panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

fraktale

10. Halo iluzja – cykl – Fałszywa rzeczywistość

| 0 comments

 

*Wszystkie odcinki serii Fałszywa rzeczywistość listuje z linkami pod koniec pierwszej części tego cyklu

 

W spirali efektu halo

O efekcie halo mówimy, gdy komuś są przypisywane jakieś cechy, mimo że prawdopodobnie ich nie ma, można to określić jako tendencję w sposobie spostrzegania drugiej osoby. Pewne atrybuty lub sytuacje wywołują złudzenie i determinują naszą opinię o danym człowieku.  Przy powstaniu efektu halo na podstawie jednego lub kilku pojedynczych elementów oceniamy całość zdarzenia, czy człowieka w określony sposób, opierając się na pierwszych lub najważniejszych dla nas wrażeniach, które odnosimy, powstaje iluzja, w którą zaczynamy wierzyć, a to zwykłe zniekształcenie poznawcze.

Można mnożyć przykłady na przypisanie komuś jakiejś pozytywnej cechy np. przyszedł na umówione spotkanie na czas, czyli musi być punktualny i solidny lub negatywnej cechy np. przyszedł na spotkanie w stroju, który nam się nie spodobał, czyli jest nieelegancki, nie ma gustu, a może niechluj. Ktoś okazał się niekulturalny to pewnie nie jest fachowcem i ma zaściankowe poglądy itd.

Ile razy oceniłeś człowieka na podstawie jego mieszkania, czy biurka. Pedant, czy bałaganiarz? Pracuś czy leń? Można zaufać? Pierwsza obserwacja przenosi się na nieobserwowane właściwości/cechy tej osoby, nawet na podstawie otoczenia tej osoby. Gabinet biznesmena, lekarza, czy prawnika, gdy jest ładnie i drogo urządzony gabinet to domniemamy, że ta osoba dużo zarabia, czyli ma dużą ilość klientów, a skoro tak to musi być dobry w tym, co robi.  I na odwrót gdy wchodzimy do skromnego pomieszczenia, to wydaje nam się, że ten specjalista nie jest rozrywany na rynku. Powstaje efekt halo, który może nie mieć nic wspólnego ze stanem faktycznym, bogate wnętrze może być na kredyt i nie mieć nic wspólnego z pozycją w profesji.

Krótko mówiąc, można jechać na efekcie halo i łatwo manipulować, lub zostać zmanipulowanym. Sztandarowym przykładem efektu halo będzie tu ładne opakowanie, czy metka, które sugerują klasę i dobry towar, a jak wiemy to z tym bywa różnie. Podobny efekt halo może zdarzyć się w restauracji, gdy pięknie podane danie tak naprawdę jest mniej smaczne niż w sąsiednim barze, a markowe ciuchy, będą identyczne jak te zakupione na placu, ale i tak zostanie to otoczenie i cena zadecyduje, które zostanie potraktowane jako lepszy, wręcz wyśmienity zakup.

Weźmy inny przykład z życia – rozmowa kwalifikacyjna o pracę. Kandydat, będzie starał się wywołać pozytywny efekt halo i przygotowuje się do rozmowy, jego schludne i odpowiednio dobrane ubranie, będzie świadczyć o profesjonalizmie, jego wiedza o firmie do której aplikuje, będzie świadczyć o zaangażowaniu i zainteresowaniu przyszłą pracą, dodatkowo wejdzie do pokoju wolnym krokiem z uśmiechem, aby wywołać wrażenie opanowanego mimo, że we w jego wnętrzu wszystkie nerwy napinają się niemiłosiernie.

Oczywiście firma również może wywołać efekt halo na kandydacie np. zapraszając wszystkich kandydatów na tą samą godzinę i udając, że rano czy wczoraj poszła pierwsza tura, dodatkowo komplikując proces selekcji może sprawić wrażenie, że ludzie „zabijają się”, aby dla nich pracować, więc warto skoro tyle chętnych to pewnie jest to prestiżowy, albo przynajmniej dobry pracodawca.

Dodatkowo mamy tu do czynienia z tzw. efektem Pigmaliona , który polega na spełnianiu się pozytywnego oczekiwania wobec kogoś dlatego, aby otrzymać pozytywne wyniki.  Dzięki temu firma lub kandydat na pierwszej rozmowie zostanie pozytywnie oceniona i zaszufladkowana. To dzieje się automatycznie, dopiero z czasem dane cechy nabiorą realnych wymiarów. Na działanie efektu halo trzeba uważać, ale jednocześnie umiejętnie z niego korzystać, ponieważ błędy w postrzeganiu mają duży wpływ na przyszłą opinię i kształtowanie dalszego wizerunku danej osoby.

 

W spirali aureoli, tzw. anielski efekt halo.

Nazwa efekt halo wzięła się od zjawiska halo, czyli poświaty, która tworzy się wokół Księżyca w mroźną noc, czy wokół gwiazd. Zjawisko aureoli to pozytywne działanie efektu halo, polegający na przypisywaniu wielu pozytywnych cech i niedostrzeganiu cech negatywnych a nawet na domniemaniu ich braku, działa jak aureola wokół głowy świętych. Nie dopuszczamy w naszej głowie, aby święci robili złe rzeczy i tak np. człowiek, który chętnie oferuje pomoc mówi nam dzień dobry z uśmiechem, żartuje i miło się z nim rozmawia to jest oceniany jako sympatyczny, dobry, serdeczny, uczynny i jak pewnego dnia spije się na umór to nikt nie będzie brał go za pijaka-łajdaka, tylko popatrzy z przymrużeniem oka, że mu się zdarzyło przedobrzyć na imprezie.

 

W diabelskim uścisku – negatywny efekt halo

Polega na automatycznym przypisywaniu cech negatywnych i niedocenianiu pozytywnych, pod wpływem poznania pojedynczej cechy negatywnej, tzw. efekt Golema. Gdy np. ktoś niewłaściwie się zachowuje załóżmy, że przerwał komuś rozmowę wyrwał się jak Filip z konopi bez przepraszam i lekko podniesionym głosem to ocenimy go: arogancki, niekulturalny albo nawet bezczelny. Później rozszerzymy negatywne spektrum dodając mu cechy niekorzystne cechy np. brak szacunku dla innych, niesympatyczność, czy nawet nie uznamy jego argumentów, mimo że były słuszne.

 

Kilka innych prostych przykładów

Okulary na nosie – intelektualista i  słabość fizyczna

Za dużo kilogramów – leniuch i nie dba o siebie

Zawsze na czas – osoba konkretna i solidna

Gentelman – czuły i opiekuńczy mężczyzna

Blondynka – miła i głupiutka

 

W spirali samospełniających się przepowiedni

Warto uświadomić sobie istnienie efektu halo, gdyż jest on bardzo powszechny i często mu ulegamy. Jest on zaliczany do tzw. podstawowych błędów atrybucji i wywołuje szereg efektów, z których najbardziej złudny jest tzw. efekt samospełniającej się przepowiedni. Nie na darmo nasze babki przestrzegały „nie kracz, bo sobie wykraczesz”, a psychologowie zachęcają do pozytywnego spojrzenia na świat, a ludzie uśmiechem zjednują sobie sympatię u innych.

Kazdy ma swoje podejście do otrzymywanych informacji, zarówno pozytywnych i negatywnych, nie łatwo być obiektywnym, najczęściej poijawiają się dwie skrajne postawy. Pierwsza to skłonność do pozytywnego oceniania siebie, ludzi oraz zjawisk toczących się obok – to tzw. inklinacja pozytywna. Zdarza się, że na ocenę większy wpływ mają niekorzystne informacje – wtedy mamy do czynienia z efektem negatywności.

Ludzie mają tendencję do wiary w cudze i własne iluzje, dlatego tak ważne jest jak oceniają otaczający ich świat i siebie.  Optymiści i osoby w dobrym humorze generalnie widzą i pamiętają dobre cechy innego człowieka, pozytywne strony sytuacji i przywołują w myślach inne przyjemne zdarzenia, mają z natury korzystne przepowiednie. Ich dobre rokowania i spojrzenie przez przysłowiowe różowe okulary, dodaje im otuchy w patrzeniu na świat,  a co za tym motywację i podświadome dążenia do celu. Dobre emocje wzbudzają zainteresowanie i przychylność do sytuacji, czy chęć utrzymania dobrej relacje z osobą z nią związaną, wspomagają korzystną wizualizację tego co ma się zdarzyć zgodnie z postawiona przepowiednią.

Weźmy przykład ze szkoły, nauczyciel pokłada nadzieje w pewnym uczniu, zauważył jego potencjał i zasugerowany, że ma do czynienia z ponadprzeciętnym talentem, poświęca mu więcej czasu i uwagi, stosuje dodatkowe zabiegi pedagogiczne, w efekcie współpracy po pewnym okresie uczeń rzeczywiście osiąga niesamowite wyniki. Przepowiednia się sprawdza, uczeń staje się najlepszy ze wszystkich, tak jak rokował to nauczyciel.

Pesymiści i ludzie o zaniżonej samoocenie stawiają raczej negatywne przepowiednie, bardziej wierzą, że coś się nie uda, albo, że życie obok nich nie są im życzliwi. Np. ktoś zwierza się wszystkim, że się boi, iż nie podoła, plotka pójdzie po zakładzie, że strachliwy albo nerwowy, to czy szef słysząc takie pogłoski powierzy mu jakieś odpowiedzialne i ryzykowne zadanie? Jeżeli na rynku słyszy się plotki o rychłej niewypłacalności jakieś firmy, to prawie na pewno zadziała efekt owczego pędu z prawem popytu i podaży, co spowoduje, że będzie coraz mniej chętnych do interesów, bo kto da towar na późniejszą płatność jak słyszał, że firma ma kłopoty finansowe?

Podobnie jest w relacjach międzyludzkich, jak ktoś ma negatywne emocje to są odbierane przez otoczenie np. ktoś się obawia, że nie jest lubiany, nie jest wtedy otwarty, zachowuje rezerwę i ludzie nie czują dobrze w ich towarzystwie, powoli ich unikają i towarzystwo się kurczy. Przepowiednia się sprawdziła, coraz mniej ludzi życzliwych osób jest obok, aż trudno uwierzyć, że wszystko zaczęło się od zaniżonego poczucia własnej wartości. Pesymism zraża innych, a jeśli ktoś często myśli o tym, że spotka go coś złego, to rzeczywiście prędzej czy później tak się stanie.

 

W spirali iluzji.

Iluzje są wszędzie, ale trudno się dziwić, bo nasz mózg chodzi na skróty i dość często wyciąga pochopne wnioski. Zawsze może być coś więcej niż myślisz, albo zupełnie coś innego. Człowiek nawet nie zawsze powinien wierzyć temu, co widzi na własne oczy, ale o iluzjach optycznych i innych znajdziesz w innym odcinku cyklu „Fałszywa rzeczywistość”, więc tylko 3 przykłady najbardziej znanych iluzji.

 

Stara czy młoda kobieta?

iluzja_młoda_czy_stara_kobieta

To zależy od perspektywy z jakiej patrzysz… Czy widzisz oko staruszki, czy ucho młodej kobiety, usta starej czy naszyjnik młodej, policzek czy nos staruszki?

 

 

Czaszka, czy kobieta przeglądająca się w lustrze?

 

iluzja_kobieta_w_lustrze

 

Książka odwrócona do Ciebie grzbietem, czy szeroko otwarta przed Tobą?

iluzja_książka
Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*