panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

drzewo11

I. Przewrotny los. 8.1

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki powieści – Przewrotny Los.

 

Lilka zbliża się do swojego bloku, wchodząc do klatki odruchowo spogląda w swoje okna. Widzi zapalone światło – Dziwne zapomniałam zgasić? Nie możliwe wychodziłam było jeszcze jasno… Może Andrzej wrócił dzisiaj wcześniej? – spojrzała na zegarek – Jakie to dziwne mój mąż tak rzadko o tej godzinie bywa w domu, że gdy się nagle pojawi to nie mogę w to uwierzyć…

Stała przez chwilę przed drzwiami, słuchając dziwnych odgłosów dochodzących z domu, ściszone głosy i śmiechy – oho… zdaje się mamy gości… Nie, chyba świeciło się tylko w sypialni … – powiedziała do siebie – … to chyba telewizor? No chyba baby sobie nie przyprowadził? A jak pije z kolegmi?

Wyjęła klucze, stała jeszcze moment zastanawiając się nad tym wszystkim. W końcu otworzyła drzwi.

 

***

Odór alkoholu omal jej nie powalił, szybko otworzyła okna prawie w całym domu. Na palcach i wstrzymując oddech weszła do sypialni. Odsapnęła z ulgą, na szczęście Andrzej już śpi… Zgasiła światło, powolutku i cichusieńko przymknęła drzwi, bojąc się zamknąć, aby go nie obudzić. Zawsze jak był pijany to wcześniej czy później kończyło się to wojną domową…

Weszła do kuchni, chwilę pokręciła się szykując sobie kolację i sprzątając puste butelki po Andrzeja trunkach. Przez chwilę zastanawiała się, czy zapił czekając na nią, czy w robocie… No może zapomniał, że dzisiaj, jak co tydzień jest na plotach u Majki. Nie na pewno się domyślił, zawsze się z nas wyśmiewał, że to jakiś babski rytuał, raz ja u niej raz ona u mnie w tygodniu ja nigdy nie mam czasu spotykamy się czasem na ulicy, ale zawsze gdzieś pędzimy, a to jest chyba jedyny dzień, gdy możemy się nagadać. Ona odrywa się od dzieci, a ja od redakcji… Dlaczego po mnie nie zadzwonił, może nie dosłyszałam? Wyjęła komórkę z torebki, no teraz już wiem i włożyła telefon na ładowarkę.

 

***

Myśli znów zaczęły krążyć wokół Andrzeja, wspomnienie ostrego zapachu alkoholu i moczu wzdrygnęła się z obrzydzenia. Prawdopodobnie musiał zacząć dużo wcześniej, w sumie dobrze, że byłam u Majki uniknęliśmy w ten sposób kolejnej awantury.

Będę musiała z nim porozmawiać, to zdarza się coraz. Mam już dość tych ciągłych tłumaczeń, że było spotkanie biznesowe, albo że jest taki zestresowany. Pewnego dnia nawet nie zauważy, gdy stanie się nałogowym pijakiem. Jeszcze do tego później jest taki agresywny koniecznie chce postawić na swoim, wciąga ją na siłę do łóżka i staje się jak dzikie zwierzę.

Lilka kładzie się w pokoiku, gdzie zwykła pisać. To teraz najczęściej tu śpi spojrzała na wersalkę, która kiedyś pewnie stanie się symbolem jej małżeńskiej porażki

Nastawia zegarek o godzinę wcześniej niż zwykle – Nie mam ochoty się z nim spotkać przy śniadaniu, lepiej odłożyć tą rozmowę na później. Jutro mam ważne spotkanie! Cholera nic nie przygotowałam, a w sumie poradzę sobie jak pojadę wcześniej do redakcji. – Lilka przestawiła zegarek o następne 30 minut i położyła się.

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*