panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

drzewo11

I. Przewrotny los. 8.2

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki powieści – Przewrotny los.

 

***

Majka nerwowo przewraca się z boku na bok i miała coraz większe problemy z zaśnięciem. Właściwie to wciąż myślała, jaka to Lilka szczęśliwa, bo dostała nową rubrykę i jak to ona Majka mogłaby się pokazać będąc na jej miejscu, a właściwie jak ona by dobrze się odnalazła w tym temacie!

Majka chcąc nie chcąc oczami wyobraźni, widziała zbliżającą się katastrofę Lilki. Ciągle myślała, ze Lilka sobie nie poradzi, a jej artykuły będą albo bardzo nudne albo bardzo śmieszne – Już to widzę jak Lilka będzie usiłowała przekonać wszystkich, że paranormalność, życie po śmierci lub duchy w ogóle nie istnieją! – westchnęła Majka. – Może ten sen to ostrzeżenie dla niej, aby się za to nie brała, bo wszystko spapra i tyle… a w redakcji wybuchnie wojna i będzie musiała uciekać z pola bitwy, czyli szybciutko zmienić pracę!

Majce zrobiło się głupio, miała do siebie pretensje, że w duchu kpi z przyjaciółki – Może powinnam z nią porozmawiać, a nawet ostrzec! W końcu to nie najlepszy pomysł o czym o czym nie ma się pojęcia! Nie, nie mogę… Lilka kocha wyzwania i ryzyko, pewnie tylko dlatego przyjęła tą rubrykę, żeby sobie i innym udowodnić, że potrafi nawet to. Ona już taka jest zawsze szuka czegoś nowego, a jak osiągnie cel to z reguły wszystko ją przestaje interesować.  Mam tylko nadzieję, że szybko się wszystkim nudzi. Lepiej nie poruszać tego tematu, bo jeszcze sobie pomyśli, że jej zazdroszczę tego awansu. Tak, zdecydowanie będzie lepiej jak to zostawię!

Majka przewróciła się na drugi bok, ale nie zasnęła, wciąż snując marzenia, co by napisała, gdyby to jej przydzielono, taką rubrykę.

 

***

 

Majka siedziała w kuchni, popijając herbatę patrzyła przez okno. Dalekie gwiazdy mrugały do księżyca, ale ona widziała tylko czarne niebo. Nagle poczuła dłoń we włosach, delikatnie pieszczącą jej loki. Rafał uśmiechnął się ciepło i nic nie mówiąc siadł na krześle obok.  Patrzyli na siebie jak dwoje przyjaciół, którzy tak dawno się nie widzieli, że nawet nie wiedzą, od czego zacząć rozmowę.

Po chwili Rafał wstał, podał Majce rękę i pociągnął za sobą do pokoju. Ciepła pierzynka, cicha i romantyczna muzyka, wspólne wspomnienia szeptane czule do ucha, a może jego rozpalone dłonie uniosły Majkę daleko od szarej codzienności. Wtulona w ramiona męża ochoczo odwzajemniała pocałunki i rozbierała ciuszki.

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*