanie dla rodzin z napiętymi harmonogramami i pracodawców, którzy chcą śledzić pracowników w godzinach pracy. Łączy mapowanie i technologię GPS pozwalając śledzić Android i iPhone, rejestruje ruchy innej osoby w ciągu ostatnich 24 godzin. Działa podobnie jak w app-Glympse na Androida i iOS, podając np szacowane czasy przyjazdu, a nawet prędkość, z jaką kto się porusza.

TopSpyApp – ulubiona aplikacja pracodawców i rodziców. To co otrzymujesz w zamian zależy od opłaty (od 6,99 do 35 dolarów miesięcznie) możesz uzyskać historię połączeń, wiadomości tekstowych, kontaktów, zdjęć, wideo, sieci społecznościowych i historii przeglądarki internetowej. TopSpyApp można pobrać na Androida, ale nie jest dostępna w Apple App Store, a zatem mogą być pobrane na „jailbroken iPhone”, które pozwalają użytkownikom na pobieranie programów nieautoryzowanych przez Apple.

Przy dzisiejszej technologii, nic dziwnego, że wszyscy śledzą wszystkich

Podobnych rozwiązań jak wyżej wymienione na rynku jest wiele, szkoda czasu na wyliczanie skoro za pomocą smartfona mogą Cię śledzić nawet przy użyciu śmietnika ulicznego. Pewnie nie raz już widziałeś oko kamery i słyszałeś głośne pokrzykiwanie w/Wielkiego b/Brata

Oczywiście czy inwigiluje Cię Twoja rodzinka, czy znajomi, czy urzędy gminy itp nie ma większego znaczenia, to dzięki temu podsłuchuje Cię sam w/Wielki b/Brat. A może tylko w/Wielki b/Brat się liczy, a cała reszta to tylko płotki, które tylko przy okazji wykorzystuje.

Gdyby nie chciano nas non-stop kontrolować, to do czego służyłby cały specjalny sprzęt rozsiany po całym świecie typu sieć ECHELON. Chyba nie wydaje się miliardów dla sportu, a w bajkę o zapewnieniu bezpieczeństwa trudno uwierzyć. Chyba, że ma to być gwarancją bezpieczeństwa dla globalnej władzy, bo dla zwykłego człowieka to oznacza tylko brak prywatnośći i coraz większe zniewolenie.

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*