panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

worek_z_pieniędzmi_funty

Anglia – kupić dom, czy wynająć, nie dać się wyrzucić! – cykl – Deszcz pieniędzy

| 0 comments

 

Wszystkie reportaże z cyklu „Deszcz pieniędzy”

 

Dom i mieszkanie w Anglii

Najważniejsza rzecz to zapewnić sobie dach nad głową na start, wiadomo, że wtedy człowiek kieruje się tylko ceną i lokalizacją, prawie nie zwraca uwagi na inne rzeczy. Gdy się ustabilizuje zaczyna wymagać więcej i zaczyna wędrować, niewiarygodne, ale przeciętny emigrant w UK przeprowadza się ok 5-6 razy nim osiądzie na stałe. Nic dziwnego, tutaj zmienia mieszkania, czy domy jak rękawiczki i dotyczy to nie tylko emigrantów, tubylców też.

Sama pamiętam okres, kiedy zmieniłam miejsce zamieszkania, co kilka miesięcy. Po pewnym czasie człowiek ma dość tego ciągłego siedzenia na pudłach i postanawia zrobić z tym porządek. Na to w Anglii są tylko 3 możliwości: pierwsza podpisać dłuższą umowę wynajmu i przedłużać ją systematycznie, kupić własne lokum lub otrzymać mieszkanie socjalne.

Trzecia opcja najtrudniejsza, kolejki po przydział są przerażające i czeka się latami na wynajętym. Tak naprawdę szansę na wynajęcie mają tylko ludzie z bardzo fatalną sytuacją. Nie będę się rozpisywać, bo każdy wie, że jak mąż nie pije i nie bije, nie mieszkacie jedno na drugim i nie ma maleńkich dzieci to czas oczekiwania jest 5-7 lat, a z reguły dwa razy dłużej.

Jedyna uwaga: dzieci w wieku szkolnym to tylko kłopot, bo prędzej je zabiorą niż dadzą mieszkanie – w UK dziecko chodzące doi szkoły ma mieć posobny pokój a nie z rodzeństwem czy rodzicem, to podstawa do przejęcia dzieci przez opiekę socjalną, jako że nie posiada odpowiednich warunków do nauki.

W związku z powyższym jedyny wybór, jaki pozostaje to wynająć, albo kupić. Domy w Anglii są bardzo drogie, ale czasem można kupić dom z £1, zależy czego i jak kto szuka. Opinie ludzi zdominował powszechny mit, że kupno domu zawsze jest lepsze od wynajmu, wynika przede wszystkim z tego, że posiadanie domu daje poczucie stabilności i sukcesu życiowego, w społeczeństwie nadal jest uważane za jakieś wielkie dokonanie. Natomiast prawda jest taka, że to czy kupno jest korzystniejsze decyduje Twoja sytuacja. Wynajem gwarantuje elastyczność i swobodę, a zakup niestety nie.

Nim podejmiesz decyzję, przeanalizuj swoją sytuację, na razie pomiń aspekt, czy Cię stać na kupno. Po prostu zastanów się, jak długo zamierzasz zostać na emigracji, jak jesteś już powyżej 2 lat to prawdopodobnie szybko nie wyjedziesz, na rynku nieruchomości traktuj się jak osobę pozostającą na dłużej czy na stałe. Określ wyraźnie swoje potrzeby w związku z wykonywaną pracą, rodzinką i trybem życia – podejmij słuszną decyzję, co dla Ciebie lepsze wynajem, czy kupno. Jedną z historyjek o poszukiwniu domu w Wielkiej Brytani znajdziesz w tekście – Niechciany dom, a poniżej kilka wskazówek, które mogą się przydać.

 

Wynajem to wydatek, a kupno to inwestycja w przyszłość

Wynajem to wydatek, gdyż czynsz leci do kieszeni właściciela, a Ty nie masz nic z tego oprócz czasowo zagwarantowanego dachu nad głową.  Gdy kupujesz nawet na raty to inwestycja z dwóch powodów, po pierwsze to kiedyś ten kredyt spłacisz i będziesz miał dom, a druga sprawa to czynsz za wynajem jest z reguły taki sam jak rata kredytowa.

Nie wierzysz to sprawdź, nie musisz iść do banku, sprawdź cenę mieszkania, które wynajmujesz na necie i wrzuć na kalkulator kredytowy i się przekonasz. Jak nie lubisz bujać się po Internecie, albo  masz językowy problem to idź do agencji nieruchomości i poudawaj, że chcesz kupić dom.

Co do wycieczki do banku, nie polecam, trzeba czekać na termin rozmowy i nie powinno się takich dyskusji prowadzić bez przygotowania. Nim pójdziesz na rozmowę w banku, po prostu przeanalizuj swoje szanse na kredyt. Nie potrzeba Ci odmowy, ani propozycji wysokich odsetek, aby tego uniknąć w Anglii sprawdza i poprawia się swoje notowania nim występuje się po kredyt. Analiza zdolności kredytowej i ewentualne jej podniesienie przed tak dużymi zakupami jest wręcz wskazana. W tej sprawie przeczytaj – Jak dostać tani kredyt w Anglii?

Z upływem czasem spłaty domu, pojawi się jeszcze dodatkowa korzyść, ponieważ czynsz najmu nigdy nie maleje, jak już to raczej rośnie. Natomiast w przypadku zakupu domu  z czasem rata będzie malała. Mimo, że oprocentowanie może wzrosnąć, to z reguły już coś spłacisz i rata jest ustalana od niższej kwoty długu. Oczywiście, że wyraźne zmiany są widoczne dopiero po kilku latach, ale przy wynajmie nie masz, co liczyć na obniżkę miesięcznych opłat.

Wynajmując płacisz lata na coś, co nigdy nie będzie Twoje, tylko zawsze pożyczone. Kupując nieruchomość też najczęściej płacisz latami, ale płacisz na swoje. Ceny domu się zmieniają, porównaj o ile tańsze były 10-15 lat temu, pewności nie ma, ale inwestycja w nieruchomości z reguły się opłaca. Odsetki? Owszem, ale oprocentowanie niskie i można nadpłacać, aby dług spłacić szybciej i taniej. Gdybyś zdecydował sie na kupno to ściagę jak szybko spłacać kredyty i zarobić na odsetkach znajdziesz tutaj.

 

Stabilizacja, czy elastyczność i nagły brak kasy

Kupno domu oznacza stabilność i poczucie bezpieczeństwa, gdyż właściciel Cię nie wywali, bo jesteś nim sam. Wynajmując nie masz gwarancji, bo może to zrobić nie tylko, dlatego, że mu nie zapłaciłeś czynszu, czy robiłeś nocne balangi, czasem po prostu zmieni plany np. wystawi kamienicę na sprzedaż i masz miesiąc, aby się wynieść. O ciągłych przeprowadzkach było wyżej, więc sobie daruję.

Jeżeli planujesz krótki pobyt w danym miejscu, albo sam jeszcze nie jesteś pewien, lub po prostu nie jesteś gotowy się ustatkować to polecam wynajem. Najem jest najbardziej opłacalnym rozwiązaniem, gdy potrzebujesz swobody i unikasz większych zobowiązań. Zakup domu zatrzymuje na miejscu, gdy chcesz się przenieść gdzie indziej trzeba sprzedać lub wynająć nieruchomość, a to oznacza czas i kłopot. Wszystkiego nie da się przewidzieć, ale liczyć się z tym niewiadomym trzeba np. co, gdy zmienię pracę i trzeba będzie daleko dojeżdżać.

Jest oczywiście w obu przypadkach wielkie zaangażowanie finansowe, co będzie jak sobie nie poradzisz ze zobowiązaniami? W przypadku wynajmu będziesz wisiał komuś czynsz za kilka miesięcy, nawet jak Cię wyrzuci, czy uciekniesz to właścicielowi należy się kasa za całą umowę. Nikogo nie obchodzi, że tam nie mieszkałeś, a on odnajął innemu, będzie brał podwójnie. Oczywiście, że  możesz się dogadać nim wyśle za Tobą zgraję windykatorów, z reguły uda Ci się wynegocjować ugodę, jak zapłacisz mu za kilka miesięcy albo znajdziesz nowego lokatora.

Posiadacze domu obciążonego kredytem mają dużo więcej do stracenia, jeśli nie można nadążyć spłat muszą dogadywać się z bankiem. To nigdy nie jest łatwe i przyjemne, chociaż banki wolą odroczyć kredyt – dać tzw. wakacje lub zmniejszyć ratę tzn. spłacasz tylko jedną część raty (normalnie rata składa się z 2 części odsetki + kapitał)

Przy wynajmie generalnie jest łatwiej w czasie kryzysu finansowego, gdyż można wytrzymać jakoś do zakończenia umowy i odnająć coś mniejszego w innym miejscu. W najgorszym razie jak właściciel grozi Ci wyrzuceniem na bruk to dzwonisz do urzędu (council) i dość często dostaje się mieszkanie interwencyjne. Ma to swoje wady, bo jest na 6 tygodni i później kolejna przeprowadzka, do tego z reguły w wieżowcach na obrzeżach miasta, ale zawsze to lepsze niż mieszkać pod mostem. A na liście po mieszkanie się przesuwasz o kilka tysięcy, czy setek do przodu, więc szybciej dostaniesz kwaterunkowe.

Właścicielowi nieruchomości ta opcja nie przysługuje, musi spłać dom i szukać kupca, negocjować z bankiem itd. nim przeniesie się do mniejszego. Aczkolwiek teraz są takie specjalne agencje, które zajmują się takimi osobami, a właściwie ich domami. Polega to na tym, że to oni jako agencja wykupują Twój kredyt, wtedy dom staje się ich własnością, ale Ty dalej mieszkasz i płacisz czynsz.

Oczywiście ponosisz straty, bo dom już częściowo spłaciłeś, ale o tym wiesz tylko ty a nie rodzinka czy znajomi. Niektóre agencje nawet proponują układ wykupienia Twojego domu i otworzenie nowej linii kredytowej. Tzn. dom jest ich dopóki go nie spłacisz, czyli co miesięczna opłata obejmuje zarówno czynsz za wynajem jak i kredyt, jak już nie będziesz miał kłopotów to wykupisz dom tylko spłacasz go dłużej i na niekorzystnym oprocentowaniu.

Działa to bardzo podobnie jak lichwiarskie kredyty dla pożyczkobiorców ze złą historią kredytową i nazywane jest „rent to buy”, ale tak naprawdę nic nie ma wspólnego z rządowym programem pomocy ani ze spółdzielniami mieszkaniowymi. (Rządowa Rent to Buy scheme dotyczy tylko nowo wybudowanych domów, jest nazywana najczęściej Try Before You Buy, Rent Save Buy, Rent to Own, Intermediate Market Rent.)

 

Swoboda i kontrolowane życie

Kupno domu zapewnia poczucie niezależności i prywatności, a gdy wynajmujesz jesteś poddawany regularnym kontrolom przez właściciela lub jego agenta, który upewnia, że wszystko jest w dobrym stanie. Właściciel domu narzuca Ci reguły wg jakich masz żyć np. czy wolno w jego lokalu palić papierosy, albo trzymać zwierzęta. Każde malowanie ścian musi być z nim uzgodnione, albo jesteś skazany na jego ulubiony kolor, podobnie z ozdobami, lampami meblami i tak dalej.

W swoim domu możesz żyć według własnych zasad, a nie takich jak Ci ktoś podyktował. Za tą swobodę jest dość wysoka cena, czyli przejęcie odpowiedzialności za utrzymanie i konserwację swojej nieruchomości. Wynajem to wolność od napraw, remontów i konserwacji i związanych z tym kosztów!

 

PS. Jest jeszcze jedna sprawa, można kupić i wynająć jeden, czy dwa pokoje i pomóc sobie w spłacie kredytu, zarabiając na wynajmie.

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*