panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

łóżki_pościel

Czy to odpowiednia pora? – cykl – Katka stop

| 0 comments

 

***

Wszedł do pokoju na palcach, spojrzał na nią, leżała na łóżku, oczy miała zamknięte, ale nie był pewien czy śpi, czy udaje. Pogładził ją po włosach, jeden kosmyk jasnych włosów zsunął się na jej policzek, dmuchnęła odruchowo, gdy załaskotał ją w kąciku ust. Odsunął go szybko, nie chcąc, aby ją obudził tym smyrganiem. Była zmęczona, niedługo spała, ale on nie mógł się już doczekać.

Dotknął jej nagich pleców, nie zareagowała, lekko zsunął kołdrę niżej, odsłaniając ją do połowy. Ślicznie wyglądała leżąc na boku skulona, z rozsypanymi włosami na ramiona. Wyciągnął rękę, ale wahał się, czy gdy pogłaska jej na wpół odsłoniętą pierś, to nie zerwie się oburzona. Zdjął ubranie i wcisnął nogi pod kołdrę, układając twarz tuż przy jej biuście.

Dosunął policzek i poczuł ciepło jej piersi opadającej na brzegu jego twarzy. Chwilę leżał nieruchomo, nim delikatnie zaczął przesuwać i wtopił głowę w piersi. Całował delikatnie, podniósł oczy, ale zobaczył tylko jej podbródek, pocałował namiętniej, cała drgnęła. Już chciał się odsunąć, gdy przytrzymała jego głowę i docisnęła policzek do lewej piersi.

Teraz to już cmokał jej biust bez opamiętania, językiem zaczepiał brodawki i otwartymi ustami przesuwał się dołem piersi. Chwycił koniuszek do buzi, później więcej i więcej, ostro zassał, aż pierś zafalowała i wypuścił. Po chwili dobrał się do drugiej, tą wciągnął głębiej i possał mocniej. I jeszcze raz, jeszcze mocniej, chwycił jej masywnego cycka obiema rękami i naprężył przyciskając do ust. Leżał, ściskał i doił zapamiętale.

 

***

Zawędrował ustami aż do pępka, delikatnie łapiąc jej skórę brzucha podszczypywał zalotnie, albo przesuwał dolną wargą wzdłuż bioder, rękami zaczepiał pośladki. Wyprostował nogi i przylgnął do niej, zaczepiając penisem jej brodę, przesuwał go wzdłuż policzka. Całował jej wzgórek i kutaskiem szukał jej ust. Chwilę się kołysali na boki, całując i podlizując się nawzajem między nogami, jakby nie mogli się zdecydować, kto będzie na górze, gdy wreszcie opadną na pościel w klasycznym uścisku 69.

Pchnął ją lekko i wspiął się delikatnie na nią, schował głowę między jej nogami. Nie golona od kilku dni cipka przywitała go mięciutkim meszkiem. Ocierał się przez chwilę o jej króciutkie włoski nim zaczął namiętnie całować i oblizywać. Wtedy ona chwyciła penisa obiema rękami i czubek zamoczyła w ustach.

Kręciła dłońmi prostując i zwijając skórkę leciutko na bok, pieściła językiem i wargą naprężoną główkę, aż wzięła go głębiej do buzi. Jej ręce zaplotły się palcami, ale nie przestały się ruszać, wciąż masowały naprężonego członka czule, podciągając wiszące jajeczka delikatnie w górę. Połowa penisa schowała się w jej ustach, język i całe wnętrze docisnęło go na moment, nim zaczęła intensywnie ssać.

Później znów masowała i drażniła wargami jego kutaska, popychała skórkę w górę, biorąc czubek do buzi i pozwalając wejść głębiej. Leżał na niej i kręcił się mocno, podrygiwał wkładając głębiej i na siłę przesuwając jej roztańczone dłonie coraz bardziej na jajka. Po chwili przestał się wtrącać w to co wyprawiała z jego kutaskiem i wrócił do zabawy z cipką.

Polizał delikatnie po wzgórku łonowym i zszedł niżej po przedziałku, językiem szturchając go na boki. Cipka lekko rozszerzyła się pod naciskiem jego języka, palce rozsunęły ją jeszcze bardziej. Chwilę przesuwał językiem po całej powierzchni zaczepiając dzwoneczek, po chwili chwycił spory łechtaczki i zassał mocno.

W tym samym momencie jej usta przesunęły się na czubek kutaska, usta objęły mocno żołądź, miał wrażenie, że prostująca skórka weszła na jej górną wargę i schowała w środku. Possała go intensywnie. Górna warga uwięziona pod skórką zadrżała na więzadełku, a dolna przesuwała się w dół i w górę czubka.

Nagle warga utknęła zamykając w buzi całą główkę, już tylko język pracował w górę i w dół, usta obejmowały jak żelazną obręczą. Ręce wciąż masowały kutaska, swym kolistym, naprzemiennym ruchem, gdy zaczęła doić kutaska. Mocno, prawie tak intensywnie jak on wcześniej ssał jej piersi.

 

***

Klęczała między jego nogami, lizała podstawę kutaska, wchodząc językiem mocno między jajeczka. Obie dłonie masowały twardego penisa, kręcąc lekko na bok skórką, gdy ściągały ją w dół. Po chwili język wspiął się całkiem do góry, prześcignął miedzy palcami i dotarł do czubka. Znów wzięła go do buzi, w miarę jak obniżały się jej wargi, ręce spychały jajka w dół, a kutasek wchodził głęboko, dociskany językiem sunął po podniebieniu.

Musiał ją zatrzymać, aby nie prysnąć za wcześnie. Podciągnął ją do góry, zamykając buzię pocałunkami. Ich języki zatańczyły ponownie wijąc się w namiętnych uściskach. Włożył jaj rękę między nogi i zaczepiał wilgotną cipkę. Zawędrował palcami do dziurki i zaczął świrować w środku, a ona chwycił jego penisa. Był ciut mniejszy, ale wciąż sztywny, gdy tylko ruszyła ręką wrócił do poprzedniego kształtu.

– Possasz mi go jeszcze? – zapytał szeptem na ucho

– Kolejny raz? – zaszeptała zdziwiona.

– Possaj go, ale tak jak przedtem, tak mocno wtedy zassałaś – polizał ją za uchem po szyi wciągnął kawałeczek ucha i possał mocno, że aż delikatnie zabolało.

Klęknął przed jej ramieniem, trzymając go w ręce, ale jedną wciąż pieścił jej cipkę. Przechyliła się na bok, wsparła  na łokciu i uchyliła usta. Pochylił się i podał kutaska do buzi, gdy poczuł jej wargi, wsparł rękę na poduszce. Jej dłoń powędrowała do penisa, zacisnęła się wokół jego podstawy i ruszyła.

Dziwnie to wyglądało jakby samą ręką go doiła, ale wilgotne usta zacisnęły się w połowie prącia i przesuwały się w tym miejscu, język wtórował dolnej wardze, gdy zassała mocniej. Posapywał głośno, a ona ssała go intensywnie, tak jak on miał w zwyczaju doić jej piersi. Czasem wypuszczała go na momencik, nabierała głęboko powietrza, oblizywała czubek i wciągała go ponownie.

Ręka pracowała w górę i w dół, a usta wciąż ssały, gdy poczuła smak wylewającej spermy, nie puściła kutaska, tylko doiła dużo delikatniej, a językiem przesuwała po całej główce. Przez chwilę dreszcze szarpały całym jego ciałem, jakby tańczył breakdance. Ona wcale nie przerwała, nadal ściskała penisa ustami, lekko smyrgała go językiem nawet jak stracił na wielkości. Wypuściła go z buzi dopiero jak zmiękł i przestał drżeć.

 

Wszystkie odcinki z cyklu – Klatka stop

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .