panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

zachód_słońca

Akurat teraz?

| 0 comments

 

Katty wyszła do łazienki. Akurat teraz! Umówiła się z facetem już kilka razy. Od samego początku miała na niego chętkę, obawiała się, że nie wiadomo, co sobie o niej pomyśli, jak skończą na pierwszym spotkaniu w łóżku. Ciągle się pilnowała, pozwalała na więcej, pocałunki i przytulanie, ale powstrzymywała się z resztą.

Dziś postanowiła dać na luz. Facet zaczął się niecierpliwić, bała się go przepłoszyć, a z resztą cierpliwie czekał nie nalegał zbytnio, należała mu się nagroda, a Katty nie chciała się więcej zgrywać i tez sobie wynagrodzić to czekanie.  Siedzieli przytuleni, całowali się namiętnie, nawet rozpiął jej bluzkę.

Z lubością całował jej nagie ramiona i cycki, bawił się jej biustem zaczepiając językiem sutki i zaczął zahaczać delikatnie zębami. Gdy podmacywała go w kroku, bardziej się napalił, namiętnie lizał jej brodawki, wciągnął do buzi. Rozpięła mu rozporek, kutasek szybko twardniał jej w ręce. Wszystko zapowiadało się cudownie, tak pięknie doił jej piersi i gładził po tyłku, w pośpiechu się rozbierał, wiedziała, że najchętniej by ją przeleciał od razu, ale starał się przedłużyć i sprawić jej większą przyjemność.

Podobało jej się, że nie jest egoistą i z rozkoszą poddawała się jego pieszczotom. Leżała, na wpół rozebrana, a on na niej, a właściwie w jej nogach i ustami bawił się piersiami. Schodził lawiną pocałunków w dół, gdy poczuła, ze robi się jej mokro. Nie była jeszcze na tyle pobudzona, aby to tak z podniecenia. Zdziwiona uciekła do łazienki.

Z przerażeniem popatrzyła na bieliznę. – Cholera te nieregularne okresy! – Próbowała doprowadzić się do porządku wilgotnymi chustkami do higieny intymniej, zwinęła poplamione majtki do torebki, założyła tampon i zaczęła kombinować jak się wykręcić, aby się nie obraził. Nic nie wymyśliła i wyszła zrezygnowana z toalety.

Spojrzała na faceta, miał oczy zamknięte, w pozycji pół siedzącej, z szeroko rozstawionymi nogami, trzepał „Wacusia” i nawet nie zauważył, że weszła. Skradała się na palcach, dotarła już do drzwi, wciąż na niego patrzyła, nie nacisnęła klamki, wskoczyła na łóżko i zaczęła go całować.

Facet z pomrukiem zadowolenia, obniżył rękę i ustąpił miejsca jej wilgotnym wargom. Polizała go, szybko nastawił kutaska, jakby się wpraszał do buzi. Wzięła czubek do ust, później głębiej, jej ruchy były wprawne i rytmiczne. Nie zahaczała zębami, wargi ściągały skórkę w dół. Prowadziła go po podniebieniu, coraz głębiej do gardła, a jajeczka coraz częściej uderzały o jej brodę.

Lizała go, doiła, pozwalała chwycić za włosy i dociągać głowę. On był wniebowzięty, jej się podobało, no i miała wreszcie plan, postara się tak bardzo, że facet się spuści i nie będzie musiała się tłumaczyć. Tylko facet się za bardzo napalił i chyba wystraszył, że za szybko pryśnie, bo  nagle zatrzymał jej głowę. Upuściła penisa delikatnie z buzi i wyszeptała – Nie powstrzymuj się, właśnie dostałam, nic  z tego nie wyjdzie, a tak to to chociaż ty będziesz miał przyjemność.

Facet przesunął się na brzeg łóżka, więc zsunęła się na podłogę. Wzięła go z powrotem do buzi, nie dosłyszała, co facet powiedział. Po chwili kutasek znów wchodził głęboko do gardła i gładko ślizgał się po podniebieniu. Facet czasem dociągał jej głowę i wpychał do samego końca, albo pozwalał, aby go pieściła do połowy i patrzył jak skórka się przesuwa, a kutasek znika w jej ustach.

Z czasem wstał i napinał się co chwilę. Rajcowało go to coraz bardziej, wbijał się palcami w jej włosy i dociągał głowę, nie szarpiąc, tylko przynaglając i gestem prosząc, aby go wzięła głębiej. Nie opierała się, nawet wtedy, gdy ordynarnie rznął jej buźkę. Lubiła jak partner pojękiwał lub sapał z rozkoszy, właśnie tak jak on, ani nie za głośno, ani nie za cicho.

Obserwowała jego spiętą twarz, patrzyli sobie prosto w oczy, dostrzegła grymas tuz przed wybuchem. Wyciągnął sprawnie kutaska i zaczął kropić na policzek i szyję. Delikatnie wzięła go do buzi, pozwalając, aby tam skończył. Posunął kilka razy głębiej, czuła jak gorąca sperma spływa do gardła, delikatnie zaczęła ssać i języczkiem szukać kropelek zagubionych pod skórką.

Po chwili siadła na łóżku i spojrzała na niego. Objął ją, pocałował i powiedział.

– Wcale mi to nie przeszkadza, tylko tak fajnie doiłaś, że nie mogłem się powstrzymać. Nie wypuszczę cię, jak mi tej swojej cipki nie pokażesz – i zadarł spódnicę Katty do góry.

– A gdzie twoje majtki?

– Później ci wyjaśnię.

– No pokaz, nie krępuj się!

Katty było wszystko jedno, a może była ciekawa, co zrobi i posłusznie rozchyliła nogi. Facet pochylił się ucałował jej cipkę namiętnie i zębami chwycił sznurek. Wyciągnął tampon i rzucił na parkiet. Pocałował jeszcze raz, wysoko, gdzieś na pograniczu łechtaczki i wzgórka łonowego, i ściągnął Katty na podłogę. Przytuleni, całowali się na podłodze, a jego dłoń dopieszczała jej napaloną szparkę…

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .