panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

drzewo11

I. Przewrotny los 1.3

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki powieści – Przewrotny Los.

 

***

Noga bolała nieznośnie, Lilka nie mogła już dalej iść, musiała się zatrzymać. Spojrzała na ciężarówkę, niewyraźny zarys auta majaczył w oddali. Lilka usiadła na wilgotnej trawie, zerwała rękaw bluzki i poszarpała go na paski. Zaczęła bandarzować nimi kostkę. Smród spalenizny i unoszący się pył utrudniał jej ruchy. Po chwili zsunęła się na ziemię.

Gdy się ocknęła, kurz prawie już opadł, powinno było widać wszystko, ale zobaczyła tylko ciemność. Nie mogła nic dojrzeć w tym niczym już nierozświetlanym mroku. Ruszyła przed siebie po omacku, po chwili zatrzymała się, nie mając pojęcia dokąd ma iść i co robić dalej.

– oni się chyba poddają … to jest ich nowa broń… mają dużo amunicji… – usłyszała ochrypły głos ojca – … wiem, że to może zabić wszystkich … popatrz tam…- ojciec wskazuje z tyłu na niebo. Widać na nim cztery wielkie czasze, zostało jedenaście godzin…-  Znowu zapada mgła a może znów podniósł się kurz, z nieba poleciały meteoryty, a ojciec zawołał – schowaj się i czekaj zaraz będzie wszystko widać…

Powoli mijały minuty, a jej wydawało się, że przeleciały całe godziny, albo cała wieczność. Lilka siedziała w jakiejś dziurze i zastanawiała się, co się dzieje i co będzie dalej, trzęsła się z zimna, a może z przerażenia.

Usłyszała grzmot jak uderzenie pioruna bardzo blisko, tuż za plecami. Z oddali dobiegały jakieś dziwne głosy, jeden był dźwięczny jak u młodego uśmiechniętego ulicznego śpiewaka, a drugi ochrypły, zmęczony, nosowy jakby mówienie sprawiało mu trudność. – Jakbym słyszała rozmowę anioła z diabłem, pewnie się kłócą. – pomyślała zmęczona.

Dookoła znów podniosła się gęsta zasłona pyłu. Ostatnią rzeczą, jaką zobaczyła Lilka, była czarna flaga powiewająca nad doszczętnie rozwaloną budowlą. Jakaś wysoka postać siedząc na chmurze usiłowała zerwać czarny sztandar.

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*