panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

drzewo11

I. Przewrotny los 1.5

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki powieści – Przewrotny los. 

 

Miedzy Lilką i Majką zapadła niewygodna cisza. Tak naprawdę to obie nie wiedziały, ani co powiedzieć, ani  co o tym wszystkim sądzić.

– Lilka wiesz, mam pewien pomysł. Może opowiedz ten sen pani Alicji, ona się zna na takich rzeczach, może ona ci coś konkretniejszego powie.

– Jakiej znów pani Alicji?

– No jak to, jakiej pani Alicji? No tej z waszego tygodnika! – Lika spojrzała uważnie na mówiąca Majkę i nie mogła skojarzyć żadnej Alicji.

– To u mnie pracuje jakaś pani Alicja? – wyksztusiła Lilka z niedowierzaniem.

– Tylko nie udawaj, czytam jej artykuły co tydzień. Nie udawaj, że jej nie znasz, ona prowadzi u was ten dział niesamowitości, pisze o paranormalnych zjawiskach, astrologii, snach itp…

– Ty zupełnie zwariowałaś! Mówiłaś o tej wiedźmie?! To jest ta twoja pani Alicja?! Majka ty… – Lilka przerwała, bo jej komórka zadzwoniła w kieszeni, jej dźwięk był dla Lilki jak wybawienie, odebrała rozmowę i po chwili powiedziała – To z redakcji, przepraszam, ale to dość ważne …

 

Majka, zaczęła się już niecierpliwić siedząc tak bezczynnie i słuchając chcąc – nie – chcąc paplania Lilki do słuchawki.  Ile tak można gadać, boże jej się nigdy buzia nie zamyka, mogłaby każdego zagadać na śmierć… no tak, ale w sumie to jak się ma jakiś ciekawy temat i w ogóle ciekawe życie jak ona, to ma się o czym mówić!

Lilka wciąż mówiła do telefonu: Nie wiem czy pójdę na… nie bardzo interesuje się ta sztuka… kto będzie?… to potwierdzone informacje? … no dobra… jak oni będą to może warto…

Majka rozmyślała: Warto? Pewnie, że tak! Nie mogę tego zrozumieć, tyle się wokół niej dzieje, a ona ciągle tak grymasi. O boże gdyby mnie tak zaprosili… Takie towarzyskie życie musi być ciekawe… Ciekawe, to mało powiedziane, musi być wręcz ekscytujące! Nowi ludzie, nowe miejsca…

Majka z lekką zazdrością spojrzała na przyjaciółkę. Powoli zaczęła ubierać płaszcz. Otwierając drzwi pomyślała – Lilka jeszcze kiedyś zrobi niesamowitą karierę, podczas gdy ja pewnie dalej będę prać pieluchy! – i wyszła.

Lilka gadała dość długo, przeskakując raz po raz na inny temat, a każdy kolejny był coraz bardziej wciągający. Właściwie to zapomniała o Majce i ledwie zauważyła ją wychodzącą z pokoju. W ostatnim momencie i trochę od niechcenia machnęła jej ręką na pożegnanie i wróciła do rozmowy.

 

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*