panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

worek_z_pieniędzmi_funty

Jak oszczędzać i zarabiać na wynajmowaniu w UK? – cykl – Deszcz pieniędzy.

| 0 comments

 

Oszczędzanie na wynajmie to nie tylko tanie wynajęcie lokum, trzeba to robić z głową. Jeżeli masz stałe źródło dochodu to może warto kupić mieszkanie czy dom na kredyt? Jeżeli już kupiłeś, lub wynajmujesz i nie używasz jakiegoś pokoju, to zastanów się może chcesz zarobić na wynajęciu? A może ledwo starcza ci na czynsz?

 

Pomoc państwa w płaceniu czynszów w UK.

Tu w UK sporo osób korzysta z pomocy państwa i stosunkowo łatwo jest ją otrzymać. Gdy ciężko jest płacić za czynsz, wystąp o housing benefit, średnio można otrzymać zasiłek ok. £60 tygodniowo. Warto się tym zainteresować bez względu czy wynajmujesz czy jesteś właścicielem domu. Lepsza opcja i łatwiejsza niż szukanie lokalu  z niższym czynszem. Ten zasiłek należy się również emigrantom, dlaczego nie skorzystać, jeżeli się potrzebuje?

 

Podnajęcie wynajmowanego lokalu.

Średnio za wynajęcie małego mieszkania w Anglii (w rejonie West Midlands) płacisz ponad £400-500, za duży dom £500-600. Przemyśl czy warto się gnieść, jeżeli możesz mieć 2krotnie większą powierzchnię często za tą samą cenę. Poza tym jak masz większy dom to możesz odnająć np. pokój na parterze. Spójrz na sprawę trochę z innego punktu widzenia.

Np. w dzisiejszych ogłoszeniach mieszkanie 2-bedroom flat, czyli salon +2 sypialnie+ kuchnia + łazienka) 6 minut od centrum do wynajęcia za £540. Dwie ulice obok dom 2-bedroom house, czyli 2 pokoje na parterze 2 x tzw. reception room + na piętrze 2 sypialnie + kuchnia + łazienka + dodatkowe WC + ogród) kosztują £580. Różnica na koszcie wynajmu za 1 miesiąc £40.

Co z tego wynika? Opcja 1 podnosisz standard życia. Jak cię stać to zyskasz to za 4 dychy masz wygodne „lotnisko” i większą niezależność, nie masz sąsiadów nad głową i pod podłogą, zyskujesz ogródek. Chyba całkiem nieźle, jeśli się lubi komfort, albo ma dzieciaki, albo pracę w domu wymagającą posiadania biura.

Opcja nr.2 wynajmujesz i dzielisz mieszkanie z kimś np. z ze znajomym. Gdy wynajmiecie dom zyskujecie 2 pokoje, do których można zaprosić następnych 2 znajomych. Wtedy składka na mieszkanie dzielona jest na 4, a więc cała czwórka płaci prawie o połowę niższy czynsz. Tworzysz coś w rodzaju nieoficjalnego „sharing house”. Bardzo popularny system wśród studentów i osób „tymczasowo samotnych” tzn. gdy tu zarabiamy, a rodzinka siedzi w PL.

Opcja 3, to mieszkanie na górze i odnajęcie tych pokoi na dole. Zakładając, że jeden pokój jest mały dostaniesz £40 na tydzień, a drugi duży dostaniesz £60 tygodniowo. Od razu widać, że nawet przy odnajęciu jednego pokoju, po tygodniu zaczynasz zarabiać. Boisz się, bo podatki czy zastrzeżenia w umowie? Haczyki są po to, aby nie dać się powiesić.

Pierwsze przeczytaj umowę, większość nie ma klauzuli zabraniającej. Jest duża konkurencja, sporo mieszkań do wyboru, więc agencja/landlord (czyli właściciel) dba o wynajęcie, a nie o takie szczegóły, byle tylko czynsz kasować. Co do podatków, jak nie chcesz podnajmować na lewo to je płacisz lub starasz się działać w ramach kwoty zwolnionej.

Generalnie masz dwa podatki, pierwszy naliczają od ilości osób zamieszkujących lokal – chcesz być ok zgłaszasz odpowiednią ilość zamieszkujących osób do opłaty council tax (podatek od zamieszkania) płacisz za nich taks i masz z głowy. Nie chcesz to się nie przyznajesz, ale jedna sprawa. Kombinacja płacę od 2 osób, a mieszkają 4 przejdzie, nie złapią cię dopóki ktoś nie doniesie. Kombinacja nie będę płacił w ogóle odpada i tak cię urzędasy złapią, spodziewaj się pisemka i sądu po 3-4 latach.

Urzędy nie popuszczą, a wielu emigrantów ma z tym problemy, najczęściej nie dlatego, że nie chcieli zapłacić, z zupełnie innego powodu. Właściciel i agencja lubi zapewniać, że ten podatek jest wliczony w czynsz, a prawie nigdy nie jest. Wynajmujący jest przekonany, iż landlord zapłacił, a tu guzik z pętelką, bo tego nie zrobił. Wynajmujący nie sprawdził, przeprowadził się kilka razy i nagle wielka niespodzianka , bo po latach otrzymał wezwanie do zapłaty!

Druga sprawa to opodatkowanie dochodu, jaki uzyskasz z tytułu wynajmu lokalu. Obecnie dochód do 10 tys. rocznie jest zwolniony od opodatkowania, więc problem pojawia się, gdy przekroczysz tą kwotę. Szczerze mówiąc, jeżeli dwójka osób podnajmuje to nie jest problem, jedno z nich może mniej zarabia np. jedno „siedzi” na zasiłkach lub nie ma pełnego etatu. Pojedyncze osoby raczej mają z tym problem i niestety najczęściej odnajmują na lewo. Jednak przy wynajęciu 1 pokoju i nie przekroczeniu dochodu 4 tys. z wynajmu, nie ma problemu bez względu na to ile zarabiasz. ( Więcej szczegółów o rent a room scheme znajdziesz poniżej.)

 

funty-angielskie3

 

Kupić czy wynająć mieszkanie?

Coraz więcej ludzi decyduje się na wynajem domu/mieszkania, a nawet pojedynczego pokoju. W Anglii to nadal świetny interes, banki stawiają coraz więcej wymagań i nie każdy może sobie pozwolić na zakup własnego lokum, do tego sporo tutaj emigrantów i studentów, dlatego właściciele domów nadal czerpią na tym spore zyski.

Warto się jednak zastanowić, bo najczęściej rata kredytu hipotecznego jest zbliżona do miesięcznego czynszu. Teraz ceny czynszów znów podskoczyły, a umowy wynajmu podpisuje się tu zwyczajowo na 6, 12,18 miesięcy, trzeba spodziewać się podwyżki przy przedłużeniu kontraktu. Nawet, jeżeli akurat nie podniosą czynszu, to są inne czynniki przemawiające za kupieniem domu na kredyt a nie wynajmowaniem. Oczywiście, jeżeli masz zamiar być tu dłużej, wyemigrowałeś na stałę, lub planujesz wynająć mieszkanie w Anglii po powrocie do Polski.

Przykłady z życia? Koleżanka płaciła za mieszkanie 2-bedroom £520, kupiła dom 3–bedroom i rata wynosi £370. Miała 20% wartości na pierwszą wpłatę i oprocentowanie kredytu ok 3,5%. W przypadku mojego domu zostało wpłacone 10% i chociaż kredyt jest na 1.9% to płacę o £17 więcej niż poprzednio za za czynsz. Nie narzekam, bo wybrałam dom dużo większy i 5 min. Centrum. Ona akurat ma „gorszą” lokalizację co do centrum, ale za to ma 2 min. do pracy, a tego można pozazdrościć!

Korzyści przecież nie są na płaceniu rentu (rent=czynsz)! Płace za siebie, a nie wypycham kieszeni obcemu i kiedyś ten dom stanie się moją własnością. Rachunek prosty 12 miesięcy razy £600 to £7 200 rocznie, tyle mogę ładować w swoją inwestycję rocznie, gdy nie nadpłacałam. Dlaczego dofinansowywać kogoś, kiedy można siebie?

Tu kilka spraw okazuje się ważnych np. negocjacja warunków kredytu, czyli im większe zarobki i pierwsza wpłata tym taniej i łatwiej otrzymać kredyt. Pierwsza wpłata to zwyczajowo 10% wartości domu, ale jeżeli bierzesz kredyt za pośrednictwem agencji to 5% najczęściej wystarczy. Oby tylko mieć dobrą historię kredytową, emigrantom też chetnie dają kredyty hipoteczne! Jeżeli kupujesz pierwszy raz dom w Anglii, będzie dużo taniej (pamiętaj, aby się załapać na korzyści płynące ze „statutu” first time buyer)

Jeżeli myślisz o zakupie nieruchomości pod wynajem (na kolejny kredyt), powinieneś wiedzieć, że tym razem musisz mieć uzbieraną wyższą kwotę uzbieraną na pierwszą wpłatę. Morgage dla domu prywatnego to 5-10% i niestety 30%, gdy kupujesz nieruchomość pod wynajem. Oczywiście możesz łatwo wybrnąć z tego np. prywatny dom spłaciłeś w 30%, jego przeznaczyć na wynajęcie i np. przeprowadzić się do nowego. Jest też sporo innych myków jak konsolidacja kredytów hipotecznych, remorgage i inne bajery.

 

funty-angielskie3

 

Wynajęcie domu, gdy płacisz kredyt hipoteczny.

Często właściciele obawiają się wynająć pokój, bo w warunkach umowy z bankiem lub w obowiązkowym ubezpieczeniu domu pojawiło się, że permanentnie będą zamieszkiwały tylko wymienione osoby np. mąż i żona, a tu nagle pojawia się obcy lokator. Po co brać pod uwagę jakiś zalań, bo strzeliła rura czy pożarów, ani innych czarnych scenariuszy w trakcie których ktoś, ktoś by odkrył dodatkowego lokatora, i przeżywać stresy?

Jeżeli chcesz wynająć to wynajmujesz  – masz prawo wynajmować pokoje tzw. logers, czyli lokatorom zamieszkującym w jednej nieruchomości z właścicielem. Nikt do tego się nie przyczepi. Ile zarobisz to już inna sprawa do 4 tys. rocznie wolno ci zarobić na wynajmie lokalu i nie płacisz podatku, bez względu na to ile zarabiasz. Jeżeli interesuje cię jak to zrobić i dokładna liczba to sprawdź w urzędzie, jakie są aktualnie warunki rent a room scheme.

https://www.gov.uk/rent-room-in-your-home/the-rent-a-room-scheme

W uproszczeniu sprawy mają się tak: jedynie, co to sprawdzasz na wstępie to ubezpieczenie i wynajmujesz. Na lodgers nie potrzebujesz żadnej zgody z banku, a oni nie potrzebują żadnej umowy wynajmu. Możesz im coś tam napisać, ale w świetle obecnego prawa nie musisz, jest to umowa ustna.

Logers płacą ci czynsz, zapisujesz sobie w notesie ile i kiedy dali. Jak chcą potwierdzenia to piszesz na karteczce i podpisujesz i koniec. Chcesz wyglądać profesjonalnie idziesz do sklepu np. Staplers i za £5-7 kupujesz bloczek druczków (rent book) i z klasą wydajesz paragony.

Co do podatku to po prostu wypełniasz tzw. Self Assessment na koniec roku. Wpisujesz w rubryczkę zysk z wynajmu, odliczasz koszty itp. Jak zarobiłeś więcej niż 4 tys to niestety podatek się królowej należy. Generalnie to podatek bedzie polaczony z Income Tax, a w ramach lekturki na ten temat polecam dokument

https://www.gov.uk/browse/housing/landlords

 

funty-angielskie3

 

Więcej szczegółów o podatkach płaconych od wynajęcia.

Residential lettings, czyli wynajęcie nieruchomości jako zakwaterowanie osobom prywatnym jest traktowane przez sytem podatkowy inaczej, niż wynajmowane na okres wakacyjny.

Obliczasz zysk netto (net profit) i od tego płacisz. Chwytasz za kalkulator i sumujesz wszystko, co otrzymałeś w ramach czynszu, od tego odejmujesz wszystkie koszty i gotowe.. Jeżeli odnajmujesz więcej niż jedną nieruchomość, sumujesz dochody i koszty wszystkich lokali.  Nie zapomnij odliczyć ulgi z tytułu zużycia (wear and tear allowance – obecnie 10% net profit)

Zasada jest póki co, jeśli całkowity dochód z nieruchomości znajdujących się na terenie Wielkiej Brytanii wyniósł £68,000, musisz wpisać uzyskaną kwotę na stronach deklaracji podatkowej dotyczących gruntów i nieruchomości (land and property pages) i osobno zamieścić wykaz poniesionych wydatków. Najczęściej zarabiasz mniej niż 68 tys., więc możesz zsumować wszystkie poniesione wydatki i umieścić je w deklaracji, jako pojedynczą kwotę. Najprościej złóż deklarację podatkową przez Internet. Wszystkie obliczenia zostaną wykonane automatycznie na podstawie wprowadzonych danych.

Jeżeli nie masz swojego księgowego, szczegóły o kosztach i ulgach odliczanych od dochodu z tytułu wynajmu nieruchomości najłatwiej sprawdzić na necie

https://www.gov.uk/renting-out-a-property/paying-tax

 

funty-angielskie3

 

Formalności do załatwienia, gdy wynajmujemy swój dom.

Zakładam, że nie będziesz wynajmował na lewiznę, więc jeżeli interesuje cię opcja na czarno drogi emigrancie, to już nie czytaj dalej :mrgreen:

W Wielkiej Brytanii prawo nie jest wszędzie jednakowe, ale rejestracja wynajmu jest obowiązkowa tylko w Szkocji. Jeżeli tam mieszkasz musisz być zarejestrowany jako landlord w Local Authority (urząd miasta). Jednak warto zarejestrować się w National Landlord Association, przy okazji eksperci doradzą nawet doradzają jak wystartować. Uwaga za to się płaci, ostatnio ci zarejestrowanie płacili za „bycie certyfikowanym landlordem” £80 rocznie.

Natomiast powinieneś zadbać o inne certyfikaty. Musisz posiadać:

  • EPC – Energy Perfomance Certification, jest ważny przez 10 lat, cena w zależności od regionu średnio £100
  • Certyfikat Gas Safety – ważny przez 12 miesięcy, cena £50-80
  • Certyfikat Electrical Safety – ważny przez 12 miesięcy, cena £70-120

W przypadku, gdy dom jest duży, zainteresuj się HMO. Szczegóły na temat swoich obowiązków możesz sprawdzić na rządowej stronie https://www.gov.uk/private-renting/your-landlords-safety-responsibilities

 

funty-angielskie3

 

Wynajęcie domu przez agencje nieruchomości.

Wszystkie te kwestie, procedury i formalności mogą być załatwione przez agencję wynajmu nieruchomości. Odpadnie ci również problem z lokatorem w przypadku awarii, klient dzwoni do nich i oni wysyłają swoich macherów. Oczywiście musisz zastrzec limit, najczęściej naprawiają usterki do £100, bez zawracania ci głowy. Droższe naprawy uzgadniane są telefonicznie. Agencje ułatwiają życie, ale wybieraj ostrożnie, renomowana za opiekę nad nieruchomością (znajdowanie lokatorów, umowy, pobieranie czynszu itp.) pobierają opłaty najczęściej od 5 do 11% wartości miesięcznego czynszu. Niektóre agencje naliczają osobno za tzw. management service ( płacenie rachunków za właściciela, przeprowadzaniu inspekcji, fachowców i nadzór napraw, czy renowacji) najczęściej 5% wartości miesięcznego czynszu.

 

Inne sposoby na podreperowanie swoich finansów znajdziesz w Inne reportaże z cyklu „Deszcz pieniędzy”

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*