panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

rośliny_trawa_polne_kwiaty

Bzykanie wśród kwiatów i ziół.

| 0 comments

 

 

Leżę na łące wśród polnych kwiatów, opalam się w ostatnich promieniach jesiennego słońca. Wyjątkowo ciepły dzień dzisiaj, z oddali słychać bzykanie owadów… Nie słyszałam twoich kroków, ale twój cień zasłania mi słońce. Siadasz obok na kocu i otwierasz kapsel… Zimne piwo na upale? Zaszumi mi w głowie… Może powinno…

Siedzimy z nogami pod brodą i nic nie mówimy, pociągając maleńkimi łyczkami zimne piwo z butelek. Z daleka słychać śpiew jakiegoś ptaszka, ale świergoli… Obejmujesz mnie ramieniem i przytulasz delikatnie. Zbliżam moje usta to twojego policzka, pociągasz następny łyk piwa. Odłożyłam swoje piwko, kładę się na kocu i zamykam oczy.

Czuje twoje usta między piersiami, a twój wilgotny języczek przesuwa się niżej i zatacza kręgi wokół. Czasem podszczypujesz wargami moje brodawki, a czasem tylko muskasz ich czubek. Pieścisz je mocniej, coraz częściej ssając moje sutki. Twoje dłonie wędrują w dół, chwilę głaszczą biodra i powoli ściągają moje majtki.

Całujesz mnie niżej, ustami dotarłeś już do pępka, mam twoją stopę tuż przy ramieniu, a twoje kolano powyżej. Jedną ręką zaczepiasz moją cipkę, a drugą zdzierasz swoje spodenki i powoli wchodzisz na mnie. Twoje usta najpierw witają moje uda lawiną mokrych pocałunków, ale języczek coraz częściej  dociera do mojej cipki.

Twój kutasek i jajeczka przesuwają się po mojej twarzy, łaskotasz mnie włoskami, droczysz się ze mną, nie pozwalając, aby moje usta na dłużej złapały któreś z nich. Podlizuję cię i mimo wszystko próbuje wessać chociaż jedno jajeczko. Lekko wkurzona, próbuje się wysunąć z pod ciebie i spycham cię na bok. Tak z boku mam świetny dostęp do kutaska…

Chwytam twoje jajka ręką, a sztywny czubek ustami, przesuwam się po kutasku wargami i łapię go coraz bardziej do buzi. Teraz mogę cię wypieścić, tak głęboko jak chcę! Podniosłeś moją nogę wysoko, już nie tylko liżesz mnie po wzgórku łonowym, twój język powoli wchodzi w moją szparkę.

Teraz ja się z tobą droczę uciekając w tył, utrudniam ci dostęp do mojej cipki, a sama sobie spokojnie doję kutaska i podmacuje jajeczka. Przewracasz się na plecy i stanowczymi rękami wciągasz mnie na siebie. Chwilkę przesuwam cipką po twoich wargach i nosie, ale za bardzo chcę, abyś ją polizał, więc zatrzymuję cipkę dokładnie na wprost twoich ust.

Liżesz mnie i wpychasz języczek, więc zaczynam falować biodrami, podnoszę leciutko pośladki w górę, przy okazji głębiej wciągając twojego kutaska do buzi. Po sekundach wolniutko opadam na twoje wargi, wtedy moje usta upuszczają kutaska i mocno ssają twój czubek. I na nowo jak huśtawka, gdy kutasek trochę wychodzi z moich ust, twój języczek wchodzi głębiej w moją cipkę. Jeszcze raz…

Rękami chwytam cię za kolana i zsuwam całe ciało niziutko, cipka ześlizgnęła się po twojej klacie i pępku, już siedzi na kutasku i podskakuje, a ja całuje w przelocie  boki twoich ud. Twoje ręce pieszczą falującą i wypiętą mocno pupę, czasem ją poklepujesz, a czasem ściskasz wysoko w biodrach. Widziałam jak zerwałeś długie źdźbło trawy i czuję jak rysujesz nim łaskoczące wzorki na moich pośladkach.

Przekręcam się w przeciwną stronę i patrzę ci w oczy, ciągle ujeżdżając twojego kutaska. Zerwałeś jakieś polne kwiaty i inne dojrzałe źdźbła, łaskoczesz teraz nimi moje roztrzęsione piersi, a ja dalej podskakuje nabijając się coraz mocniej na kutaska. Jest coraz ciężej, chyba cipka za bardzo się rozgrzała, albo nogi osłabły… a może to przez ten upał…

Powoli opadam na ciebie, chwyciłeś mnie na czas i łagodnie ląduje na twojej klacie, zgniatając piersiami bukiet z polnych ziół. Całujesz mnie i na zmianę zębami wyciągasz trawy wystające  pomiędzy moimi cyckami. Śmiejesz się, że ciągle jakieś zielsko cliwi cię pod brodą i całujesz mnie znowu.

Położyłeś mnie na kocu i pieścisz moje zmęczone ciało, popijasz piwko i opuszkami palców smyrasz moja cipkę. Całujesz mnie po udach i miedzy nogami, jedną ręką rozszerzasz moją szparkę, a drugą kołysasz niedopite piwo. Nie podoba mi się ten głupkowaty uśmiech, ukryty w kąciku ust… Co kombinujesz?

Wypiłeś następny łyczek, patrzysz pod słońce ile piwa zostało i wepchnąłeś szklana szyjkę w moją cipkę! Nie wierzę! Podnosisz moje pośladki w górę i czuję jak zimny płyn wlewa się do środka. Ty uśmiechasz się i przechylasz mnie mocniej… Wyjąłeś butelkę i zlizujesz piwo cieknące z mojej cipki… z oddali słychać bzykanie owadów…

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .