panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

rączka dziecka

Bezimienny Chłopiec i Anioł Stróż.

| 1 Comment

 

***
Anioł siedział ścierpnięty na parapecie i rozglądał się po białej sali. Znał każdy jej zakamarek na pamięć i miał wrażenie, że jest tu od zawsze. Ludzie w białych fartuchach popijali kawę na zapleczu. Anioł dobrze wiedział, że po krótkiej przerwie wznowią swoją pracę.

Spojrzał po łóżkach, niektóre były zasłonięte kotarą. Sala była wielka, ale tylko kilka pacjentek na oddziale, dwie kręciły się po sali, inne leżały niespokojnie. Zawsze tak było, tylko ilość kobiet do tego zabiegu się zmieniała, dzisiaj na liście były tylko dwie.

Kobietę koło 30 przeniesiono na mniejsza szklaną sale, żaluzje były zaciągnięte, ale Anioł wiedział, że personel zaczął przygotowywać się do zabiegu. Stara pielęgniarka układała sterylne narzędzia i testowała aparaturę, zaraz dołączy do niej reszta załogi.

Anioł zszedł z parapetu i poczłapał na maleńką salę, gdy się zaczęło uniósł się nad leżanką i wystawił rękę nad brzuch pacjentki i pomyślał – czasem nie czuję się jak Anioł Stróż, tylko jak Anioł Śmierci, tobie maleńki nie mogę już za wiele pomóc. Metoda likwidacji, która wybrano… Bezradnie spojrzał na próżniowy odkurzacz i błyszczący zestaw metalowych przyrządów i kręcący się zespół katów.

Anioł widział jak pacjentce wsunięto metalowy przedmiot między nogi, wiedział, że tak rozszerzą drogę, aby wyciągnąć małego. Anioł odwrócił głowę, jeszcze nie przyzwyczaił się do zabiegów w drugim trymestrze, patrzył przez okno i starał się skoncentrować na kroplach deszczu uderzających monotonie w szybę.

Wiedział, że szyjka macicy jest rozciągnięta i ściągają wody płodowe, w których pływał płód, czuł jak mały się miota i boi. Ręka anioła obniżyła się, aby uśmierzyć ból małego przestraszonego człowieczka wewnątrz. Anioł kątem oka spostrzegł jak lekarz wziął w ręce stalowe kleszcze zakończone szczękami pełnymi ostrych zębów. Anioł wiedział, że lekarz będzie nimi działał na ślepo, bo nie zna położenia małego ciałka w macicy.

Lekarz wpakował szczypce w głąb i dopadł małe ciałko, gdy tylko coś złapał, zgniatał szczypcami i z całej siły ciągnął. Anioł skupił całą energię, aby znieczulić ból przerażonego malca. Po chwili na zewnątrz pojawia rączka, później nóżka. Lekarz wpychał szczypce i szarpał po raz kolejny raz i kolejny… Wyjął już wszystko kręgosłup, jelita, serce i płuca. Ciągle nie mógł znaleźć główki, mimo, że włożył do środka całe kleszcze.

W końcu wszyscy usłyszeli jak coś się skruszyło to kleszcze znalazły główkę, a na zewnątrz wypłynęła biaława galaretka. Anioł spojrzał na kapiący mózg dziecka i powoli uniósł się pod sufit. Z wysoka widział jak wyciągają resztki czaszki i maleńką skrzywioną twarzyczkę.

Anioł wrócił na wielką salę spojrzał na siedzącą na łóżku kobietę i pomyślał – może chociaż twojemu dziecku uda się przeżyć, tobie zastosują inną technikę, kilka dzieci już ocalało i przeżyło aborcję wbrew oczekiwaniom wszystkich. Może się uda albo będę tu tkwił w nieskończoność nim doczekam się na dziecko, które potrzebuje Anioła Stróża.

Anioł znów przysiadł na parapecie, nie mógł zrozumieć, dlaczego nie wolno mu korzystać z jego nadprzyrodzonych mocy, aby pomóc tym dzieciom przeżyć ten barbarzyński zabieg. Zaczął się zastanawiać, dlaczego te dzieciaki nie mają prawa na cud, gdy na sali pojawił się inny Anioł i powiedział

– Podobno Bóg ma monopol na cuda.
– Po co tu jesteś, tu nie ma na tyle ocaleńców, aby znalazła się robota dla nas dwóch!
– Twoja zmiana dobiegła końca, tamten chłopczyk cię potrzebuje, siedzi pod inkubatorem piętro wyżej i krzyczy, że on chce żyć i do zaświatów się nie wybiera.
– ale on umarł, widziałem jak rozerwano go na strzępy!
– to ty nie wiesz, że Anioł Stróż opiekuje się człowiekiem dopóki nie przekroczy tunelu? Nie patrz tak na mnie, młody jesteś nabierzesz doświadczenia, a teraz już idź, do roboty, ja teraz obejmuję zmianę w tym skrobankowie!

 

***

 

Anioł Stróż siadł na podłodze obok inkubatora
– Cześć słyszałem, że mnie potrzebujesz?
– Ja? – Drobniutki cień wychylił główkę
– Wyłaź bo jeszcze jakiś kabel pociągniesz i narobisz nieszczęścia!
– A jak pociągnę to co? On urodził się w tym samym czasie i jest 2 tygodnie młodszy. Dlaczego może żyć? Dlaczego mają go uratować? – malutki cień po chwili dodał – Wyglądacie tak samo! Wyglądasz jak ten, który cały czas unosi się nad tym pudłem! Poznaje cię, czułem twoje ciepło, gdy mnie rozrywali. Krzywo trzymałeś rękę, bo jak mnie chwycił szczypcami za piętę to czułem jak boli!
– Przepraszam nie mam wprawy!
– Ale mnie okrutnie bolało!
– Przepraszam, choć musimy już iść!
– Nigdzie nie pójdę!

Anioł Stróż dostrzegł cień demona na podłodze, słyszał jak ten namawia, aby maleńki wskoczył do jakiegoś dzieciaka w inkubatorze i zawładnął jego ciałkiem. Obiecywał, że pokaże mu, które dziecko na pewno przeżyje!

– A ja też nie mam ciała, i on też, wcale nie potrzebujesz ciała – maleńki cień wychylił się mocniej – a ty nie chciałbyś sprawić, aby moją piętę też bolało, przynajmniej bym wiedział… – cień chłopczyka wyskoczył nagle na środek pokoju, Anioł Stróż też się zerwał i razem wybiegli na korytarz.

 

***
Chłopczyk i jego Anioł Stróż siedzieli na opustoszałym placu zabaw. Anioł regularnie popychał huśtawkę i patrzył na cień maleńkiego człowieczka i miał wrażenie, że widzi jego łzy.

– o czym myślisz mały?
– a to anioły nie wiedzą, co płód myśli?
– wiedzą dopóki, człowiek im nie zabroni, a ty ciągle krzyczysz, że nie chcesz, abym cię podsłuchiwał.
– nie jestem człowiekiem, jestem płodem!
– jesteś człowiekiem tylko bez ciała.
– bzdury opowiadasz nawet moja matka nie wierzyła, że jestem człowiekiem tylko płodem!
– twoja matka nie wierzyła, że aborcja cię będzie bolała i co?
– bardzo bolało jak mi te szczypce wbili…

Anioł huśtał chłopca i zastanawiał się co będzie dalej. Zwiedzili już cały szpital, chłopiec widział jak jednych dorosłych ludzi się ratuje, a innych nie i odłącza aparaturę, widział jak i młodzi i starzy cierpią ból, chyba się pogubił i do końca nie rozumiał, dlaczego jedni muszą umrzeć, a innym wolno żyć.

Po chwili chłopczyk zapytał Anioła, dlaczego jego rodzice zdecydowali się go pozbyć. Anioł zatrzymał huśtawkę i położył rękę na główce chłopca. Mały zobaczył łysego człowieka pakującego się na kolejną dłuższą wizytę w szpitalu, czule całującego zdjęcie jego matki.

Do chłopca dotarło, że odszedł, bo dowiedział się, że ma raka. Nie miał pojęcia, że kobieta z fotografii jest w ciąży i chciał jej oszczędzić widoków. Dobrze pamiętał śmierć swojej babki, miała coś podobnego, a niby umarła na zatwardzenie. Pamiętał jak z matką sprzątali i sprzątali, jak z babki poleciało wiadrami czarnej mazi i w końcu umarła, a lekarz im powiedział, że schodziły organy.

– Czemu matka mu nie powiedziała?- zapytał mały.
– On odszedł nim sama się dowiedziała.
***

 

Chłopiec na chwilę usnął na kolanach głaskającego go Anioła, a gdy się przebudził zapytał, czy jest ktoś, kto chciał, aby się urodził? Anioł zabrał chłopca na spacer po mieście, pokazywał plakaty antyaborcyjne, zaprowadził do miejsc prowadzonych przez instytucje charytatywne i kościoły, gdzie pomagano kobietom samotnym w ciąży i dzieciom pozostawionym do adopcji.

Później zabrał go do miejskiej biblioteki pokazał książki i czasopisma, w których ludzie domagali się zakazu aborcji. Czytał wypowiedzi genetyków, lekarzy, etyków i sławnych, którzy twierdzili, że człowiek zaczyna się w momencie zapłodnienia. Na koniec zabrał go na pikietę, gdzie obcy ludzie krzyczeli, że płód to też człowiek.

– Nie jestem człowiekiem, bo każdy człowiek ma imię, a ja nie mam. – odezwał się mały chłopczyk
– Człowiek, który nie ma imienia ma lepiej, bo może sam siebie nazwać, przynajmniej możesz sobie wybrać takie jak ci się podoba. Wybierz sobie jakieś…
– Nie chcę mieć imienia. Nie chce, aby mnie nazywano tak jak zabójcę płodów, nie znam imienia, którego właściciel nie miał nic wspólnego z aborcją, jest tyle ludzi na świecie i wszystkie imiona już splamione krwią!
– A jak mam cię nazywać?
– Chłopiec, który nie chciał imienia… Nazywaj mnie Bezimienny Chłopiec.

 

Wszystkie artykuły dotyczące aborcji.

 

Udostępnij na:

One Comment

  1. Oparte na prawdziwych faktach z horroru zycia wziete….

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .