panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

kufel_piwa

Dzika historia penisa.

| 0 comments

 

***

Kumple popijali kolejne piwko, znów pieprzyli o samochodach, już dawno zgubiła wątek i siedziała cicho. Z czasem przestali na nią zwracać uwagę. Zawsze kończyło się tak samo, była tylko i wyłącznie kumpelą. Często się spotykali, lubiła być z nimi, wrzucała na luzik, o wszystkim mogli pogadać, tylko milkła przy mechanice, a oni, gdy zaczynała o książkach. Przyzwyczaiła się, aby nie wspominać, co czyta i milczała, gdy zaczynała się gadka o podrasowanych samochodach. Uwielbiała nimi jeździć, ścigali się na bocznych drogach, a później odwalali na imprezkach pod chmurka, albo u jednego z nich. Co raz częściej przychodzili do niej, bo zawsze miała wolna chatę.

Dziewczyny w towarzystwie się wykruszyły, znalazły faceta, czy męża i coraz rzadziej przychodziły na spotkania. Na początku utrzymywała z nimi bliższy kontakt, ale nużyły ja te „babskie” tematy, nie znosiła dłuższych wypraw do sklepów, pieprzenia bez końca o kosmetykach, a jak dochodziła fala objawów ciąży to jej bardziej chciało się rzygać nim przyszłym matkom.

Perspektywa widzenia się zmienia, jak się ma inne problemy i radości, a ona zdecydowanie nie była na etapie rychłego ustatkowania się. Kilku facetów też odpadło złapanych w sidła kobiecych wdzięków. Każdy tam kogoś poznał spoza paczki i zostało ich 3 i ona sama. Nie szukała stałego partnera, miewała kochanków, jak było ich więcej to chodzili do klubów, nawet na dyskoteki, miała więcej okazji. Teraz wszystko się zmieniło, została sama z kumplami, tylko auta i siedzenie w domu, coraz więcej alkoholu i brak chęci, aby coś zmienić.

Dziś było jeszcze gorzej, naprawdę traktowali ją jak kumpla. Nie mówię tu o gadce o seksie, która była kulminacyjnym punktem programu, często rozmawiali na te tematy, nawet czasem pornosy razem oglądali, ale dziś albo alkohol, albo cos w powietrzu, albo miała dość ich towarzystwa. Puścili jakiś film z cycatą blondyną i wpatrzeni w ekran zupełnie się zapomnieli. Jeden smyrał się po gaciach, a drugi, bez żadnego skrepowania trzepał sobie konia. Trzeci wpatrywał się w ekran i na razie nic nie robił, ale tez nie zauważył jak wyszła z pokoju.

 

***

Siedziała na szerokim parapecie okna I beznadziejnie wpatrywała w się w ciemność za oknem.  – Jestem tylko kumpelą, zwykłą kumpela, traktują mnie jak faceta, albo powietrze. Czego mam się spodziewać nawet nie zauważyli, że ścięłam włosy i podmalowałam oczy, cmoknęli jak zwykle w policzek i dosiedli się do popcornu i tyle było. Teraz siedzą i sobie dogadzają oglądając jak całe stado kutasów rzuciło się na sukę w ekranie. Zaraz wypierze całe to towarzystwo za drzwi!

Ktoś wszedł do pokoju. Obejrzała się za siebie, najmniej go lubiła, rzadko się odzywał, często patrzył spode łba, zawsze pojawiał się na przyczepkę, czy proszony czy nie, ale nikt go nie wyganiał. Kiedyś koleżanka go przyprowadziła, długo ze sobą nie chodzili, bo był dziki i rzuciła go dla obecnego frajera, z którym nota bene ustaliła datę ślubu. Nic o nim nie było wiadomo, nawet imienia nikt nie pamiętał, ale została mu ta ksywka Dziki.

– Czemu uciekłaś? – zapytał Dziki

– Nie mam konia do trzepania!

– A mój na odwyku!

– co? – wybuchła niepochamowanym śmiechem – o boże dowcip mu się udał! – pomyślała w duchu i ucichła. Spojrzała na niego, nawet nie był koszmarnie brzydki, nawet całkiem niezły. Zrobiło się jej lekko głupio, a miała pretensję, że oni nie zauważyli fryzury i makijażu!

– jest na odwyku, staram się go nie trzepać.

– i jak ci idzie?

– za dobrze, aby tam zostać, he he

– ja ci nie wytrzepię, wracaj do kumpli.

– a nie mogę zostać?

– po co?

– aby pogadać

– niby o czym, jak wysłałeś kutasa na odwyk?

– Jak chcesz to mogę ci opowiedzieć

– Dobra Dziki zrobiłeś wrażenie, tyle słów na raz nigdy od ciebie nie słyszałam!

– złość piękności szkodzi.

– już brzydsza być nie mogę, zmiataj stąd.

– wcale nie jesteś brzydka – wyszeptał i odgarnął jej włosy z czoła – szczególnie z tą wymodelowaną starannie grzyweczką, to mogę ci opowiedzieć?

 

 

***

Usiedli na brzegu łóżka, Dziki nigdy nie wypowiadał się na temat seksu i chyba nie bardzo wiedział jak zacząć, aż zastanawiała się, czy całej tej historii nie wymyśla na poczekaniu. Co chwilę przepijał i patrzył jak ona reaguje. Mówił tak niepewnie i takie rzeczy, że nie wiedziała, co o tym sadzić, więc słuchała bez słowa.

Byłem gówniarz, gdy zacząłem się onanizować. Patrzyłem w lustro i mierzyłem linijką jak rośnie. Świerszczyki i filmy, trzepanie kilka razy dziennie i takie tam. Miałem powodzenie i problemy z dziewczynami, albo spuszczałem się zaraz po wejściu, albo nie mogłem dojść jak sobie ręką nie pomogłem. Nie mogłem utrzymać przy sobie dziewczyny. Najpierw zaliczałem, później miałem to miałam, a nie to sobie ulżyłem w łazience.

Czasem z kumplem, z którym mieszkałem w pokoju też odwalaliśmy. On miał inny problem, najchętniej zwaliłby wszystko, co się rusza, aż cud, że odpuścił kotom sąsiadki. Podrywał dziewuchy na jedną noc, jak trzeba było to dziwce zapłacił. Ciągle kogoś przyprowadzał, najczęściej dziewczyny poderwane w klubach, pieprzyli się na łóżku obok, wcale nie zwracając na mnie uwagi, a ja trzepałem pod kołdrą.

 

Kumpel nie raz zapraszał, bo dziewczyna chętna była na dodatkowe wrażenia. Spróbowałem cipki nie raz i co z tego, w ogóle mnie nie brało i tak musiałem dokańczać ręką. Kumpel nie mógł tego zrozumieć i za bardzo się przejął, uparł się, że doprowadzi mnie do porządku i nauczy mnie jebać jak należy. Ciągle kogoś przyprowadzał, załatwiał swoje potrzeby, ciągle szukał nowych wrażeń, a przy okazji sprawdzaliśmy, jakie kobiety mnie najbardziej kręcą.

– Nudzę cię? Nie za dużo szczegółów?

– nie, mów dalej.

– może nie, bo będzie jeszcze ostrzej…

– nie tłumacz się tylko mów dalej!

 

 

***

Nie miałem jakiegoś swojego typu, jedynie co wyszło to jak widziałem wypiętą dupcię, nie ważne, czy na filmie czy obok na łóżku, to trzepałem szybciej i wlepiałem ślipia. Nie ważne czy dziewczyna klęczała i ktoś ją lizał, po cipce, czy po tyłku. Nie ważne, czy leżała na twarzy i kręciła cipką po wargach. Każda scenka od tyłu podnosiła mi ciśnienie. Gdy nie chciał stać, a zobaczyłem lub wyobraziłem sobie rozszerzone pośladki i szparkę od razu mi kutas na baczność stawał.

Kumplowi coraz bardziej podpasowały wspólne eksperymenty. Ustawiał panienki dupą do mnie na pokusę, zawsze łapałem przynętę. Dziewczyna doiła mu kutasa i wypinała się w moja stronę, nie mogłem się powstrzymać, lizałem ją, pieprzyłem językiem obydwie dziurki i trzepałem kutasa bez litości.

Gorzej było jak jakaś przychodziła z koleżanką. Dwie wypięte pupy to raj, ale z reguły chciały, aby je przelecieć, a jak w cipkę włożyłem to mi nie raz klapnął. Fajnie było jak się na mnie położyła, no wiesz, doiła mi kutasa i dołem dopieszczała ręką. Lubiłem lizać takie rozszerzone cipeczki, rozchylać tyłeczek, patrzyć jak dziurka pulsuje i gmerać sobie w tyłku palcami, rozszerzać cipkę i pośladki. Jak dziewczyna się wierciła na mojej twarzy i za kutasa ciągła to nawet nie raz w buzi doszedłem.

Nadal się onanizowałem, ale już nie kilka razy dziennie, no chyba, że kumpel nikogo nie przyprowadził. Nie chciało mi się szukać, czekałem na kolejna dostawę pod nos, włączałem pornola i robiłem ręczna robotę. Zawsze szybko kończyłem, kumlowi nie przeszkadzałem, nawet  chyba go to rajcowało, a dziewczyny chętnie dupcie do lizania wystawiały.

Pewnego dnia kumpel robił podśmiechujki do takiej jednej, co przychodziła najczęściej, aby mi do dupci wsadzić pozwoliła, może mi się spodoba to pobawimy się na dwa kutasy na raz. Wołał litości, bo facet sobie kutasa zamorduje nim go do jakieś dziurki wsadzi. Tylko do cipki nie dawaj, bo mu zwiędnie i gówno z zabawy będzie.

Nie śmiała się, chociaż kumpel spazmów dostawał. Wypięła dupcię, puściła do mnie oko i kazała mu się uczyć jak babie francuzem dogodzić, a do mnie powiedziała, coś w stylu podwójne soczki zamawiam i drugi raz mrugnęła. Lubiłem ją, zawsze była parę razy mokra i wyprężała się jak rasowa kotka, pachniała i smakowała cipką, a nie mydłem jak te inne.

Poszło nie źle, podniecała mnie ta jej mocno ośliniona dupka, gdy wszedłem była ciasna i gorąca. Gdy wyszedłem, dziurka była mocno rozwarta i taka mi się podobała. No i się zaczęło, czekałem aż przyjdzie wyłaziła na kumpla i ujeżdżała go, rozszerzając pośladki kusiła, aby wejść. Dosłownie śliniłem się na jej widok.

Coraz częściej zaczynałem minetką, a ona, aby kumpel się nie wkurwiał doiła mu kutaska i kręciła dupcia mi przed nosem. Czasem leżałem bokiem z głową miedzy jej nogami i szorowała cipką po wargach. Trzepałem kutaska i wylizywałem obie dziurki. Otwierałem językiem jej dziurkę w pupie i nie mogłem się doczekać jak wejdzie na kumpla i zaprosi moje kutaska do środka.

Później zaczęło się psuć, bo kumpel chciał ja rżnąć przez tyłek jak ja i na dwa kutasy się nie dało. Poza tym za często wystawiała mi tyłek do lizania i wpierdalał się coraz bardziej. Próbowała nas pogodzić, ale stało, się jasne jakie kto ma role, ja liżę, on pieprzy cipkę, a do tyłka wchodzimy na zmiany. Jemu to nie odpowiadało.

Wyprowadziłem się, zamieszkałem z pobożnym kretynem, pewnie do tego czasu jest prawiczkiem i szuka dziewicy! Umówiłem się z nią kilka razy w hotelu, w klubie i cos próbowaliśmy. Seks był dziwny najczęściej 69 i ona na górze, albo ona na klęczkach, czy przyparta do ściany, a ja ładowałem od tyłu. Powiedziała mi, że jestem cholernie dobry, ale nudny i zboczony. Zwyzywałem ja od dziwek i wszystko szlak trafił.

Każda następna powtarzała to samo. Najpierw chciała, aby ja lizać, a później znudzona mnie rzucała. Jeszcze do tego większość z nich dupy nie dawała, tylko w cipkę sobie życzyła, więc kończyło się szybciej niż się zaczęło. Trzepałem konia przy pornosach i miałem to gdzieś. Później zacząłem wychodzić do toalety, jak mnie przypiliło, nawet u ciebie w kiblu to robiłem parę razy dziennie. Zaczęło mi to przeszkadzać, więc trzymam konika na odwyku, pozwalam mu tylko raz dziennie, a przy obiedzie zwaliłem go pod stołem…

 

 

***

 

Dziki leżał z zamkniętymi oczami, nerwowo bawił się własnymi palcami, aż kostki pstrykały. Myślała, że mu spodnie rozejdą się w szwach. Czekała, aż chwyci się za portki i zacznie, ale tylko się kręcił, nawet jak sięgał ręką do rozporka, to dotknął go tylko kilka razy, zaczynał skubać paznokcie i strzelac kostkami.

– Jest po północy – powiedziała cicho. Dziki otworzył oczy i spojrzał na nią zdziwiony, jakby się zastanawiał  gdzie jest. – A  ja bym chciała, aby ktoś wreszcie docenił moje cycki – i podniosła koszulkę i pokazała mu małe, ale bardzo kształtne piersi.

Podsunęła się do niego zachęcająco, ale zastanawiała się, czy jak się zbliży to mu kutasek opadnie, czy nie. Dziki chwile patrzył na jej ciemne i sterczące brodawki nim przyciągnął ją do siebie. Delikatnie wziął do ust i zaczął ssać. Nie najlepiej mu szło, ale, gdy tylko uporała się z rozporkiem i sięgnęła ręką jego kutaska, bardziej się zaangażował.

Później złapał rytm i doił ją jak dziecko, aż sama zaczęła się rozbierać. W moment byli nadzy, usiadła mu na twarzy i dorwała się do kutaska. Pieściła go ręką, czubek miała w ustach, ssała lub bawiła się językiem jego skórką, brała go głębiej do buzi.

Dziki początkowo lizał bardzo delikatnie koniuszkiem języka, od jednej dziurki do drugiej. Chwycił ją mocno za biodra, rozszerzając pośladki, aż nawet cipka się otworzyła. Długo błądził językiem wokół łechtaczki i drażnił guziczek. Później szerokim językiem jeździł z góry na dół, prawie gwałcąc nim jej dziurki.

Może zaczął ja przesuwać biodrami, może ona się kręciła. Nie była pewna co tam odstawia, czuła wszystko na raz, palce, język, wargi, brodę, a nawet nos. Nikt tak ostro ją jeszcze nie lizał, a na pewno nie rozszerzał dziurki w dupci, nie wkładał tam języka i palcami nie rozszerzał, aby ślina spłynęła po ściankach.

Nie mogła się skoncentrować na dopieszczaniu jego penisa, coś ją rozrywało od środka. Położył rękę na jej dłoni i razem przesuwali ją na kutasku. Kręciła się cipką i dupką na jego twarzy, zaciskała nogi, gdy ssał jej łechtaczkę, dociskał języczkiem, chwyciła dłońmi kurczowo pościeli i odpłynęła z krzykiem.

Dziki poczekał, aż przejdzie pierwsza fala dreszczy, trzymał nadal mocno za biodra, nie dopuszczając, aby mu tyłkiem zasłoniła nos. Zaczął jeszcze raz dokazywać językiem, szybko zorientował się, że nie ma szans na drugi raz, cipka reagowała inaczej. Delikatnie ściągnął ja na pościel zadarł dupcie do góry.

Rozszerzył pośladki, poślinionymi palcami chwilkę majstrował przy dziurce i wbił się w tyłek. Wrzasnęła głośno, nie wiedział, czy z bólu, czy podniecenia. Przełożył dłoń od spodu i delikatnie zaczął masować jej wzgórek łonowy, koniuszkami palców posuwał się dalej, coraz bardziej dotykając szczytów łechtaczki.

Rozmasowywał cipkę i poruszał się kutaskiem w pupie dość ostrożnie, dopóki nie rozluźniła się i przestała kurczowo zaciskać pośladki. Wtedy przyśpieszył i znów mocno chwycił ja w biodrach. Jego ruchy nabierały rozmachu, jajeczka obijały się o cipkę. Na początku nawet było słychać jak klaszczą, ale ona jęczała coraz głośniej, wcale mu to nie przeszkadzało. Lubił jak kobieta się drze, nawet klepnął ją parę razy po pośladkach, aby krzyczała głośniej.

Nie mogła już klęczeć z wypiętym tyłkiem, opadała mu na łóżko, jej piersi dotknęły prześcieradła. Przyśpieszył jeszcze bardziej, wyskoczył parę razy machnął ręką, gorące krople zalały drżącą i szeroko otwartą dziurkę. Patrzył jak cienkimi strumyczkami wlewają się do środka…

 

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .