panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

gruszka_medyczna_1

Analne igraszki – tajniki lewatywy

| 0 comments

 

Jeśli chcesz bawić się w seks analny przemyśl trzy sprawy, i pamiętaj, że jest cholernie duża różnica między cipką, a tyłeczkiem:

  1. Może boleć, szczególnie na początku jak nie wiesz jak do tego się zabrać
  2. Nawilżenie odbytu (sam się nie nawilży jak pipka)
  3. Czystość wewnątrz dziurki i podczas baraszkowania

Może głupio, że zaczynam od końca, pomijam pierwsze dwa aspekty, ale o nich wszędzie pełno, a po drugie to nie jestem zwolennikiem fajdania się kupką i osobiście najtrudniej mi wyobrazić sobie zababranego i śmierdzącego kutaska, czy koralików  i innej zabawki po pobycie w mojej pupci. Seks analny powinien być przyjemnością i lepiej nie narażać się na przykre niespodzianki, lub stresować się i zastanawiać czy się uda, czy tam przypadkiem nie zostało. Nie będę obwijać w bawełnę i snuć wielkich wywodów, tylko w prosty i dobitny sposób opiszę to od praktycznej strony, może się przyda komuś,kto lubi seks na dwie dziurki, a kto tak jak ja boi się partnera i zabawek ubrudzić.

 

zabawki_w_seksie

 
Generalnie nie trzeba żadnej lewatywy, bo ktoś, kto dobrze się wypróżni przed i dba o higienę nie zaliczy wpadki, pod warunkiem, że dobrze zna swój organizm i nie startuje w czasie, gdy nie jest go pewny. Krótko mówiąc, jeżeli od wizyty w ubikacji nie minęły 2 godziny, tam jest naprawdę pusto, nie zdążymy kału wyprodukować. Wiedząc, co poszło i jak poszło w kibelku też łatwo przewidzieć, czy na ściankach zostały jakieś resztówki, przecież bywa, że papier toaletowy jest czyściutki, a bywa inaczej i bidet by się przydał.

Następna sprawa, jeżeli w jakikolwiek sposób Cię zastanawia i niepokoi czy na pewno jest czysto to nie ryzykuj, odpuść sobie anal, albo na wszelki wypadek zrób test, a czasem przyda się mała płukanka dziurki, aby sprawdzić, co jest grane. Drobiazgi zniweluje lubrykat czy oliwka, do testu wystarczy nawet zwykły krem wodny typu BP.

Generalnie jak się nie planuje analu i on chce tam wejść, to musicie się liczyć, że można się ubrudzić, generalnie takie ryzyko nie przeszkadza nikomu kto lubi anal, ale ja wolę na zimne dmuchać. Jak nie mam wątpliwości, że wszystko będzie ok, to chętnie idę na żywioł, jak nie jestem pewna np. po stresowym dniu, wolę sprawdzić, czy opóźnić zabawę, przecież to tylko 10 minut, nawet jak nie wypróżniasz się regularnie to maksymalnie pół godzinki. (No chyba, że ma to być centralnym punktem „erotycznego programu”, ale o tym na końcu.)

Sporo ludzi uważa, że absolutnie nie wolno oczyszczać odbytu przed analem, bo w pupie jest naturalna flora bakteriologiczna, której nie wolno ruszać, ale są tacy, którzy mają inne zdanie. Lewatywa, czyli hydrokolonoterapia to przecież jeden z najstarszych zabiegów leczniczych, stosowano ją nawet w starożytnym Egipcie , tylko obecnie został częściowo wyparty przez tabletki na przeczyszczenie. Lewatywa jest efektywniejsza, gdyż usuwa zalegających w jelitach toksyczne złogi. I tu wchodzimy na grunt jaka lewatywa? Głęboka, czy płytka?

 

woda

 
Nie polecam ciągłego robienia głębokiej lewatywy, zbyt częste powtarzanie lewatywy może zaburzyć równowagę elektrolityczną, poza tym niestety niesie to pewne ryzyko przerwania tkanki jelita i wywołanie krwotoku wewnętrznego. Należy pamiętać, że przeciwwskazaniem do stosowania lewatywy są choroby układu pokarmowego np. wrzody, choroba Crohna, hemoroidy, nowotwory odbytnicy i okrężnicy. Generalnie głęboką lewatywę to można robić raz na „sto lat” w ramach oczyszczenia organizmu z toksyn, a nie przed każdym stosunkiem analnym.

Najczęściej do lewatywy poleca się sodę oczyszczoną lub rozpuszczone łagodne mydło. Nie dajcie się zwieść, dotyczy to głębokiej lewatywy, usuwanie toksyn i hegar w szpitalu przed jakimś zabiegiem. Przed analem nie potrzeba wlewania w jelito i okrężnicę 2 litrów wody! Poza tym roztwór z sodą wpływa na gospodarkę wodną organizmu, zwiększa absorpcję wody z organizmu z powrotem do jelita, może nieźle podrażnić. Nikt nie będzie chciał uprawiać seksu ze swędzącym tyłkiem!

Domową odmianą tej lewatywy jest tzw. prysznicówka, czyli wpuszczanie prysznicem wody w odbyt. Odczekanie i hop na kibelek, jeszcze kilka powtórek wlew-wypróżnienie, aby się przekonać, że będzie czyściutko. Zrób takie coś bezpośrednio przed stosunkiem i będzie obciach na całego! Woda, która wypełniła jelito nie wypłynie za jednym razem trochę to potrwa, masz wspaniałe szanse, że wypłynie podczas zabawy! Metoda bezbolesna, ale nadaje się tylko dla przygotowujących się na długo przed stosunkiem, zaraz przed seksem jest cholernie awaryjna, nie polecam! (Przy okazji naprawdę szkoda paprać prysznica!)

Do lewatywy głębokiej w aptekach sprzedawane są specjalne zestawy bez recepty – dwie butelki z najmniej drażniącym izotonicznym roztworem soli z aplikatorem. Ludzie dziwnie się tłumaczą pani w okienku, że im to potrzebne jest to, aby przygotować się do badania np: colonoskopii. Może to i prawda, ale chyba nie wszyscy tak regularnie latają na badania. Jeżeli myślisz pod kątem analu, nie jest Ci to potrzebne, lepiej kup sobie gruszkę.

 

gruszka_medyczna_1

 
No właśnie, gruszka i tyle. Kupujesz gruszkę z dwoma końcówkami, do płukanek pochwy i odbytu, jeżeli planujesz zabawy erotyczne z gruszką. Jedyne, co musisz sprawdzić to pojemność, mała 200ml jest ok, 400 też niezła, większej nie potrzebujesz, ale jak tam uważasz. Wierz, czy nie szklanka czy dwie wody wystarczą. Płytka lewatywa polega na wprowadzeniu wody tylko do odbytnicy, czyli miejsca gdzie gromadzi się kał, naprawdę gruszka medyczna jest wystarczająca.

Jeśli wprowadzasz więcej wody np. te zalecane powszechnie 2 litry, będziesz odczuwać silne parcie zanim woda wejdzie głębiej, przekraczasz punkt, gdy odbytnica jest pełna, ładujesz płyn do jelita, a to jest lewatywa głęboka. Ludzie z wprawą pozwalają sobie na użycie prysznica, odkręcają końcówkę prysznica i zakładają specjalną (kupiona najczęściej w sekshopie), niektórzy bezpośrednio z węża, ale na to mogą sobie pozwolić tylko Ci co potrafią wyczuć, wspomniany wyżej punt graniczny.

Generalnie jak robisz pierwszy raz to weź sobie poprawkę, że możesz wlać wodę do jelita. Zarezerwuj sobie ponad godzinę na eksperyment z prysznicem. Będziesz mieć bliziutko do kibelka, a polegiwanie w ciepłej wodzie w wannie rozluźnia. Tak , zaraz po wlaniu pewnie zaciśniesz pośladki, a później potrzebny jest relaks, jak chcesz utrzymać 10-15 minut płyn w pupci, pewnie wszystko będzie leciało na raty. Nim zaczniesz nie zapomnij posmarować dziurki oliwką lub żelem.

 

enema_prysznic

 
Im więcej wlejesz wody tym mocniej oczyścisz jelito, wiem, że jelito grube zmieści ok 3.5 litra wody, ale nie przesadzaj, nawet jak robisz głęboka lewatywę 2-2.5 litra wystarczy. Im szybciej wlejesz wodę tym szybciej pogoni do wypróżnienia nawet w 2 minutki, a przy wolnym wlewie wytrzymasz nawet 20-30 minut. Odrobin ę praktyki i będzie wiadomo, co i jak. Najłatwiejsza pozycja do samodzielnego wykonania lewatywy to leżenie na lewym boku, jak partner pomaga to na plecach, albo na brzuchu z wałkiem z poduszki pod biodrami. Do płytkiej lewatywy przed analem wystarczy wlać małą ilość wody 2-3 razy tylko do odbytnicy, a nie ile wlezie i płukać całe jelita.

Jaka woda też niestety ważne! Może być tylko woda, może być z kilkoma kroplami cytryny lub mydłem, a najlepiej do gruszki wlać napar z rumianku lub inne ziółka (ziółka działają intensywniej w lewatywie niż te wypijane, bo trafiają do jelita bez obróbki enzymami i kwasami trawiennymi). Lewatywa z kawy służy świetnie na łuszczycę, migrenowe bóle głowy i na kaca, do erotycznej zabawy raczej się jej nie stosuje. (Kawowa lewatywa jest głęboka – 4 kopiate łyżeczki kawy na 2 litry wody, nie wolno używać rozpuszczalnej kawy. Najlepiej stosować taki zabieg rano, bo nie uśniesz szybko, chyba, że idziesz balować całą noc to ok.)

Nie używamy zimnej wody, bo nie chcemy nabawić się zapalenia układu płciowego lub zapalenia pęcherza moczowego. Stosujemy letnią wodę! Dla tych, co lubią upewnić się termometrem, najlepsza temperatura 35-37 stopni. Nie powinna przekraczać 40 stopni Celsjusza, bo może podrażnić błonę śluzową jelita, co kończy się opuchnięciem i bólami w okolicy nerek. Odpowiednio ciepła ciecz wpływająca do odbytu, może sprawiać przyjemność i rozluźnienie, nie powoduje to żadnego bólu. Jedyną rzeczą niemiłą może okazać się nieumiejętne rozszerzenie dziurki lub parcie po wlaniu cieczy.

Jeszcze coś, aby całkiem zniechęcić do lewatywy głębokiej przed każdym analkiem – częsta lewatywa głęboka odzwyczaja organizm od naturalnego sposobu wypróżniania, więc ciągłe jej stosowanie może doprowadzić do przewlekłego zaparcia. Ludzie, którzy ją robią codziennie, czy co tydzień biorą tabletki z bakteriami kwasu mlekowego np. lacidofil, nutriplant lub inne tego typu, aby odbudować florę bakteryjną jelit. Dla mnie to nie detoks tylko trucie się pastylkami i niezdrowa przesada. Druga sprawa jeśli ją zrobisz to usuniesz z organizmu nie tylko kamienie kałowe i piasek, lecz także śluz, strzępy, paski, kamienie w kolorze ciała, a nawet kawałki przypominające skórkę kiełbasy, plus niestrawione fragmenty pokarmu… Szczególnie, gdy odważysz się zastosować płukankę z uryny wg metody Malachowa! Załóż sito na kibelek i podziwiaj!

Zapewniam od samego patrzenia odechce ci się seksu, zachowaj sobie tą metodę na detoks organizmu, a nie przygotowanie do seksu. Im większe zatrucie organizmu, tym więcej smrodu, wydalanych dziwnych resztek i tym intensywniejsze jest parcie po kilku minutach od wlewu. Chcesz tego uniknąć to zapisz się na zabieg hydrokolonoterapii, wszystko pójdzie rureczką, poleżysz sobie 45 minut na leżance zabiegowej pod ręczniczkiem, czyściutko i niesmrodliwie, może pozwolą popatrzyć na plastikowa rureczkę, jak poprosisz zobaczysz np. na pęcherzyki powietrza, jak jadasz za szybko, albo kamienie. Generalnie możesz się zrelaksować i wstać z fotela o 2-3 kg lżejszy (zależy ile tych złogów było w jelitach).

Wracając do tematu, czystość tam to sprawa indywidualna. Odpowiednio zrobiona lewatywa może sprawiać przyjemność i przynosić rozluźnienie. Jeżeli nie jesteś początkującym w tych sprawach możesz sobie pozwolić na zakup fajnych końcówek do gruszki, tylko wtedy tą lewatywkę niech zrobi partner. Pozwól mu się pobawić dopiero samodzielnym pierwszym płukaniu ( tzn. może zaplikować nie ma problemu, tylko lepiej nie wpuszczaj do toalety) przy drugim możesz go „dopuścić” do jakiej tam chcesz zabawy, nawet towarzystwa w kibelku jak aż tak bezpruderyjne wyczyny lubicie, nie ma nawet zapachu i koloru najczęsciej też, kwestia gustu i odwagi, a i tak pupkę płuczemy najczęściej 3 razy. Jego też możesz namówić, zabawa w lekarza, czy pielęgniarkę bywa całkiem fajna.

 

gruszka_końcówki

 
Do zabaw we dwoje najlepszy efekt da siemię lniane, zastosowanie takiego wywaru podczas lewatywy zapewni wam luksusowy poślizg podczas analnych igraszek, śmiem twierdzić, że siemię jest lepsze od oliwek, żelów, kremów i staroświeckiej wazeliny. Jak pupcia jest czyściutka, można ją z przyjemnością całować i lizać języczkiem, nawet głęboko wewnątrz dziurki. Co kto lubi…

Lewatywa we dwoje musi być oparta na zaufaniu, bo jakby na to nie patrzyć, jeśli komuś pozwalasz ją robić, albo sam serwujesz to niestety ten, który podaje „obejmuje władze”, a ten komu się wlewa podporządkowuje się, w jakiś sposób ulega. Jeżeli osoba aplikująca lewatywę nie ma wyczucia i przesadzi to może to okazać się poniżające, lub wręcz kompromitujące i cholernie bolesne, więc respektowanie prośby o przerwanie akcji i ustalenie reguły wpadkowej bezwzględne. Niektórzy mają smaczek z wpadki, ja chyba bym oczy wydrapała za sprowokowanie wpadki, a na pewno nie miałabym już zaufania, ani ochoty na żadne eksperymenty i seksy.

Zakładając, że nie lubimy nieprzyjemnych wpadek, lewatywa erotyczna jest zazwyczaj płytka i polega przede wszystkim na pobudzeniu okolic erogennych, przy okazji działa na zmysły wzrokowe np. dla niektórych wypięty tyłeczek z wystającą rurką, albo gruszką jest bardzo podniecający. Kochankowie z większym doświadczeniem potrafią połączyć orgazm z dodatkową przyjemnością wpływającej ciepłej wody, aby osiągnąć większą satysfakcję z seksu.

Lewatywa głęboka od czasu do czasu nie zaszkodzi, jakby jednak bardzo kusiło spróbować to trzeba kupić specjalny zestaw. Dostępne na rynku 3 opcje, woreczek jak do kroplówki/cewnika i wężyki z końcówkami (jednorazowego użytku), gumowy worek (podobny do termoforu) i wężyki z końcówkami, a 3 opcja specjalne naczynie, czasem plastikowe, a czasem emaliowane i staroświeckie, i oczywiście wężyki z końcówkami.

Taki sprzęt do lewatywy na pewno urozmaici zabawę w lekarza/pielęgniarkę, a przede wszystkim zapewni bardzo powolny wlew. Można się nacieszyć widokami i spokojnie utrzyma się płyn w pupci około pół godziny. Można godnie pójść do kibelka i wziąć szybki prysznic w ramach maleńkiej przerwy. I jeszcze raz sobie na koniec powtórzę, a co mi tam, najważniejsze jest zaufanie i poczucie bezpieczeństwo – czyli pełny priorytet dla „zdążyć”, a nie ile płynu wcisnąć! Dobrej zabawy!

 

enema

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .