panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

komentarze_na_blogu

Komentarze na blogu.

| 2 Comments

 

Jak dostawać więcej komentarzy na blogu? Każdy bloger lubi dostawać komentarze (ja też, przy okazji dzięki wszystkim za komentarze i maile 😀 ) i czasem zastanawia się czy na pewno dostaje ich satysfakcjonującą ilość, a nawet zdarza się , że narzeka, bo jest ich za mało. Osobiście mam ich ile mam i jest fajnie, ale podzielę się z Wami, co ma największy wpływ na ilość komentarzy na blogu jak zastosowanie tego wygląda w praktyce.

Najbardziej oczywistą sprawą jest systematyczne publikowanie treści wywołujących zainteresowanie i emocje. Bloger powinien dać się poznać bliżej swoim czytelnikom i dzielić się swoimi emocjami, ale robiąc to napotyka kilka przeszkód np. temat, jak sprawić, aby techniczne wywody wzbudzały emocje?  Do tego nie każdy ma umiejętność, czy łatwość wyrażania emocji i co ma zabawić się w aktora?

Różnie są opinie, ale wg mnie bloger mimo wszystko powinien pozostać naturalny, być sobą i nie silić się na to, aby podciągać i pisać coś lub w dokładny sposób, jakiego ludzie od niego oczekują. Robiąc „pod publikę” może zniechęcić tą „sztuczną grą” swoich czytelników i nawet nie zauważyć, gdy jego blog przestanie naturalnie tętnić życiem, a stanie się kolejnym bezbarwnym produktem na rynku. Nawet traktując blog jak biznes, trzeba zadbać o jego indywidualność, a treść powinna być oryginalna.

Pozostanie sobą nie zwalnia go od publikowania wartościowych treści, dbania, aby to, co mówi budziło zainteresowanie i w miarę zaspokajało informacyjne zapotrzebowanie czytelnika. Krótko mówiąc jak blog jest dobry to znajdzie swoje grono zainteresowanych. Co wcale nie oznacza, że jak nie ma czytelników i komentatorów to blog automatycznie jest do dupy. Zapewniam, że są na sieci blogi, które są bardzo dobre, a mają tylko garstkę odwiedzających. Dlaczego?

Komentarze to sprawa złożona, oprócz zawartości na blogu, sposobu pisania, lenistwa i stopnia zainteresowania/zanudzenia czytelników to ich ilość to wypadkowa jeszcze innych czynników, o których nawet czasem nie zdajemy sobie sprawy .Oczywiście jednym z zadań blogera jest zachęcenie czytelnika do zostawienia komentarza, ale oprócz pobudzenia czytelnika do myślenia i akcji, jest jeszcze sporo innych powodów, aby komentarzy nie było. Np. blog może być nowy, albo słabo pokazywany przez wyszukiwarki.

Częste dodawanie nowych wpisów i SEO optymalizacja powoduje, że jest on bardziej widoczny w wyszukiwarkach. Niby jak ludzie mają czytać i komentować, jak nie wiedzą, że blog istnieje?  Nie dowiedzą się o blogu, czy nowym poście jak wyszukiwarka pokaże na jednej z ostatnich stron.  Oczywiście, że adres bloga może być inaczej rozpowszechniany, czy zapamiętany przez czytelnika, ale im więcej wizytorów tym większe szanse na komentarz.

Ilość komentarzy jest ściśle powiązana z ilością odwiedzających Twojego bloga. Polecaj swojego bloga zarówno wśród swoich znajomych, udostępniaj w mediach społecznościowych chociażby na Facebooku, wchodź na fora i inne blogi. Przeglądanie inne blogi, szczególnie o podobnej tematyce i sam komentuj. Teoretycznie działa tu zasada „jak Kuba bogu, tak bóg Kubie”, w praktyce jak statystyki pokazują, że jeżeli skomentujesz 100 blogów, to ok. 50 autorów stron internetowych, czyli zaledwie połowa zobaczy Twojego bloga, a 5 – 7 z nich zostanie Twoimi stałymi wizytorami.

Wydaje się mało, ale nie zapominaj, że jeżeli zostawisz ciekawy komentarz, to możesz liczyć jeszcze na dwie sprawy. Pierwsze to odpowiedź lub dyskusja z autorem, a drugie to czytelnicy też mogą zainteresowani Twoją wypowiedzią odwiedzić Twój blog. Przykład dłuższej dyskusji z czytelnikiem z ostatnich dni możesz zobaczyć tutaj.

Niektóre wpisy są chętniej komentowane niż pozostałe. Czasem chodzi o tematykę, która sama w sobie kusi do zabrania  głosu – przykład tutaj, albo generalnie są to takie posty, które są nastawione na otrzymanie odpowiedzi i z reguły są zakończone pytaniem do czytelnika, co On sądzi o danej sprawie. Można powiedzieć, że z góry są tak skonstruowane, aby odwiedzający blog wypowiedział się niezależnie od posiadanej wiedzy, czy zainteresowań.  Przykład znajdziesz tutaj.

Są wpisy, które z samej natury pozostają bez komentarzy. Wśród nich na czołowe miejsce wybijają się dwa rodzaje. Pierwszy z nich to teksty typu „nic dodać, nic ująć”. One są napisane tak wyczerpująco w danej kwestii, że czytelnikowi prawie nie pozostaje nic do dodania, bo „wszystko już zostało powiedziane”. Drugi rodzaj postów nie komentowanych to teksty z pogranicza tabu społecznego, u mnie najlepszym przykładem jest kategoria opowiadań erotycznych, gdzie komentarze prawie się nie pojawiają, albo są takie, że aż głupio je upowszechniać – przykład.

Polityka komentarzy to kolejna ważna sprawa, mająca wpływ na ilość komentarzy. Jak wiadomo komentarze najczęściej są moderowane, przecież nikt nie lubi spamu, a moderacja wypowiedzi czytelników to jeden ze sposobów walki ze spamem. Generalnie nikt nie przepuści komentarza typu „fajny blog, wpadnij do mnie i adres innej strony internetowej” To się zdarza tylko czasami i graniczy z cudem, na tym blogu moje3po3 przeszło tylko raz.

Autor bloga publikuje najczęściej komentarze ciekawe i wnoszące nowe treści, nawet jeżeli nie zgadza się z poglądami reprezentowanymi przez wypowiadającą się osobę, jak na przykład tutaj. Chętnie też umieszcza się zabawne fotki i treści – przykład. Najlepiej wypowiadać się z zachowaniem jakiś reguł przyzwoitości, bo wypowiedzi hejterów się najczęściej nie przepuszcza, chyba, że ręka świerzbi, aby na takiego popyskować.

Więcej komentarzy otrzymujemy, gdy na blogu jest przyzwolenie do na zostawienie autoreklamy.  Dotyczy to całej witryny, albo niektórych wpisów, które niosą bezpośrednią korzyść dla komentującej osoby – czyli z góry wiadomo, że możesz zostawić namiary na swojego bloga czy biznes. (Osoba komentująca ma korzyść z tego, że umieści komentarz do wpisu w postaci reklamy samego siebie, lub swojego bloga – przykład tutaj)

Są blogi, które wręcz zachęcają do reklamowania, ja akurat tego nie robię, bo lubię naturalne komentarze od serca, ale wspomnę o dwóch trikach. Używanie funkcji powiadomienia o odpowiedziach pod komentarzami, ona w niejaki sposób “zmusza” do tego, aby powrócić ponownie i dodać jeszcze parę słów do dyskusji. Niezła sprawa na blogach, które mają kilka komentarzy, ale przekleństwo gdy na blogu jest kilkadziesiąt, czy kilkaset komentarzy do każdego wpisu. Ciągłe powiadomienia w postaci lawiny maili z informacją o nowym komentarzu może wyprowadzić z równowagi nawet najspokojniejszego.

Drugi trick to wtyczka np. Comment Luv. Ta wtyczka potrafi znaleźć URL witryny komentującej, czyli oprócz komentarza dodaje link do Twojego ostatniego wpisu na blogu. Ja nie jestem jej zwolennikiem z zupełnie innych przyczyn, dlatego nie mam jej zainstalowanej, ale faktycznie działa bardzo korzystnie w kwestii generowania większej ilości komentarzy na blogach.

Wymagany podpis i mail w komentarzu, czy opcja anonimowa? Moim skromnym zdaniem najlepiej, aby tą decyzję pozostawić czytelnikowi. Strony nastawione na budowanie swojej potencjalnej listy e-mailowej, wymagają pozostawienia adresu, co może zniechęcać czytelników obawiających się spamowania skrzynki pocztowej, a także na niektóre tematy czytelnicy wolą zachować anonimowość swoich wypowiedzi. Strony mające włączoną tylko anonimową opcję komentarzy, zniechęcają tych, którzy chcieliby zostawić link do witryny, którą prowadzą.

Na tym blogu na samym początku, pozostawienie maila było obowiązkowe, w tym momencie nie jest i komentarzy jest zdecydowanie więcej. Ten, kto ma ochotę maila zostawia, ale ja i tak nie rozsyłam reklam i spamu. Jednak kwestia anonimowości to decyzja samego autora, a na nią mają wpływ nie tylko jego preferencje, ale także tematyka i cele bloga.

Największe błędy? Wg mnie spam, żebractwo i zagrania typu kom za kom, obs za obs…

 

 

Udostępnij na:

2 Comments

  1. Baaaardzo chę skomentować, ale nie wiem co napisać. Mojego bloga już zamknęłam, nikt go nie czytał, komentarzy nie było chyba, że w drodze wymiany kom za kom. Miałam dość prania brudów na internecie, straciłam motywację, ale bardzo tęsknie za blogowym pamiętnikiem.

    Agata

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*