panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

drzewo11

I. Przewrotny los. 7.3

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki powieści – Przewrotny Los.

 

Rafał podniósł głowę z nad gazety coś za cicho, co im się stało? Nieważne, one są takie nudne, może wreszcie Lilka pójdzie i wreszcie on opowie żonie o kolejnych zmianach w pracy.

–        Coś tak zamilkła i mi się przyglądasz tak badawczo? – zapytała Majka w popłochu próbując ustalić jak długo rozmyślała.

–        A nic tak się zamyśliłam…Obydwie studiowałyśmy dziennikarstwo i przez chwilę zastanawiałam się jak wielu z naszego roku pracuje tak jak ja w zawodzie…

–        Yhm… – Majka poczuła się urażona, jak ona tak może wypominać mi głośno, że siedzę w domu?  i odparła – Odchowam dzieci to zobaczymy może wrócę do zawodu i wszystkim znowu pokażę klasę na razie jak wiesz piszę pamiętnik, aby nie wyjść z wprawy i wiersze… Może kiedyś nawet wydam tomik… może to wcale nie na darmo były te studia może teraz pomaga mi to pisać … – w jej głosie czuło się nutkę jakiegoś żalu.

–         O Jezu Majka nie chciałam cię urazić, przepraszam po prostu tak mi się pomyślało…Ale wróćmy do twoich wierszy ile tego masz? Czasem mi coś czytasz, ale ostatnio jakby mniej, szkoda, że rzadziej piszesz całkiem nieźle ci to wychodzi wiesz niektóre lubię, niektóre nawet bardzo lubię i wciąż pamiętam nawet te z uniwerka…

–        A ze dwa zeszyty nie wiem nigdy tego nie liczyłam…

–        A w ogóle to może zorientujesz się jak to wydać?

–        Coś już tam grzebałam na ten temat w Internecie, ale chyba będzie trudno, chyba że zdecydowałabym się wydać własnym kosztem, ale wiesz w ten sposób to każdy kto ma pieniądze może wydać wszystko! Ja wolałabym, aby ktoś wydał to, bo po prostu jest dobre.

–        Jak każdy szanujący się autor… ale Majka wiadomo aby wiedzieć czy jest to dobre musisz coś puścić na rynek, jeżeli masz kasę wydaj pierwszy tomik, to żadna hańba tylko danie szansy, aby ktoś cię zauważył Majka przemyśl to naprawdę niezły pomysł.

–        No nie wiem, co na to Rafał on zarabia a ja nie, jeszcze płacimy te raty za mieszkanie… Poza tym wiesz tyle wierszy wydrukowali w gazetach i magazynach, jakoś nikt ich nie zauważył…

–        Tego nie wiesz może nie jeden z czytelników, po przeczytaniu wiersza rozglądał się w księgarni za twoim tomikiem i po prostu nie znalazł…Słuchaj ja zapytam kolegów w redakcji, może w jakimś tygodniku znów coś twojego puścimy może oni pomogą ze znajomościami u jakiegoś wydawcy…

–        Tak mówisz, aby mnie pocieszyć, a prawda jest taka, że nikt nie chciałby tego czytać… Zresztą nie ważne zmieńmy temat – Majka miała bardzo zmieniony głos jakby na dwie sekundy przed atakiem złości albo histerii. Lilka wyczuła, że najwyższy czas iść do domu…

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*