panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

kapelusz_kowbojski_damski

Kowbojska nuta.

| 0 comments

Ładnie wyglądasz w tych jasnych jeansach i rozpiętej koszuli… Coś mi chodzi po głowie, to pewnie przez tą piosenkę… rasowe country… Siądź na tej kozetce, nie z tej strony, tak tu na końcu. Obejmij mnie i pocałuj… Tak, teraz… Zamknij oczy i nie otwieraj, dopóki ci nie pozwolę. Daj mi 2-3 minutki zaraz wracam… Tylko nie podglądaj!

Już jestem, poczekaj tylko pogłośnię muzykę… tak teraz jest dobrze. Popycham cię delikatnie, połóż plecy na kozetkę… głowa ci odrobinę spada na dół, przysuń się, tak dupcia może wystawać. Całuję cię delikatnie, moje wilgotne usta powoli się obniżają i szybko mijając szyję, zatrzymują się na dłuższą chwilę na twojej klatce… Nie otwieraj oczu! Poddawaj się pieszczotom leniwie i nie podglądaj!

Rozpinam twój rozporek, lubię takie czarne majtusie na szerokiej gumie. Droczę się nią przez moment, zahaczając brodą o rosnącego kutaska. Całuje go przez materiał, wargami dociskając mocniej, łapiąc go co chwilkę, albo delikatnie podgryzam twoje jajeczka. Niech rośnie, niech się napręża… tak, poczekam, aż zniecierpliwiony wychyli główkę z majtek. Nie otwieraj oczu!

Zębami osuwam gumkę, aby ułatwić mu drogę do mych ust. Liżę jego czubek, ustami zatapiam go i języczkiem przesuwam skórkę. Moje wargi pchają ją w dół, a twoje majtki zsuwają się posłusznie niżej i niżej. Ssając twojego kutaska, ręką pieszczę twoje jajeczka i wyciągam je powoli na wierzch. Teraz je poliże, a rękę przesunę wyżej, czas pobawić się twoim nabrzmiałym hujeczkiem.

Doję twoje jajeczka, są coraz twardsze… tak, takie lubię… Skórka na jajkach się kurczy w regularne zmarszczki, a skórka na kutasku się pręży i coraz szybciej przesuwa w górę i w dół. Żegnajcie jajeczka, czas na polizanie sąsiada wyżej. Kutasek, aż zakołysał się, a może się ukłonił, gdy go wypuściłam z ręki. Choć tu skarbie, wskakuj do buźki! Tak, poślizgam się ustami coraz niżej, niżej i niżej… aż moje wargi będą zahaczać o twoje jajka… Wzdychać możesz, ale nie otwieraj oczu!

Obśliniłam ci go strasznie, aż jajeczka się pomoczyły. Tak, taki mi się podoba, mokry, wielki i sztywny. Nie otwieraj oczu, idę na chwile z drugiej strony… tak daj namiętnego buziaczka. Przesuń się, pociągnę cię trochę do mnie. Dobrze pocałuj cipkę, nie liz mi jej, przesuń się jeszcze…Tak, głowa na dół i ręce też, tak podsuń pupę na kozetkę…

Ślicznie tak wyglądasz w na kozetce, przełożony jak mostek i ten twój sztywny hujek też się pięknie prezentuje. Nie otwieraj oczu muszę wejść na kozetkę! Tak siądę na niego cipką, akurat słychać szybszy kawałek… Wbijam się raptownie na twojego kutaska i ujeżdżam jak konika. Możesz otworzyć oczy. Co tak patrzysz? Nie podoba ci się mój kowbojski kapelusz? Uśmiechasz się do kozaczków, ale masz minkę… Ja naga w kapeluszu i kozaczkach … a ty jeansy i rozpięta koszula… i ta muzyka… Wio koniku, wio…

Trochę szybciej, chwytam za kołnierzyk twojej koszuli jak za uzdę i jadę… trochę szybciej, chwycę za boki koszuli jak za lejce i pojadę szybciej… tak, tak jak w prawdziwym galopie, dupcia się odrywa od siodła i z impetem wraca na miejsce… Wio koniku, wio…Włosy mi podskakują do góry i opadają na plecy, gdy ponownie nabijam się na twojego kutaska.  Jeszcze szybciej… Wio koniku, wio…

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .