panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

książki_wciągają_jak_spirala

Czytanie książek jest niebezpieczne. 

| 0 comments

 

 

Wielkie mity o czytaniu.

O czytaniu książek powiedziano już prawie wszystko, większość wie, dlaczego powinniśmy czytać, jakie to ma korzyści i w czym nam pomaga, poradniki i kursy jak czytać szybko i wydajnie rosną jak grzyby po deszczu.  Generalnie wszyscy zachwalają ideę czytania i próbują walczyć z ogólną modą na nieczytanie. Do tego czytanie to zajęcie trudne i pochłaniające czas, co dla coraz bardziej zagonionych w dzisiejszej codzienności ludzi przestaje być opłacalne, a nawet sensowne.

Nie ma co się rozczulać, dawniej nie było, aż tyle alternatywnych rozrywek, ani dostępnych źródeł pozyskania wiedzy, do tego inna mentalność i odmienny model kulturalny, a książka była nie jako synonimem rozszerzania horyzontów myślowych, ale i zajęciem dla elity. Cóż czasy, gdy biblioteka była symbolem bogactwa i inteligencji, dawno już minęły czasy, gdy książki były ogólnie dostępne dla wszystkich też, chociażby ze względu na cenę. Obecnie najczęściej czytanie kojarzy się z przeżytkiem, zbędnym wysiłkiem, a nawet stratą czasu.

Wydawałaby się, że wszyscy promują czytanie, prowadzą akcje, działają od podstaw już w szkole i stają na głowie, aby wzbudzić zamiłowanie do czytania już od dzieciństwa, ale to tylko złudzenie. Tak naprawdę to ze wszystkich stron próbuje się zniechęcić ludzi do czytania.

Pierwsze to do dzisiejszego stylu i modelu życia czytanie jest niepożądane, wręcz groźne. Dużo korzystniejsze dla systemu władzy jest posiadanie rzeszy analfabetów, którzy z braku umiejętności czytania są zależni i bardziej podatni na wpływ władzy. Ci ludzie są zamknięci na idee niezbyt korzystne dla systemu, brak umiejętności czytania zapewnia rządzącym tego świata, że nie będą szukać nic poza proponowanym wzorcem, a przyjmą to co podają im inne media, zdominowanie przez „słuszne” ideologie. Jak tym w powiedzonku – nie ma to jak dorobić ideologię do lenistwa.

Dlatego teraz nie uczy się ludzi czytać. Aby nie było nie porozumień system udaje, że uczy np. dzięki akcjom pod flagą szerzenia czytelnictwa i szkolnictwu. Generalnie szkoła uczy składać literki, a nie zamiłowania do czytania. Wydawałaby się, że szkoła promuje czytanie, chociażby przez uwzględnienie lektur. Jakie to są pozycje? Głównie klasyka, uwielbiam klasykę, ale rzucenie jej przed oczy niewprawionego czytelnika to ryzyko zniechęcenia go, nim zdąży pokochać czytanie.

Absolutnie nie nawołuje do wycofania klasyki tylko do większego urozmaicenia repertuaru i ciut innego układu.  Pierwsze książki jak ziarno powinny być zasiewane na odpowiedniej ziemi. Nie każdy lubi historię, a dzisiejsze lektury są za bardzo oderwane od współczesnej rzeczywistości, co sprawia, iż wydają się trudne i nudne. Może warto na początek wymagać mniej wysiłku i w ten sposób nie tylko zachęcić do czytania, ale dostosować się do obecnych warunków.

Dzisiaj promuje się rozwiązania łatwe i szybkie, nic dziwnego, że książki nie zawsze wytrzymują w konkurencji z filmem, czy Internetem, a to jest bardzo pożądane w dzisiejszym modelu sprawowania władzy i tworzenia nowoczesnego społeczeństwa technologicznego, w którym coraz bardziej dominuje odczłowieczona ludzkość. Obecne realia to wizja człowieka wygodnickiego i niesamodzielnego.

Ciebie też już to dopadło, bez maszyny prawdopodobnie sobie nie poradzisz. Nie wierzysz? To sprawdź w ciągu 2 minut otrzymasz wynik np. weź teraz papier i długopis do ręki, wyłącz komórkę, odsuń się od komputera i inny technicznych bajerów. Teraz napisz na kartce kilka najważniejszych dla Ciebie numerów telefonów z pamięci. Kłopot? A dlaczego? Może, ponieważ wyświetla się zdjęcie i imię ukochanego, nie trzeba  wklepywać numeru i przez wygodną drogę na skróty numer uleciał z pamięci?

Powoli człowiek sam tworzy swój wirtualny i nie zawsze zrozumiały, nawet dla siebie samego odpowiednik – witaj w świecie awatorów, oni nie muszą czytać, nie muszą wysilać pamięci, nie muszą myśleć, bo po co, przecież wystarczy jedno kliknięcie i mają to, co potrzebują przed oczami, czasem nawet bezpośrednio w głowie jak w Marixie,  tam podobno życie toczy się naprawdę. Rozśmieszył Cię przykład Matrixa, bo jeszcze nie da się do mózgu załadować danych jak do komputera? Jesteś pewien, a niektóre techniki szybkiego czytania, czy nauki języków obcych, a przekazy podprogowe, czy hipnoza?

 

Nieodpowiednie czytanie jest niebezpieczne

Samo czytanie rzadko bywa groźne, oczywiście zależy jakie. Nie będę sięgać o argumenty typu utrata zdrowia, w związku z postawą ciała, światłem, czy zastaniem się w jednej pozycji, bo mimo, że to prawda, to byłoby trochę komiczne sięganie akurat w tą sferę w kontekście tego tekstu.

Chciałabym tylko zwrócić uwagę, że metoda czytania może okazać się niebezpieczna. Jak wiadomo nikt nie czyta tak samo i z tą samą prędkością, a ludzie czytają na kilka sposobów. Sam pewnie jesteś w stanie na chybcika wyróżnić kilka metod jak czytanie ze zrozumieniem, skanowanie i czytanie z wyłapywaniem niezbędnych informacji.

Czytanie ze zrozumieniem najczęściej jest czytaniem elementarnym i kojarzy się z wolnym czytaniem, chociaż osobiście preferuje określenie wolniejszym. Tekst czytany jest w całości, generalnie z jednakową prędkością, a to owocuje wysokim poziom rozumienia i zapamiętywania. Nie przeczytanie pewnych fragmentów wzbudza niesmak i czytelnik koncentruje się na szczegółach, dobrze zapamiętuje, ale przyswaja ograniczoną ilości informacji w danym odcinku czasu.

Skanowanie i czytanie z wyłapywaniem niezbędnych informacji, to przelatywanie przez tekst w określonym celu. Najczęściej śledzimy nagłówki i potrzebne frazy, znajdujemy to po co przyszliśmy, oszczędzając sobie zachodu, czasu i wysiłku. I tak powinno być, nie wszystko musimy przeczytać „od deski do deski”, natomiast powinniśmy nauczyć się rozróżniać gdzie potrzebne jest czytanie integralne (całościowe), a gdzie selektywne (wybiórcze). Pomijam tutaj czytanie fotograficzne, bo nie jest ono dostępne dla wielu, chociaż na pewno każdy chciałby móc pochłonąć książkę w ciągu kilku czy kilkunastu minut.

Co z tym niebezpieczeństwem? Mózg przyzwyczaja się do ułatwień, zrobi się groźnie, gdy będziesz nieświadomie dobierał metody, lub wręcz przelatywał tekst, nie wiele z niego rozumiejąc lub zapamiętując. Pływanie po powierzchni okaże się stratą czasu i bezcelowym wysiłkiem. Ciekawe, co wtedy zrobisz, szybko zrezygnujesz, czy będziesz próbował się wgryźć w tekst, jednak go zrozumieć i przyswoić? Wiesz groźny jest nieodpowiedni stopień zmechanizowania czytania i zanikająca umiejętność dostosowania metody i tempa do czytanego tekstu, a to ostatnio się najczęściej zdarza. Oczywiście pomijając brak koncentracji w związku z przyśpieszonym stylem życia i poziomem stresu.

 

 

Niektóre książki bywają niebezpieczne.

Książki same w sobie, jako przedmiot raczej nie są groźne dopóki nie walą Ci się na łeb spadając nagle z regału. Czytając książki uruchamiamy wyobraźnię i te strefy mózgu, które otwierają się na nowe idee, inne światy i odmienne spojrzenie na tematy. Książki to karma dla umysłu, czym się karmimy, pozostaje w pamięci, a może powinnam powiedzieć pozostaje na różnych poziomach świadomości.

Uważaj, co czytasz, nie wszystko nas buduje, czasem zbyt zmienia nasz sposób widzenia świata, nasze poglądy, nas samych. To żadna nowość, nie na darmo k/Kościół miał indeks ksiąg zakazanych, w komunie królowała cenzura, a Chińczycy do tego celu mieli mur, a teraz mają ograniczenia dostępności Internetu.

Nie namawiam do unikania danych pozycji, sama czytam bardzo wiele o bardzo różnej tematyce, proszę tylko sięgaj po niektóre lektury bardziej świadomie. Czasem w nas zaczynają się procesy myślowe, których możemy nie dostrzegać. Niektóre książki są pisane po to, aby z premedytacją nas zmienić, zasiać coś w naszej podświadomości. Uważaj tak jak przy oglądaniu telewizyjnych wiadomości, oddzielaj to, co ważne i potrzebne od propagandowej manipulacji.

 

„Książki są jak towarzystwo, które sobie człowiek dobiera” (Monteskiusz)

„Powiedz mi, jakie książki masz w domu, a powiem ci, kim jesteś.” (Jarosław Iwaszkiewicz)

„Kto czyta książki, żyje podwójnie”. (Umberto Eco)

 

książki_wciągają_jak_spirala

Książki potrafią wciągnąć!

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*