panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

pendulum_wahadełko

9. Wahadełko – cykl – Prawdy Zdumiewające

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki z cyklu – Prawdy Zdumiewające.

 

Wahadełko wszystko Ci podpowie.

Z czym Ci się bardziej wahadełko kojarzy z poszukiwaniem studni, czy z magią? Mnie z jednym i drugim, ale skoro tak wielu radiestetów, uważa, że dzięki wahadełkom można uzyskać kontakt z podświadomością, czyli sięgamy do wiedzy, z której nie zdajemy sobie sprawy, to trzeba sprawdzić o co chodzi! Wahadełko to jakby miniaturowa antena, która odbiera różne fale energii, wysyłane przez naszą podświadomość i generalnie przez wszystko co nas otacza. Ciekawe do jakich informacji można dotrzeć za pomocą wahadełka?

Jak wygląda wahadełko, chyba każdy wie, na sznurku długości 10-40 cm wisi jakiś ciężarek w kształcie stożka lub kuli, na tyle ciężki, by powiew wiatru nie mógł wprawić go w ruch. Wahadełko można kupić bądź zrobić samemu. Jako dziecko pamiętam jak ludzie szukali w swoich mieszkaniach żył wodnych, aby nie postawić w tym miejscu łóżka. Dawne czasy, ale wtedy najmodniejsze wahadełka robiono zawieszając obrączkę na drobniutkim łańcuszku, ale najbardziej niezawodne były ze starego bezpiecznika (czy ktoś jeszcze pamięta bezpieczniki topikowe?).  Taki bezpiecznik przecież miał najodpowiedniejszy kształty, zwężał się ku dołowi.

Z wahadełkiem trzeba dojść do wprawy, zaczyna się od ustalenie długości własnej fali, czyli dostrajamy do siebie. Wahadełko wkładamy między kciuk i palec wskazujący, a później odwracamy do góry, nad lewą dłonią i stopniowo wydłużamy sznurek, aż jego ruchy staną się intensywne i regularne, tu zawiązujemy supełek, który oznacza długość fali. Gdy używamy wahadełka chwytamy za sznureczek dokładnie w tego miejscu supełka.

Podobno można uzyskać od wahadełka tylko trzy odpowiedzi: „tak” (odchylenie w prawo), „nie” (w lewo), „nie wiem”, dlatego pytania powinny być bardzo precyzyjne.  Dawniej używano go w rozmaity sposób najczęściej do szukania wody, skarbów i wróżenia. Brzmi nieprawdopodobnie, ale w czasie II wojny światowej Niemcy tak wyłapywali alianckie łodzie podwodne. Rzesza zatrudniała radiestetów, którzy stojąc nad wahadełkiem nad mapami wskazywali położenie alianckich łodzi podwodnych. Obecnie to jeden ze sposobów do wróżenia i medytacji.

 

Jakie kupić wahadełko?

Może jednak kupić sobie wahadełko? Leszczynowe – przeznaczone do szukania źródeł wody? Z kryształu górskiego, bo interesują mnie finanse? A może mosiężne, czy indyjskie? Jakie wahadełko kupić? Dla początkujących zalecane są takie, których nie trzeba oczyszczać po każdym użyciu. Przecież nie będę bawić się w oczyszczanie, komu chciałoby się „pukać wahadełkiem” o coś po każdym pytaniu. Szkoda, bo może wybrałabym to z ametystem, one podobno pozwalają nawiązać kontakt z innymi energiami (z innymi istotami, czy bytami). Może lepiej nie, duchów przecież wywoływać nie będę. Wolę ostrożnie z tymi sprawami, przecież niektóre wahadełka nawet emitują ciężką energię (np. Karnak), jeszcze sobie zaszkodzę.

Chyba trzeba będzie zrobić sobie wahadełko samemu! Abym tylko nie zapomniała oczyścić wahadełka z poprzedniej energii? Wciąż pamiętam jak to się robi, wsadzić pod strumień zimnej wody albo uderzyć nim o drewniany przedmiot, może blat stołu się nada! Tylko bez głupich uśmieszków, pokołysać wahadełkiem można, przecież na świecie obowiązuje prawo cienia – każde ciało pozostawia po sobie jakiś cień tam gdzie przebywało tzw. ślad radiestezyjny. Wahadełko zachowuje się nad cieniem jak nad właściwym przedmiotem.

Jaki przedmiot wybrać? Czego będę szukać wody chyba nie, mam ją w kranie? Domu nie buduję? Rzeczy też za często nie gubię… Leczyć siebie czy innych nie zamierzam, niech sobie z niego korzystają bioenergoterapeuci, niech szukają wahadełkiem zaburzeń energii w ciele człowieka, oby nie wywołali tylko ataku epilepsji (sorki przypomniał mi się znany film Bajona „wahadełko”) Coś muszę znaleźć, aby wahadełkiem pokołysać, bo zawsze mi powtarzano, że odczuwasz potrzebę pracy z wahadełkiem to znaczy, że Cię woła i powinno się spróbować.

Chyba muszę z wahadełkiem zacząć szukać skarbów, albo nauczyć się wróżyć, póki nie mam lepszych pomysłów! Jaki do cholery zostawiają cień skarby? Może jednak lepiej zostać przy magii i wróżbach. Tak, zrobię jednak wahadełko do wróżenia i na tym kończę ten tekst, bo „andrzejki” tuż, tuż trzeba nie tylko wahadełko zrobić, ale i zdążyć poćwiczyć, skoro mam zamiar zrobić konkurencje dla lania wosku…
 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*