panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

na-krawędzi-światów111

III. Na krawędzi światów. 1.4

| 0 comments

 

Wszystkie odcinki powieści „Na krawędzi światów”.

 

Zielarka uważnie spojrzała na kobietę,  jej oczy błagały o pomoc. Po chwili stara zielarka powiedziała:

– Idź już, nie mogę ci pomóc. Tak, jak twierdzili twoi rodzice nie mnie się wtrącać w sprawy piekła i nieba. Jeżeli mogę ci pomóc to tylko w jednym, mogę cię zapewnić, że córka, o którą się tak martwisz nie ma koszmarów, ani przewidzeń ona po prostu widzi trochę więcej niż przeciętny człowiek. Chcesz to dalej módl się do twojego boga, chyba tylko on wam może pomóc!

Zielarka odwróciła się i wolniutko podreptała w stronę płaczących wierzb, szeptając pod nosem.

– Mała zna światy, których istnienia wasza ludzka logika nie dopuszcza i o których wasz bóg nie mówi! Jesteś za bardzo wierząca. Przyszłaś przerażona, że zdradzasz swojego boga…  Lepiej już zostań przy swoim Bogu. Twój Bóg jest bardzo zaborczy i mściwy, zawsze bałaś się jego gniewu. Chcąc się wtrącić musiałabym odsunąć cię od twojego Boga!  Co by ci wtedy zostało? Prawdopodobnie nie umiałabyś żyć, jakby ktoś zburzył ci świat! Jesteś zdesperowana jak każda matka, która pójdzie nawet do diabła, aby pomóc dziecku, ale to czasem nie wystarczy. No właśnie traktujesz mnie jak narzędzie diabła, nie przyszłaś, bo wierzyłaś, że mogę pomóc! Jak nie wierzysz to nie mogę nic zrobić! – mruczała Wiedźma pod nosem i oddalała się w głąb ogrodu.

Zielarka dawno zniknęła z pola widzenia kobiety, która wciąż stała i myślała co dalej. Wokół słychać było szczekania psów, a z oddali wesołe ćwierkanie ptaków. Kobieta poszła przed siebie, dotarłą do kościoła. Rzuciła się na kolana przepraszała, że zwątpiła. Po chwili dziękowała, że dzięki komuś mogła się otrząsnąć i wrócić do kościoła. Kobieta wróciła do domu, nieustannie myślała o Zielarce, którą wszyscy uważali za sługę Szatana i nie mogła zrozumieć, dlaczego ta odesłała ją do kościoła.

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*