panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

strajk_w_Anglii

Anglia jest dzisiaj inna – na sucho o strajku i prywatnie szeptem.

| 0 comments

 

Na sucho o strajku.

Dzisiaj Anglia wygląda inaczej, nie działają urzędy i szkoły, ośrodki zdrowia i prywatne fabryki. Ludzie stoją przed wejściem do pracy z flagami i plakatami i protestują. Właśnie dziś miliony pracowników sektora publicznego strajkują przeciwko masywnym skoordynowanym „wynagrodzenia ubóstwa” i nowym warunkom emerytalnym

Protestują związki w tym Unison, Unite, GMB i publicznych i komercyjnych usług Unii, Krajowy Związek Nauczycieli i Unia Straży Pożarnej. Większość pracowników sektora publicznego pikietuje w związku zamrożeniem płac, podczas gdy koszt życia nadal rośnie. Rząd się tłumaczy, że w czasach oszczędności nie ma środków na podniesienie płac zgodnie z inflacją.

Najaktywniejszy udział biorą szkoły, więc sporo pracowników sektora prywatnego wzięło dziś wolne, aby zapewnić opiekę swoim dzieciom.  Do tego transport publiczny jest całkiem sparaliżowany i trudno w tym bałaganie połapać się co jest czynne, a co nie.

Premier Cameron skomentował : „Nie sądzę, że te strajki są słuszne … Myślę, że ludzie powinni włączyć się do pracy.” Dodał, że „nadszedł czas” do wprowadzenia wyższego progu w liczbie członków związku, biorących udział w głosowaniu, aby strajk był legalny. Posłuchajcie sami, czyżby była to zapowiedź wprowadzenia prawa „antystrajkowego”:

 

 

Prywatne szeptem

Siedzę w domu, nie chcę się w to mieszać, a lepiej się dziś w pracy nie pokazywać. Zawsze znajdzie się ktoś , kto będzie najeżdżał na emigrantów. Mam dość po protestach w  2011. Wypominano mi, że to moja wina i takich jak ja. Przyjechaliśmy „z zasranej Europy jak to arabskie bydło…” (sorki, ale nie skończę tego cytatu)i zepsuliśmy im kraj.

W takich kryzysowych momentach zaczynają się w ludziach wyzwalać najgorsze instynkty.  Ktoś musi być winny, że nie ma dla nich pieniędzy. Ukradliśmy im pracę, pracowaliśmy za marny grosz i ich pensje poleciały na dół lub się zatrzymały. To, że oni nie chcieli lub nie umieli wykonać pewnej pracy to już nie ważne.

Do tego zwieźliśmy tu rodziny i wyciągnęliśmy łapę po ich zasiłki, dlatego teraz rząd nie ma pieniędzy i zamroził im pensję. To, że system działa tak jak działa to też nasza wina? To my wymyśliliśmy, kto i kiedy otrzyma zasiłek? Kto poparł taką politykę zasiłków i kto na nich siedzi od lat? Oni też sięgają łapą po to, co im się należy i jeszcze marudżą, że im mało. Ci co protestują zarabiają mniej niż gdyby siedzieli na zasiłkach!

Jako emigrant nic nie powinnam  mówić, ale wybaczcie nie mogę się pohamować! Na utrzymywanie niepotrzebnych służb, olimpiadę, ślub królewski i dofinansowanie banków zawsze się znajdą pieniądze, więc skąd to nagłe zdziwienie, że na więcej nie starcza? Pożyczyć na to nie było problemu, a teraz ta gadka, że kraj tonie w debecie i nie wydoli? Owszem nie wydoli, ale dlaczego po łapach dostają Ci, co najbardziej potrzebują?

Koniec pytań politycznych i dumania nad dystrybucją pieniędzy w tym państwie. Ja dziś protestuję – nie biorę udziału w politycznej debacie, siedzę w domku i nie oglądam telewizji. Jak pikieta się skończy pójdę na spacer i w spokoju zbiorę myśli. Na razie musze ochłonąć, za bardzo mi to coś przypomiana! Mam bujną wyobraźnię, właśnie cofnęłam się w czasie!

 

puste_sklepy_za_komuny

 

Teraz już koniecznie muszę zmienić temat, lepiej zabiorę się do pisania o czymś innym, do wieczora mam sporo czasu, najwyżej za dużo tekstów dziś naskrobię i opublikuję, może zacznę od opowiadań.

Pozdrawiam. Jagoda

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*