panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

granatowe_figi

Gorący oddech – Tryptyk: W krainie fantazji, część 1

| 0 comments

 

Część I – Gorący oddech (poniżej)

Część II –  Tak dla zabawy

Część III – Pusta biała kartka (odcinek odwołany)

 

 

Gorący oddech – fantazja erotyczna

***

Siadłam na brzegu fotela, ściągam szpilki i rozprostowuje palce. Pytasz, czy nie jestem zmęczona, kiwam przecząco głową, chociaż jestem. Widzę, jak bardzo czekałeś i Twoje przygotowania nie mogę odmówić. Chce i nie chcę, a Ty chcesz i obawiasz się, że odmówię. Wahanie wypełnia pokój.

Pokój, który tonie w półmroku i Twoich klasycznych nutach. Lubię tę melodię, lekko melancholijna, ale to dobrze, sentymentalne barwy malują romantyczny nastrój w sercach i ciepłym oddechem ogarniają ciało. Chwilkę się zamyśliłam, odpłynęłam gdzieś daleko i zaskoczyłeś mnie tym swoim szeptem – ściągaj ciuszki! Jakie to dziwne, gdy ktoś zaskakuje Cię, czymś, czego i tak się spodziewasz!

Rozbieram się, chociaż nie jestem pewna czy powinnam, na wszelki wypadek odwracam się do Ciebie tyłem. Rozpinam spodnie, palce zaplątałam w szlufki, próbuję ich nie upuścić za szybko. Krążę wokół bioder, odsłaniam cześć pośladków i wracam w górę, chcąc zgrać ruchy z płynącą muzyką. Mocniejsze uderzenie w fortepian i wypuszczam materiał z ręki, spodnie swobodnie opadają w dół.

Stopy przez moment lawirują w tkaninie i jakby w tańcu przesuwają ją na bok. Kusa marynarka dołącza do nich wraz z kolejnym uderzeniem palców w klawisze instrumentu. Ręce płyną bawiąc się materiałem bluzeczki. Stoję przed Tobą w granatowych figach i delikatnie kołyszę się w rytm melodii.

Czuję Twój wzrok przesuwasz się w górę i w dół, jakbyś podążał za blaskiem odbijających się płomieni kominka. Zakładam szpilki z powrotem. Słyszę Twoje ciche kroki i już czuję Twój oddech na plecach. Odruchowo zasłaniam biust i zaciskam dłonie na piersiach. Twój oddech powędrował na biodra, popędził w dół bokiem uda. Na moment zatrzymał się na kolanie, przelotne muśnięcie ustami i poczułam jego ciepłe drżenie w połowie łydki.

Zapinasz klamrę od szpilek i podnosisz się. W rytm muzyki rozprostowujesz się, a Twoje dłonie ciągle błądzą po moim ciele, zacząłeś delikatnie od stóp, a teraz wędrują w górę naciskając raz mocniej raz słabiej, powoli zbliżasz się do pośladków. Tam krążysz najdłużej, masujesz, bioderka zaczynają drżeć, a Ty uciekasz z rękami na plecy, delikatne ruchy okrężne, gorące ciała i gorące oddechy.

Mocny akord fortepianu, gwałtownie przywierasz do moich pleców, kołyszemy się w rytm muzyki, a Twoje dłonie krążą wzdłuż ciała, w końcu zatrzymują się na moich rękach przyklejonych do piersi. Pieścisz palce, rozluźniasz ich kurczowy zacisk, lekko przesuwasz, aby dotknąć moich piersi. Wciąż mam przymknięte oczy, ale te gorące muśnięcia powietrza i warg z boku…

Na moment oderwałeś ręce od moich dłoni wciąż ukrywających skrawki biustu. Wchodzisz na strefę zakrytą granatową bielizną, delikatnie dotykasz wzgórka. Waham się przez moment, czy Cię zatrzymać, ale tylko kołyszę ciałem, a moje ręce pozostają na piersiach. Twoje masują bardzo nisko, a napięcie rośnie. Podnosisz je wyżej, lekko zaczepiając o gumkę do bielizny, jakby palce chciały zepchnąć tkaninę i poczuć wzorek krótkich włosków.

Kolejny mocy akord i Twoje dłonie uciekają w popłochu, idą wyżej jakby wyczuły ryzyko. Masujesz okolice podbrzusza i pępka, pniesz się wyżej. Znów zbliżasz się do piersi. Gorący oddech, gorące dłonie, wyrafinowane pieszczoty lekko rozsuwają moje dłonie na boki. Czekasz na kolejne uderzenie w fortepian, aby jak najszybciej zdjąć moje ręce i w pełni odsłonić piersi, a gdy nadchodzi mocny akord jednym ruchem ściągasz moje ręce w dół.

 

***

Masujesz piersi u ich podstawy, wędrując w kierunku ich szczytu zakończonego delikatnie powiększającymi się już sutkami. Słyszę Twój przyspieszony oddech, naciskasz je delikatnie, przesuwając się po całym obwodzie, nagle chwytasz je całymi rękami i lekko uciskasz. Chyba przekroczyłeś granice naszej niepewności. Delikatnie krążysz wokół sutków. Teraz to już bardziej przypomina pieszczotę niż masaż.

Leciutko naciskasz sutki, bawisz się nimi, robią się twardsze i zabawnie sterczą. Mocniej rozbudzasz żądze, próbuję ukryć podniecenie, ale mój przyśpieszony oddech, jakby szeptał proszę dalej. Przestaje się bronić, wyczuwasz to natychmiast i zbliżasz się ustami do moich sutków, delikatnie je całujesz, pieścisz języczkiem coraz odważniej i namiętniej.

Nagle zbliżasz się do twarzy, przelotne spojrzenie i nasze usta wreszcie spotykają się. Przywarłeś do mnie mocno, łapczywe powitanie wilgotnych i drżących warg, namiętne wędrówki w tańcu zachłannych pocałunków. Gwałtownie topię się w Twoich ustach i uciekam w popłochu, wracam jeszcze szybciej złakniona ich wilgoci i smaku. W końcu nie pozwalasz mi się oderwać, a języki łączą się w upragnionym uścisku.

Zupełny brak kontroli, obejmujemy się mocno, lekko zgniatamy moje piersi, czuję stwardniałego penisa w Twoich spodniach. Twoja ręka dorwała się do majtek, kilka uścisków przez materiał, palce wchodzą pod gumkę i tańczą na pośladkach. Wtuleni w siebie, drobniutkimi kroczkami przesuwamy się w kierunku ściany, już czuję jej zimny dotyk na plecach i gorącą rękę krążącą z przodu zahaczającą o wzgórek. Przedziera się przez kędziorek króciutkich włosków i pcha się do wilgotnego źródła.

Palce są już całkiem nisko, wchodzą do krainy ukrytej w głębi dziurki. Głębiej spragnione ciepłej wilgoci jej uścisku. Rozchylam uda, poruszasz palcami w przód i tył. Raz, dwa, trzy… nie chcę go wpuścić, pieścisz dwoma, a ich ruchy starają się płynniejsze i przyśpieszają. Patrzysz mi prosto w twarz, widzisz, że jest dobrze, nie za mocno, nie za szybko, łagodnie zmienisz rytm i wchodzisz głębiej.

Mocniejszy akord wbijasz się do końca i znów mnie całujesz, ściskasz mnie mocno i szeptasz czule. Odpowiadam: tak, tak, jeszcze, jeszcze… ​Twoje palce poruszają się w przód i tył w rytmie raz, dwa, trzy… raz, dwa, trzy… Ciało się wygina, opuściłeś dziurkę i masujesz wargi, krążysz w przód i tył w rytmie raz, dwa, trzy…  Palce utkwiły wysoko, opuszkami palców rozcierasz szczyt łechtaczki, bawisz się kuleczką i masujesz, a właściwie już tylko tą okolicę.

W dole cipki robi się bardziej wilgotno, rozchylam bardziej nogi, sięgasz do dziurki i zabierasz wilgotne soczki. Poklejone palce pędzą w górę do miejsc, które domagają się czułości. Robi się gorąco, kątem oka widzę jak rzucasz coś na podłogę i lekko ciągniesz mnie w dół, miękko lądujemy na podłodze, ciała wiją się po puchatej kołderce.

Zdzierasz mi majtki, ostro i szeroko rozkładasz moje uda, zbliżasz się tam twarzą. Przeciągłe spojrzenie. Cipka, mimo że rozpalona zamyka się, chce ukryć rozochocone wnętrze. Zwarte lekko wypukłe wargi, całkiem nagie, tylko maleńki trójkącik króciutkich włosków na wzgórku zdradza fantazję golarki. Wargi cipki zaciskają się mocniej, skupiasz uwagę tylko na maleńkim trójkąciku bezwstydnie wystającej łechtaczki. Dotykasz językiem…

 

***

Raz, dwa, trzy… Ostrzejsze pociągnięcia języka, który wędruje po linii lekko sklejonych połówek. Językiem próbujesz je ponownie rozchylić, uciskasz ich linię graniczną wpychając koniuszek w otwierającą się szczelinkę. Wchodzi głębiej spragniony ciepłej wilgoci ukrytej w zacisku. Mocniej naciskasz rękami, wbitymi w uda, poruszasz językiem w przód i tył. Raz, dwa, trzy… chcę go wpuścić, a Ty chcesz wejść, pieścisz, a ruchy języka starają się płynniejsze i przyśpieszają.

Rozchyliłeś cipkę jak cząstki pomarańczy, dłońmi zabraniasz im złączyć się ponownie, palce opuszkami przytrzymują wargi rozchylone, a może nawet przesuwają je bardziej na boki, teraz już łokciami dociskasz uda do podłogi. Zbliżyłeś język do dziurki, przez moment lawirujesz na jej brzegu i wchodzisz głębiej. Głębiej i głębiej, raz, dwa, trzy…

Język pracuje, nie wiem, kiedy docisnęłam Twoją głowę i zaczęłam głośniej pojękiwać. Słyszę własne jęki, Twój przyśpieszony oddech poprzerywany mlaskaniem, a język tańczy swoje w przód i w tył w rytmie raz, dwa i trzy. Odgłosy się nasilają, ciało się wygina, coraz trudniej opanować mi fale gorąca szarpiące całe ciało od wewnątrz. Chcę się dorwać do Twoich spodni, nie sięgam rękami, jesteś za nisko, stopą szturcham w sprzączkę paska i szeptem proszę o niego.

Rzucasz się na mnie z lawiną pocałunków, czuję swoje soczki na Twoich gorących wargach, język wchodzi głęboko do ust tak jak robił to przed chwilą w dziurce między nogami, też tak zaciekle kreci piruety. Muszę Ci rozpiąć te spodnie, łapię za sprzączkę i mocuję się, wciąż odpowiadając na Twoje namiętne pocałunki. Nasze ciała ocierają się. Znów wsadziłeś palce do szparki, a moja dłoń triumfuje w portkach.

Odpięłam te przeklęte spodnie, zsunęłam zamek w dół, bezpardonowo włożyłam Ci rękę do majtek i ściskam. Teraz moja ręka biega w górę i w dół w rytmie raz, dwa i trzy. Dwa ciała wiją się, nogi zaplatają się ze sobą, oddechy coraz mocniejsze, podniecenie coraz większe. Jesteśmy w raju? Jeszcze nie, teraz to już tylko chcę, abyś wszedł we mnie, a Ty jeszcze bardziej chcesz to zrobić. Na co czekasz? Chcesz, abym zaczęła Cię prosić?

…Proszę wejdź we mnie! …tak chce, żebyś to zrobił… chce, abyś wszedł… tak teraz, natychmiast… Przestań się droczyć, wchodź natychmiast! Podciągałam go do siebie oparłam czubek o cipkę i zamarłam w bezruchu. Wbiłeś go z furią sekundę później, ścianki rozszerzyły się gwałtownie i zacisnęły go mocno we swoim wnętrzu. Rzucał się gwałtownie w ich uścisku, ale zaciskały go coraz mocniej jak obręcz z ciekłego metalu.

Ciało wiło się coraz bardziej, jakby kpiło z ciężaru Twojego docisku, we wnętrzu rozpętała się gwałtowna burza. Wnętrze cipki kurczyło się i rozszerzało na sekundy pod wpływem gwałtownych ruchów penisa. Raz, dwa, trzy… Ostrzejsze pchnięcie i wilgotna fala, ogarnęła go uściskiem nie zezwalającym na żaden już ruch. Zatrzymał się zdziwiony babskim wytryskiem, sztywnie trwał, przyjmując konwulsje zaciskającej się cipki w mokrym transie, stróżki mlecznej i gorącej cieczy łaskotały go nim wypłynęły między nasze uda.

Wyskoczył gwałtownie, wystrzelił, wylewając całą zawartość przed siebie. Gorące krople gęstej spermy uderzały w mokrą już skórę, rysując swoje wzory na naszych ciałach. Skropiły uda, ciemny trójkącik na wzgórku i podbrzusze, zalewając Twoją rękę, mocząc Ci majtki i spodnie przy okazji.

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .