panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

worek_z_pieniędzmi_funty

Jak dostać tani kredyt w Anglii – cykl – Deszcz pieniędzy.

| 2 Comments

Kredyt w Anglii

Zakładam, ze nie przyjechałeś wczoraj, masz tu konto bankowe i jakąś historię pobytu. Generalnie, czy dostaniemy kredyt i za ile zależy od  stopnia ryzyka jakie ponosi bank, czy inna instytucja finansowa. Wiarygodność kredytowa to podstawowa sprawa (nie tylko w Anglii), jeżeli chcemy się starać o kredyty i pożyczki. Każdy chyba o tym wie, co zaskujacego w Wielkiej brytanii, poniżej w krótkim wprowadzeniu jak działa tu system monitorowania, pułapki i triki, o których najmniej osób wie.

 

Wiarygodność kredytowa w UK.

W Anglii ustala się ją punktowo i zajmują się tym Experian, Equifax i CallCredit. To, ile punktów od nich dostaniesz wpływa na dalsze twoje życie finansowe, nawet jak nie bierzesz żadnych kredytów! Im więcej punktów tym lepiej, więc postaraj się ich sporo zgromadzić nim wystartujesz po kredyt, negocjować warunki mogą tylko najlepsi płatnicy. Te 3 agencje monitorują wszystko nie tylko jakie i jak płacisz swoje rachunki, więc uważaj.

Skoro jesteśmy przy rachunkach… Płacisz wszystko na czas? Może spóźniasz się za elektrykę, a może zapomniałeś o minimalnej wpłacie na kartę kredytową? System działa tak, kupujesz komórkę, już w momencie, gdy zawierasz kontrakt te dane są wysyłane do tych agencji i dowiedzą się, gdy spóźniłeś lub nie zapłaciłeś rachunku, trafia tam odpowiednie zawiadomienie (delayed payment – spóźnienie płatności, lub payment failed – brak płatności) i już straciłeś kilka punktów.

Każdy rachunek opóźniony i niezapłacony obniża Twoją wiarygodność. Jak zdebetowałeś konto w banku, nie zapłaciłeś czegoś tam i przywalono ci karę to też to zostanie odnotowane w systemie. Gdy ściga Cię jakiś urząd o płatności lub komornik też tam to wyląduje. Wszyscy zgłaszają zwyczajowo jeżeli przez 7 dni nie wpłynie wpłata. Spóźnienia najczęściej jak banki hurtowo raz na miesiąc, lub co 3 miesiące, w zależności jak wielka firma.

Później możesz mieć problemy z wzięciem czegoś na abonament, założeniem konta w banku itp., więc nie tylko wtedy, gdy nagle potrzebujesz kredytu. Nawet jak sytuacja Ci się polepszy i od dłuższego czasu będziesz wzorowym płatnikiem. Pierwsze zmiany będą widoczne dopiero po 6 miesiącach, ale i tak możesz mieć problem z pewnymi sprawami np. dostaniesz kredyt, ale jego oprocentowanie będzie dużo wyższe niż innych. Przykład generalnie banki proponują kartę kredytową na 17-19%, przy niskiej wiarygodności możesz otrzymać np.  oprocentowanie 45%. Cóż tyle ile na Tobie zarobią banki zależy od Credit Sore.

 

funty-angielskie3

 

 

Co w Anglii wpływa na Twoją wiarygodność jako kredytobiorcy?

 

Lista najważniejszych:
1. Czy istniejesz w systemie? Jak Cię nie ma to postaraj się pojawić w Experian, Equifax i CallCredit. Weź telefon/Internet na abonament, albo poproś bank o uruchomienie linii debetowej, to zaraz pojawią się rekordy o Tobie w bazie. Popracuj nad swoją historią płatnika, pokaż im, że ktoś Ci zaufał, że zapłacisz na czas i dotrzymujesz uzgodnionych terminów. Ludzie bez historii nie otrzymują kredytów, bo nikt nie ryzykuje, jeżeli nie wie z kim ma do czynienia.
2. Czas, czyli „Twój staż”. Zaczynając od wieku oczywiście im jesteś starszy tym lepiej, ale jeżeli jesteś tu krótko to i tak bardziej się będzie liczyć jak długo jesteś w UK. Tańsze kredyty otrzymują emigranci po trzydziestce, z 3-5 letnim pobytem. Im dłużej jesteś tym lepiej, co tyczy się nie tylko kraju, ale również stałości adresu. Jeżeli często się przeprowadzasz, to kredytodawca obawia się, że długi i nieuregulowane sprawy mogą być „w drodze”. Po drugie kwestionują, czy jesteś w stanie utrzymać dłuższe zobowiązania.
3. Zatrudnienie – liczy się jaką masz umowę, najlepiej jak masz kontrakt, a nie własną firmę. Niektóre banki jeżeli firma nie istnieje dłużej niż 2-3 lata nawet nie wezmą pod uwagę tej pracy, chociażby nie wiem jak wielki dochód wykazywała firma. Jeśli chodzi o czas to liczy się również jak długo tam pracujesz. Ktoś kto właśnie zmienił pracę ma małą szansę na kredyt.
4. Obecność na liście wyborców – jak nie jesteś Electoral List to możesz mieć kłopot z otrzymaniem karty kredytowej, a co dopiero kredytu hipotetycznego. Nawet jak nie masz ochoty głosować, warto zadbać, aby na liście wyborców się znaleźć. Emigranci też mają prawo do głosowania.
5. Posiadanie i historia konta bankowego w UK, kart debetowych i kredytowych (wysokość limitów kredytowych i ilość kart też, czy płacisz przez Direct Debit też. Nawet się liczy ile lat ma Twoja karta)
6. Jak płacisz – czy otrzymywałeś upomnienia do zapłaty i czy wcześniej nie był bankrutem.
7. Czy podlegasz czy nie podlegasz CCJ (County Court Judgement) – sądowym nakazom zapłaty.
8. Czy starałeś się o kredyt w konkurencji? Jeżeli latasz po bankach w porównywaniu oferty, to każdy z nich daje „cynk” do bazy, oni sprawdzając wiarygodność zostawiają swój ślad. Dzięki niemu instytucje finansowe wiedzą jak bardzo skąpy i grymaśny lub zdesperowany jesteś. Im częściej pytasz o kredyt tym gorsze warunki otrzymujesz, albo nawet odmowy!

 

funty-angielskie3

 

Pułapki i triki, jak z głową można wszystkich trochę wyrolować.

 

Nim wystąpisz o kredyt sprawdź jak Cię widzą kredytodawcy. Zarejestruj się, opłać dostęp do własnych danych i wszystko okaże się jasne. Tak, to jest płatna usługa i przy rejestracji musisz podać dane swojej karty, a oni będą sami sobie pobierać z konta. Jak będziesz miał szczęście to trafisz na promocję – pierwszy miesiąc za darmo Masz prawo zrezygnować z ich usług, tylko pamiętaj, aby się wyrobić w czasie i wypowiedzieć umowę w pierwszym miesiącu.

Jak w Experianie lub Equifaxie stwierdzisz, że masz długi o których nie wiesz to nie panikuj. Nie walcz z nimi, nie próbuj nawet z nimi dyskutować i tak nie usuną tych danych. Szkoda czasu i tak odeślą Cię do firmy, która je zamieściła. Sprawdź, co, ile i od kogo tam się pojawiło, najczęściej widnieją tam długi, które dawno spłaciłeś. Musisz skontaktować się z firmą, która Cię podała i to ona musi przesłać informację, że zapłaciłeś. Śpieszą się, aby zawiadomić, że nie dokonałeś zapłaty, a jak zapłacisz to nikomu się nie chce uaktualnić danych. Najczęściej „wiszą” dostawcy energii jak się przeprowadzasz, a ktoś nowy nie przepisał licznika.

Daj zarobić bankom, jak skąpisz to też chętnych na pożyczenie będzie mniej. Najchętniej dają kredyty, gdy bierzesz kredyty. Chcesz sporo pożyczyć to zacznij budować swoje portfolio od małych pożyczek. Stać cię, aby zapłacić za pralkę, ale weź ją na raty. Odżałuj na odsetki, opłaca się. Wyszukaj sklepu, gdzie oferują pół roku bez odsetek, spłać większą część w terminie, gdy jest 0% i zostaw jakieś resztówki na zgrywanie dobrego płatnika.

Podobny manewr można zastosować do kart kredytowych, poudawaj, że potrzeba Ci kasy. Masz początkowy limit z reguły od £300- 1000 (nie wnikam, bo zależy od wielu czynników np. zarobków), korzystaj mądrze, płać na czas i zdobywaj staż. Zainteresuj się jak długo masz okres bez odsetkowy (no interest-free period) może na początek spłacaj wszystko właśnie w nim. Np. dziś zakupy, a za dwa tygodnie spłata. Jeżeli w określonym czasie spłacisz 100% zadłużenia wykazanego przez bank na zestawieniu transakcji, nie zapłacisz odsetek.Ten okres bezodsetkowy (interest free) w większości banków wynosi 56 dni.

W ten sposób przynajmniej używanie karty udowodnisz, a to ważne, bo często zabierają jak leży bezczynnie w szufladzie. (Jak nie używasz to punkty też lecą w dół!) Pokaż, że zarządzasz kartą kredytową rozsądnie. W pewnym momencie kup dużo, tak dużo, aby wykorzystać 70-80%. Bank już po kilku dniach wyśle Ci liścik z propozycją podniesienia limitu, oczywiście, gdy wydajesz się im „odpowiednio dobrym klientem”.

Jak boisz się, że nie będziesz miał z czego spłacić, to możesz odłożyć na koncie oszczędnościowym. Tylko błagam nie wydaj tej kasy na inny cel i nie wpakuj się w długi, których nie udźwigniesz. Jak jest takie ryzyko to weź w obroty kartę „udawaną”, czyli prepaid card, dzięki niej też możesz zbudować niezłą historię kredytową. Uważaj na karty z agencji finansowych, one nie mają tych 4 tygodni za darmo, a oprocentowanie z reguły 150-190%, niektóre dobijają do 300%. Takie firmy dają chętnie karty każdemu, po 3 minutkach od złożenia aplikacji przez Internet i później żywcem zdzierają skórę. (Nawet jak nie korzystasz to płacisz za karty posiadanie, a w normalnym banku karta jest przecież za darmo.)

Jak w banku Ci odmówią karty, bo np. jesteś emigrantem i za krótko siedzisz w UK, też nie bierz karty od zdzierców. Pochodź po sklepach, Tesco czy Agros, chętnie dają i od tego można zacząć budować historię kredytową. Jeżeli odmówiono to poczekaj zanim zaaplikujesz o kolejna kartę kredytową gdzieś indziej. Niestety przy każdej aplikacji sprawdzają twoją wiarygodność ( credit check), a każde sprawdzenie obniża zdolność kredytowa. Warto zacząć od overdraft  (ustalony z bankiem debet na koncie),  lub kupić coś na raty, byle się wykazać przez kilka miesiecy.

Na jedno warto zwrócić szczególną uwagę, jeżeli juz mamy kartaę  kredytową. Bardzo często zdarza się, gdy jesteśmy blisko limitu kredytowego, że przekroczymy limit karty nie robiąc zakupów. Dobijają nas odsetki, a wyglada to np tak: limit £1000, a transakcje wynoszą £980, dorzucą nam do rachunku wysokość odsetek np £29, a wiec saldo rachunku przekroczone.Warto trzymać się na sporej rezerwie, bo gdy limit został przekroczony dadzą nam karę  £12- 25 i zawiadomią Experian i Equifax  .

 

funty-angielskie3

 

Przykład z życia.
Początkowo mój kredyt hipoteczny był wyceniony na 5,3% i musiałam go podpisać na 25 lat ( z czego 2 lata fix, czyli nie mogłam, ani spłacić więcej niż 10%, ani przenieść do innego banku). Po 2 latach przeniosłam do innego banku, oprocentowanie 1,95% do spłacenia jeszcze 15 lat, ale nie szkodzi za parę miesięcy znów wezmę remortgage. Ratę mam niższą kilka funcików, ale nie nadpłaciłam za dużo, trzeba odpocząć po tych finansowych wyczynach.

Co spowodowało, że są lepsze warunki kredytu? Pierwsze zmieniłam adres i na szczęście w tym miejscu nie było przede mną lokatorów z czarną historią kredytową. Paranoja, ale tutaj to się liczy, czyli jeżeli mieszka, lub mieszkał ktoś o historii dłużnika, to ty też masz przerąbane! Na tańszy kredyt trzeba mieć dobry adres, tak jak przy ubezpieczaniu samochodu. Tu akurat za auto płacę więcej, bo nie mam podjazdu i w tej dzielnicy notuje się więcej wypadków!

Drugie to już jestem właścicielem domu, a wtedy miałam status lokatora. Niestety landlord i landlady mają zawsze wyższe notowani e, bez względu na to ile kasy komu wiszą! Pomogło to jestem dłużej i mam dłuższą historię. Popracowałam nad nią – pilnowałam kart kredytowych z 3 banków i pograłam na limicie. Tak to tu działa dużo wydajesz, sporo dostajesz. Chcą na Tobie zarobić, a jak nawet nie zdzierają dużo to liczą, że Ci się noga podwinie i wtedy sobie odbiją z nawiązką.

Trzeba bardzo uważać, bo jak się przesadzi, to banki się boją, że w ciągu jednego dnia nakupujesz na wszystkie karty i nie wystarczy Ci na minimalną wpłatę. Druga sprawa to jak płacisz minimalną i nie wiele ponad to na odsetkach nie wyrobisz, banki równie szybko podnoszą oprocentowanie, co i zwiększają limity i taka operacja może drogo kosztować.

Starałam się brać karty z cashback i to, co mi dali to dostali w odsetkach, lub nie wiele więcej, bo żal mi było dokładać do budowania historii kredytowej. Przyznam raz dałam plamę i zapieprzyłam z jedną kartą, wypadek losowy – nagły wielki wydatek, a płacąc kredyt za dom to na ekstra wydatki nie można sobie pozwolić. Jednak bardzo chciałam to mieć i zapłaciłam kartą kredytową.

Skurczybyki podnieśli mi limit, a po 3 miesiącach oprocentowanie. Klęłam i przez moment miałam ochotę spłacić i zamknąć tą kartę i w ogóle przestać pożyczać. Wystąpiłam do innego banku 0% transfer i przeniosłam dług. Mając 18 miesięcy na spłatę to bajka. Nawet jak się nie wyrobię i spłacę tylko większą część to mam kartę, która ma niskie oprocentowanie po „darmówce”, bo tylko 14%. Nigdy z niej jeszcze nie skorzystałam w sklepie, ale kto wie, może kiedyś.

Tamtej karty nie zlikwidowałam, bo to najstarsza z moich kart i by mi poleciały punkty, więc tak pykam stówkę czy dwie i spłacam, zabrać nie zabiorą, bo używam, co najwyżej mi limit obniżą. Nie szkodzi na nowej mi już kilka razy podnieśli. Co by się nie działo, to spłacić długi można szybko i w miarę bezboleśnie, jest na to kilka sprawdzonych sposobów.

Z własnego doświadczenia, powiem tyle, uważaj i ucz się, umawiaj się na spotkania i podpytuj w banku, bądź upierdliwy i ćwicz na małych kroczkach. Trzymaj rękę na pulsie i nie daj się wciągnąć w kanał, ta zabawa jest dla zdyscyplinowanych, a jak życie spłata figla to można się strachu najeść i za błędy się płaci. Niestety długi trzeba umieć robić i mieć z czego opłacić.

A na koniec na wszystko jest metoda, to tylko kwestia wiedzy i uporu. Moja koleżanka nieświadomie pomogła facetowi, który ją rzucił wziąć kredyt. Otóż kiedyś byli i mieszkali ze sobą. Rozeszli się między innymi, dlatego, że on miał ciągotki hazardzisty. Nagle kupił bardzo drogi samochód na kredyt i nikt mu nie chciał wierzyć, że mu kasy pożyczyli. On stwierdził, że to dzięki jej byłej, bo mieli wspólny rachunek bieżący.

Ona go nie używała, więc zapomniała go zlikwidować, a on go nie zlikwidował, bo chciał sobie brykę na pocieszenie kupić. Jak się dowiedziała to natychmiast popędziła go zamknąć, bo wzmacnianie jego punktacji zaniżało jej wiarygodność. Jak widać taka sprawa jak powiązania finansowe też wpływają na wiarygodność kredytową, więc niektórzy mogą więcej, mimo, że sobie nie zapracują. Tu w Anglii wszystko jest na lewo!

 

funty-angielskie3

 

Wszystkie reportaże z cyklu „Deszcz pieniędzy”

 

 

 

Udostępnij na:

2 Comments

  1. Jagoda artykuł jest super, dużo wiesz, napisane z jajem i przystępnie, sporo nowości dla mnie – skorzystam z niektórych rad, dziękuję

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*